"Na zdrowie"

29.09.06, 06:16
Nie o fraszka to i nie toast choc pic by czasem mozna z bezsilnosci...

Chodzi mi o sluzbe medyczna - jakie macie doswiadczenia, zdanie, rekomendacje?

U nas w Manitobie dosc kiepsko to wyglada, to co slychac o lekarzach, ich
kompetencjach tutaj, czekaniu miesiacami na apointmenty do specjalistow i
wlasciwie bez prawa wyboru lekarza, a takze coraz czestsza porada (to wez
Tylenol", "Bralem - nie pomogl", "Wez dwa...", "Probowalem bez skutku", "To
sprobuje trzy")...

Przepraszam i z gory zaznaczam, szczegolnie Panie Doktorze - prosze nie brac
tego osobiscie do siebie, bo nie wypowiadam sie za wszystkich i za wszystkie
Prowincje. Ale slysze duzo i nie tylko narzekan samych w sobie, widze
nieszczescie i bezsilnosc ludzi czasem...

Tu u Was szukam optymizmu, ale moze sie potwierdzi, ze nie jest dobrze. O
pogotowiu juz wiemy ile sie czeka, a moze nie wszedzie??? Wiem, ze w Quebecku
mozna juz pewne badania zrobic prywatnie. Jesli trzebaby bylo ("Odpukac") moge
placic podatki na panstwowa, ale bede czula sie bezpiecznie jesli mam wybor,
zaplacic i przyspieszyc. W Polsce tak bylo. Nie wszystkich stac, ale jesli
ktos ma sczeszcie, prace czy pomoc rodziny, mozna pojsc prywatnie na wizyte,
szczegolnie jesli do poleconego, skutecznego, utalentownego, myslacego lekarza...

Tu, nie wiem sama co myslec, czy bac sie, czy sa lepsze i gorsze prowincje,
moze macie ciekawe doswiadczenia ze skuteczna medycyna alternatywna
(dobryhomeopata, irydolog etc), moze gdzies fantastyczne chirurg, dentysta.

Jesli zechcecie podzielcie sie, lub podzielmy sie poradami, opiniami czy
odkryciami. A moze leczyc sie do Stanow choc drogo... Co myslicie?

Moze Wasze Prowincje maja wspamiale programy pomagajace biednym w zakupie
lekow, moze inne ciekawe rozwiazania, akcje etc.

Pan Doktor moglby byc skarbnica wiedzy, jesli nie bedzie sie czul
opsowiedzialny za obrone sluzby zdrowia. Wiemy, ze wszedzie sa ludzie i
ludziska, lepsze i gorsze strony medalu?

Pogadamy?

Pozdrawiam jak zawsze

mmt
    • m_mt Re: "Na zdrowie" 30.09.06, 07:33
      Ciekawie sie zrobilo w temacie o skardze na lekarza, jest nadzieja ze posluzy
      Polonii.

      Panie Doktorze, zadziwil mnie Pan swoja postawa tam, a obawialam sie, ze bedzie
      Pan bronil srodowiska lekarskiego. W Polsce nielatwo wygrac z "lekarzem" w
      sadzie, jak udalo sie Babianie... Zreszta lepiej, aby w ogole nie bylo takich
      potrzeb.
      Pan zna godnych polecenia lekarzy? Tylko w Albercie czy w innych prowincjach
      rowniez? Czy u Was rowniez graniczy z cudem znalezienie lekarza rodzinnego, a
      raczej znalezienie sie na jakiegos liscie pacjentow?

      Wyrazy szacunku,

      mmt
    • rocket6 Re: "Na zdrowie" 30.09.06, 07:44
      Czesc.
      Wiesz zaczynaja mnie powoli irytowac Twoje ciągle narzekania na temat
      Manitoby.Wsiadaj w samolot, wracaj do Polski i w taki sposob pozbedziesz sie
      powodow by narzekac.Piszesz o tym miescie w we wczesniejszym poscie takie
      dziwne rzeczy?? Dochodze do wniosku, ze sa dwa takie miasta w Kanadzie?!Tego
      wszystkiego czego Ty nie znalazlas w tym miescie ja znalazlem i to w bardzo
      krotkim czasie.Nie odbierz mnie zle.
      Pozdrawiam
      rocket6
      • pikorpikor Re: "Na zdrowie" 30.09.06, 12:31
        Każdy pisze swoje subiektywne opinie i mu wolno.

        Wyrażaj też swoje- odmienne. W ten sposób czytający może sobie wyrobić swój
        punkt widzenia.

        pozdr.
        • babiana Re: "Na zdrowie" 30.09.06, 14:23
          Nie rozumiem co ma wspolnego dzielenie sie doswiadczeniami w sprawie
          niekompetencji lekarzy z krytyka miasta, w ktorym sie mieszka? Mieszkam w
          Montrealu i uwazam, ze jest to najpiekniejsze miasto na kontynencie
          amerykanskim. Miasto z dusza. Nigdy nie zamienilabym go na zadne inne. Juz na
          pewno nigdy z powodu paru nieludzkich medykow. Tacy sa w kazdym miescie. Dlatego
          uwazam za bardzo dobry pomysl otwarcie tego watku. Uwazam, ze Kate 701 powinna
          zlozyc skarge na te lekarke, chocby dla zasady. Lekarce nic z tego powodu nie
          stanie sie, ale bedzie na pewno bardziej uwazala.Im bardziej sie takiej
          lekarzynie poblaza tym bardziej rozbestwia sie. Moj konowal pracuje w teaching
          hospital przy McGillu, tym samym szpitalu gdzie zawieziono najbardziej
          poszkodowane ofiary psychopaty z Dowson College. Z jego powodu przenioslam sie
          do Jewish General(oprocz niego mialam tam jeszcze inna geniuszke, ktora patrzac
          mi prosto w oczy wycedzila, ze daje mi moze jeszcze rok zycia) i juz nic wiecej
          nie mozna w mojej sprawie zrobic. Ostatnie spotkanie mialam z nia 6 lat temu.
          Osoba ta to tez nie byle kto. Jedna z najbardziej utytulowanych specjalistek w
          Royal Victoria (tez przy McGill). Od pielegniarki dowiedzialam sie, ze moze ona
          jest dobrym specjalista, ale zlym czlowiekiem i zebym poszla po second opinion.
          Posluchalam pielegniarki i dzieki temu jeszcze zyje.
          Opisze moja sytuacje sprzed roku na potwierdzenie mojej opinii, dlaczego nalezy
          zawsze miec kopie swoich wynikow. Otoz co 6 miesiecy mam robiony ctscan klatki
          piersiowej. Czystym przypadkiem byl fakt, ze przy okazji tego badania zostala
          objeta rowniez tarczyca. Moj onkolog powiedzial, ze wszystko w porzadku. Majac
          wyniki przed oczyma pytam go co z tymi guzkami na tarczycy. On na to, ze to nic
          takiego i mam sie nie przejmowac. Gdybym nie miala opisu to w ogole o tym fakcie
          nie dowiedzialabym sie. Bedac na wizycie u mojego neurologa pokazalam mu ten
          opis scanu. Ten dal mi od razu skierowanie do endokrynologa. Endokrynolog wyslal
          mnie na ultrasound tarczycy. Lekarz przeprowadzajacy badanie napisal, ze dwa
          guzki sa podejrzane i moga byc przerzutem guza, na ktory bylam juz poprzednio
          operowana. Endokrynolog zarzadzil nuclear test tarczycy. Neurolog dziwil sie
          dlaczego nie mialam zrobionej biopsji. Akurat mialam wizyte u mojego chirurga
          Aniola Stroza. Ten chucha na mnie jak na zimne poniewaz jestem cudem jego
          kunsztu chirurgicznego. Ponadto cieszy sie wielkim autorytetem. Powiedzial, ze
          porozmawia z endokrynologiem dlaczego zwleka z biopsja. Poza tym powiedzial,
          dlaczego sama nie zapytasz? przeciez on nie jest Bogiem. Oczywiscie chirurg
          zapytal endokrynologa, ten juz inaczej ze mna zaczal rozmawiac i nawet usmiech
          pojawil sie na jego twarzy. Dwie biopsje (poniewaz jedna byla nieudana)
          wykazaly, ze mam nietypowe komorki w jednym z guzow( na szczescie nie przerzut).
          W koncu dostalam skierowanie do chirurga szyi. Na szczescie bardzo mily i
          wielkiej klasy chirurg. Powiedzial, ze trzeba trzymac reke na pulsie,
          obserwowac,ponawiac badania i w razie koniecznoosci operowac. Gdybym nie miala
          wynikow ct scanu nigdy nie dowiedzialabym sie o tych guzach na tarczycy poniewaz
          onkolog calkowicie to zignorowal. Pzzy okazji tej historii widac jak wielka role
          odgrywa humanitarne podejscie lekarza do pacjenta. Przeciez zarowno moj neurolog
          jak i chirurg klatki piersiowej mogliby powiedziec, ze tarczyca to nie ich
          specjalnosc i mieliby w tym racje. Specjalista od chorob pluc,moj kolejny Aniol
          Stroz, pytajac mnie rutynowo jakie leki biore, zapytal np. czy mialas badania na
          osteoporoze (ze wzgledu na lek , ktory przyjmuje). Ja na to, ze nigdy.
          Natychmiast wystawil mi skierowanie do odpowiedniego specjalisty. Przeciez to
          nie jego specjalnosc. On tez wlasciwie pierwszy wylapal na podstawie tylko badan
          krwi(scan jego przypuszczenia potwierdzil), ze cos nie tak z moja tarczyca i
          zadzwonil w tej sprawie do mnie do domu! Na szczscie istnieja dobrzy lekarze,
          ktorzy mysla. Przed tymi,ktorych myslenie nie jest najmocniejsza strona trzeba
          sie samemu jakos bronic, myslac po prostu za nich. Moj przypadek zreszta byl
          glosny w kregach medycznych i moi Aniolowie Stroze podziwiaja moja walecznosc i
          pomagaja mi jak tylko moga. Ale przeszlam swoja droge krzyzowa zanim ich w koncu
          spotkalam.
          • pikorpikor Re: "Na zdrowie" 30.09.06, 18:38
            Dokładnie.

            Wszędzie są dobrzy lekarze jak i partacze.

            Tak w Kanadzie jak i w Polsce. Tak W Quebec jak i w Albercie.

            Ogólny stan służby sdrowia to inna sprawa.

            pozdr.
          • m_mt Re: "Na zdrowie" 01.10.06, 05:43
            Dzieki za ten list Babiana, bardzo szczery i ludzki. U mnie w rodzinie tez nie
            bylo, jest (bedzie...) latwo. Ale jeszcze nie dojrzalam do pisania o tym na
            Fortum. Wiem tylko, ze warto wiedziec gdzie sie mieszka i poznac inne krytyki
            (by unikac, lub miec doswiadczenie na przyszlosc, "red flag in the head"), ale
            przede wszystkim, by wiedziec, ze nie musi byc zle, jesli trafic w lepsze rece,
            a tu wlasnie ludzie ludziom moga pomoc. Bo jak nie teraz to w przyszlosci kogos
            dotkine (nie zycze Wam!!) jakis problem w rodzinie, mniejszy wiekszy, ale
            zdrowie to nie zabawka, ktora jak sie zepsuje mozna wymienic. Dotyka potem calej
            rodziny - problem choc jednego z czlonkow.

            Dlatego narzekam, tez na podsawie innych, juz wiem co to empatia... Zreszta
            nawet cierpiace zwierze nie pozwoli mi usiedziec spokojnie na tylku...

            Nie wiem, w ktorym miejscu sie nie zrozumialyszmy:
            "> Nie rozumiem co ma wspolnego dzielenie sie doswiadczeniami w sprawie
            > niekompetencji lekarzy z krytyka miasta, w ktorym sie mieszka?"
            ale tyle, ze moze jesli dana Prowincja nie dopuszcza np. specjalistow z innych
            krajow to primo: nie rozwija sie, nie wymienia doswiadczen, nie uczy sie na
            bledach innych; secundo: cierpi na niedostatek specjalisto, na czym cierpia
            czekajacy pacjenci. Nasza Prowincja (choc gdzies slyszalam, ze i tak latwiej tu
            "nostryfikowac se" i trafic do swego zawodu lekarzom - imigrantom, niz gdzie
            indziej???!!??) ze wzgledu na klimat i inne mniej satysfakcjonujace moze
            elementy zycia, nie utrzymuje tu lepszych lekarzy. Podejrzewam bardziej
            ambitniejsi, utalentowani, uznani etc. maja odwage i che rozwinac sie czy chocby
            nawet dorobic w atrakcyjniejszych Prowincjach.
            Moze to gdzies przewinelo mi sie miedzy wierszami. Jezyk ludzki nie jest
            doskonaly i nie zawsze dokladnie wyrazamy swe mysli, do tego dochodzi
            subiektywny odbior i nastawienie odbiorcy, no i mentalnosc, bo kazdy
            kontynent/kraj/region "mysli inaczej" niz inne i czasem trudno o precyzyjna
            komunikacje miedzyludzka, ale to temat zupelnie marginalny.

            Trzymam kciuki za Twa sile duch i pozdrawiam,

            mmt

            • babiana Re: "Na zdrowie" 01.10.06, 18:01
              m_mt napisała:

              >
              > Nie wiem, w ktorym miejscu sie nie zrozumialyszmy:
              > "> Nie rozumiem co ma wspolnego dzielenie sie doswiadczeniami w sprawie
              > > niekompetencji lekarzy z krytyka miasta, w ktorym sie mieszka?"
              >
              >
              > mmt
              >
              Rzeczywiscie nie zrozumialysmy sie. Nawiazujac do miejca zamieszkania,mialam na
              mysli wypowiedz Rocket6. Dzieki za zyczenia.
              Zgadzam sie z toba, ze prywatne osrodki medyczne w sytuacji kiedy publiczna
              sluzba zdrowia niedomaga na pewno sa pozytecznym wyjsciem dla osob, ktore na to
              stac. Poza tym prywatne ubezpieczenia pokrywaja wiele kosztow badan w nich
              przeprowadzanych. Chorzy, ktorzy tam sie udaja odciazaja rowniez listy
              oczekujacych w instytucjach publicznych. Z mojego podworka; moja corka musiala
              bardzo szybko przeprowadzic badanie echografii serca. W szpitalu czekalaby na to
              badanie okolo 3 miesiecy. Prywatnie lacznie z otrzymaniem opisu trwalo to razem
              1 tydzien. Ubezpieczenie pokrylo jej koszty w 80%. W sumie z wlasnej kieszeni
              musiala zaplacic okolo 30cad.
        • rocket6 Re: "Na zdrowie" 01.10.06, 03:54
          Witaj.
          A jakie masz zdanie na temat subiektywnych,obiektywnych lub konstruktywnych
          krytyk? Chyba tez kazdy ma prawo?
          Ja po prostu nie lubie narzekań forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=23005&w=48974258
          Pozdrawiam
          rocket6
          • m_mt Re: "Na zdrowie" 01.10.06, 06:26
            Rocket, chetnie odpowie/podyskutuje tylko troche sie pogubilam...
            Rozumiem, ze nie lubisz narzekan. Czasem trudno odroznic krytyke od narzekania,
            to inna sprawa. I na pewno kazdy ma prawo.
            Nie wiem dlaczego w tym watku wklejasz moj watek o miastach (dla mnie to sie
            wiaze, bo szukam dla siebie najoptymalniejszego miasta, rowniez pod katem
            zdrowotnym, a nuz widelec ktos napisze "Dziewczyno - nie wiedzialas, ze w X jest
            osrodek Y, dofinansowywany przez Z i dzieki swyma odryciam jest najlepszym tego
            typu w Kanadzie"... Nie zapytam sie nie dowiem sie).

            Oba watki sa dla mnie prywatnie wazne, ale wierze, ze posluza innym... No ale Ty
            czemu akrta tu go wkleiles? Wierze, ze miales powod. Prosze wyjasnij. I rowniez
            o co chodzi z tymi wymienionymi rodzajami krytyk, bo wierze, ze nie o definicje
            ze slownika i sprawdzenie czy wiem o czym mowie...

            Jakie mam zdanie? Mysle, ze o obiektywne opinie trudno, za zblizone do
            obiektywnych moglabym na swoje potrzeby uwazac, takie gdzie dokonuje sie
            porownan na podstawie faktow, np. tu jest cieplo, ale jest za duza wilgos
            powietrza, tam jest chlodniej, ale powietrze czyni upal znosniejszym lub cos w
            tym rodzaju. Takie lubie, choc doza dystansu zawsze jest potrzebna...
            Subiektywne to takie jak u Babiany np. mieszka w Montrealu i za nic na swiecie
            nie zamienilaby tego miasta na inne... Ale to daje mi do myslenia. To jej
            opinia, ale jesli przyblizy mi pare szczegolow, moze wplynie to na moj wybor i
            zaryzykuje sprobowanie przeprowadzki w tamte krainy... A konstruktywne? Dzieki
            krytyce, porownaniom, narzekaniom (ktorych nie lubisz), zachwytom czy trzezwej
            analizie otoczenia - dajace mozliwosc zbudowania sobie obrazu w tym przypadku
            miasta. Np. ta kocha tamtejsze na dlugie zimy, inny narzeka na ekstremalne
            mrozy, ten wlepil link reportazu o krainie dajmy na to bez wiosny... Ktos inny
            zafacynowany jest tubylcza super-sympatyczna (generalnie zamieszkujaca miasta
            czy prowincje) ludnoscia, inny bedzie narzekal na kiepski serwiz niedouczonych
            itd) a do tego ktos poruszy temat pieknych okolic do zwiedzania i inny
            przytaknie itd.itd. Konstruktywne opinie to takie ktore w tym przypadku pozola
            mi wyrobic sobie obraz krainy z brakiem wiosny, ale rekompensujaca mi klimat
            pieknem, mozliwosciami zwiedzania, podziwiania i uprawiania sportow (czy to zima
            czy lato) i choc nastawie sie na to, ze moge miec problem z naprawieniem
            odkurzacza, wiem, ze zapracuje na nowy wsrod sympatycznych wspolpracownikow i w
            podobnie milej atmosferze zalatwie wiekszosc spraw w zyciu.
            Zanudzam pewnie wywodem innych, ale chcialam Ci odpowiedziec. Nie wiem czy o to
            chodzilo?
            Jesli jakies moje opinie Cie interesuja z moje strony zapytaj, jak dotad w moich
            watkach raczej pytam, a dodaje swoje, by nakreslic czego oczekiwalabym w ramach
            odpowiedzi, zwrocenia uwagi na jakie wartosci, kwestie czy po prostu co mnie
            niepokoi w pewnych aspektach zycia w Kanadzie.

            Milego weekendu,

            mmt


            rocket6 napisał:

            > Witaj.
            > A jakie masz zdanie na temat subiektywnych,obiektywnych lub konstruktywnych
            > krytyk? Chyba tez kazdy ma prawo?
            > Ja po prostu nie lubie narzekań <a
            href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?"
            target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?</a>
            > f=23005&w=48974258
            > Pozdrawiam
            > rocket6
        • rocket6 Re: "Na zdrowie" 01.10.06, 03:55
          Mialo być
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=48974258
        • m_mt Re: "Na zdrowie" 01.10.06, 05:24
          Dzieki smile

          mmt
      • m_mt Re: "Na zdrowie" 01.10.06, 05:19
        Musiales nie czytac dokladnie moich postow - wiem jest ich sporo... Pisalam, ze
        jest to fajna Prowincja do zaczecia, ma fajne programy dla immigrantow,
        (jezykowe, wspomagajace finansowo jesli trzeba, np. przy zakupie lekow,
        dofinansowujace generalnie rodziny z dziecmi, np. wynajem apartamentu)
        wspomagahjace w szukaniu pracy, czesto lepszej dla profesjonalistow, i jest
        sporo rzeczy do pozwiedzania.

        Nie odbieram Cie zle, musiales trafic na pewne postyw ktorej jest wiecej
        narzekania niz gdzie indziej. Sama nie lubie jak ludzie tylko narzekaja. Czesto
        bronie Indiach widzianych wiecznie w negatywnym swietle przez ludzi etc.ect...
        Nie bede Cie na sile przekonywac, ze jestem cacy. W przciwienstwie do slepo
        chwalacych Kanade, czy swe Prowincje cenie sobie jako taka rownowage krytycyzmy
        z docenianiem czego innego w ty samym czasie.

        Nigdy nie nzrekalam na brak sympatycznych i przyjaznych ludzi tutaj. Ale wiele
        sie nasluchalam o powaznych problemach ludzi z powaznymi problemami zdrowotnymi,
        cierpiacymi fizycznie i psychicznie czasem wobec bezsilnosci. Doceniam Twoj glos
        za tym, by nie narzekac... Wracac do Polski nie zamierzam choc tesknie i bardzo
        bym chciala by dawala takie mozliwosc w zyciu jak ten kraj. Ale prawda jest
        taka, ze niektore rozwiazania tam byly lepsze. Tu inne sa lepsz, my wybralismy
        ten kraj. Ale nie uwazam za swoj oowiazek slepo chwali wszystkiego tu, wynosic
        na piedestaly lub nie wspominac, ze cos lepiej bylo w Polsce, ze czegos mi brak,
        bo czasem brak. Pytam o rozne sprawy, bo chce wybrac najlepsze otymalnie miejsce
        dla siebie. A spojrzenia krytyczne odbiera sie ze zrozumieniem dopiero wtedy,
        gdy nam zdarzy sie trudna sytuacja w zyciu, np. powazny problem zdrowotny w
        rodzinie, rodzaj jakiejs walki, obawa o przyszlosc. Moja rodzine to dotknelo...

        Zalaczam usmiechy,

        mmt
    • skiela1 Re: "Na zdrowie" 01.10.06, 04:38
      Ty chyba nie masz pojecia ile kosztuja badania labolatortjne,testy.. w ogole
      diagnostyka...
      Czy na prawde chcialabys za to placic z wlasnej kieszeni?

      Bo ja nie.
      • m_mt Re: "Na zdrowie" 01.10.06, 05:55
        Nie o to chodzi, ze chcialabym - ja nie walcze o prywatna sluzbe zdrowia!!!!!!!!

        Chodzilo mi o to, ze jesli cos sie zdarzy w rodzinie, dajmy na to (odpukac...)
        rak i lekarz rodzinny umawia Cie do onkologa, primo: nie wiesz do jakiego
        ("talent" czy "partacz"); secundo: musisz odczekac 4ry miesiace w kolejce (nie
        bede sie licytowac, to tylko przyklad) na swoje spotkanie; tertio: z doswiadczen
        innych lub wlasnych wiesz, ze ten wysle cie dajmy na to na rentgena, na ktorego
        tez poczekasz dodatkych kilka tygodni, a potem na swa nastepna kolejke na
        konsultacje po badaniach do swego onkologa i ewentualne dalsze kolejkowe
        dzialanie masz w oczach rozpacz, w gardle lzy, a aktualne zycie sparalizowane
        strachem i checia walki natycmiast... Ale musisz czekac i czujesz sie
        bezsilna.... Jesli bym musiala, wole zaplacic dajmy na to prywatnemu lekarzowi
        (poleconemu najlepiej prze kogos), albo chociaz zrobic szybciej badania. Wole
        mniej jesli juz musze, wiec wole w kanadyjskich placic niz amerykanskich, wole
        blizej niz dalej, ale chocbym sie miala zapozyczyc w walce o siebie czy kogos
        bliskiego przyjaciela etc. chcialabym miec wybor, ze moge zaplacic (jesli tylko
        sie da), ale cos robic... Nie czekac na litos Boska wtedy, cos robic... Miec opcje.

        Does it make sense?

        Przyklad drastyczny, ale moze dziala na wyobraznie...

        Pozdrawiam,

        mmt
    • m_mt Re: "Na zdrowie" 03.10.06, 03:37
      Dzieki i tu za udzial w watku, wiele sie ostatnio nauczylam o ludziach, os
      posobie poszukiwania informacji i troche zawsze wiecej o Kanadzie.

      Wszystkim Wam zycze duuuuuuuuuuzoooooooooooooooo zdrowia,a przed Babiana i
      Gacusia chyle czola za sile ducha, odwage i madrosc wypowiedzi. :0
    • babiana Re: Bledy lekarskie 03.10.06, 23:16
      Ciekawy artykul na temat bledow lekarskich w USA. Mylne diagnozy, zaniedbania itd.
      Wypowiedz dra Stevena Sorschera powinna stanowic cenna rade.
      "It seemed like the bottom line was that the problems were problems that would
      occur less if a person was just very compulsive or very diligent," said Dr.
      Steven Sorscher, an oncologist at Washington University Medical School in St.
      Louis. "It highlights the fact that the causes of serious errors are often
      preventable."
      www.cbc.ca/health/story/2006/10/03/doctor-errors.html
      Ile spraw nie oglada nigdy swiatla dziennego?
      Strzezonego Pan Bog strzeze jak mowi stare przyslowie.
      • dradam2 Re: Bledy lekarskie 04.10.06, 00:23
        www.medscape.com/viewarticle/545474_print
        Nie jest to nic nowego ani nieznanego.
        Dlatego trzeba starannie wybierac lekarza. A najwazniejszy jest dobry wybor
        lekarza rodzinnego.


        Pozdrawiam


        dradam 1/2
        • m_mt Re: Bledy lekarskie 04.10.06, 05:50
          Babiana i znow usmiech w Twoja strone! - interesujace sprawy.

          Tak doktorze, jesli sie ma wyboor,a znalezienie sie na liscie jakiegokolwiek nie
          graniczy z cudem...

          Pozdrawiam


          dradam2 napisał:

          > www.medscape.com/viewarticle/545474_print
          > Nie jest to nic nowego ani nieznanego.
          > Dlatego trzeba starannie wybierac lekarza. A najwazniejszy jest dobry wybor
          > lekarza rodzinnego.
          >
          >
          > Pozdrawiam
          >
          >
          > dradam 1/2
          • babiana Re: Lista lekarzy 04.10.06, 14:08
            Z Ontario i British Columbia wobec ktorych zakonczono postepowanie
            dyscyplinarne. Warto przed wizyta u lekarza sprawdzic te liste.
            www.cpso.on.ca/info_public/dis_sum/disc_ab.htm
            www.cpsbc.ca/cps/general_info/communications/press_releases/disciplinaryaction
            • babiana Re: Lista lekarzy 04.10.06, 14:22
              Zauwazylam, ze wieu lekarzy zostalo ukaranych za seksualny kontakt z
              pacjentkami.W tej dziedzinie mam osobisty poglad na te sprawe. Gdyby druga
              strona nie chciala nie byloby zadnego problemu w tej kwestii. Nie sadze aby
              lekarz dopuszczal sie gwaltu. Uwazam, ze w wiekszosci spraw chodzilo po prostu o
              wyludzenie pieniedzy. Jest to tylko moj osobisty poglad na tego rodzaju oskarzenia.
              • pikorpikor Re: Lista lekarzy 04.10.06, 15:41
                chciała nie chciała - ten lekarz nie od tego tam jest

                pozdr.
                • skir.dhu "Na zdrowie" 04.10.06, 16:26
                  Moje doswiadczenia sa takie - gdy sprawy sa srednio-powazne typu zlamanie reki,
                  rozciety luk brwiowy czy inne takie "kosmetyczne" sprawy, na pomoc czeka sie
                  czesto bezsensownie dlugo. Gdy jednak jest to sprawa "zycia i smierci", pomoc
                  jest szybka, fachowa i bez zadnych ograniczen ze wzgledu na koszty. Tak
                  przynajmniej bylo i jest z moja rodzina. W innym watku jest duzo napisane o
                  Family Doctors, ja dodam jeszcze, ze z wiekszoscia naglych dolegliwosci jakie
                  moje dziecko miewalo jak kazde dziecko, gdy bylo male bywalismy w roznych
                  Walk-in-Clinics i to bylo wlasciwie najszybsze i najpraktyczniejsze rozwiazanie.
                  To wlasnie w Walk-in-Clinic zszywano Jej rozciety luk brwiowy, zrobiono X-Ray
                  zeby zobaczyc czy reka faktycznie zlamana, wyciagano szklo z piety itp. Pomoc
                  byla zdecydowanie szybciej niz w ER i najczesciej blizej domu.
                  Moje wlasne dolegliwosci zdiagnozowala wstepnie moja Family Doctor i dzieki Niej
                  trafilam szybko do specjalistow, ktorzy zrobili, co trzeba bylo zrobic. Po
                  przeprowadzce z prowincji do prowincji, cala moja historia choroby dotarla do
                  Princess Margaret w Toronto wraz z prywatnymi numerami leczacych mnie wczesniej
                  lekarzy, ktorzy odpowiadali na pytania moich nowych doktorow bez zadnych
                  ograniczen czasowych i z pelnym zrozumieniem. Mam pelne zaufanie do lekarzy,
                  ktorzy sie mna opiekuja i mam ogromny, ogromny szacunek dla calego personelu
                  medycznego zajmujacego sie cancer patients. To jest bardzo trudna praca,
                  pozbawiajaca czesto nadziei i optymizmu, wylajawiajaca psychicznie i zwyczajnie
                  ciezka fizycznie. Leczac sie juz wiele lat, w kilku roznych osrodkach, nie
                  spotkalam ani jednej pielegniarki, ani jednego technika, ktorzy byliby niemili,
                  niesympatyczni badz niezyczliwi. Wszyscy ludzie, z ktorymi mialam i mam do
                  czynienia, wykonujac chocby najmniejsze badanie czy posluge, robia i robili to
                  zawsze z troska, usmiechem, cieplem i ewidentna checia pomocy. Taki stosunek do
                  pacjenta jest nie do przecenienia, szczegolnie wtedy, gdy czesto juz niewiele
                  wiecej mozna choremu ofiarowac!
                  Skir Dhu
                  • m_mt Re: "Na zdrowie" 05.10.06, 01:07
                    Dzieki i Tobie za te kilka sczerych slow - w naszym przypadku nie mozemy
                    narzekac wlasciwie, ale prawda jest taka, ze w powazniejszych kwestiach jak sie
                    trafi juz na dobrego specjaliste to on posyla do znanych sobie innych dobrych.
                    To jest plus. Za to znalezielnie dobrego FD to jedno, a my mielismy problem ze
                    znalezieniem jakiegokolwiek. Trafilismy ostatnio na Hindusa,a w wiekszosci to
                    inteligentny narod i poki co wzbudza zaufanie. Wczesniej ktoz z Walk-in klinic
                    byl mily i owszem i byl FD (nie dla nas akurat) ale niec specjalnego nie zrobil
                    w kwstiach problemowych... Witaminki i Tylenol...

                    Skir.dhu, gdzie mialas pierwsza ta wychwalana FD, w Halifaxie?

                    Pozdrawiam

                    mmt

                    PS. Babiana - masz duzy zakres info, widze, ze sie aktywnie interesujesz i
                    jestes cennym zrodlem info. smile


                    skir.dhu napisała:


                    > Moje wlasne dolegliwosci zdiagnozowala wstepnie moja Family Doctor i dzieki Nie
                    > j
                    > trafilam szybko do specjalistow, ktorzy zrobili, co trzeba bylo zrobic. Po
                    > przeprowadzce z prowincji do prowincji, cala moja historia choroby dotarla do
                    > Princess Margaret w Toronto wraz z prywatnymi numerami leczacych mnie wczesniej
                    > lekarzy, ktorzy odpowiadali na pytania moich nowych doktorow bez zadnych
                    > ograniczen czasowych i z pelnym zrozumieniem. Mam pelne zaufanie do lekarzy,
                    > ktorzy sie mna opiekuja
                    • babiana Re: "Na zdrowie" 05.10.06, 13:31
                      m_mt napisała:
                      do skir.du
                      > Dzieki i Tobie za te kilka sczerych slow - w naszym przypadku nie mozemy
                      > narzekac wlasciwie,......
                      Odpowiedz na ten post wskoczyla jakims cudem na "Leczenie w Kanadzie". Mialam
                      trudnosci z przeslaniem. Dwukrotnie usilowalam, ale serewer dzialal na
                      zwolnionych obrotach. Myslac, ze juz zostala wyslana otworzylam ten drugi watek
                      no i wowczas zobaczylam, ze wlasnie jest przesylana, ale nie tam gdzie trzeba.
                      Dobrze, ze powedrowala chociaz na watek tematycznie zblizonysmile))

                      >
                      • m_mt Re: "Na zdrowie" 05.10.06, 20:04
                        Juz pewnie teraz nie dojde czemu tak sie stalo.

                        Robi sie z tego czarna ksiega, ale pewnie, warto, ku przestrodze, bo chyba
                        raczej nie ku pokrzepieniu serc smile)

                        Pozdrawiam

                        babiana napisała:

                        > m_mt napisała:
                        > do skir.du
                        > > Dzieki i Tobie za te kilka sczerych slow - w naszym przypadku nie mozemy
                        > > narzekac wlasciwie,......
                        > Odpowiedz na ten post wskoczyla jakims cudem na "Leczenie w Kanadzie". Mialam
                        > trudnosci z przeslaniem. Dwukrotnie usilowalam, ale serewer dzialal na
                        > zwolnionych obrotach. Myslac, ze juz zostala wyslana otworzylam ten drugi
                        watek
                        > no i wowczas zobaczylam, ze wlasnie jest przesylana, ale nie tam gdzie trzeba.
                        > Dobrze, ze powedrowala chociaz na watek tematycznie zblizonysmile))
                        >
                        > >
                        >
    • babiana Re: "Na zdrowie" 05.10.06, 06:12
      Ofiary lekarzy.
      Extrapolating the figures, CIHI said patients spend more than one million extra
      days in hospital being treated for injuries or complications of their care.

      The high number of errors surprised Michael Decter, head of the Health Council
      of Canada. "We knew we had a problem, we didn't know how big it was. Now that we
      know ... we've got a lot of work to do."
      www.cbc.ca/health/story/2004/06/09/med_errors040609.html
      Czasami pacjent posiada wieksza wiedze od lekarza. Niektorym jednak trudno jest
      sie z tym faktem pogodzic. Kiepski lekarz znienawidzi za to pacjenta. Uzna go
      za marudnego. Nalezy sie takich wystrzegac.
      "That's a difficult thing we struggle with," said Flemons. "We know if we don't
      talk about it, we're never going to make progress. And if we do talk about it,
      we worry, 'What is the public going to think?'"

      The goal is for the public to be more involved, so patients feel more
      comfortable telling health practitioners when they think a mistake is being made.

      Physicians should realize sometimes patients know more about their condition
      than their doctors, Flemons said.
      www.cbc.ca/health/story/2005/10/21/medical-errors051021.html

      • babiana Re: "Na zdrowie" 05.10.06, 14:18
        Zdarzaja sie tez i tacy fachowcy. Pewnie biedak nie lubil maruderow i zbyt
        skomplikowanych przypadkow.Przyczyna usmiercania pacjentow byla "God-like power
        over life and death".
        www.reallytruestories.com/story-4.html
    • syswia Re: "Na zdrowie" 06.10.06, 18:05
      Dostalam niedawno skierowanie na mammografie od lekarza rodzinnego, z ktorym
      udalam sie do pobliskiego szpitala (najblizsza jednostka, ktora ma mammograf).
      Umowilam sie na pierwszy wolny termin: 8.02.2007
      Bez komentarza.
      • skir.dhu Re: "Na zdrowie" 06.10.06, 18:30
        syswia napisała:

        > Dostalam niedawno skierowanie na mammografie od lekarza rodzinnego, z ktorym
        > udalam sie do pobliskiego szpitala (najblizsza jednostka, ktora ma
        mammograf).
        > Umowilam sie na pierwszy wolny termin: 8.02.2007
        > Bez komentarza.

        Mnie sie zdaje z tego, co pamietam, ze jestes jeszcze przed 40tka czyli ten
        mammogram to wynik niepokoju Twojego FD a nie rutynowa kontrola pan "w pewnym
        wieku" wink Jesli tak, to moze daj FD znac, ze termin taki odlegly. Jesli
        faktycznie jest cos wysoce niepokojacego, bedzie w stanie przyspieszyc na
        pewno. Jesli uzna, ze nie ma potrzeby pospiechu to pewnie mozesz troche
        odetchnac smile Poza tym, oni pewnie wzieli Twoje namiary w szpitalu wiec moze sie
        zdarzyc, ze zadzwonia z wczesniejsza data jesli jakis inny termin sie zwolni -
        tak tez bywa.
        Obysmy tylko zdrowi byli,
        Skir Dhu
        • syswia Re: "Na zdrowie" 06.10.06, 23:18
          Dzieki, pojde za Twoja rada. Nie, niestety nie jest to rutynowa kontrolasad
    • babiana Re: "Na zdrowie" 06.10.06, 20:11
      Musze przyznac Syswio, ze rentgenolog ktory odczytywal moj mammogram byl
      wyjatkowo rzetelnym specjalista. Polecil nawet powtorzenie badania poniewaz mial
      jakies watpliwosci. Nastepnie osobiscie spotkal sie ze mna, aby przedyskutowac
      sprawe. Byl bardzo rozmowny (ja do milczkow rowniez nie naleze) wiec wizyta
      przeciagala sie w czasie i bylam nawet zdziwiona, ze z czasem nie liczy sie jak
      to u wiekszosci bywa. W koncu dal mi skierowanie na dodatkowe badania w
      szpitalu. Odprowadzil mnie jeszcze do drzwi wyjsciowych (z budynku) i serdecznie
      sie ze mna pozegnal. Ledwo zdazylam drzwi od domu otworzyc i slysze telefon.
      Pede rzucam sie do sluchawki i slysze z drugiej strony rentgenologa, ktory mowi
      mi ze zapomnial zbadac mojej piersi a powinien to zrobic i czy nie przyszlabym w
      najblizszym czasie. Stanowczo odmowilam tlumaczac to tym, ze i tak musze isc do
      szpitala i poprosilam aby na moja odpowiedzialnosc wpisal, ze badanie to
      wykonal. Poprosil mnie rowniez abym informowala go wynikach szpitalnych. Trudno
      wyobrazic sobie lepsze podejscie lekarza do pacjenta. Zycze ci Syswio, aby
      trafil ci sie rownie sympatyczny specjalistasmile))
      • syswia Re: "Na zdrowie" 06.10.06, 23:23
        Moze mu sie Twoje piersi spodobaly smile Zartuje;P
        Mialam juz robione USG, wiec jak sie domyslasz do lutego to ja wykorkuje
        psychicznie, nie mowiac juz o tym, ze wole nie myslec, ze to moze sie okazac
        cos powaznego i chodzic z tym jeszcze przez 4 miesiace zamiast szybko
        reagowac...
        • pal0ma Re: "Na zdrowie" 07.10.06, 00:19
          Syswia,
          Sprawdz terminy w innych miejscach, moze sa krotsze. Kiedys rozmawialam z kims
          kto dostal termin badania MRI w szpitalu St. Michael's w ciagu tygodnia chyba,
          w innych miejscach ludzie czekali miesiacami. Nie zostalo to zalatwione tak
          szybko dlatego, ze bylo to cos pilnego, po prostu w tym miejscu nie bylo
          kolejki.
          Pozdrawiam.
          Paloma
          • babiana Re: "Na zdrowie" 07.10.06, 00:41
            Syswio, moze poszlabys do kliniki prywatnej. Podaje link. U nas czyli w Quebeku
            rzad pokrywa koszty mammogramu przeprowadzanych w klinikach prywatnych. Nie wiem
            jak jest z tym w Ontario, ale mammogram nie jest taki drogi.
            www.findprivateclinics.ca/CT_Scan/CML_Healthcare_Inc-62-80-0-0.html
            Podaje tez link do wszystkich prywatnych klinik robiacych mammogram w
            Kanadzie.Oczywiscie wiekszosc z nich jest w Quebeku. Ja na twoim miejscu
            poszlabym prywatnie. Zadzwon tamm i zorientuj sie. Powodzenia i trzymam kciuki.
            U mnie po dwoch kolejnych biopsjach okazalo sie, ze cos mam i usuneli na wszelki
            wypadek(ale to nie bylo nic powaznego). Tak ze nie denerwuj sie.
            PS. Piersi nie widzial poniewaz lekarz odczytuje tylko wyniki. Badanie
            przeprowadza technik. Zagadal sie i przegapil okazje i pewnie dlatego zadzwonilsmile))
            • syswia Re: "Na zdrowie" 07.10.06, 04:17
              Nie denerwuje sie. Przynajmniej sie staram. Mysle, ze to nic powaznego. Mialam
              robiona ultrasonografie i znam wstepna diagnoze.
          • babiana Re: "Na zdrowie" 07.10.06, 00:47
            Link do prywatnych klinik w Kanadzie.Jak zwykle rozpisalam sie i zapomnialam.
            www.findprivateclinics.ca/Radiology/Mammogram/155-0.html
    • sylwek07 Re: "Na zdrowie" 07.10.06, 16:02
      syswia zycze Ci zdrowia smile
Pełna wersja