Dodaj do ulubionych

Elagrubabela-dzieki

26.07.07, 16:59
Ela, wielkie dzieki. Jeden z twoich poprzednich postow mnie troche mnie natchnal:
"Saskatchewan i Manitoba to tak jakby serce Kanady - wielu pisarzy
kanadyjskich wlasnie stamtad pochodzi, duzo jest z ducha prerii w kanadyjskiej
literaturze i gdy sie rozmawia z ludzmi stamtad, ma sie poczucie, ze oni sa
wlasnie taka "sola ziemi kanadyjskiej."
ze postanowilem sie zmierzyc z jakims kanadyjskim pisarzem. Jako pierwszy
wypadl W.P. Kinsella - "The Secret of the Northern Lights" (chociaz chcialem
rozpoczac od Donalda Jacka, jednak zadnej z jego ksiazek nie znalazlem na
polce). Musze przyznac, ze moj wybor okazal sie bardzo szczesliwy. Chociaz
jezeli chodzi o angielski, to jestem doslownie "czlowiekiem kilku slow", to w
przeciagu 2 dni przeczytalem prawie cala 200 stronnicowa ksiazke smile Oprocz
akcji bardzo podoba mi sie styl pisania Kinsela, mam nadzieje, ze w
pozostalych ksiazach pozostanie niezmieniony.

Elagrubabela, jeszcze raz dziekuje!
d.
ps. Tak, tak, tak. Kinsella z urodzenia jest Brytyjczykiej, ale zaliczany jest
do jednych z najlepszych pisarzy kanadyjskich.
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: Elagrubabela-dzieki 26.07.07, 19:07
      north2saskatchewan to mozesz zobaczyc na wlasnie oczy czy to prawda o czym
      pisala Ela ,jak bedziesz mogl i chcial to pisz co tam ciekawego
      slychac ,dziekuje smile
      • elagrubabela Re: Elagrubabela-dzieki 27.07.07, 16:23
        Dzieki za dzieki smile Ciesze sie, ze znalazles cos dla siebie. Kinselli jest tez
        fajny zestaw opowiadan "Dance me outside", ktory jest dosc latwy w czytaniu
        wiec jesli Twoj angielski wciaz na etapie szlifowania, to powinna byc dobra
        ksiazka, byl tez na jej podstawie zrobiony film ale jak to zwykle bywa, ksiazka
        lepsza. Z Manitoby jest tez bardzo intersujaca mloda pisarka Miriam Toews, Jej
        ostatnia ksiazke "Complicated kindness" naprawde dobrze sie czyta chociaz moze
        dla Ciebie bedzie troche za bardzo babska - ha ha ha. Tu jest biografia
        pisarki: www.mbwriter.mb.ca/mapindex/t_profiles/toews_m.html
        W ogole Uniwersytet w Winnipeg slynie troche ze swojego programu creative
        writing. Elka
        • north2saskatchewan Re: Elagrubabela-dzieki 27.07.07, 17:32
          wlasnie po przeczytaniu ksiazki odkrylem, ze Dance me outside jest pierwsza
          czescia serii, ktora zaczalem wlasnie czytac smile
          jak skoncze z kinsella, to sprobuje rozpoczac przygode z Toews. czy ksiazka
          okaze sie za babska, powiem po przeczytaniu smile
          pozdrawiam
          d.
          • bibliotekarz76 Re: Elagrubabela-dzieki 27.07.07, 22:02

            To ja tez sie dorzuce! Ondaatje (Kanadyjczyk, ale eksportowany) albo Alice
            Munro (opowiadania). Jest tez nieprzyzwoicie duzo kanadyjskich nagrod i
            wyroznien literackich, z prawdziwym przekonaniem polecam wszystkie nominacje do
            Giller's Prize.

            Bibliotekarz

            • north2saskatchewan Re: Elagrubabela-dzieki 27.07.07, 22:19
              dzieki bibliotekarz
              o Ondaatje slyszalem od kolegi z labu, jak skoncze z Kinsella, to sie wezme za
              Ondaatje smile
              pozdrawiam
              d.
              • spinelli Ondaatje! 30.07.07, 21:52
                Czytam teraz Coming Through Slaughter - ach wspaniale!

                Zaczelam lata temu od "In the Skin of the Lion" - zakochalam sie. Byla to
                pierwsza ksiazka po angielsku, ktora POCZULAM.

                Anil's Ghost - tez wspaniala.
                ..........................

                Polecam tez goraco Donne Morissey - Sylvanus Now - Opowiesc z Nowej Funlandii,
                pelna mroku, wody morskiej, soli i zapachu rybsmile

                Alice Munro to jedna z pisarek mojego zycia.

                A jesli ktos chce a troche inny rodzaj kanadyjskiej opowiesci o pierwszych
                "osadnikach" z Europy to calym sercem polecam Elle: A Novel Douglasa Glovera

                Spinelli
    • north2saskatchewan W miare czytania apetyt rosnie :) 30.07.07, 23:39
      wlasnie wrocilem z biblioteki, tym razem wzialem dwie ksiazki Kinselli bo ta
      pierwsza jakos szybko sie skonczyla smile
      • elagrubabela Re: W miare czytania apetyt rosnie :) 05.08.07, 23:37
        To ja Ci chcialam jeszcze raz polecic pisarza z Twoich stron - poszukaj w
        bibliotece nazwiska Guy Vanderhaeghe, jesli mozesz zacznij od Jego swietnej
        powiesci "Englishman's boy". Czyta sie swietnie. Dorzuce jeszcze pare
        MESKICH smile nazwisk sposrod kanadyjskich autorow. Sa z roznych prowincji, z
        roznych srodowisk i w roznym wieku: Vincent Lam ("Bloodletting and Miraculous
        Cures"), John Metcalf, Nino Ricci, Wayson Choy, Alistair Macleod, Antanas,
        Sileika, Timothy Finley. Jest, oczywiscie, duzo wiecej swietnych pisarzy, to
        jest wylacznie wybor moich ostatnio czytanych. Nie zapomnij tez rzucic okiem na
        cokolwiek napisanego przez wielkiego Pierre Bertton'a. Teraz tylko nalezaloby
        zyczyc Ci dlugich, deszczowych wakacji - ha ha ha. Milego czytania. Elka
        • north2saskatchewan Re: W miare czytania apetyt rosnie :) 28.12.07, 21:01
          Witam wszystkich po dluzszej przerwie smile Postanowilem odnowic stary watek i przy
          okazji troche sie pochwalic. Otoz przeczytalem wszystkie ksiazki Kinselli jakie
          UofS ma w bibliotece (kilkanascie tytulow) i musze przyznac, ze ksiazki o
          tematyce zwiaznej z baseballem nie przypadly mi tak do gustu, jak te
          opowiadajace o przygodach indian z rezerwatu Hobbema. Przy okazji wspomne o
          pewnej ciekawostce (dla milosnikow muzyki Country). Otoz piosenkarz Shane
          Yellowbird pochodzi z okolic tego rezerwatu.

          Na Kinselli jednak nie poprzestalem. Przez ostatnich pare tygodni przeczytalem
          m.in. "Angielskiego pacjenta" Ondaatje oraz Czarna suknie (Black robe) Briana
          Moore'a. Co do pierwszej to musze przyznac, ze pomimo tego, ze nie podobal mi
          sie styl autora, to nie moglem przerwac czytania i przeczytalem ksiazke "od
          deski do deski". Widocznie talent trzeba miec, zeby nie pozwolic czytelnikowi na
          przerwanie lektury smile
          Druga ksiazka przykula moja uwage w 100%, zarowno sposob pisania, jak i tresc.
          Tak sie sklada ze z jednym z moich przyjaciol prowadzilismy ostatnio dyskusje
          nad migracja ludzi i skutkami takich migracji. Oprocz tego, zawsze interesowala
          mnie historia "podboju dzikiego zachodu" , tak wiec upieklem dwie pieczenie na
          jednym ogniu. Dodam rowniez, ze Brian Moore nazywa sprawy po imieniu i nie
          podaza sladami innych pisarzy poprzez wybranie pewnej grupy ktora jest dobra
          (szlachetni indianie, dobrzy kowboje, itp.) a ktora zla (podstepni indianie,
          zlodzieje bydla, itp.). Od jakies czasu gustuje w powiesciach w ktorych oprocz
          opisu zewnetrzego, mozemy przeczytac o rozterkach bohatera/bohaterow. Tak wiec
          polecam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka