janus50 02.11.06, 09:15 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa.gs zmiana karty 02.11.06, 10:03 Bardzo klarownie i plastycznie napisany artykuł, zgadzam się z nim co do słowa. Cieszę się, że ktoś ujął istotę zmiany karty numerologicznej w ten sposób. Ja przy zmianie zawsze pytam duszę, czy wolno mi to zrobić (i jak powinnam to zrobić, bo ta decyzja nie do mnie należy, a własnie do duszy), ale nie zdarzyło się również nigdy, żeby trafił do mnie ktoś, komu karty zmienić nie wolno. Nasuwa mi się jeszcze jedna kwestia: niektórzy ludzie uważają, że skoro przyszli z jakimś problemem, jakimś "krzyżem", który noszą, to powinni go całe życie ze sobą ciągnąć, bo takie doświadczenie ich dusza wybrała ("taka karma"). A co się dzieje, jeśli dusza chciała doświadczać jakiegoś ograniczenia w tym życiu, owszem, ale tylko przez pierwszych 30 lat wcielenia? Jak wtedy podszepnie nam, że czas na zmianę tego, co nas ogranicza? Ano właśnie tak: poprowadzi nas do kogoś, kto te ograniczenia może zdjąć. Bywa, że człowiek wprawdzie został czymś obarczony (czy też właściwie sam, na planie duchowym, stworzył sobie jakieś ograniczenia) ale właśnie wywiązał się ze swojego zadania i może zbędny balast zdjąć. To jest właśnie ta sytuacja, kiedy zaczyna mysleć o zmianie karty. Pozdrawiam serdecznie, Panie Januszu, v Ewa Galas Odpowiedz Link
janus50 Re: zmiana karty 02.11.06, 12:51 Witam Pani Ewo Bardzo dziękuję za trafny komentarz, który świetnie uzupełnił tekst Pani Bogusi. Pozdrawiam serdecznie Janusz Odpowiedz Link
amatemi Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 02.11.06, 10:47 artykul ciekawy juz teraz wiem skad sciagnales to, co o mnie napisales. Czy wiesz o tym, ze powodem do braku ingerencji w imiona i nazwisko osob nie musi byc tylko niechec do zmiany karmy? A powod opisalam w poprzednich listach. Moim zdaniem za bardzo sie karmą straszy, wiec nawet liczby karmiczne dla mnie sa niepotrzebne (niczego nie wnosza, poza lękiem). Skoro ciagnie sie za nami karma, to wszystkie liczby skladajace sie na portret danej osoby powinny byc karmiczne. Po co sobie wybierac? Najpierw poszukujemy odpowiedniej dla danego człowieka > kombinacji, która zmieni jego wewnętrzne pragnienia, zewnętrzną ekspresję i > wreszcie cel codziennego funkcjonowania. I to wlasnie jest przyczyna, dla ktorej prosze wszystkich aby sto razy sie zastanowili, zanim podejma probe zmiany. Pisalam o tym za kazdym razem, ze zmieniajac imiona zmieniamy osobowosc danej jednostki, zmieniamy ja na swoja modle, bo to my twierdzimy jaka powinna byc (lub tabele, ktore dostalismy od nauczyciela) albo ona chce sie pozbyc swoich cech charakteru i przychodzi po to, aby zmienic jej cechy. Nie chce nikogo odciagac od tej metody (chce, ale tylko wtedy gdy rodzic chce zrobic to swojemu dziecku). Kazdy ma wlasna wole i moze zyc tak jak mu sie podoba, moze tez zyc tak ,jak wydaje mu sie, ze wie numerolog czy ktokolwiek inny, kto daje mu panaceum na wszystkie jego problemy. Po to pisze, aby wszyscy mieli mozliwosc zastanowienia sie nad tym, czego naprawde w zyciu chca i na czym im zalezy. Jednoczesnie pokazuje inna strone zmiany. Nic nie jest jednostronne. Brak zmiany w imionach nie daje mozliwosci takich jak zmiana(przpadki sa opisane bardzo kuszaco ), a jednoczesnie pozwala na wybranie innej metody, chociazby psychoterapii. Wyciecie wyrostka jest jedna z metod pozbycia sie bolu, to fakt. Jednak w przypadku dzieci (oczywiscie gdy nie boli) wyglada to na profilaktyczne jego usuniecie, aby nigdy nie mialo z nim problemow, choc nie jestesmy w stanie powiedziec, czy nie ma w sobie na tyle sily, aby problemow uniknac lub je zwalczyc, bez operacji. Tak, i w tym tylko jednym przypadku faktycznie namawiam: rodzice wstrzymajcie sie ze zmianami numerologicznymi. Jest to bardzo powazna operacja. Zmienia sie wyglad zewnetrzny i odpornosc na czynniki zewnetrzne, zmieniaja sie marzenia (pragnienia naszej duszy, choc byc moze nasza dusza wcale tego nie chce, ale tego nie dowiemy sie dopoki nie zapytamy siebie). Zmienia sie postrzeganie otoczenia. Widza w nas kogos innego niz do tej pory. Bardziej prawdziwego? Nie wiemy. Jesli ktos nie zna siebie i nie szuka, to niezaleznie od zmiany imion nadal nie bedzie wiedzial kim jest i czego pragnie. Ta zmiana bedzie glownie dla otoczenia. Troche tak, jak z szefem firmy np. budowlanej. Przykladowy szef wykonuje rowniez prace przy budowie domu. I jesli klient zastanie go w stroju roboczym to na pewno bedzie mial inny odbior niz na kolejnym spotkaniu, gdy szef ubierze garnitur. Byc moze zmiana numerologiczna prowadzi do miedzy innymi tego aby odbierano nas jakbysmy chodzili w garniturach. Caly swiat staje przed nami otworem, my jestesmy szczesliwi, problemu nie ma i nawet nie musimy angazowac prawdziwego siebie, aby cos zmienic. My w srodku zostajemy tacy sami, tylko jacy? Kto to moze wiedziec, skoro sami nie wiemy. Dlaczego to pisze? Poniewaz w przypadku gdy znamy siebie, wiemy kim jestesmy, czego chcemy, zadna zmiana numerologiczna nie jest nam potrzebna. W takim przypadku, nawet gdy zmieni taka osoba imie (mialam kilka takich osob w swoim otoczeniu) to na takie jakie chce nosic, bo czuje ze tak powinna sie nazywac. Zmienia sie wtedy i pragnienie duszy i sposob realizacji w materii i wyraz wlasny, ale zmienia sie bo to z glebi duszy przyszedl impuls i informacja, na co chce zmienic. Taki impuls mozemy tu nazwac glosem intuicji. Takie jest moje zdanie Mysle, ze juz dosc napisalam w dwoch wątkach o moim podejsciu do tego tematu. I tak jak napisalam Pani Boguslawa, kto ma przeczytac te listy, przeczyta)) Kto ma zrozumiec, zrozumie)) Monikam rowniez napisala cos, o co wlasnie mi chodzilo, wysylajac wszystkie moje listy. To, ze przeczytala wypowiedzi obu osob i wyciagnela wnioski. Dla mnie nie jest to wazne czy zmieni imie dziecku czy nie, ona odczula wewnetrznie co ma zrobic. I to bedzie ok (no chyba ze zmieni)) ). Jesli kogos urazilam tym listem to przepraszam Nie bylo to moją intencją)) Pozdrawiam serdecznie)) amatemi Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 02.11.06, 13:04 Droga amatemi To co do ciebie napisałem nie było ściągnięte z artykułu Pani Andrzejewskiej, było wyrażeniem moich poglądów w sprawie zmian numerologicznych. Jak wielokrotnie podkreślałem, zmian numerlogicznych należy używać tylko wtedy gdy jest to absolutnie konieczne, a nie wtedy gdy ktoś chciałby mieć wibracje lepsze od dobrych. Wydźwięk twojej wypowiedzi jest jak widzę nieco bardziej łagodny niż poprzednich, gdzie byłaś zdecydowanie przeciwna jakimkolwiek zmianom. Jak trafnie zauważa Pani Andrzejewska, skoro osoba trafia do numerologa i czuje potrzebę zmiany, to znaczy, że do tego dojrzała. Doświadczony numerolog potrafi stwierdzić jak przeprowadzić zmianę tak aby była maksymalnie korzystna dla osoby, która takiej zmiany potrzebuję. Z całą pewnością nie jest to zadanie dla kogoś kto przeczytał ileś tam książek i uważa że wie wszystko o numerologii. Pozdrawiam Odpowiedz Link
amatemi Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 03.11.06, 10:01 Janus, oboje wiemy, co robiles. Jesli jestes szczery ze soba, to wiesz czym byly Twoje odpowiedzi. Nie zalezy mi na tym, abys byl szczery rowniez w kontakcie ze mna. Jesli bedziesz, to dobrze, jesli nie, nic sie nie stanie. amatemi Odpowiedz Link
ewa.gs Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 02.11.06, 18:40 > Kazdy ma wlasna wole i moze zyc tak jak mu sie > podoba, moze tez zyc tak ,jak wydaje mu sie, ze wie numerolog czy ktokolwiek > inny, kto daje mu panaceum na wszystkie jego problemy. Informacja o tym, czy można zmienić i w jaki sposób zmienić kartę, pochodzi od Wyższego Ja osoby, z którą pracuję - nie może być moim widzimisię. Każda zmiana jest przeprowadzona pod dyktando tej części człowieka, która wie o nim wszystko - więcej niż numerolog. I tylko Wyższe Ja może tę zmianę uruchomić, tylko ono zatwierdza jej poprawność. Karta, która nie jest zrobiona zgodnie z najlepiej i najszerzej pojętym dobrem człowieka, nie zadziała. To, o czym staram się powiedzieć każdemu, z kim pracuję - zmiana NIE JEST panaceum na wszystkie problemy. Optymalizuje przepływ energii, rozplątuje wewnętrzny labirynt - ale po to, żebysmy MY sami mogli tą energią zadziałać. To wciąż my rozwiązujemy problemy, nie karta. Zmiana nie uchroni nas przed przykrymi wydarzeniami, jeśli są nam potrzebne - ale daje nam narzędzia do radzenia sobie z nimi. > Wyciecie wyrostka jest jedna z metod pozbycia sie bolu, to fakt. Jednak w > przypadku dzieci (oczywiscie gdy nie boli) wyglada to na profilaktyczne jego > usuniecie, aby nigdy nie mialo z nim problemow, choc nie jestesmy w stanie > powiedziec, czy nie ma w sobie na tyle sily, aby problemow uniknac lub je > zwalczyc, bez operacji. Ktoś, kogo nie boli, nie będzie szukał pomocy w zmianie karty. Ktoś, kto powienien poradzić sobie sam, również z tej metody nie skorzysta - bo nie będzie miał do niej przekonania. > Zmienia sie > wyglad zewnetrzny i odpornosc na czynniki zewnetrzne, zmieniaja sie marzenia > (pragnienia naszej duszy, choc byc moze nasza dusza wcale tego nie chce, ale > tego nie dowiemy sie dopoki nie zapytamy siebie). Zmienia sie postrzeganie > otoczenia. Widza w nas kogos innego niz do tej pory. Czy psychoterapia nie daje takiego efektu? Co do woli duszy, to kartę można zmienić wyłącznie w zgodzie z nią. > Poniewaz w przypadku gdy znamy siebie, wiemy kim jestesmy, czego chcemy, zadna > zmiana numerologiczna nie jest nam potrzebna. Zgadzam się. Tylko że u ludzi, którzy potrzebują zmiany, ten wewnętrzny labirynt energetyczny jest tak zawikłany, że stan, o jakim piszesz ("znamy siebie, wiemy kim jestesmy, czego chcemy") jest nieosiągalny. Albo osiągalny takim nakładem energii, że na życie i realizowanie siebie w ogóle jej już nie wystarcza. > Caly swiat staje przed > nami otworem, my jestesmy szczesliwi, problemu nie ma i nawet nie musimy > angazowac prawdziwego siebie, aby cos zmienic. Nie do tego służy zmiana karty i takich efektów nie należy się spodziewać. Służy do tego, żebyśmy angażując się w zmianę czegoś, mieli CZYM ją wykonać. Pozdrawiam v Ewa Galas Odpowiedz Link
amatemi Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 03.11.06, 09:55 Informacja o tym, czy można zmienić i w jaki sposób zmienić kartę, pochodzi od Wyższego Ja osoby, z którą pracuję - nie może być moim widzimisię. Każda zmiana jest przeprowadzona pod dyktando tej części człowieka, która wie o nim wszystko - więcej niż numerolog. I tylko Wyższe Ja może tę zmianę uruchomić, tylko ono zatwierdza jej poprawność. Karta, która nie jest zrobiona zgodnie z najlepiej i najszerzej pojętym dobrem człowieka, nie zadziała. Jesli w taki sposob kazdy numerolog dobiera imie to jest to do przyjecia (przypuszczam jednak ze w wielu przypadkach nie jest tak rozowo, jak przedstawiasz. Nie jest to rowniez proste. Kontakt z Wyzszym Ja drugiej osoby wymaga od nas czystego kontaktu ze swoim Wyzszym Ja. Wymaga glebokiej medytacji), chociaz.... uwazam, ze powinnismy robic wszystko aby to konkretna jednostka miala kontakt ze swoim Wyzszym Ja, czyli ze soba. Czy osoba po zmianie karty ma czysty kontakt ze soba prawdziwa? Pytam, poniewaz przyklady podane przez pania Andrzejewska nie sa najlepiej dobrane. Przynajmniej ja je rozumiem tak: przyjdziesz, dodamy ci imie i zniknie ci trema, przstaniesz myslec tylko materialnie. Te przyklady, wybaczcie, zakrawaja na magiczna miksture. I jak tu nie oponowac? Ktoś, kogo nie boli, nie będzie szukał pomocy w zmianie karty. Ktoś, kto > powienien poradzić sobie sam, również z tej metody nie skorzysta - bo nie > będzie miał do niej przekonania. Tak? Prosze w takim razie przeczytac kilka listow skierowanych do janusa na forum. Jak pomoc swojemu dziecku, bo moze miec w przyszlosci problemy. O takich przypadkach pisze. Dorosle, swiadome osoby moga ze swoim zyciem zrobic co im sie podoba. Czy psychoterapia nie daje takiego efektu? Co do woli duszy, to kartę można zmienić wyłącznie w zgodzie z nią. Oczywiscie, ze daje. Ale to nie psychoterapeuta zmienia odpornosc, tylko sam pacjent. To, co opisujesz (zabieg dodawania imion) bardziej przypomina inne techniki niz numerologie, numerologia jest tu dodatkiem. I jak pisalam wczesniej, jesli prosisz duchowa istote osoby, ktora przychodzi z problemem i ona mowi "tak, chce trwalych zmian" to ok. Ciesze sie, ze napisalas ten list, wreszcie ktos wyjasnil na czym polega ta zmiana, a przynajmniej jak Ty ja odczuwasz i realizujesz. To, jak pisalam, jest do przyjecia. Aczkolwiek nadal obstaje przy tym, by ktos sie zastanowil zanim pojdzie sie kroic) Moze dlatego, ze wieksza satysfakcje sprawia mi osobiscie poradzenie sobie z problemem samej lub z pomoca innych osob, ale tylko z pomoca. To nas wzmacnia i rowniez daje narzedzia. Ewo, jesli bedziesz mogla, przeczytaj listy osob ktore chca zmian numerologicznych (listy na forum). Mysle, ze wtedy zrozumiesz dlaczego tak oponuje))) I dlaczego prosze o zastanowienie)) Pozdrawiam serdecznie)) amatemi)) Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 03.11.06, 10:04 witaj amatemi myślę że wyciągasz niewałaściwe wnioski, > Tak? Prosze w takim razie przeczytac kilka listow skierowanych do janusa na > forum. Jak pomoc swojemu dziecku, bo moze miec w przyszlosci problemy. O > takich przypadkach pisze. Dorosle, swiadome osoby moga ze swoim zyciem zrobic > co im sie podoba. Bijesz na alarm zupełnie niepotrzebnie, jak doskonale wiesz, ja osobiście nie zajmuję się wykonywaniem zmian numerologicznych, wielokrotnie to podkreślałem. Jeśli jest taka potrzeba, wysyłam ludzi do doświadczonych numerologów, między innymi do Pani Ewy Galas. Nie rób ze mnie potwora, widzisz rzeczywistość w krzywym zwierciadle. Pozdrawiam Odpowiedz Link
ewa.gs Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 03.11.06, 11:06 > Jesli w taki sposob kazdy numerolog dobiera imie to jest to do przyjecia > (przypuszczam jednak ze w wielu przypadkach nie jest tak rozowo, jak > przedstawiasz. Podejrzewam, że jednak nie wszyscy tak pracują. Ale wiem też, że zmiany przeprowadzone niezgodnie z wolą Wyższego Ja nie działają - jedyne, na co można sie narazić przy współpracy z osobą, która robi to według własnego widzimisię, to brak efektów i ewentualna frustracja tym faktem. Trafiają do mnie wielokrotnie osoby, które miały juz zrobioną przez kogoś zmianę, ale nie widzą żadnego efektu (poza właśnie frustracją). Najczęściej juz sama analiza zmiany pokazuje, że karta wcale nie została ułożona harmonijnie, przy czym i tak proszę o potwierdzenie mojego wrazenia przez WJ. > Nie jest to rowniez proste. Kontakt z Wyzszym Ja drugiej osoby > wymaga od nas czystego kontaktu ze swoim Wyzszym Ja. Wymaga glebokiej > medytacji), Oczywiście. I uważam, że to jest podstawą zawsze, kiedy pomagamy innym, niezależnie od metody (no, chyba że jest to pomoc czysto fizyczna). >chociaz.... uwazam, ze powinnismy robic wszystko aby to konkretna > jednostka miala kontakt ze swoim Wyzszym Ja, czyli ze soba. Tak. Do tego właśnie zmierza zmiana karty - pomaga odplątać własne kanały energetyczne, dzieki czemu łatwiej nam przeprowadzić przez nie informację - czy to w stronę "do Wyższego Ja" czy to "od Wyższego Ja". Ułatwia kontakt ze sobą samym. > Czy osoba po > zmianie karty ma czysty kontakt ze soba prawdziwa? Na pewno ma odblokowane wszelkie możliwosci niezbędne do tego, aby mogła go mieć. Natomiast nikt niczego nie zrobi za nią i nie da jej tego kontaktu, jeśli go nie szuka. >Pytam, poniewaz przyklady > podane przez pania Andrzejewska nie sa najlepiej dobrane. Przynajmniej ja je > rozumiem tak: przyjdziesz, dodamy ci imie i zniknie ci trema, przstaniesz > myslec tylko materialnie. Te przyklady, wybaczcie, zakrawaja na magiczna > miksture. I jak tu nie oponowac? Zgadzam się, ale dla mnie to jest oczywiste uproszczenie, ponieważ nie każdemu można wytłumaczyć to na głębokiej płaszczyźnie. Dla zobrazowania: pisałam kiedys artykuł dla Zwierciadła o numerologii. Informacja, którą dostałam od redaktorki, była taka: "Jeśli to ma trafić do ludzi, to poproszę o napisanie go w taki sposób, żeby jak najbardziej przełożyć tę kwestię na płaszczyznę fizyczną, a nie duchową". I to jest fakt, nie każdy jest gotów na wytłumaczenie numerologii poprzez duchowość. A nie tylko Ci ludzie, którzy są w stanie zrozumieć najgłębsza płaszczyznę zmian, potrzebują pomocy. > Tak? Prosze w takim razie przeczytac kilka listow skierowanych do janusa na > forum. Jak pomoc swojemu dziecku, bo moze miec w przyszlosci problemy. O takich przypadkach pisze. Dorosle, swiadome osoby moga ze swoim zyciem zrobic co im sie podoba. Amatemi, to, że ludzie mówią, że coś chcieliby zrobić, nie oznacza, że to zrobią. Jeśli zmiana nie ma nastapić (w tej chwili lub wcale) to wystąpi szereg okoliczności zewnętrznych, które rodzica od niej odwiodą. Samo pytanie o to jak pomóc nie jest decyzją: "zrobię to". Przekonują mnie o tym lata doświadczeń. To pierwsza rzecz. Druga: nawet gdyby ktoś się do mnie zgłosił z taka prośbą, nie oznacza to, że mogę ją spełnić. Zawsze najpierw pytam o to Wyższe Ja dziecka. Trzecia: naprawdę niewiele dzieci do mnie trafia, a jesli tak, są to bardzo specyficzne przypadki. Dziecko, któremu zdiagnozowano ADHD, z energią piątki i ósemki nasyconą do granic możliwości. Inne, które w wieku 7 lat od kilku lat bało się wyjść z domu: trójka (energia, która bardzo dopasowuje się do innych energii w portrecie), urodzona 2-go dnia, z kombinacją 2 + 9 = 2, bez żadnej 2 w potencjałach (ogromne lęki, chwiejność, brak uziemienia, cała drżała, wewnętrznie i zewnętrznie). Na ogół jednak są to ludzie całkiem dorośli, w większości ok 30-60 r.ż. > Oczywiscie, ze daje. Ale to nie psychoterapeuta zmienia odpornosc, tylko sam > pacjent. Zgadza się. Mój "pacjent" też robi to sam, tylko na wyższym poziomie świadomości. Ja tu jestem narzędziem > Ewo, jesli bedziesz mogla, przeczytaj listy osob ktore chca zmian > numerologicznych (listy na forum). Mysle, ze wtedy zrozumiesz dlaczego tak > oponuje))) I dlaczego prosze o zastanowienie)) Rozumiem Cię. Ale zapytaj tych, którzy pisali, że chcą zmiany, jak wielu z nich ją rzeczywiście przeprowadziło. Albo jeszcze inaczej: jak wielu z nich choćby zgłosiło się do numerologa Sprawdź też, jeśli możesz, jak wielu ludzi, którzy narzekają na swój stan zdrowia, pali papierosy, niezdrowo się odżywia i ucieka od jakiegokolwiek ruchu To podobna sytuacja. Pozdrawiam serdecznie, Ewa G. Odpowiedz Link
amatemi Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 03.11.06, 18:59 Dziekuje za odpowiedz)) Do coraz mniejszej ilosci rzeczy sie moge przyczepic)) Napisze tylko kilka slow)) Napisalas: Zgadzam się, ale dla mnie to jest oczywiste uproszczenie, ponieważ nie każdemu > można wytłumaczyć to na głębokiej płaszczyźnie. > Dla zobrazowania: pisałam kiedys artykuł dla Zwierciadła o numerologii. > Informacja, którą dostałam od redaktorki, była taka: "Jeśli to ma trafić do > ludzi, to poproszę o napisanie go w taki sposób, żeby jak najbardziej przełożyć tę kwestię na płaszczyznę fizyczną, a nie duchową". I to jest fakt, nie każdy jest gotów na wytłumaczenie numerologii poprzez duchowość. A nie tylko Ci ludzie, którzy są w stanie zrozumieć najgłębsza płaszczyznę zmian, potrzebują pomocy. Tez uwazam, ze powinnismy byc czytelni dla kazdego innego czlowieka. Wiem cos o tym)) Jednakze wystarczy w artykule zaznaczyc, ze nie dzieje sie to samo z siebie, jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki. Ze te wibracje maja nam pomoc a nie wykonac za nas prace. Moim zdaniem jest to czytelne i wyjasnia, przynajmniej pobieznie te kwestie. Z tym, ze dodanie imienia bez kontaktu z Wyzszym Ja nic nie zmienia, to bym polemizowala Kazda zmiana wplywa na nas i my zmieniajac sie wplywamy na wszystko wokol. Moze ta frustracja bierze sie wlasnie z tego, ze zostala zaburzona energia i dana osoba czuje sie nieswojo? Moze tak wlasnie dziala? Rozumiem Cię. Ale zapytaj tych, którzy pisali, że chcą zmiany, jak wielu z nich ją rzeczywiście przeprowadziło. Albo jeszcze inaczej: jak wielu z nich choćby zgłosiło się do numerologa Mysle ze niewielki procent. Chodzi mi raczej o cos innego, zeby, skoro jest takie forum i sa takie pytania, odpowiadac szczerze. Wystarczy raz napisac list o transformacji i przykleic go na gorze i wyjasnic, jak to naprawde dziala. Do tej pory bylo to po prostu przedstawiane zbyt rozowo i nieprawdziwie. Wlasnie jako lekarstwo na wszystkie bolączki. I nie ilosc osob jest tu wazna, tylko uczciwosc w przedstawianiu tematu. Dlatego tez poczulam, ze w dyskusji musi byc jeszcze glos rozsadku, ktory zahamuje rozpedzony pociag do "pozbycia sie klopotow". I choc nadal uwazam ze jest cale mnostwo technik prowadzacych do tego samego, to podoba mi sie Twoja wypowiedz. Jednakze, jak juz powiedzialam, ma to niewiele wspolnego z numerologia, jako nauka. Przypomina mi to techniki uzdrawiania duchowego. Nie wiem, jak czuja sie Twoi klienci, np. po kilku czy kilkunastu latach od zmiany. Czy masz z nimi kontakt? Jak dlugo i jak duzo musieli pracowac, czy byly chwile zalamania w zwiazku z danym tematem, ktory wyplynal na pewno przy tworzeniu nowego portretu. Jak sobie poradzili? Troche trudno mi uwierzyc, ze zmienily sie wzorce postepowania w sytuacji ekstremalnej. W koncu wzorce postepowania, zwlaszcza w sytuacjach bardzo trudnych, czerpiemy glownie z rodu, a rodowe jest nazwisko. Jak tu sie to rozwiazuje? Pozdrawiam)) amatemi Odpowiedz Link
ewa.gs Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 03.11.06, 20:39 > Jednakze wystarczy w artykule zaznaczyc, ze nie dzieje sie to samo z > siebie, jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki. Wydaje mi się, że to właśnie zaznaczyłam > Z tym, ze dodanie imienia bez kontaktu z Wyzszym Ja nic nie zmienia, to bym > polemizowala Kazda zmiana wplywa na nas i my zmieniajac sie wplywamy na > wszystko wokol. Moze ta frustracja bierze sie wlasnie z tego, ze zostala > zaburzona energia i dana osoba czuje sie nieswojo? Moze tak wlasnie dziala? Data urodzenia, nadanie imion przez rodziców, wybór imienia od bierzmowania, zmiana nazwiska - to wszystko są nasze (sterowane nadświadomie) wybory. Ale nadanie imienia z zewnątrz, przez numerologa, który wybiera je ze swojego, nie naszego wnętrza, to działanie pozorne. To tak, jakbym nazywając kogoś Swoim Misiaczkiem zmieniała jego wnętrze. Być może, poniekąd, tak jest, ale to nie jest zmiana numerologiczna > Chodzi mi raczej o cos innego, zeby, skoro jest > takie forum i sa takie pytania, odpowiadac szczerze. Wystarczy raz napisac list > > o transformacji i przykleic go na gorze i wyjasnic, jak to naprawde dziala. Co też właśnie robimy > Jednakze, jak juz powiedzialam, ma to > niewiele wspolnego z numerologia, jako nauka. Przypomina mi to techniki > uzdrawiania duchowego. Numerologia jest dla mnie nauką nie o liczbach, ale o energii. Liczby pomagają jedynie odmalowac wewnętrzny energetyczny krajobraz. Oczywiście, ma to wiele wspólnego z uzdrawianiem duchowym. To druga moja praca > Nie wiem, jak czuja sie Twoi klienci, np. po kilku czy > kilkunastu latach od zmiany. Czy masz z nimi kontakt? Jak dlugo i jak duzo > musieli pracowac, czy byly chwile zalamania w zwiazku z danym tematem, ktory > wyplynal na pewno przy tworzeniu nowego portretu. Jak sobie poradzili? Troche > trudno mi uwierzyc, ze zmienily sie wzorce postepowania w sytuacji > ekstremalnej. W koncu wzorce postepowania, zwlaszcza w sytuacjach bardzo > trudnych, czerpiemy glownie z rodu, a rodowe jest nazwisko. Jak tu sie to > rozwiazuje? Z niektórymi mam kontakt, ze wszystkimi nie sposób Z chęcią Ci odpowiem, tylko prosiłabym o wyjasnienie pytań, bo nie jestem pewna, czy dobrze Cię rozumiem: - Nie wiem, jak czuja sie Twoi klienci, np. po kilku czy kilkunastu latach od zmiany - to bardzo szeroko zakrojone pytanie, zwłaszcza, że każdy czuje się inaczej. Spróbujesz zadać je trochę bardziej szczegółowo? - Jak dlugo i jak duzo musieli pracowac? - praca nad sobą trwa całe życie, od tego ono właśnie jest - czy byly chwile zalamania w zwiazku z danym tematem, ktory wyplynal na pewno przy tworzeniu nowego portretu - tu, jeśli możesz, wytłumacz mi trochę dokładniej pytanie, może na jakimś przykładzie, choćby i hipotetycznym? - Troche trudno mi uwierzyc, ze zmienily sie wzorce postepowania w sytuacji ekstremalnej. - czy możesz też podać jakiś przykład abo i kilka? Czym dla Ciebie jest wzorzec postępowania i ekstremalna sytuacja? Serdeczne pozdrowienia i dziękuję za odpowiedź Ewa G. Odpowiedz Link
amatemi Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 04.11.06, 20:39 Wydaje mi się, że to właśnie zaznaczyłam jesli robisz to w artykulach, to ok)) Chodzi o uczciwe podejscie do tematu. W artykule glownym tego watku wlasnie tej pelnej uczciwosci mi brakuje. Wiem ze reklama jest dzwignia handlu i nie ganie za to Pani, ktora ten artykul napisala. Jednak, gdyby nie moj opor, nie pojawiloby sie sprostowanie, ktore jak najbardziej przyjmuje i uwazam, ze jest sluszne i co najwazniejsze, prawdziwe. Data urodzenia, nadanie imion przez rodziców, wybór imienia od bierzmowania, > zmiana nazwiska - to wszystko są nasze (sterowane nadświadomie) wybory. Ale > nadanie imienia z zewnątrz, przez numerologa, który wybiera je ze swojego, nie > naszego wnętrza, to działanie pozorne. To tak, jakbym nazywając kogoś Swoim > Misiaczkiem zmieniała jego wnętrze. Być może, poniekąd, tak jest, ale to nie > jest zmiana numerologiczna Nie takie poniekad)) To nie numerolog, czy otoczenie nazywa sobie te osobe dobranym imieniem. To ona sama przyjmuje je z wiara i stosuje. Wiec dziwie sie naprawde, ze nie dziala. Skoro dzialaja przezwiska oraz pseudonimy. To z wiara w dzialanie przyjete imie dziala tak samo Moim zdaniem)) Numerologia jest dla mnie nauką nie o liczbach, ale o energii. Liczby pomagają > jedynie odmalowac wewnętrzny energetyczny krajobraz. Powinno to byc zapisane kolorowymi literami, najlepiej duzymi))) Bo to wlasnie jest numerologia Co do pytan: Postaram sie zadac je inaczej. Wiem, ze mozesz odpowiedziec tylko ze swego doswiadczenia, wiec sa one skierowane do Ciebie i pytam jedynie o osoby, z ktorymi Ty mialas kontakt. Czy mialas kogos, kto zmienil karte i po kilku latach przyszedl aby zmienic ja ponownie? Skoro z niektorymi osobami masz kontakt to na pewno mowia jak dziala ta zmiana na nich. Wiem, ze kazdy czuje inaczej, ale moze sa jakies wspolne punkty tych odczuc. Co dzieje sie z nimi zaraz po zmianie (1-3 miesiecy) i po dluzszym czasie. W jaki sposob obserwuja zmiany w sobie i srodowisku? Te pytania zadaje z ciekawosci, wiec jesli z jakiegos powodu nie chcesz lub nie mozesz odpowiedziec na te pytania, to ok) Czy byly chwile zalamania w zwiazku z problemem, z ktorym przyszli? Tzn. ktos przychodzi, mowi, ze w zwiaku z partnerem/ka uaktywnia sie w nim wzorzec ofiary i choc pracuje, stara sie, to nie moze sobie z tym poradzic. Nastepuje zmiana karty i co sie dzieje z taka osoba? Jak to dziala? Czy moze nastapic sytuacja( al;bo raczej czy nastapila, bo wszystko moze nastapic ), w ktorej przyjdzie zrozpaczona i powie ze nadal nie daje rady? Jesli chodzi o sytuacje ekstremalne ( moze nazwalam to troche niewlasciwie, sytuacja wyjatkowo trudne dla danej osoby, ktore zdarzaja sie nagle i zostaje uruchomiony wzorzec postepowania w sytuacji niespodziewanej). I choc kazdy z nas jest odrebna istota (choc wszyscy stanowimy jednosc ) to rodzac sie w okreslonej rodzinie decydujemy sie na dane nazwisko, ktore symbolizuje energie rodu. Ta energia pozwala nam czerpac z ogromnej wiedzy i doswiadczenia przodkow, a takze uruchamia wiele schematow, ktore mozemy uzdrowic w naszym zyciu. To ostatnie pytanie anuluje, bo juz znam odpowiedz. Zwlaszcza, ze bardziej chodzi mi o relacje klientow w zwiazku ze zmiana karty. Czy to byli ludzi, ktorzy probowali innych sposobow aby poradzic sobie z problemem? I czy one zawiodly, jesli tak to dlaczego? Nie chodzi mi o konkretne przyklady, bo moze to przekraczac, to, co mozesz powiedziec To na razie wszystko)) Pozdrawiam))) amatemi Odpowiedz Link
ewa.gs Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 04.11.06, 22:41 > Jednak, gdyby nie moj opor, nie pojawiloby sie sprostowanie, ktore > jak najbardziej przyjmuje i uwazam, ze jest sluszne i co najwazniejsze, > prawdziwe. Miło mi > To nie numerolog, czy otoczenie nazywa sobie te osobe > dobranym imieniem. To ona sama przyjmuje je z wiara i stosuje. Wiec dziwie sie > naprawde, ze nie dziala. Skoro dzialaja przezwiska oraz pseudonimy. To z wiara > w dzialanie przyjete imie dziala tak samo Moim zdaniem)) Według moich informacji i w przypadkach ludzi, którzy dotąd do mnie trafiali, przezwiska i pseudonimy funkcjonują jedznie w sferze podpisów, nie zmieniają kombinacji ani potencjałów. Zaś różnica pomiędzy przyjęciem jakiegoś zewnętrznego imienia (nie pochodzącego od nas) a odblokowaniem imienia wewnętrznego, właściwego nam, wydaje mi się dość istotna. Jesli chodzi o Twoje pytania: zdarzyły mi się przypadki, kiedy zmieniałam komuś kartę dwukrotnie. Przy czym zawsze miałam informację przy pierwszej zmianie, że nowa kombinacja jest leczniczą (tymczasową), a nie docelową. Często tak bywa (jak zwykle, według mojego doświadczenia) w przypadku kombinacji 1 + 9 = 1, która jest bardzo otwierająca, odblokowująca, ale na dłuzszą metę nie zawsze jest odpowiednia. Zdarza się, że człowiek ze strasznym mętlikiem energetycznym potrzebuje odblokowania w takiej dawce, żeby mieć możliwość z czegoś się wyzwolić (alkoholizm, niszczący związek, manipulacja), ale potem potrzebuje zmiany, która pomoże mu się ustabilizować. 1 + 9 = 1 to kombinacja, która pomaga w korzystnej destabilizacji, ale utrudnia stabilizację. > Skoro z niektorymi osobami masz kontakt to na pewno mowia jak dziala ta >zmiana na nich. Wiem, ze kazdy czuje inaczej, ale moze sa jakies wspolne >punkty tych odczuc. Co dzieje sie z nimi zaraz po zmianie (1-3 miesiecy) i po >dluzszym czasie. W jaki sposob obserwuja zmiany w sobie i srodowisku? Zaraz po zmianie - około 2 tygodnie - następują często huśtawki nastrojów. To informacja, że jesteśmy w trakcie transformacji - gros energii idzie na przebudowę, więc można być trochę osłabionym. W niektórych przypadkach po miesiącu widać spore zmiany, po czym następuje chwilowy powrót na dawne tory i znów odbicie się we włąściwą stronę. Tak się to przeplata, w coraz mniejszej dawce dawnych torów, przez nastepny rok (mniej-więcej). Bywa też tak, że przez pierwsze dwa miesiące nie widać nic albo niewiele, po czym nagle pojawia się jakaś sytuacja, w której człowiek może spróbować wykorzystać nowe możliwości, a kiedy się uda - przekonuje się, że ma do czego sięgnąć i sięga coraz częściej i głębiej. Na ogół po ok. trzech-czterech miesiącach zaczynamy funkcjonować trochę pełniej. Po ok. roku mamy już wszystkie narzędzia do pracy nad sobą. Po dłuższym czasie - kilka/kilkanaście lat, większośc ludzi czuje się zupełnie zwyczajnie, przy czym patrząc wstecz zauważają, że to co obecnie uważają za normalne funkcjonowanie jest o lata swietlne odległe od tego, jak funkcjonowali wcześniej. Przykłady Pani Andrzejewskiej były oczywiście okrojone o głębsze wyjaśnienie, natomiast rzeczywiście efekty zmian mogą być w fizyczności podobne. Może niezupełnie zgodziłabym się z określeniami: "chodzi cały czas uśmiechnięty" (to fizycznie niemożliwe i nieco męczące ) czy "trema zniknęła bez śladu i to bez żadnej innej formy terapii". Zniknięcie tremy bez śladu jest wykonalne, aczkolwiek to raczej kwestia pracy nad sobą po zmianie, nie zaś samej zmiany, która ją zapoczątkowała (kontakt ze sobą prowadzi do większego poczucia własnej wartości, to zaś z czasem do zmniejszenia tremy). > Czy byly chwile zalamania w zwiazku z problemem, z ktorym przyszli? Tzn. ktos > przychodzi, mowi, ze w zwiaku z partnerem/ka uaktywnia sie w nim wzorzec >ofiary i choc pracuje, stara sie, to nie moze sobie z tym poradzic. Nastepuje >zmiana karty i co sie dzieje z taka osoba? Jak to dziala? Czy moze nastapic >sytuacja( al;bo raczej czy nastapila, bo wszystko moze nastapic ), w ktorej >przyjdzie zrozpaczona i powie ze nadal nie daje rady? To zależy, czy wzorzec ofiary był kwestią struktury energetycznej (czyli karty). Tylko że to, co widać w karcie, nie jest raczej wzorcem (np. przejętym od rodziców czy z dzieciństwa), a sposobem, potrzebą takiego funkcjonowania. Może tak być na przykład, jeśli miał/a kombinację z silną szóstką (zwłaszcza w celach). To, co rozumiem jako wzorce, jest zapisane gdzie indziej - w podświadomości. I tych wzorców numerologia nie ruszy, natomiast może zapoczątkować możliwość ich przepracowania inną metodą (albo możliwość dotarcia do najwłaściwszej dla siebie metody. Dla mnie tą metodą jest uzdrawianie duchowe - pracuję na bazie SRT (Spiritual Response Therapy), aczkolwiek mocno zmodyfikowanej. Więc może być i tak, że człowiek po zmianie dalej nie dał sobie rady z jakimś problemem. Za każdym razem tłumaczę przy spotkaniu, że to, co już zostało w podświadomości zapisane jako wzorzec, trzeba przepracować, żeby zmienić. Na to metod jest mnóstwo. To zaś, co jest w karcie numerologicznej, może być motorem tworzenia się kolejnych wzorców. Dlatego zaczynam od numerologii i jeśli jest potrzeba, kontynuuję inną metodą. Czyli, jeśli łódka jest dziurawa, najpierw trzeba zakleić dziurę, a dopiero potem można wylewać z niej wodę. > Czy to byli ludzi, ktorzy probowali innych sposobow aby poradzic sobie z > problemem? I czy one zawiodly, jesli tak to dlaczego? Większosc z nich bardzo usilnie próbowała poradzić sobie z problemem. Dlaczego mogło się nie udac - myślę, że w kilku ostatnich zdaniach jest odpowiedź na to pytanie. Pozdrawiam Ewa G. Odpowiedz Link
amatemi Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 05.11.06, 00:12 dziekuje za odpowiedzi))) Zapraszam Ciebie oraz wszystkie osoby, ktore sa zainteresowane numerologia, czy sie nia zajmuja, na forum "Nauka Numerologii". Mysle ze inne spojrzenie kogos kto wnika w sedno nie tyle numerologii (ktora jest narzedziem, bardzo dobrym narzedziem ) co wszystkiego, bedzie bardzo ozywcze dla tego forum, a szczegolnie dla tych, ktorzy z niego korzystaja. Jesli znajdziesz checi i czas to chetnie poczytam o tym, jak widzisz zagadnienia poruszane przeze mnie i przez forumowiczow adres forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40522 Pozdrawiam)) amatemi Odpowiedz Link
ewa.gs Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 05.11.06, 11:18 dziękuję za zaproszenie, Amatemi - chętnie zajrzę w miarę wolnego czasu, serdeczne pozdrowienia, Ewa G. Odpowiedz Link
ani.a Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 06.12.06, 22:19 Przeczytalam uwaznie artykul i dyskusje. chcialam dodac cos z perspektywy osoby, ktora wlasnie jest w trakcie transformacji. Dwa miesiace temu dostalam karte do transformacji od pani numerolog poleconej poprzez to forum. powinnam chyba tez napisac, ze mialam opory przed zrobieniem transformacji, bo uwazalam, ze pewne swoje uwarunkowania i wzorce energetyczne powinno sie przepracowac poprzez swiadomosc. Poki jednak nie mam na tyle swiadomosci, zeby wzorce sie rozpuscily, skorzyslalam z numerologii. I co sie przez te 2 miesiace zmienilo? przede wszystkim caly czas nie podoba mi sie imie, ktore dodala mi pani numerolog. Czuje, ze jest mi obce i odlegle ode mnie. Nie wiem jak to interpretowac. Jezeli chodzi o zmiany w codziennosci, to zauwazylam, ze praca, ktora jeszcze do niedawna calkiem lubilam, zaczela mi bardzo ciazyc, stala sie wrecz nie do wytrzymania. Interpretuje to jako motywacje do zajecia sie czyms innym, co chcialam robic od dawna, ale nigdy nie starczalo mi energii do realizacji tego. Jezeli chodzi o zwiazki partnerskie to moja relacja jest jeszcze pelniesza i mam przeczucie, ze to rzeczywiscie dzieki transformacji. Ogolnie czuje sie troche jak w poczekalni przed czyms nowym, co wiem ze juz idzie Ciesze sie, ze zdecydowalam sie transformacje, chociaz nie jest latwo dostroic sie do nowych wybracji. Powiedzialabym nawet, ze zamet w uczuciach i odczuciach jest ogromny. dziekuje za artykul i inspirujaca wymiane zdan. jezeli jest to mozliwe, chcialabym rowniez poprosic o kontakt do pani Ewy G. pozdrawiam serdecznie, Ania Odpowiedz Link
makrobiotyczka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 18.07.10, 16:56 Kochani, czy w tej zagorzalej dyskusji zmieniac- nie zmieniać , wolno - nie wolno, znajdzie sie miejsce na takie pytanie? Jeśli pewna osoba przyjęła na bierzmowanie swoje pierwsze imie , to bierzemy je do obliczen czy nie!?? Np Anna Elżbieta Anna Iksinska. Proszę o komentarze Pozdrawoam bardzo serdecznie Odpowiedz Link
ryby1973 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 03.10.12, 19:33 Ktoś z Was pytał o inne strony o numerologii, znalazłam i podaję www.wrozenie24.com/numerologia/ Pozdrawiam Odpowiedz Link
agentka2603 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 03.03.16, 13:47 Hej wszystkim Dzisiaj chciałam Wam podlinkować stronę Pana Macieja na, której można (TYLKO DZISIAJ) po zgłoszeniu odebrać wróżbę bezpośrednio właśnie od wyżej wymienionego Pana Myślę, że jest to świetna inicjatywa poza programem do którego jak wiadomo baaardzo ciężko się dostać. Wraz ze swoją bratową postanowiłyśmy się zgłosić co prawda chwilkę trzeba poczekać ale tutaj przynajmniej mamy pewność, że wróżba jest od profesjonalisty. Pozdrawiam ow.ly/Z1gDO Odpowiedz Link
honey_ona_at Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 07.11.06, 11:41 Dzien dobry. Bardzo ciekawy artykul. Chcialabym dowiedziec sie, jak moge pisemnie skontaktowac sie z pania Boguslawa Andrzejewska. Jestem jedna z osob, ktore sa w trakcie intensywnych poszukiwan "walizeczki z narzędziami do realizacji programu".. Jesli jest to mozliwe, to prosze o odpowiedz rowniez na joannap@centrex.com Z gory dziekuje i pozdrawiam JP Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 07.11.06, 13:44 Witaj Oto namiary do Pani Bogusi: tel. 071 - 3499046 edelvejso@poczta.onet.pl bandrzejewska@wp.pl Pozdrawiam Odpowiedz Link
marvis_cam Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 11.11.06, 20:14 witam aplauzowiczów zmian! bravo! i to przez WIELKIE -V- NARKOTYCZNIE UZALEżNIAJąCE Są PALCE BOGA MAMONA a w miarę jedzenia apetyt rośnie i lepszych kąsków podmiot pragnie więc i częściej zachwala w duchowość ubiera technik lekko strawnej propagandy się ima że to dobre że wygodne że uskrzydli i uniesie nie przekonało mnie to piękne ple ple ple co do zmian a największa i najpewniejsza zmiana życia, jakości i poziomu to dyscyplina wewnętrzna codzienna kontemplacja siebie i otoczenia obrazu dźwięku zapachu swoich odczuć 20 min dziennie, rano i wieczorem po roku gwarantuję każdemu że znikną jego problemy materialne i emocjonalne i moc jego wzrośnie niewyobrażalnie dla każdego ale pewnie że lepiej, łatwiej i prościej zmienić coś na papierze i pisać codzień (przez jakiś czas))))))))) lub iść do urzedu pewnie że lepiej bo po co się męczyć, dyscyplinować? lepiej talary rzucić w karman znawcy drogi i losu ludzkiego to przecież nie wymaga tak wielkiego poświęcenia, a i szybko znajomego poślemy, bo przecież pomogło! ps szanowni czytacze, możecie sobie darować komentarze w stylu: że to co napisałem to bzdura mi tego nie musicie pisać ale czy potraficie to powiedzieć przed lustrem? pozdrawiam Marvis_Cam Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 12.11.06, 11:46 witaj z całą pewnością nie napiszę że piszesz bzdury. Każdy ma prawo do swojego zdania i swojego punktu widzenia. Twój jest taki właśnie i go szanuję. Jednak nie do końca się zgadzam z tym, że sugerujesz, że numerolodzy będący zwolennikami zmian robią to wyłącznie dla pieniędzy. Tzn, zachęcają taką czy inną osobę do zmiany nie dla tego że jest ona konieczna lecz dlatego że mają z tego kasę. Oczywiście jeśli tak bywa to taki numerolog jest osobą podłą i dopuszcza się czegoś niezwykle haniebnego. Jest to godne największego potępienia. Numerolog z Bydgoszczy, którą czesto proszę o radę i która nauczyła mnie bardzo wiele, stosuje zmiany numerologiczne, lecz nie bierze za nie grosza. Po wykonaniu analizy informuje po prostu że są takie czy inne braki w wibracjach i jeśli dana osoba ma życzenie to zmienić, otrzymuje transformacje bezpłatnie. Myślę że trochę pochopnie generalizujesz wrzucając wszystkich zwolenników zmian do jednego wora. Nie wszyscy są narkotycznie uzależnieni od mamony, ja wierzę że tych uzależnionych jest zdecydowanie mniej, a mam nadzieję że stanowią niewielki procent. Wyraziłeś swój pogląd ale nie uzasadniłeś go, szkoda. Ja jestem zwolennikiem zmian numerologicznych i wielokrotnie uzasadniałem dlaczego. Pozdrawiam Janusz Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 20.11.06, 17:51 Panie Januszu, Czy ludzie nie demonizuja i nie wyolbrzymiaja konsekwencji zmiany imienia etc? Znana w Polsce Pani Brzoza opracowala mi zestaw 3 imion- pseudonimow ktore uzupelnialy moja date. Kazala religijnie ja codziennie pisac, uzywac jako hasla do logowania sie etc, slowem: gdzie sie da..... Dlugo to tez byl moj nick na wszelakich forach. No i religijnie uzywalam tego. Jednakze nie zauwazylam jakichs wielkich przelomow w moim zyciu po pol roku pisania ich. Raczej niespecjalnie.... Dlatego mam szczere watpliwosci co do pisania o tych groznych operacjach jakim sa zmiany imion etc. Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 20.11.06, 20:58 witaj w kontekście Pani Brzozy jest to akurat na miejscu, już samo dobranie aż trzech imion mówi samo za siebie, nie powinno się mówić źle o ludziach nieobecnych więc o Pani Brzozie nie napiszę nic. Jednak mam poważne wątpliwości do do jej fachowości. Wprowadzenie aż trzech imion może spowodować tylko jedno - chaos. Osoba nie może się skupić na jednym, tak aby to jedno właściwie dobrane imię zostało wprowadzone do podświadomości bo ma aż trzy nowe dodane imiona, to nie może funkcjonować. Ale cóż jaki poziom wiedzy taka zmiana.... Pozdrawiam serdecznie.. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 21.11.06, 11:55 Owszem faktem jest ze dobrala 3. Niemniej jednak gdyby bylo nawet jedno to i tak niedowierzam ze zmiana imienia nawet dobrze dobrana spowodowalaby jakas rewolucje w zyciu. Po prostu zbyt czesto znam ludzi ktorzy sobie albo zmieniaja nazwisko, albo powodowani numerologia zmieniaja imie. Moze w Polsce to nie jest codziennosc ale w USA dosc czesto stosowane sa pseudonimy itd.Nie zauwazylam u nikogo zaraz wielich zmian. Pinnacles i wibracje karmiczne z ktorymi sie rodzimy musza sie wypelnic tak czy tak. Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 21.11.06, 13:41 witaj ponownie racją jest że nikt i nic nie zmieni przeznaczenia, transformacja numerologiczna wcale nie ma takiego zadania, ma ułatwić nam przejście przez trudności jakie moga spotkać nas w życiu, to tak mniej więcej jakby ktoś wyszedł na mróz na boso, będzie cierpiał z powodu dotkliwego mrozu, zachoruje, wystarczy dać mu ciepłe skarpety i porządne buty i mróz nie bedzie mu aż tak doskwierał. Tak funkcjonuje zmniana numerologiczna. Na pewno nie działa na zasadzie różdżki czarodziejskiej i w mgnieniu oka nie zamienia biednego i nieszczęśliwego w szczęśliwego i bogatego. Pełni tylko funkcję pomocniczą. Z drugiej strony osoba poddana transformacji numerologicznej nie może się spodziewać, że wszystko się zmieni na lepsze tylko dla tego że została poddana zmianie numerologicznej. Należy pracować z kartą transformacyjna, ponieważ wszystko się zaczyna w głowie, zmiana musi nastąpić w naszej świadomości, musi byc zaakceptowana przez podświadomość, jeśli to nastąpi, zmiany numerologiczne są wyraźnie odczuwalne. Mógłbym mnożyć przykłady osób które znam, z którymi się spotykam, które po zmianie numerologicznej uległy tranformacji która je odmieniła na lepsze, uczyniła ich życie szczęśliwszym. Jednak wszystkie one mocno pracowały z kartą transformacyjną. Nic nie zrobi się samo, karta to tylko kawałek kartonu, jest ona kluczem do zmiany a nie samą zmianą. Pozdrawiam Odpowiedz Link
amatemi Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 21.11.06, 14:25 witaj princess) przeczytaj uwaznie listy Ewy)) Ja jestem przeciwna zmianie, wiec moje wypowiedzi nie sa Tobie potrzebne)) Zmiana dziala zawsze; jak zmienisz ubranie, inaczej odbieraja Cie osoby i to jest fakt Imie to energia subtelna, wiec odbieraja inaczej tylko nie wiedza dlaczego) Zgadzam sie, ze po artykule otwierajacym ten watek mozna odniesc wrazenie, ze wystarczy pisac sobie imie dodatkowe i zycie zacznie sie zmieniac. To nieprawda. Jesli to dziala tak, jak pisze Ewa, to imiona powinny dac Ci sile do przejscia problemow w zyciu, ale nie zmienią zycia ot tak. To nie jest magiczna mikstura))) One nie maja na celu zrewolucjonizowac zycia))) Jesli chodzi o osoby, ktore zmieniaja sobie imiona nadaja pseudonimy itd.: jesli nie pochodza te informacje z ich wnetrza, to jedynie zasmiecaja swoje energie (moim zdaniem ). Wydaje mi sie, ze nieczytelny przekaz na temat numerologii zasiewa w umyslach wielu osob ziarenko, ktore mowi ze wystarczy zmienic imie, a swiat stanie sie lepszy. Gdyby numerolog pisal otwarcie, jak dziala wibracja liczb, to nie byloby juz tak wielu chetnych. Jesli chodzi o wypelnienie tzw. przeznaczenia, to ono sie wypelnia (podobno nie zawsze wszystko ), oczywiscie. "Schodzac" na Ziemie mamy niezliczona ilosc wariantow postepowania na swojej sciezce zyciowej. Nazywamy to wolną wolą. Jasne, ze sa ograniczenia zwiazane z miejscem i rodzina, w ktorej sie przyszlo na swiat, ze swoim cialem. Sa one jednoczesnie ograniczeniem, jak i pomocą. W tych warunkach najlepiej bedziemy wprowadzac swoj program do realizacji tego, co postanowilismy zrobic. Imie i nazwisko nalezy do warunkow zycia na starcie Wiec rowniez jest pomoca, nigdy przeszkoda. Dlatego tak zwracam uwage na osoby, ktore chca uszczesliwic swoje dzieci, idac do numerologa i proszac aby on dobral to imie. Rodzic wysyla sobie w ten sposob sygnal, ze nie ufa temu, co pochodzi z jego serca. Ja wiem, ze kazdy rodzic chce dla swego dziecka jak najlepiej. Wystarczy, ze bedzie je kochac))) Nasze ciala subtelne odczuwaja kazda wibracje. Zapewniam, ze dziecko kochane, ktoremu poswięca sie czas, ktore sie uczy i uczy sie od niego, bedzie mialo szczesliwe zycie. Poniewaz dostarczane mu sa "narzedzia", ktore pozwola przezwyciezyc problemy w zyciu. Kto powiedzial, ze szczesliwe zycie to zycie bez problemow?)) Spojrzmy na dziecko, ktore probuje przejsc przez przeszkode i nie udaje mu sie. Bedzie robic to dotad, az przejdzie, moze znalezc rowniez inna droge. Czy nie jest wtedy szczesliwe?)) Malo tego, ma narzedzie: nastepnym razem, gdy napotka przeszkode tego samego typu, bedzie mialo sposob na jej przejscie czy ominiecie))) Oczywiscie, czasem bedzie potrzebna mu pomoc, np. rodzica, ktory wezmie go za reke i da poczucie stabilnosci, oparcia (ale nie przeniesie dziecka). Jednak bedzie to tylko na moment przekraczania przeszkody. Rodzic moze rowniez pokazac na swoim przykladzie, jak te przeszkode pokonuje. Dziecko chetnie to powtorzy, jesli sposob zadziala Tak dzialaja wzorce postepowania wyniesione z domu))) Dziecko moze jednak z czasem znalezc swoj sposob na przejscie tej przeszkody)) Bedzie to moment, w ktorym zacznie ufac sobie. Wtedy odkryje, ze nie musi sie na kims opierac, aby radzic sobie w zyciu. Ze kazdy z nas jest w stanie przezyc w zyciu rozne doswiadczenia i znalezc na ich przejscie sposob. W takim razie po co dodawac imiona? ))) Dodane na chwile moga zadzialac, jak wyciagnieta reka rodzica. Na zawsze, jak reka rodzica, ktora prowadzi nawet w momencie, w ktorym prowadzenia nie wymagamy. Moim zdaniem)) Pozdrawiam amatemi Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 21.11.06, 16:55 witam ponownie, no niekoniecznie ktos szuka panaceum na wszystko w zmianie imienia czy nadania pseudonimu, ale czasem nie ma ZADNEJ zmiany bez wzgledu na to czy chcemy zmieniac na lepsze czy gorsze. Codziennosc plynie jak plynela.... Zastanawiam sie czy czasem owa zmiana nie dziala na podswiadomosc w ramach samo- spelniajacego sie proroctwa tzn. Uwierz i afirmuj a sie sprawdzi a tak serio mowiac: sam delikwet wlasnymi lapkami zmieni i chocbym mu wmowila ze trzymanie oddechu zaby w pojemniczku na szyi przynosi szczescie, efekt bylby taki sam... Zajmuje sie numerologia juz troche, astrologia tez i widze pewien sens tego, pewne potwierdzenia, choc zmiennych jest tyle ze czasem ciezko przewidziec jednak naprawde nie jestem pewna czy zmiana imienia gwarantuje zmiany zycia. Dotad tego nie zauwazylam u wielu osob namietnie to zmieniajacych, a numerologow juz troche poznalam Odpowiedz Link
lwi2 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 21.11.06, 22:44 Ciekawa sprawa z tą transformacją numerologiczną. Przyznaję, że poszłam w to. Najpierw się miesiąc zastanawiałam, a potem jak przyszło weszłam w to natychmiast, bez żadnych wątpliwości. Podświadomość kupiła, efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania, a wcale za wiele o tym nie myślałam w trakcie, tylko datę pamiętałam do kiedy ma to trwać. Sama nie rozumiem co się stało właściwie, ale zmiana gigantyczna, no szok, z dnia na dzień po prostu (ale mam podświadomość, co?). Kilka rzeczy się zbiegło, to fakt, ale mówię szczerze, z dnia na dzień, po prostu z dnia na dzień... Chociaż... Zauważyłam, że życie usiłuje mi zapełniać te "wyparte" liczby, no tak... Czy to z patrzenia w kartonik? Jestem "wzrokowcem" więc chyba tak, bardziej działa coś takiego niż ustna porada, której po prostu nie dosłyszę, nie zapamiętam i jak taka podświadomość ma to kupić? Pozdrawiam Lwi Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 23.11.06, 12:33 witaj gdy zmiana numerologiczna następuje tak szybko, oznacza to, że zarówno ty jak i twoja dusza potrzebowaliście zmiany i byliście na nią gotowi. często jest tak, że różne osoby chcą zmiany numerologicznej, która tak na prawdę nie jest potrzebna. Nierzadko chęć zmiany jest podyktowana po prostu kaprysem, czy też pragnieniem polepszenia wibracji, które sa harmonijne, w takich przypadkach transformacja się nie powiedzie, ponieważ nie bedzie zaakceptowana przez naszą duszę... Pozdrawiam Odpowiedz Link
hania226 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 16.11.08, 19:01 Lwi2 czy możesz podać namiar na osobę,która tak świetnie ci pomogła,mylęe,ze też jestem na to gotowa Odpowiedz Link
cignus Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 03.01.08, 19:34 Panie Januszu, Pisze Pan, że niepotrzebne jest nadawanie aż trzech imion, a co więcej, niebezpieczne- gdyż powoduje chaos.. Nieco wyżej pani Ewa Galas pisze, że przeważnie nadaje ich 5. Wypowiedzi te też wprowadzają chaos Druga sprawa to akceptacja imienia. Pisze Pan, że jeśli ktoś nie akceptuje nadanego imienia to prawdopodobnie zostało ono źle nadane. Pani Ewa w swojej praktyce o akceptację imienia pyta wyższego ja przy pomocy wahadełka. Ja (jako ja ) być może uboga w kontakt z taką personą) poznaję imiona wraz ich opisem na koniec. I czy mi sie podobają, czy nie, czy je akceptuję i przyjmę czy też wyrzucę do kosza, jest to moja sprawa, nadane = zapłacone i tu nie ma dyskusji. Jak to więc jest? Skierowałam post do Pana, ale chętnie poznam odpowiedź pani Ewy i innych numerologów. Odpowiedz Link
sandka1 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.11.06, 18:37 WITAM SERDECZNIE.PANIE JANUSZU mam do pana prosbe , mógłby pan dac mi jakis kontakt do pani Boguslawy Jędrzejewskiej? Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 27.11.06, 08:52 witaj chodzi tobie zapewne o kontakt do Pani Bogusi Andrzejewskiej.. Bardzo proszę: (071) 3499046 lub: bandrzejewska@wp.pl Pozdrawiam Odpowiedz Link
sandka1 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 28.11.06, 14:07 Dziekuje Panu bardzo. goraco pozdrawiam Sandra Odpowiedz Link
sandka1 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 28.11.06, 14:10 Dziekuje Panu bardzo i serdecznie pozdrawiam .Sandra Odpowiedz Link
limonka234 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 06.12.06, 13:12 Dzien dobry Panie Januszu! Bardzo prosze o interpretacje mojej daty urodzenia 6.08.1981 r serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 07.12.06, 12:18 witaj proszę załóż nowy wątek z twoją datą urodzenia, w tym wątku poruszamy wyłącznie temat transformacji numerologicznej.. Pozdrawiam Odpowiedz Link
liv00 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 30.12.06, 15:39 Jestem zwolenniczką dokonywania zmian w karcie numerologicznej, jesli jej właściciel uznaje, że taka zmiana jest mu potrzebna. I nie zgadzam się z twierdzeniem, że numerolog nie ma prawa decydować o czyjejś karmie. Przecież podobnie działa lekarz przywracając nam zdrowie czy życie, czy psycholog nakierowujący swoją radą na nową drogę postępowania. Ich działanie dokładnie zmienia bieg życia ludzi. Skoro wiedza numerologiczna, astrologiczna, czy tarotowa została ludziom dana, to znaczy, że ma ona czemuś służyć. A jeśli ktoś trafia do miernego numerologa, tarocisty, czy astrologa, to widać jest mu ta lekcja potrzebna, a skutek jest ceną jaką za nią płaci. Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 31.12.06, 12:33 witaj Twoja wypowiedź odzwierciedla również moje poglądy w tej sprawie. Paradoksalne jest, że przeciwnicy zmian numerologicznych twierdzą, że wszystko zostało zapisane wg. wyższego planu i nie wolno tego zmieniać, bo karma musi się wypełnić, jednak skoro zostało zapisane, to może właśnie dlatego na drodze takiej czy innej osoby staje numerolog, by pomóc w zmianie losu?? POzdrowionka Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 04.01.07, 11:54 nie jest nielogicznym fakt ze byc moze i taka zmiana byla zapisana.. w karmie i wizyta u numerologa tez Odpowiedz Link
domisia230 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 21.04.07, 21:29 SZ.P.JANUSZU Jeżeli liczby mają taki wpływ na nasz życie proszę o krótki opis tego co zdarzyło się w moim życiu oraz to czego mogę doświadczyć.Niezmiernie będę wdzięczna jestem 11( a dokładnie mam na imię Agnieszka ,moja data urodzenia to 30.0301976)Czekam niecierpliwie choćby na parę zdań Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 22.04.07, 20:27 Witaj w wątku "zmiany numerologiczne" wypowiadamy się wyłącznie na temat zmnia numerologicznych. Jeśli chcesz uzyskać interpretację swojej daty urodzenia, proszę rozpocznij nowy wątek. Pozdrawiam Odpowiedz Link
syl_via Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 02.03.07, 11:13 Witam Panie Januszu , - mam do pana ogromną prośbę prosze jeśli pan moze o zinterpretowanie mojej daty urodzin [ 05.10.78 ] . Od jakiego czasu mam problemy i nie moge sobie z nimi poradzic - w sprawach uczuciowych jak i osobistych . Kiedy mysle ze juz zaczyna mi się układac - jestem szczęśliwa to przychodzi [ grom ] i .... . W przeciągu ostatnich trzech lat - zbankrutowała mi firma , odszedł mąż a teraz mężczyzna którego bardzo kocham [ jego data ur 30.08.75] , jak równierz moj syn . Bardzo proszę o odpowiedz - może w numerologi znajde to coś co pomoze mi się z tym wszystkim uporać . Za odpowiedz bardzo dziękuje i serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link
polny_kwiat Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 24.11.07, 14:22 Witam! Mam pytania dotyczące transformacji. Jestem numerologiczną 8, natomiast żadna z liter moich imion i nazwiska nie ma wartości 8...Czy oznacza to, że zmiana w moim przypadku jest wskazana? Jeśli tak, to ile powinnam przyjąc literek o wibracji 8 i jak to może mnie zmienic?Drugie pytanie: kiedyś byłam u wróżki i powiedziała mi,że mam jakąś wibrację -6, lecz nie wyjaśniła co to oznacza ani w jaki sposób to obliczyła, powiedziała tylko,że wibracja ta powoduje niepoodzenia w związkach, czy tak jest w istocie? Dziękuje za odpowiedzi Pozdrawiam Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 03.12.07, 20:35 Witaj Całkowity brak ósemki może/jest problemem. Może powodować brak właściwego stosunku do wartości materialnych, niedbałość o sprawy finansowe, całkowite ich lekceważenie, brak zdolności zapewnienia sobie stabilności finansowej, ciągłe problemy finansowe. Jeśli tak to się u ciebie dzieje to zmiana jest wskazana. Jeśli chodzi o szóstkę to jest ona liczbą rodzinną i jej obecność wpływa pozytywnie na nasze związki z rodziną, troskę o nią, dbałość o dom rodzinny. Nie wiem co Pani wróżka miała na myśli, jest owszem miejsce w portrecie numerologicznym, gdzie szóstka stwarza pewne problemy rodzinne, jednak nie wiem w jakim układzie wiedziała ją ta Pani.. Pozdrawiam Odpowiedz Link
nalwami Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 04.02.08, 00:08 Witam serdecznie! >jest owszem miejsce w > portrecie numerologicznym, gdzie szóstka stwarza pewne problemy > rodzinne Czy wnętrze jest tym miejscem? Z jakimi problemami mamy wówczas do czynienia? Spotkałam się z osobą, która szóstkę ma właśnie we wnętrzu(nazywanym niekiedy również potrzebą serca/duszy). Wydaje mi się, że obecność tej wibracji właśnie tam jest przyczyną nadmiernego zniechęcenia, apatii, ospałości, a nawet skłonności depresyjnych. Czy moja interpretacja jest słuszna? Jakie problemy ponadto może powodować szóstka i kiedy należałoby zasugerować jej zmianę? Kolejnym przypadkiem, z którym się spotkałam jest całkowity brak szóstki. Mężczyzna nie posiada szóstki nawet w potencjale. Dodam, że liczbą jego przeznaczenia jest 11/2. Czy brak szóstki w portrecie ma w takiej sytuacji duże znaczenie? Pozdrawiam Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 06.02.08, 15:16 Witaj Moim zdaniem, jeśli chodzi o szóstkę, to ta wibracja najbardziej upierdliwa jest w czarnych szczytach (wyzwaniach). Osoba, która posiada tam właśnie szóstkę, jest apodyktyczna w związkach, dąży do dominacji a czasem nawet tyranizowania rodziny, uważa, że jedynie słuszne są jej przekonania i projekty, wie wszystko najlepiej. Na dłuższą metę trudno jest z kims takim wytrzymać. Chyba, że partner ma również szóstkę właśnie w czarnych szczytach lub też w innym miejscu silnie operującą 6. Jeśli chodzi o szóstkę w wibracjach własnych, to wszystko zależy od tego w jakim towarzystwie występuje, i oczywiście od drogi zycia, bo zmianę robi się po to by zharmonizować wibracje własne z drogą życia. Szóstka jest wibracją dość miękką wbrew pozorom, jej dążenie do dominacji w związku i rodzinie wynika z fałszywie pojętej konieczności przyjmowania na siebie całej odpowiedzialności za rodzinę i często wynikającej z tego nadopiekuńczości. Jeśli droga życia jest mocna i dynamiczna to nie ma konieczności zmiany szóstek w wibracjach własnych, jeśli jednak jest dość słaba z dominującymi dwójkami, siódemkami, dziewiątkami to wtedy szóstka w wibracjach własnych nie wspiera drogi życia w zaden sposób i powinno się ją zmienić. Jeśli chodzi o depresyjność i ospałość to raczej domena dwójki, siódemki i czasem czwórki w negatywnych aspektach. Jeśli chodzi o 11/2 to jeśli realizuje się na potencjale 11, ma dużą dynamikę i determinację w dążeniu do celu i tutaj brak szóstki może się realizować po prostu niechęcią do wiązania się. Kiedy realizuje się na poziomie dwa, to brak szóstki stwarza pewną sprzeczność, gdyż z jednej strony dwójka pragnie partnerstwa a z drugiej brak szóstki przynosi podświadome obawy przed związkiem. W każdym wypadku jednak, brak całkowity jakiejś wibracji powinien być uzupełniony. Kiedy jest choć jedna jednostka to nie jest tak źle, szczególnie gdy średnia nie jest zbyt wysoka. Generalnie nie można tak po prostu stwierdzić że tak czy inna wibracja jest w tym czy innym miejscu wibracji własnych dobra a w innym zła, wszystko zależy od konstelacji w jakiej występuje i wtedy dopiero można kombinować co ewentualnie należy zmienić lub też nie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
beata613 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 19.07.08, 22:15 Piszę tutaj bo akurat tu w tym miejscu jest mowa o zmianach numerologicznych.Chciałabym ostrzec wszystkich przed pseudo numerologiem panią Grażyną Bątkąwską która zrobiła mi 17 miesięcy temu taką zmianę bo twierdziła że jest mi potrzebna ta pani bardzo mi zaszkodziła tworząc chaos i bałagan w mojej karcie.Zrobiła to chociaż moje wibracje własne byly dobre ale czego nie robi się dla kasy.Było mi źle więc zwróciłam się o pomoc do innego numerologa ale już sprawdzonego i cenionego w swoim środowisku,do Pani Iwony z Bydgoszczy Wspaniała osoba,rzetelna i uczciwa prawdziwy numerolog z prawdziwego zdarzenia jestem pod wielkim wrażeniem jej osoby bo takich ludzi jak Pani Iwona to ze świecą szukać.Jest dużo "szarlatanów" że tak ujmę i musimy o tym pisać żeby ostrzec innych ale jest też dużo cennych perełek które robią i służą swoim cennym darem dla innych i też trzeba o tym pisać.Także jeżeli potrzebna jest zmiana to warto ją zrobić ale najpierw dobrze jest zrobić wywiad środowiskowy,ja nie zrobiłam i rzuciłam się na pierwszą lepszą osobę reklamującą się w gazecie czyli Panią Grażyne Bątkąwską nie polecam.Pozdrawiam Odpowiedz Link
vursus Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 14.12.07, 19:45 Witam , Panie Januszu. Chciałem dowiedzieć się jak to właściwie się dzieje , że numerolog "nadaje" imiona podczas transformacji. Skąd wiadomo , że pewne nowe imiona od tego momentu są moimi imionami? Czy nie mógłbym np. sam wybrać sobie jakieś imię ? Co takiego robi numerolog , że to zapisane przez niego na kartce imię staje się moim nowym imieniem , moja podświadomość go "przyjmuje"? Nawet , jeśli inne osoby nigdy tego imienia nie poznają. Jeżeli to tajemnica , to oczywiście zrozumiem brak odpowiedzi , ale niezmiernie mnie to interesuje ( jestem "siódemką" , wiadomo . Wyobrażam sobie sytuację w której ludzie nagle sami zaczyneją według własnego widzi mi się nadawać sobie imiona w oparciu o jakieś szczątkowe informacje zaczerpnięte z książek czy internetu - horror. Jeżeli jednak może Pan uchylić choćby rąbka tajemnicy , to będę (chyba nie tylko ja ) niezmiernie wdzięczny. Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 15.12.07, 16:31 Witaj Nie jest to oczywiście żadna tajemnica z mojego punktu widzenia, choć pewnie się narażę tym którzy dzięki zmianom numerologicznym zarabiają na życie, ale i tak by opracowywać takie zmiany trzeba mieć dużo doświadczenia, intuicji no i oczywiście wiedzy, której próżno szukać w książkach. Zmiana numerologiczna, czyli transformacja, jest stosowana przez numerologa zawsze wtedy, gdy wibracje własne z imion i nazwisk są niekorzystne lub nieharmonijne z drogą życia, oraz gdy jest potrzeba uzupełnienia brakujących wibracji w tzw. słupku karmicznym. Dobrane imię czy imiona muszą spełniać następujące warunki: zmienić wibracje własne na korzystne, harmonizować z drogą życia, uzupełnić baraki wibracyjne, nie zwiększać nadmiarów wibracyjnych. Brzmi to może dość prosto, jednak nierzadko dobranie odpowiedniego imienia to mozolna praca, trwająca nawet tygodniami. Dobrane imię, wraz z dotychczasowymi imionami i nazwiskiem (nazwiskami) zostaje zapisane na karcie transformacyjnej, która powinna być umieszczona w miejscu w którym najczęściej przebywamy, tak by znajdowała się w polu widzenia. Oczywiście sama karta nie jest zmianą, nie jest żadnym magicznym zklęciem. Jest tylko sygnałem dla podświadomości, że do naszych nazwisk i imion doszły nowe jednostki energetyczne czyli nowe imię. Skuteczność i trwałość zmiany jest uzależniona od stopnia zaangażowania osoby poddanej transformacji w pracę z kartą. Różni numerolodzy proponują rozmaite techniki przyswajania nowego imienia. Imię to będzie działać na podobnej zasadzie jak np. przydomki czy zdrobnienia jakimi często nazywa nas rodzina czy przyjaciele. Identyfikujemy się z nimi tak jak z własnym imieniem i nazwiskiem. Dlatego transformacja działa i przynosi efekty. Tak jak wspomniałem, niezwykle istotne jest dobranie odpowiedniego imienia. Jest niezbędne do tego pewne doświadczenie i intuicja, a to przychodzi z czasem. Kombinowanie na własną rękę, przy braku pełnej wiedzy i doświadczenia, najczęściej zamiast pomagać - szkodzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link
vursus Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 16.12.07, 14:07 Naprawdę jestem niezmiernie wdzięczny za tak wyczerpującą odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
azazella Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 21.12.07, 21:20 Hiihiih, mam nowe imiona, które nadał mi numerolog. Mam do niego zaufanie i wierzę, że pomogą mi odwrócic niekorzystne "prądy" w moim życiu. Tylko, do diaska, dlaczego te imiona są takie brzydkie?!! Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 21.12.07, 23:55 Witaj Zaakceptowanie nowego imienia czy imion jest jednym z podstawowych warunków skutecznej zmiany, jeśli masz problem by je zaakceptować, wtedy zmiana może przebiegać opornie, może być nieskuteczna. Pozdrawiam Odpowiedz Link
azazella Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 22.12.07, 13:48 Głupio mi zwrócić się do numerologa ponownie z informacją, ze mam problem z imieniem Celina D Poza tym boję się, że skoro już zaczęłam pracę z kartą, spowoduję w sobie jeszcze większe zamieszanie i moja podświadomość przyjmie DODATKOWE imię, a nie zamieni Celiny na ładniejsze Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 22.12.07, 23:17 Witaj ponownie Pamiętaj o tym że numerolog jest dla ciebie a nie ty dla numerologa. Jeśli nie akceptujesz nowego imienia, budzi w tobie sprzeciw, emocjonalny opór, wtedy zmiana nie będzie skuteczna i trwała. Zarówno tobie jak i numerologowi zależy na tym by zmiana była skuteczna. Jeśli masz kartę od kilku czy kilkunastu dni a nawet od kilku tygodni, powinnaś powiedzieć o problemie z imieniem numerologowi. Jestem pewnien że to zrozumie i postara się dobrać inne. Pozdrawiam Odpowiedz Link
polny_kwiat Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.01.08, 12:44 Witam! Chciałabym sie dowiedzieć czy w Opolu jest jakiś dobry numerolog, któremu można powierzyć przeprowadzenie zmiany karty? Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.01.08, 22:52 Witaj Z zaufanych i sprawdzonych mogę podać tobie namiar do Wrocławia lub do Bydgoszczy. Pozdrawiam Odpowiedz Link
niferek Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 01.02.08, 23:23 Januszu a mogę prosic o kontakt do Bydgoszczy a gdybys jeszcze napisał jaki jest koszt to bylabym niezmiernie wdzięczna z góry dziękuję. Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 02.02.08, 09:45 Witaj Kontakt najlepiej przez maila - info@numerologia.net.pl. Cena, wiem że w zeszłym roku było to 100,- zł, jednak od nowego roku była jakaś podwyżka, nie wiem ile. Pozdrawiam i życzę powodzenia! Odpowiedz Link
cignus Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 03.01.08, 19:43 Panie Januszu (wklejam jeszcze tu żeby zostać zauważoną , Pisze Pan, że niepotrzebne jest nadawanie aż trzech imion, a co więcej, niebezpieczne- gdyż powoduje chaos.. Nieco wyżej pani Ewa Galas pisze, że przeważnie nadaje ich 5. Wypowiedzi te też wprowadzają chaos Druga sprawa to akceptacja imienia. Pisze Pan, że jeśli ktoś nie akceptuje nadanego imienia to prawdopodobnie zostało ono źle nadane. Pani Ewa w swojej praktyce o akceptację imienia pyta wyższego ja przy pomocy wahadełka. Ja (jako ja ) być może uboga w kontakt z taką personą) poznaję imiona wraz ich opisem na koniec. I czy mi sie podobają, czy nie, czy je akceptuję i przyjmę czy też wyrzucę do kosza, jest to moja sprawa, nadane = zapłacone i tu nie ma dyskusji. Jak to więc jest? Skierowałam post do Pana, ale chętnie poznam odpowiedź pani Ewy i innych numerologów. Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 11.01.08, 14:11 Witaj Ewa i ja mamy skrajnie różne zdanie względem ilości dodawanych imion. Ja uważam, że powinno się dodawac jedno imię lub maksymalnie dwa jeśli nie uda się ustawić wibracji za pomocą innego. Zdaniem Ewy można dodawać nawet pięć. Prawdą jest, że im więcej imion dodamy, tym łatwiej jest ustawić wibracje, nie trzeba wiele szukać. Przy jednym imieniu trzeba się ostro napracować by znaleźć to odpowiednie. Moim zdaniem zmiana numerologiczna działa podobnie jak pseudonim czy przydomek, ktorym obdarzają nas przyjaciele czy rodzina. Identyfikujemy się z nim, mocno go personifikujemy, dlatego zmiana działa. O wiele łatwiej jest przyswoić sobie jedno imię niż pięć. Dlatego moim zdaniem zmiana numerologiczna wykonana za pomocą jednego imienia jest o wiele skuteczniejsza, szybsza i trwalsza. >Ja (jako > ja ) być może uboga w kontakt z taką personą) poznaję imiona wraz ich opisem > na koniec. I czy mi sie podobają, czy nie, czy je akceptuję i przyjmę czy też > wyrzucę do kosza, jest to moja sprawa, nadane = zapłacone i tu nie ma dyskusji. > Jak to więc jest? Moim zdaniem dobry numerolog jest również doradcą duchowym, a postępowanie wg. zasady po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się, całkowicie takiego numerologa dyskwalifikuje. Przecież skuteczna zmiana jest nie tylko bardzo istotna dla samej osoby poddanej zmianie ale również dla samego numerologa, ponieważ weryfikuje jego wiedzę i umiejętności. Dobry numerolog, w sytuacji gdy klient/tka nie akceptuje dodanego imienia, wie, że zmiana może się nie powieść, i stara się zaproponować kolejne imię. Prowadzi osobę poddaną zmianie przez pierwszy okres transformacji, doradza. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam+ Odpowiedz Link
ewa.gs podaję link do pokrewnej dyskusji 13.01.08, 09:43 Wydajesz Januszu szybkie a błędne opinie na podstawie słów osoby, z którą nigdy nie pracowałam. Służę pomocą i rozmową po zmianie karty, jeśli ktoś jej potrzebuje i nie mam nic wspólnego z zasadą "po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględniamy". Natomiast jeśli chodzi o kwestię akceptacji i liczbę dodawanych imion, podaję link do naszej dyskusji, której naprawdę nie ma sensu już dalej rozwijać: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23210&w=71927883&a=71927883 Notabene, brak akceptacji imion jest sytuacją mocno teoretyczną przy sposobie wprowadzania zmian, który stosuję. Na tym tę dyskusję kończę, bo powiedziałam już wszystko, co na ten temat można powiedzieć. Chcę jedynie dać alternatywę tym, którzy lubią wyrabiać sobie własne zdanie. pozdrawiam, Ewa Galas Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 20.07.08, 17:51 Witam. Właśnie przypadkiem znalazłam ten wątek. To ciekawe, bo z wcześniejszego mojego pytania pana Janusza w sprawie czarnych szczytów pytałam, czy można coś zrobić, jakoś sobie pomóc - bo ja wiem - noszeniem medalika z jakimś numerkiem i w odpowiedzi /tak to zrozumiałam/ dowiedziałam się że już nic nie można pomóc, bo daty urodzin się nie zmieni, a cierpienia są ok. i trzeba z nich czerpać mądrość. Tu widzę, że może nie przez numerek, ale przez inne imię można jednak chociaż trochę sobie pomóc. Rozumiem, że np pseudonim, czy nick może być pomocny. Tak się trafiło, że z chrztu i bierzmowania mam 5 imion, plus podwójne nazwisko. Nie wiem czy to dobrze, ostatnio wraca do mnie uporczywie myśl o nowej nazwie, czy nowym pseudonimie, teraz widzę, że robi się takie rzeczy. Zastanawiam się, czy można samodzielnie to wymyślić - chyba powinno mieć litery, oznaczające cyfry ktorych nam brak? Co prawda, waham się, bo jeśli wszystko ma wpływ co nas otacza, to nie jesteśmy w stanie nic zrobić /o ile nie zakałapućkać się w tym przeliczaniu/. Może jednak dać sobie z tym spokój i zająć się afirmacją? Pewnie otrzymam odpowiedź że afirmacja też mi nie pomoże "bo taka karma" że trzeba cierpieć i się cieszyć, ale mimo wszystko zastanawia mnie to. Bo np czy jeśli jestem 2 to imię powinnam mieć 6, czy 8? Czy to się sumuje? Albo chcąc wymyślić tytuł swojej książki - czy powinien dawać 8, czy dopiero po zsumowaniu się z moją 2 dawać 8? Strasznie to dla mnie skomplikowane. Pozdrawiam Odpowiedz Link
malgosiak56 Re: Do pana Janusa50 30.07.08, 14:51 Czy mogłby mi pan pomoc..jak mam obliczyc swój cykl zyciowy teraz..Nie wychodzi mi a...dojrzałam do nowego związku i..czy mogę teraz się rozglądac-ma to sens.Jestem ur.25.05.1956 r.Pozdrawiam Odpowiedz Link
xat-222 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 10.08.08, 18:50 Chcialabym zmienic ewentualnie moja ogolna wibracje wybierajac odpowiednie imie do bierzmowania, ale nie wiem jakie?? jestem 6: 1983, 1 lutego, wibracja imienia i nazwiska z aktu urodzenia: 6, samogloski z imienia i nazwiska: 5, spolgloski: 1. Chcialabym, dopasowac to tez do wibracji mojego partnera: 9 ( 1981 14 grudnia) imie i nazwisko: 2, samogloski:9, spolgloski: 2. Z gory dziekuje!!! Odpowiedz Link
akaraszewski Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 12.02.09, 17:54 witam serdecznie! temat transformacji dotyczy mnie jak najbardziej! astrologicznie Słońce progresywnie zbbliża się u mnie do Asc, a Pluton właśnie w tranzycie w niego wkroczył. Mam okazję do transformacji i chcę go wykorzystać. Mam datę urodzenia 15-11-1976 (Elbląg 10:20) Adam (1) Karaszewski (44) z urodzenia (9-9-9) Adam (1) Jakub (9) Karaszewski po bierzmowaniu (4-5-9) Słońce pr i Pluton transformowały mi 12 dom astrologiczny; 4 harmonizowała mi wnętrze, a 5 pozwoliła mi na szukanie niezależności. Pora zmian! Chcę dodać sobie imię! CO PROPONUJECIE NA NOWE ŻYCIE W TYM ŻYCIU? M.Brzoza proponuje w książce: 1-9-1 (np Mieczysław, co daje: 1/19 -9- 1/19/55) 1-2-3 (np Dionizy, co daje: 1/19 -2/11- 3) 1-3-4 (np Krzysztof, co daje: 1/19 -3- 4/13/22) 6-3-9 (np Gracjan, co daje: 6 -3/66- 9) Brakowało mi w liczbach 6 i 7, a dużo mam 1. bardzo proszę o pomoc w dopasowaniu oraz o wskazanie co powyższe propozycję mogą mi dać. dziękuję uprzejmnie i pozdrawiam. Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 17.02.09, 13:46 Witaj Zmiany numerologiczne powinny wynikać z wewnętrznej potrzeby oraz problemów wynikających z trudnych, przynoszących ciężkie życiowe konfrontacje wibracji. Zdecydowanie nie mogą wypływać z wniosków wysnutych na podstawie interpretacji aktualnego układu planet. Co do progresywnego Słońca to bym się tutaj nie do końca zgodził, jednak Pluton wyzwala bardzo zdecydowane i nieodwracalne zmiany. twoje wibracje własne to wg moich obliczeń 22-5/14-9. Tutaj piątka z czternastki nie jest do końca korzystna, jednak jeśli się dobrze z nią realizujesz, to nie ma potrzeby zmieniać twoich wibracji własnych. Osobnym problemem są braki wibracji sześć i siedem w twoich imionach i nazwiskach. Tu jest ciekawy układ, gdyż brak szóstki pokrywa się własnie z karmiczną czternastką, ponieważ zarówno czternastka jak i brak szóstki przynoszą podobne konsekwencje. Brak siódemki to z kolei to co widać w twoim tekście, więc drobiazgowe analizowanie problemu, zbyt drobiazgowe moim zdaniem. Wynika to z braku wiary w zjawiska, których nie można wytłumaczyć za pomocą fizycznego pojmowania oraz metod badania, uznanych powszechnie za naukowe. Dlatego próbujesz wszystko wyliczyć i przedstawić w sposób matematyczny. Podejście Pani Brzozy do zmian numerologicznych można wyrazić cytatem jej wypowiedzi z kursu: "Jakie masz wibracje? 8-9-8... Dobre! Ale ja ci ustawię jeszcze lepsze!" To jest moim zdaniem po prostu chore. Moje zdanie jest takie, można zmieniać wibracje własne, o ile są rzeczywiście fatalne a droga życia przynosi trudne doświadczenia. Na pewno nie powinno się zmieniać wibracji dobrych czy chociaż poprawnych na jeszcze lepsze. Co do propozycji o których piszesz, to w pierwszej kolejności należy pamiętać o wypełnieniu braków, to bardzo istotne. Należy również pamiętać o czarnych szczytach. Nie powinno się ich powtarzać w wibracjach własnych, tak więc trójka i jedynka nie będą korzystne. Zresztą wibracje 1-9-1 są bardzo dynamiczne ale jednocześnie do najbardziej buntownicze, rewolucyjne, awanturnicze i anarchistyczne. Po zmianie dają bardzo dużą dynamikę, jednak po roku czy dwóch latach nagle pojawia się pustka w wnętrzu. To bardzo niebezpieczne wibracje i moim zdaniem są zdecydowanie nadużywane przez rozmaitych numerologów, być może dla tego, że dają potężnego speeda w bardzo szybkim czasie, co udowadnia skuteczność transformacji, jednak bardzo szybko następuje spadek i pustka w wówczas reklamacji nie uwzględnia się. To dewastacja ludzkiego życia. Reasumując, jeśli się dobrze realizujesz z obecnymi wibracjami, nie zmieniaj ich na siłę. Pozdrawiam Odpowiedz Link
akaraszewski Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 21.02.09, 19:51 dziękuję z uwagę! taka odpowiedź wymaga wyjaśnień: jeżeli się realizuję to ostrożnie z zmianami ... racja ! Wydaje mi się, iż miałem czas do tej pory na wychodzenie z traumy dzieciństwa, a raczej poradzenie sobie z karmą poprzednich wcieleń. Zapewne temu miało służyć: harmonizacha wnętrza "4", oraz ekspresja zewn 5, jako zdobycie niezależności. Wydaje mi się, że ten potencjał wykorzystałem, ponieważ jestem samodzielny, co więcej zaczyna mi on ciążyć, gdyż za bardzo jestem niezależny. pora się uzależnić: "6" (małżeństwo)i dzieci (ojciec "7"). Masz rację Janus50, odnosnie wyrównania potencjałów. Moimi "1" miałem przyjemność zająć się sobą; teraz pragnę zajmować się też innymi: rodziną i społeczeństwem. co dla mnie proponujesz? Pluton daje okazję do zmian, pragnę wykorzystać jego obecność na Wenus i Asc i zharmonizować siebie. pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 25.02.09, 13:48 Witaj Uważam, że twoje wibracje własne są poprawne i nie należy ich zmieniać. Nie jestem zwolennikiem zmieniania wibracji dobrych na jeszcze lepsze. Data urodzenia wyznacza tobie kolejne doświadczenia poprzez następujące cykle i szczyty. A co do Plutona to tutaj byłbym ostrożny, przynosi zmiany zazwyczaj dość radykalne i nieodwracalne, bez względu na to czy zmienisz swoje wibracje własne czy tez nie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
anka_kh Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 27.02.09, 22:12 Witam, panie Januszu czy moge prosic o jakas wskazowke (08.12.1965) czy moja data urodzenia ma cos wspolnego z klopotami finansowymi, w ktore ciagle popadam. Mozna to okreslic tak, ze "nie wiedzie misie" bez bez jakiejs konkretnej przyczyny - moze odpowiedz tkwi w numerologii, moze powinnam dodac jakies imie, zeby przelamac zla passe? Ta cecha jest tez charakterystyczna dla obu galezi moich rodzin (kruche finanse). Bardzo licze na jakas podpowiedz Odpowiedz Link
pani_porzadnicka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.09.09, 14:13 Witam raz jeszcze, miesiąc temu poddałam się zmianie numerologicznej (jeśli można to tak nazwać), dodano mi kilka imion. Imiona moja świadomośc przyjeła bardzo dobrze, od razu je zapamiętałam, powtarzam je sobie często w róznych sytuacjach, czasami pisze po kilkanaście razy dziennie na kartce, mam kontakt z kartą transformacyjną i .... nic. Nie wiem, czy to jeszcze za mało czasu, czy jednak coś nie tak, ale wydaje mi się, że nic się nie zmieniło. Oczywiście nie oczekuje od tego jakiś wielkich zmian w stylu wygrania miliona w lotto czy księcia na białym koniu, ale myslalał chociaz o zmianie nastawienia do życia czy czymś innym. Po jakim czasie sami zauważyliście jakieś zmiany? Jak to się przejawiało, proszę o opinie. Drugie pytanie - czy dodanie takich imion, bez urzędowego zatwierdzenia lub uzywania ich w codziennym życiu, tak jAK TO robili np. artyści ze swoimi psełdonimami naprawdę daje silne działanie? Dziękuję ANS Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.09.09, 16:31 Witaj Szybkość, skuteczność oraz trwałość zmiany numerologicznej zależą od bardzo wielu czynników, które powinien wziąć pod uwagę numerolog. Przeciętnie taka zmiana następuje w ciągu trzech do sześciu miesięcy. Bardzo szybko postępuje u dzieci i osób młodych. Trudniej u osób dorosłych i starszych. Jest to uzależnione od bagażu doświadczeń, które każdy z nas niesie przez życie. Młoda osoba jest w pewnym sensie niezapisaną kartą i łatwo przyswaja nowe wibracje. U osób dojrzałych, które mają już jakby w sposób trwały zapisane mechanizmy poruszania się przez życie, mają swoje zakorzenione głęboko sposoby działania i reagowania na bodźce zewnętrzne, utrwalone cechy osobowościowe, zmiana następuje trudniej. Druga sprawa to podejście do zmiany. Należy zrozumieć jej mechanizm, akceptować ją i oczywiście odczuwać potrzebę zmiany. Należy również zdać sobie sprawę, że to nie karta przygotowana przez numerologa, która często jest zwykłym świstkiem, ale my sami jesteśmy motorem zmiany. Jeśli nie będziemy na nią gotowi, nie będziemy intensywnie z nią pracować, nie będziemy głęboko wierzyć w jej skuteczność, dokonanie się zmiany będzie bardzo utrudnione. Każda wibracja urodzeniowa inaczej będzie podchodzić do zmiany. Np. dwójka, jeśli nie da się zwieść swoim odwiecznym wątpliwościom, doskonale przejdzie zmianę. Piątka podejdzie do zmiany entuzjastycznie i będzie pracować z nią bardzo intensywnie, problem w tym że piątkom często brak wytrwałości. Typowa czwórka może mieć znaczne problemy z przerobieniem transformacji, chyba że uda się jej samej skruszyć swoje betonowe zasady. Kolejna istotna sprawa to dodane imiona. Ja jestem zwolennikiem dodawania możliwie jak najmniejszej ilości imion, najlepiej jednego, choć czasem jest to niełatwe, kiedy jest wiele braków. Z jednym imieniem o wiele łatwiej pracować niż z kilkoma, dlatego prędzej będziemy się z nim integrować. Imię powinno pochodzić z naszego kręgu kulturowego, powinno się nam dobrze kojarzyć, wzbudzać pozytywne emocje. W naszej podświadomości społecznej mamy zapisane pewne wzorce, w tym imiona, które są traktowane jako swojskie i znajome. Dodawanie imion rodem z Dolnego Mozambiku albo innego Górnego Karabachu mija się z celem, takie imiona często powodują podświadomy sprzeciw, drażnią - bo jak pracować z takim koszmarkiem jak Virhirdir albo inną Hardirih. Takie imiona po prostu warczą na nas. Lepiej chyba pracować z Ewą, Moniką czy nawet Esmeraldą. Ponadto, często numerolodzy wmuszają wybrane imiona nie zastanawiając się jakie one budzą emocje. Często jest tak, że z pozoru świetnie brzmiące imię budzi bardzo złe emocje, bo na przykład kojarzy się z kobietą która uwiodła męża. W każdym razie warunków jest bardzo wiele, ja wymieniłem tylko te najważniejsze. Nie wiem jak przygotowano dla ciebie zmianę numerologiczną. Jakie otrzymałaś wibracje własne. Jak wygląda nasycenie wibracji w słupku karmicznym. Trudno mi się odnieść. Pozdrawiam Odpowiedz Link
kami57 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 16.11.09, 15:46 Witam Jestem w trakcie zmian,tzn czekam na karte transformacyjna. W moim przypadku nadanie imienia poszlo gladko gdyz dostalam kilkanascie imion do wyboru. Po pierwszym zapoznaniu wybralam intuicyjnie te ktore mi sie najbardziej podobalo,potem dopiero postanowilam przeliczyc je numerologicznie i jakie zmiany spowoduja. Z forum dowiedzialam sie ze bardzo dobre sa wibracje 8-9-8 i okazalo sie ze 99% tych sugerowanych imion wnosilo wlasnie taka wibracje.Doszlam w koncu do "mojego" imienia i coz sie okazalo? ze jako jedno jedyne w propozycjach wnosilo dla mnie wibracje 9-8-8. Uznalam ,ze tak wlasnie ma byc,tak mi sie podobalo,ze nie chcialam juz go zmieniac,dopiero potem przeczytalam na forum ,ze to bardzo korzystne dla mnie wibracje. Pisze to wszystko po to abyscie prosili numerologow o imiona do wyboru,a podswiadomosc zrobi swoje i tak jak w moim przypadku trafi na taka perelke, bo nie sadze ,ze to przypadek ze na kilkanascie imion wybralam to ktore mialo wibracje inna niz wszystkie,widac tego mi potrzeba. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link
kami57 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 16.11.09, 16:01 aha zapomnialam dodac ,imię to doskonale uzupelnilo braki z slupku karmicznym i nie zawieralo wibracji czarnych szczytow co tez podobno jest wazne. Czary jakies czy co? Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 18.11.09, 19:18 Witaj To oczywiście nie czary lecz potęga intuicji która jest kanałem łączącym nas z nadświadomością. No i również mądre podejście numerologa, który dobrał takie imiona, które ustawiły korzystne wibracje a zarazem wypełniły braki. W sumie jest tak, że to my dokonujemy zmiany i tylko nasze zaangażowanie zapewni jej skuteczność i trwałość, oczywiście pod warunkiem, że klucz, jakim jest karta zmiany przygotowana przez numerologa, jest odpowiedni. Pozdrawiam Odpowiedz Link
jaga-101 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 15.12.10, 21:28 Witaj ! Przeczytałam Twoje wypowiedzi na forum w sprawie numerologii, ja też skorzystałam z pomocy numerologa, ale nie posiadam takiej wiedzy jak ty, jeżeli możesz napisz jak sama sobie obliczałaś wibracje z imienia. Może polecisz mi jakąś książkę. Od mojej numerolog dostałam propozycje kilku imion a że jestem osobą wątpiącą zastanawiam się czy wybrałam odpowiednie, szczerze mówiąc myślałam , że wszystkie mają taką samą wibracje. Jeszcze jedno, na mojej karcie są cyfry 8 3 11, skąd mam wiedzieć że są najlepsze właśnie dla mnie? Jeszcze jedno czy te cyfry też mają znaczenie w transformacji, mam też w nie się wpatrywać☺Dziękuje za odpowiedź Odpowiedz Link
pani_porzadnicka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 25.12.09, 21:06 Nie wiem jak przygotowano dla ciebie zmianę numerologiczną. Jakie otrzymałaś wibracje własne. Jak wygląda nasycenie wibracji w słupku karmicznym. Trudno mi się odnieść. Pozdrawiam Dzień dobry Panie Januszu, zmianę numerologiczną przygotowała dla mnie Pani z Bydgoszczy, odzywam się dopiero teraz, dlatego, że chciałam dać sobie jeszcze trochę czasu i powiem szczerze,ze nic się nie zmieniło. Mineły już 4 miesiące, dostałam po transformacji nowe wibracje o wartości 9-8-8 które łączą się z moją urodzeniową jedynką,pozostającą w pierwszym cyklu jeden oraz szczycie 5. Wiem, że Pani Iwona jest bardzo dobrym fachowcem, i dlatego nie mam pojęcia, czy powinnam jeszcze poczekać, co robić w takiej sytuacji. Chodzi mi głównie o moje nastawienie do życia, nic się nie zmieniło, i jeszcze bardziej zamknełam się na nowe znajomości, odizolowałam od świata, a główną "atrakcją" jest analiza bolesnej przeszłości. Odpowiedz Link
janus50 do pani_porzadnicka 26.12.09, 23:48 Witaj Najprostszą rzeczą będzie napisanie do Pani Iwony. Sądzę, że ona chętnie odpowie na twoje wątpliwości. Z tego co pamiętam, to miałaś dość ciężkie wibracje, zdaje się że 7-9-7 i do tego jakąś szesnastkę i ponadto sporo braków w słupku karmicznym. Każda transformacja jest inna, są proste i są bardzo skomplikowane. Można to przyrównać do naprawy samochodu, w jednym trzeba wymienić filtr paliwa i wszystko gra, w innym całe mnóstwo innych rzeczy, aby zaczął prawidłowo funkcjonować. U ciebie było sporo elementów krytycznych, być może dlatego zmiana trwa dłużej, jest znacznie bardziej trudna. Z drugiej strony, będąc w urodzeniową jedynką w pierwszym cyklu jeden i szczycie pięć, możesz być bardzo niecierpliwa, chciałabyś efekty odczuwać natychmiast i jeśli ich nie widać zniechęcasz się. Trzeba pamiętać o tym, że skuteczność zmiany jest w 90% uzależniona od naszej pracy z nią. Ale efekty przyjdą z pewnością, trzeba być cierpliwym i po prostu wytrwale pracować. Czego tobie z całego serca życzę. Pozdrawiam Odpowiedz Link
