Dodaj do ulubionych

Koniec Epoki "Honest Eda"...

12.07.07, 01:43
Dzis zmarl - chwile przed swoimi 93 urodzinami - chyba najbardziej znany
Torontonczyk - Ed Mirvish - "Honest Ed".
www.citynews.ca/news/news_12764.aspx
W 1948 zalozyl ogromny sklep "Honest Ed" - ze wszystkim smile - prawie w centrum
Toronto.
www.cafetrip.com/feature/toronto/honestedsemporium/
Ciekawostka jest to, ze na zewnatrz sklep jest oswietlony 20 tys. zarowek.
Ed co roku wyprawial w sklepie, a wlasciwie na ulicy, swoje urodziny.
(Niestety nie wyprawi 93-ch za 11 dni...) W czasie imprezy rozdawal ludziom
jedzenie. Takze przed Bozym Narodzeniem rozdawal ludziom na ulicy indyki i
ciasta. Wyprawial wspolne swieta dla personelu sklepu...
Nie ma juz Eda...

Obserwuj wątek
    • aleksandrahelena Re: Koniec Epoki "Honest Eda"... 12.07.07, 21:19
      Smutne to troche, jakas era w zyciu Toronto sie konczy...
      ciekawe czy Honest Ed bedzie nadal prosperowal?
      Dawno tam nie bylam, juz pare lat, pora na odwiedziny...
      • karul cwierc wieku temu 13.07.07, 18:18
        wielu z nas wydawalo tam pieniadze na tanie talerze, sztuccce i inne rzeczy
        niezbedne na poczatek kanadyjskiej egzystencji. a potem chadzalo sie po
        polskie dzemy, czeskie czekolady, izraelskie soki czy tanie ciuchy dla dzieci.

        do dzis zostaly mi od eda ladne i zgrabne kieliszki z grubego szkla tzw.
        karczmiaki i najlepsza na swiecie brytfanna do pieczenia indyka z niemieckiej
        republiki demokratycznej.

        teraz nawet nowi imigranci sa inni i sklep wyraznie podupadl. nie ma juz
        takich tlumow klientow i wyroby jakby mniej atrakcyjne. a moze po prostu gusty
        sie zmienily?
        • elagrubabela Re: cwierc wieku temu 13.07.07, 22:27
          Tez juz bardzo dawno tam nie bylam choc srednio raz na tydzien przejezdzam
          przez skrzyzowanie Bloor/Bathurst... Pamietam dzemy z Izraela, ktore moja
          sasiadka kupowala mi u Eda jakies 20 lat temu. Taka piekna postac, ktos kto
          umial robic i wydawac pieniadze nie krzywdzac innych przy okazji. Coraz to
          chyba rzadsza zaleta. Slucham wlasnie w radiu refleksji po wyroku na Lorda
          Black - jakze inny upadek "giganta". Ed odszedl dzis (pogrzeb byl w poludnie)
          wspominany ze lzami w oczach przez setki mieszkancow Toronto, Black spada w
          nieslawe jak czarny kamien. Wydawac by sie moglo, ze madre wydawanie pieniedzy
          jest trudniejsza umiejetnoscia niz ich zarabianie...
          Gdy Eda pytano, co robic zeby zyc tak dlugo i z usmiechem jak On, zawsze
          odpowiadal "just keep breathing" - widocznie juz sie zmeczyl oddychaniem. Elka
          • sylwek07 Re: cwierc wieku temu 13.07.07, 22:34
            Kazdy kiedys konczy swoja droge,wazne co sie zostawia za soba i jak widac po
            Waszych postach On byl dobrym czlowiekiem
            [*]
    • wiedzma30 Re: Koniec Epoki "Honest Eda"... 14.07.07, 01:56
      Ludzie ktorym pomagal nazywali go "wujek", "tato"...
      Pracownicy mowili, ze czuli sie jak jedna rodzina smile Niektorzy z nich pracuja
      30-40 lat...

      Bardzo wzruszajacy byl moment, gdy karawan z trumna wyjezdzal sprzed synagogi -
      ten ogromny tlum ludzi (kilka tys.), ktorzy przybyli na nabozenstwo, zaczal bic
      brawo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka