PYTANIE

16.09.06, 11:56
jestem pracownikiem uniwersytetu w polsce. w polowie pazdziernika jade do
Ottawy na konferencje. mam chcec zostac w Kanadzie i nie wracac do vaterLANDU.
Poradzcie czy to mam sens?
Myslelem o pracy w szkole polonijnej jakiejs instytucji zwiazanej z Polonią.
Jakie sa szanse na znalezienie pracy??
nie mysle o pracy na budowie.
Mam doktorat z n. humanistycznych.
    • silling Re: PYTANIE 16.09.06, 14:45
      nie ma sensu,
      po pierwsze to jest nielegalne
      i zawsze cie moga deportowac,
      po drugie bez work permit to masz tylko szanse
      na znalezienie pracy na czarno
      w jakiejs polskiej piekarni czy sklepie

      duzo latwiej znalezc cos rozsadnego w UK, irlandii, szwecji,
      portogalii, wloszech, czechach albo hiszpanii
    • ertes Re: PYTANIE 16.09.06, 15:57
      Nie masz zadnych szans na prace z tym zawodem.
      Legalnie rowniez nie mozesz zostac.
      Polonisci sa/byli potrezbni do szkolek sobotnich ale i to zamiera powoli.
    • julka781 Re: PYTANIE 17.09.06, 00:58
      Ja po ukończeniu studiów wyższych (w Polsce), stoję na stoisku z wędlinami za
      $7,75 i pracuję w sobotniej polskiej szkole 2.5 godz. w sobotę. Perspektywy
      znikome. Co najwyżej jeśli zdam Toefla zakwalifikują mnie na ten sam kierunek
      (na tutejszym uniwerku) - rok trzeci. Ot i wszystko czego można spodziewać po
      Kanadzie A mudzę dodać że pukałam w nie jedne drzwi o pracę w swoim zawodzie.
      Ale powodzonka i wytrwałości życzę Julka
      • ertes Re: PYTANIE 17.09.06, 02:15
        Nie, to nie ze tylko tyle mozna sie spodziewac po Kanadzie. To tylko tyle mozesz
        sie spodziewac po sobie i swoim zawodzie.
        A moze wydawalo sie ze dolary leza na ziemi i tylko trezba sie schylac a tu
        nieprawda gdyz do wszystkiego trzeba dojsc wlasna, ciezka praca.
        Ale jak sie chce to mozna i to jest wlasnie piekno tego kraju gdzie liczy sie na
        siebie a nie na innych.
      • za_morzem Re: PYTANIE 17.09.06, 04:13
        trzeba przyznac ze kupa humanistycznych kierunkow w polsce byla o kant d... obic
        nie studiowalo sie po to zeby pracowac w zawodzie ale zeby skonczyc "studia".
        jakies arabistyki, mongolistyki, sinologie.
        who needs it.
        w ameryce jest inaczej.
        wiekszosc szkoli sie dwa lata technicznie i to juz jest uwazane tutaj za
        "wyksztalcenie wyzsze". to nic ze uwazaja ze do chin da sie dojechac pociagiem
        ale w swoim ogrodku sa ok. i o to chodzi.
        potem idzie sie do pracy i juz.

        julka brzmisz troche tragicznie i chyba tracisz czas.
        wez pozyczke i idz na dwuletni kurs o jakims profilu medycznym.
        po tych dwoch latach powinnas dostac na start z 25$/h.
        to sie po prostu bardziej oplaca niz wegetowac za 7$/h.
        choc szczerze, jesli naprawde za tyle pracujesz to nie masz zbyt duzej sily
        przebicia. wez sie w garsc!!!

        • skir.dhu Re: PYTANIE 17.09.06, 16:04
          Poniewaz rowniez posiadam PhD w naukach humanistycznych, odpowiem Ci z wlasnego
          doswiadczenia. Po pierwsze: na jakiej zasadzie chcesz pozostac w Kanadzie po
          konferencji? Nielegalnie? No to juz z zalozenia jest bez sensu, bo nikt w
          sensownej instytucji Cie nie zatrudni, pozostanie Ci bawienie dzieci,
          sprzatanie itp. Jezeli faktycznie jestes zainteresowana praca na uczelni w
          Kanadzie, szukaj mozliwosci roznych fellowships oferowanych przez wiekszosc
          uniwersytetow. Ja co roku (obecnie UofT) mam kilkoro gosci z Polski, ktorzy
          pracuja na moim faculty w swoich dziedzinach (filozofia, polonistyka,
          lingwistyka, rusycystyka, slavistyka, badania jezyka, historia, no duzo tego
          jest). Przyjezdzaja na rok lub 2 fellowship, niektorzy juz od lat, wielu lat
          jezdza od uniwersytetu na uniwersytet po calej Ameryce Polnocnej od kontraktu
          do kontraktu, zdobywaja wiedze, buduja network, zyja w miare przyzwoicie choc
          to jest rozwiazanie raczej wylacznie dla osob samotnych. Wbrew pozorom,
          otrzymanie fellowship jako kandydat nauk humanistycznych jest najczesciej
          latwiejsze niz przy naukach medycznych badz technicznych. Przyczyna jest
          prosta, milion darowizny od hojnego fundatora dla naszego faculty moze zapewnic
          badania o wiele wiekszej ilosci ludzi niz taki sam milion dany medykow - my
          glownie czytami i gadamy, nie potrzebujemy rozbudowanych laboratoriow smile)))
          Tak wiec jesli faktycznie jestes zainteresowana praca w Kanadzie, w czasie
          konferencji buduj network, szukaj kontaktow z ludzmi zajmujacymi sie tym, co Ty
          i szukaj mozliwosci kontraktu. Wszelkie pomysly o po prostu pozostaniu po
          konferencji to jakas partyzantka na miare dzialan 30 lat temu. Zycze Ci
          powodzenia, nie ma zadnych powodow zebys nie mogla popracowac tutaj przez jakis
          czas jezeli to sobie rozsadnie zaplanujesz.
          Skir Dhu
          • soup.nazi Re: PYTANIE 18.09.06, 18:26
            skir.dhu napisała:

            > Poniewaz rowniez posiadam PhD w naukach humanistycznych

            Nie wiadomo co prawda dlaczego to wtracilas (mozna sie domyslac) ale za to
            wiadomo, ze to jest taki PhD dla ubogich, taki na niby.
        • viiking Re: PYTANIE 17.09.06, 19:29
          <wiekszosc szkoli sie dwa lata technicznie i to juz jest uwazane tutaj za
          "wyksztalcenie wyzsze". to nic ze uwazaja ze do chin da sie dojechac pociagiem>

          Tak jest. Przecietny Kanadyjczyk wie tylko to co robi na codzien.
          Wsrod tlumu wyrozniaja sie ci co potrafia jednym tchem wymienic imiona wszystkich reniferow Sw. Mikolaja. Bo to oznacza, ze maja zainteresowania pozawodowe.
          • ertes Re: PYTANIE 17.09.06, 20:19
            Cale szczescie ze tylu inteligentnych Polakow przyjechalo do Kanady bo inaczej
            to by tu nadal polowano na bobry i strzelano z luku. Tacy zamorzem, viking i
            inni pokazali jak POlacy potrafia zbudowac bogaty kraj do ktorego ciagna ludzie
            z calego swiata a polska mysl naukowa i techniczna jest znana na calym swiecie
            juz nie wspominajac o tym ze swiat odkrywali sami polscy podroznicy.
            Bo przeciez POlacy to taki doskonale wyksztalcony narod, nie to co te glupie
            kanadole.
            • za_morzem Re: PYTANIE 18.09.06, 02:47
              nie ma co sie sie tak bulwersowac.
              byc moze wlasnie to pragmatyczne podejscie do treningu zawodowego jest powodem
              sukcesu ameryki polnocnej: ograniczono czas nauki do niezbednego minimum.

              tu programista uczy sie przez dwa lata i idzie do roboty zamiast jakichs 5 lat
              na uniwerku jak to jest w polsce.
              niewatpliwie jest to oszczednosc czasu, energii i duzo wieksza elastycznosc niz
              europejski nacisk na 'klasyczne' wyksztalcenie.

              dla gospodarki to nieistotne o czym po pracy rozmawia spawacz czy inny
              administrator sieci. najlepiej jesli wogole nie mysli i nie rozmawia tylko
              oglada tv lub video z poradnikami jak zyc i do czego dazyc "made in hollywood".
              interesuje sie tym jaki piersionek dostala paris hilton od swojego nowego
              bojfrenda i z kim ona go zdradzila a kim on ja. jaki nowy motor kupil jay leno i
              ile wazy bragelina.
              w przerwach miedzy konsumcja wszelakiego rodzaju bo konsumpcja wspiera swoj kraj.
        • julka781 Do "zza morza" 18.09.06, 01:27
          Dzieki za podpowiedz. Ale myślę że nie jestem odosobniona w swoich zarobkach.
          W Tim Hortons i każdym innym tego typu miejscu dają $ 7,75 na start. Na nic
          innego liczyć nie mogę ponieważ nie znam wystarczająco języka a pozatym chodzę
          do dziennej szkoły ( English Second L.) wiec nie jestem dyspozycyjna. Na
          dokładkę nie mam żadnego doświadczenia ponieważ jestem tutaj (dopiero albo aż) 2
          lata. Napisałeś o coś kierunku medycznym. No właśnie co byś polecał ? Dzieki
          za sugestię. Pozdrawiam
          • za_morzem Re: Do "zza morza" 18.09.06, 02:07
            praca w kanadzie bez jakichkolwiek kwalifikacji jest zupelnie bez sensu.
            prawdopodobnie nie przeskoczysz nigdy 15$ chyba ze zalapiesz sie do jakiejs
            fabryki gdzie zaplaca ci wiecej za prace na tasmie ale to juz zalezy od tego
            czego ktos oczekuje od zycia.
            dobrze wybrany roczny czy dwuletni kurs ustawia cie zupelnie w "different ball
            game" i po jego skonczeniu twoje zarobki realnie moga sie zaczynac od 20-25$/h
            co juz zaczyna byc sensowne.
            zawsze najciezsze jest zdobycie pierwszej pracy po szkole, poniewaz teraz
            ekonomia jest niezla to jest wyjatkowo dobry czas na zaczecie.
            masz prawie pewne ze bezposrednio po ukonczeniu szkoly osiagasz to co sobie
            zamierzylas.

            praca za 7$/h to strata czasu, jak najszybciej znajdz sobie jakis kurs, bierz
            pozyczke i zaczynaj nauke zebys nie ominela dobrego okresu na zaczecie pracy.

            kursy sa rozne:
            nursing, radiologist technician, ultrasound technician itepe, itede, sama musisz
            zrobic research.
            po ukonczeniu niektorych mozesz dosc szybko, bez problemu dojsc do 30$/h.
          • matylda26 Re: Do "julka781" 19.09.06, 01:24
            hej,

            jako ze ucze sie w szkole jezyka to jestem troche na biezaco z tematem szukania
            pracy
            ostatnio jedna dziewczyna z mojej klasy zalapala sie do Tima i dostala na
            poczatek 9.50$/h a po 3 miesiacach podwyzka dodajac ze nigdy wczesniej na oczy
            nie widziala sera zoltego i musi sie wszystkiego uczyc smile
            druga z dziewczyn zlozyla aplikacje do McDonald-a i na poczatek zaproponowali
            jej 9.30$/h
            w Walmarcie po roku koles z mojego bloku dostal 11$/h

            musialabys sie mocno starac zeby znalezc prace tutaj ponizej 9$

            pozdrawiam
            • julka781 Do Matyldy 19.09.06, 14:46
              Tutaj to znaczy gdzie ? W jakiej prowincji ?
        • beduinka Re: PYTANIE 02.11.06, 11:27
          za_morzem napisał:

          > trzeba przyznac ze kupa humanistycznych kierunkow w polsce byla o kant d...
          obi
          > c
          > nie studiowalo sie po to zeby pracowac w zawodzie ale zeby skonczyc "studia".
          > jakies arabistyki, mongolistyki, sinologie.

          nie zgadzam się
          żeby przejść przez pięcioletnie studia arabistyczne czy mongolistyczne czy inn
          eorientalistyczne trzeba mieć dużo pasji, bez tego się po prostu nie uda.
          Jestem na piątym roku i nie znam u nas nikogo, kto by studiował tylko dla
          papierka
          • za_morzem Re: PYTANIE 02.11.06, 14:37
            pasje do arabow czy arabistyki?
            • beduinka Re: PYTANIE 02.11.06, 16:38
              za_morzem napisał:

              > pasje do arabow czy arabistyki?

              do arabistyki
      • soup.nazi Re: PYTANIE 18.09.06, 18:23
        julka781 napisała:

        > Ja po ukończeniu studiów wyższych (w Polsce)

        No wlasnie.

        , stoję na stoisku z wędlinami za
        > $7,75 i pracuję w sobotniej polskiej szkole 2.5 godz. w sobotę. Perspektywy
        > znikome.

        Co najwyżej jeśli zdam Toefla zakwalifikują mnie na ten sam kierunek
        > (na tutejszym uniwerku) - rok trzeci. Ot i wszystko czego można spodziewać po
        > Kanadzie A mudzę dodać że pukałam w nie jedne drzwi o pracę w swoim zawodzie.

        Wymien jeszcze ten zawod. Posmiejemy sie razem.
    • viiking Re: PYTANIE 17.09.06, 19:26
      Masz plan tego samego kalibru co wbiec do Pewexu i poprosic o azyl.
      A nie wiesz co to Pewex to spytaj sie mamy.
      • za_morzem Re: PYTANIE 17.09.06, 20:12
        hehe, dobre.

        swoja droga jeszcze jeden przyklad jak wyobrazenia o kanadzie maja malo
        wspolnego z rzeczywistoscia.
        • from.gta Re: PYTANIE 18.09.06, 01:34
          Rzeczywiscie fajne skojarzenie - usmialem sie serdecznie. Z pelnym szacunkiem
          dla autora/ki tego watku, to dla mnie brzmi podobnie jak pytanie kto widzial
          grizzly w Ontario; odbieram je jako zartobliwa prowokacje, bo nie wierze, ze
          mlody, wyksztalcony (i to na poziomie doktoratu) czlowiek, wyobraza sobie Kanade
          jak z opowiesci z lat siedemdziesiatych (przyjechal i zostal).

          Temat sam w sobie jest ciekawy i z tego co widze czesto powtarzajacy sie tutaj;
          jak legalnie sie osiedlic w tym kraju i co w nim robic. O ile na pierwsze
          pytanie nie jestem w stanie pomoc (ja wjechalem legalnie, ze stalym pobytem i to
          dawno) to co drugiego to podziele sie swoja opinia. Chcialbym jednak od razu
          podkreslic, ze jest to bardzo subiektywne podejscie do tematu z perspektywy
          wlasnych doswiadczen a nie zloty srodek (chociaz?). Za-Mozem ma bardzo dobra
          rade dotyczaca sluzby zdrowia; bez watpienia ogromne mozliwosci. Ja napisze o
          IT. Jeden kurs z serii Microsoft, daje od razu certyfikat MCP (Microsoft
          Certified Professional) www.microsoft.com/learning/mcp/mcp/ ). Mozna to
          zrobic samemu z ksiazka w reku, lub pojsc na kurs za doslownie kilkadziesiat
          dolarow. Egzamin zas kosztuje chyba 100-120 US$. Z tym nie ma problemow ze
          znaleziemiem pracy za 15C$ w ramach Help Desk. Dla zainteresowanego technologia
          otwiera to duzo mozliwosci, jako ze jak podalem w tutejszych ogloszeniach o
          prace, szuka sie kogos z dwoletnim starzem, stala placa, pelne swiadczenia za
          65K rocznie i... nie widze chetnych.

          Dla kogos, kto nie przepada za grzebaniem w routerach i innych serverach, taki
          staz daje bezproblemowo mozliwosc pracy jako team leader, supervisor etc a to
          juz jest entry-level management position. Tu droga stoi otworem do powaznej
          kariery i mysle, ze ta droga nie jest jedynie zarezerwowana dla IT - kazda
          dziedzina gospodarki rzadzi sie podobnymi prawami. O ile studia wyzsze sa mile
          widziane w tym kierunku, to nie zauwazylem, zeby byl jakis niesamowity nacisk na
          kierunek management - tutaj sam fakt skonczenia jakichkolwiek studiow swiadczy o
          ambicji, mozliwosciach intelektualnych i predyspozycji do nauki. Pobne podejscie
          zauwazylem do nie-nostryfikowanych kierunkow humanistycznych na zagranicznych
          (np; polskich) universytetow; tu chcac zatrudnic kogos na danym, kierowniczym
          stanowisku, prowadzi sie rozmowy kwalifikacyjne pod wzgledem predyspozycji i
          mozliwosci - nie widze powodow, dla ktorego filolog nie mialby talentu w
          zarzadzaniu. Podkreslam jednak; wstepne doswiadczenie w kierowaniu zespolem
          ludzkim jest jednak wskazane (patrz team leader). Co dalej? No coz; reszta
          zalezy od inteligencji, sily przebicia, pracowitosci, attitude, czyli tego
          wszystkiego, od czego zalezy sukces w kazdym innym zawodzie. Studia? Mam
          kolegow, ktorzy nie maja dyplomu ukonczenia wyzszych uczelni i sa na pozycjach
          dyrektorskich (bardzo dobrzy i powazani) i to w powaznych firmach.

          W momencie, kiedy middle management position przestaje wystarczac, lub zaczynaja
          sie rozmowy ze sa otwarcia wyzej ale potrzebny jest np; ktos z MBA, to jest
          kilka bardzo renomowanych uczelni na swiecie, ktore oferuja program MBA
          wirtualnie, bez koniecznosci legitymowania sie dyplomem wyzszej uczelni - kilka
          lat doswiadczenia zawodowego zastepuje ten brak i moim zdaniem slusznie. Raz
          jeszcze; moim zdaniem, jest to kraj bardzo duzych moliwosci w ktorym wszystko
          zalezy od zainteresowanego.

          Powodzenia dla Wszystkich - Mark
          • za_morzem ... 18.09.06, 03:00
            na przyklad:
            www.fanshawec.on.ca/health/health.pdf
            inny:
            www.trade-schools.net/directory/health-care-schools-canada.asp
            • za_morzem do julka 781 21.09.06, 02:57
              powtorze bo chyba nie dotarlo.
              linki dla mysllacych o karierze w health care:

              > www.fanshawec.on.ca/health/health.pdf
              > inny:
              > www.trade-schools.net/directory/health-care-schools-canada.asp
    • karul mcemrek, polakom 18.09.06, 04:40
      z polski ciazy jak kamien mlynski ten niesamowity szacunek dla formalnego
      tytulu, tego magisterium, tego doktoratu z archeologii czy nauk politycznych.
      pomijajac twoje zupelnie nierealne podejscie do sprawy "pozostania" w kanadzie,
      zdaj sobie sprawe ze twoje humanistyczne wyksztalcenie - poza nielicznymi
      wyjatkami - jest warte tutaj zero.

      ale to nie znaczy, ze umiejetnosci jakie przy okazji nabyles nie przydadza sie -
      a glownie umiejetnosc przystosowania sie, bo taka jest definicja inteligencji.
      ja 25 lat temu schowalem moje dyplomy miedzy reczniki i dalem sobie rade.

      byly dyrektor firmy budowlanej zostal napierw kafelkarzem a teraz wlascicielem
      firmy budowlanej, byly architekt jezdzi po miescie sprzedajac projekty dachow
      wiszacych, byly nieudany ksiadz sprzedaje nieruchomosci, w koncu byla magister
      od prawa i admnistracji zostala wysoka urzedniczka w sadzie ontaryjskim i teraz
      klaniaja sie jej wielcy prawnicy bo decyduje o terminach rozpraw.

      niewolnicze przywiazanie do dyplomu niegdy nie pozwoliloby im robic to co robia.
      • zmijka2002 Re: mcemrek, polakom 18.09.06, 15:54
        dodam wiecej heheh u naszego poludniowego sasiada w dowodach osobistych podaje
        sie tytul przed nazwiskiem, e.g. mgr Jan Kowalski; u nas sie z tym nie
        spotkalam jeszcze...
      • karul pardon, korekta - 19.09.06, 01:54
        byly architekt jezdzi po swiecie, a nie po miescie. jego dach wisi nad sony
        centre na potsdamer platz w berlinie, kilka krokow od ambasady kanadyjskiej.
        • kinky5 Re: pardon, korekta - 03.11.06, 00:41
          wow! a tutaj to mi zainponowales- pozdrawiam.
          rowniez byly architekt.
Pełna wersja