pani_porzadnicka Re: do pani_porzadnicka 27.12.09, 16:27 Dziękuję Panie Januszu, chciałabym jeszcze raz Panu podziękować w trud i włożoną pracę tutaj na forum i także zyczyć wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. No właśnie wibracje własne 9-7-7, do tego dwie trudne 7 w wibracjach własnych,w imionach i nazwisku wiele 1 i 5, brak 2,3,7,8 no i ta 16. Mam nadzieję, ze kiedyś uda mi się w pełni przyjąć nową transforamcję i będzie widać tego efekty. Dziękuję ANS Odpowiedz Link
malvaoriz Re: do pani_porzadnicka 06.07.12, 12:44 Czy stosuje Pani jeszcze zmiane na 9 8 8? jakie rezulataty? pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 21.12.09, 21:23 Witam. Takiego nowego imienia należy używać normalnie? Czy to tylko do świadomości osoby posiadającej? Bo nie wiem, czy potem trzeba się przedstawiać nowym imieniem? Czy nowym imieniem i swoim nazwiskiem? Czy jak? Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 22.12.09, 00:55 Witaj Dodane imię spełnia rolę porównywalną z drugim imieniem lub imieniem z bierzmowania. Słuzy do pracy duchowej, nie uzywamy go jako imienia pierwszego, nie ma potrzeby przedstawiać się nim. Można go używać jako np. hasła czy nicka. Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 10.01.10, 00:47 Rozumiem, że do tej Pani można się zwracać z pytaniami o wykonanie karty/? tak się to nazywa?/ numerologicznej? ..."Oto namiary do Pani Bogusi: tel. 071 - 3499046 edelvejso@poczta.onet.pl bandrzejewska@wp.pl"... Oraz o ewentualne "nowe imię"? Swoją drogą, to ciekawe, że zdrobnienia się nie liczą. Jeśli ktoś się przedstawia np nie Małgorzata, a Gosia, albo nie Antonina, a Tonia, czy Tunia, to to pozostaje bez wpływu? Czy jest jakaś strona internetowa, gdzie mogę poznać np cenę za takową usługę, bo głupio jakoś tak pytać... Żebym chociaż wiedziała "mniej więcej". Serdecznie pozdrawiam w Nowym Lepszym Roku Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 10.01.10, 16:49 Witaj Zdrobnienie ma zawsze swoje odniesienie do imienia podstawowego, gdy mówisz Gosia to w tle jest zawsze Małgosia/Małgorzata. Tosia - Antosia/Antonina. Skrót jest zawsze nawiązaniem do imienia w pełnej formie, nawet jeśli odbiega fonetycznie od pierwowzoru. W podświadomości jest zapisany wzorzec w którym są te skróty czy zdrobnienia zapisane. Np. gdybym ja miał rozpatrywać wszelkie zdrobnienia jakimi nazywają mnie moi bliscy czy przyjaciele to jak mam to zakwalifikować, przez udział procentowy, czy może związek emocjonalny? Janusz, Janek, Jasiu, Januszek, Jańcio, John, Jachu. Które zachować a które odrzucić przy analizie? To błędne koło, wiele lat temu też miałem takie dylematy, teraz już nie mam. Liczymy imię główne. Pozdrawiam Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 10.01.10, 17:19 Witaj Dodane imię funkcjonuje podobnie jak imię drugie czy imię z bierzmowania. Używamy go wyłącznie do pracy mentalnej, można jednak go używać np. jako loginu, czy nicka itp. W każdym razie nie zajmuje miejsca pierwszego imienia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 12.01.10, 14:48 Witam. Nie wiem, czy dobrze rozumiem, ale - przy dodaniu nowego imienia, wybiera się brakujące wibracje, czy ukierunkowuje na konkretne? Czy można samemu sobie dobrać nowe imię? Czym się kierować? Zapoznałam się z cennikiem samej zmiany i hm... musiałabym nie jeść do końca miesiąca Trochę to koło zamknięte, bo jeśli człowiekowi się słabo wiedzie - np min finansowo - to nie wiem, skąd wziąć wtedy pieniądze, aby dokonać zmiany, żeby się polepszyło? Czy można więc dodać sobie imię samodzielnie? Wiem, że to ryzykowne, ale...no nie mam skąd wziąć tej kasy Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
jarivo Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 12.01.10, 15:13 Cóż, płacisz za możliwość zmiany swojego życia A zmianę można oczywiście przeprowadzić samodzielnie, na własne ryzyko. Nowe imię dobiera się tak, by jednocześnie uzupełniło braki oraz po zsumowaniu z Twoimi imionami i nazwiskiem dawało korzystny zestaw. Problem w tym, że zestaw korzystny dla jednej osoby może być niekorzystny dla innej. Zasad jest tu mnóstwo, więc potrzebny jest ktoś z duża wiedza praktyczną. Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 12.01.10, 16:45 No, łatwo powiedzieć, kiedy się ma pieniądze. Ja ich nie mam obecnie i coś jest "na rzeczy", bo baardzo trudno mi je zdobyć. Z pracą jest tak samo. Obietnic dużo, ale nic nie wychodzi. Wysiłku pełno, a potem prawie nic. Wręcz zauważam, że im więcej się staram, tym mniejsze skutki. Jakbym próbowała wycisnąć sok z kamienia. Zdaje się że mam jakąś 13/4 co mocno mi przeszkadza. Ja też, nie jestem osobą nastawioną na zarobek i często nie potrafię się upomnieć, nawet jeśli mi się coś należy, bo mi głupio. Ale cokolwiek jeść trzeba. Jeśli zapłacę np 250 zł za "możliwość zmiany mojego życia", to ono się zmieni, ewidentnie, bo to całe moje pieniądze, do końca miesiąca Dziękuję za informacje nt zmiany. Może coś wymyślę i się poradzę na forum, czy to dobre imię? Nie mam zbyt dużej wiedzy w temacie, ale bywam uparta, więc kto wie? Może coś wymyślę Pozdrawiam Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 12.01.10, 17:00 Witaj 250 za samą zmianę to rzeczywiście dużo, choć znam takie osoby, które żądają 600 i więcej. Znam również takie, które wykonują zmianę za darmo. Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 12.01.10, 17:18 Hm. Pytałam tej Pani, o której była mowa na Forum, wraz z cytatem jej wypowiedzi na temat zmian. Sama zmiana, to 250. Rozumiem, że są wyższe ceny, ale teraz nic nie jest osiągalne /już jestem chudziną, więc oszczędzanie, w postaci diety nie wchodzi w grę/. Jak mogę się dowiedzieć, kto wykonuje zmianę za darmo? Pozdrawiam Odpowiedz Link
jarivo Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 12.01.10, 18:43 Z tą "darmowością" transformacji to skomplikowana kwestia, bo przynajmniej Pani Iwona za darmo robi samą zmianę, natomiast analiza portretu kosztuje 250 zł. Nie wiem, czy ktoś kiedyś zdecydował się poprosić o samą zmianę, może będziesz pierwsza Inna sprawa, że można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, iż dostaniesz wibracje 9-8-8 To dość "modny" zestaw. Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 12.01.10, 19:43 A to dobrze wiedzieć. Dziękuję. Ciekawe, czy by mi pasowało to 9 8 8. Ech, solidne czytanie mnie teraz czeka, żeby sprawdzić, co trzeba dopasować, czy uzupełnić, oraz, na czym się skupić. Bo wygląda na to, że jednak będę kombinować samodzielnie Swoją drogą, czytałam opis zmiany i zastanawiam się, jak "wyeliminować", lub złagodzić 4/13, która mi bruździ w kilku miejscach... Ale poszukam jeszcze. Nie wiem, na czym powinnam się skupić. I czemu "K" się liczy różnie - to jak 11, to jak 2 - a właściwie, które liczenie jest "poprawne"? No to mam dużo do przemyślenia Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 12.01.10, 22:00 Witaj Znam Panią Iwonę nie od dziś i wiem że wibracje 9-8-8 nie są jedynymi jakie stosuje i nie jest to z pewnością wynik mody. Prawdą jest że są one bardzo stabilne i jednocześnie mocne. Co do liczenia K i V. Jedną z podstawowych zasad w numerologii jest zasada nie redukowania wibracji mistrzowskich. Jako że K ma 11 a V 22 to siłą rzeczy nie ulegają redukcji w zliczaniu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 12.01.10, 23:08 O, dziękuję za informacje Właśnie mozolnie przeliczam. Kolejnym pytaniem, jakie mnie nęka, to czy muszą to być "polsko-brzmiące" imiona? Spotkałam się z opinią, że "tendencja spadkowa" typu zakończenie na "a" nie jest najlepsza, a chyba wszystkie kobiece imiona, "u nas" kończą się, na to nieszczęsne "a". Mam jeszcze mnóstwo pytań, ale mogłabym tak zamęczyć, więc wracam do swojego liczenia Pozdrawiam Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 13.01.10, 00:42 Witaj ponownie Co do imion polsko czy nie polsko brzmiących. Imię należy wybierać intuicyjnie. Liczy się pierwsze odczucie. Nie wolno kalkulować, sprawdzać w słownikach, zastanawiać się czy kończy się na a czy na x. Intuicja jest kanałem łączącym nas poprzez podświadomość z nadświadomością. Tam otrzymasz wskazówkę. Możesz wybrać każde imię, pod warunkiem, że zaakceptowane zostanie przez twoje serce. Są numerolodzy, którzy dodają jakieś koszmarne imiona rodem z Mozambiku czy innego Togo, na brzmienie których nasz podświadomość dostaje mentalnych torsji. Takie imię nie będzie skuteczne, gdyż jest podświadomie odrzucane. Tak więc możesz wybrać imię nie polskie, jednak zapytaj swego serca w pierwszej kolejności i nie zaglądaj do słowników i innych mądrych książek. Pozdrawiam Odpowiedz Link
jarivo Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 13.01.10, 12:40 Wcale tego nie sugerowałem, ja sam dostałem do wyboru różne zestawy. Po prostu odnoszę wrażenie, że otrzymuje je wiele osób, bo wielu pasują. Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 13.01.10, 14:25 Do 5 rano siedziałam i przeglądałam wszelakie imiona, wybierając co niektóre i następnie przeliczając co wyjdzie... Uf. Przyznam, że /zwłaszcza rodzime/ przyprawiają o dziki chichot. Np "Dziadumiła", czy inne perełki. Teraz przeczytałam, że mam się kierować sercem. Aczkolwiek, najpierw wybrałam to, co jakoś do mnie przemawiało, a potem zajęłam się przeliczaniem. No i hm... teraz się zastanawiam jeszcze bardziej. Więc może się poradzę troszkę Powiedzmy że kilka imion ma szanse. Jedno, to imię, które podoba mi się w brzmieniu "zagranicznym", a w polskim już mniej. Właściwie skłaniałabym się ku niemu chyba najbardziej, bo ma litery które lubię i dobrze mi się kojarzy. Ale nie wiem, czy przy moich urodzeniowych numerkach pomoże, znaczy, wzmocni pewne wibracje które mam, ale nie wiem, jak z brakami. Jeśli można rozpiszę Po przeliczeniu daje z istniejącymi już im i nazw L osob. 5 L serca 3 L wyr. 11 Ja mam 11/38 z daty urodzin, cykle to 6-7-7 białe szczyty 4-5-9-4 czarne 1 0 1 /czy jakoś tak/ Jest jeszcze kilka innych imion, które jakoś przypadły mi do serca. A. Pierwsze z nich daje: L. os 8 L serca 8 L wyr 9 B.Kolejnym jest L os 8 L serca 6 L wyr 11 C.No i jeszcze: L os 3 L serca 9 L wyr 3 No i teraz się zastanawiam, chociaż początkowe 2 najbardziej lubię. Nie wiem, czy mam wzmacniać to, co już "mam", czy dodać to, czego brak /8/? Może ktoś coś podpowie? Pozdrawiam Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 13.01.10, 15:34 Witaj ponownie Trochę się zabrałaś do roboty nie od tej strony... Najpierw musisz się zastanowić jakie wibracje własne mają być tymi docelowymi. Następnie sprawdzić jakie są braki. Potem wyszukać wszystkie imiona które spełniają kryteria wartości w samogłoskach i spółgłoskach tak aby otrzymać docelowe wibracje a spośród wyszukanych pozostawić te imiona, które wypełniają braki. Kiedy masz już listę wchodzących w rachubę imion, wtedy sercem patrz i gdy zakochasz się od pierwszego wejrzenia, to będzie to imię. Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 13.01.10, 20:02 Witam Uf - szkoda. No to, od nowa, do roboty To ja jeszcze zapytam. 1. Jeśli chodzi o "braki" - mam się skupić na brakach ogólnie, w numerach wynikających z daty urodzin /czy, że mam dużo 7 i 4/, czy też, na to, jakich liter mam mało? 2. Czy np 22 wzmacnia 4/13, czy jest odbierana jako 22? 3. Czy wzmacniać swoją 11, wybierając 11 jako jedną z liczb? 4. Co pomaga w kontaktach, "ociepla", otwiera? 9, czy 6? Czy też 8 jest dobra na wszystko? Pozdrawiam, wracam do przeliczeń i dziękuję za informacje Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 13.01.10, 20:21 Witaj Jeśli chodzi o braki to uzupełniamy te wibracje, których brakuje w imionach i nazwiskach, brakuje znaczy, że jest zero. 11 i 22 nie prezentują typowej energii 2 i 4 dlatego lepiej jest dodawać 2 lub 4 o ile oczywiście ich nie ma. Każda niekorzystna czwórka jest nieporządana, dodając koleje czwórki wzmacniamy więc ogólną energię czwórek a co za tym idzie również 13. Nie należy więc dodawać czwórek w wibracjach własnych, mówię tutaj o układzie np. 1-3-4. Oczywiście jeśli czwórki nie są obecne w literach to koniecznie należy je dodać gdyż brak czwórek stymuluje niekorzystne aspekty tej wibracji a co za tym idzie również trzynastki. Jedenastki nie wzmacniamy kolejną jedenastką gdyż jest to wibracja dość niestabilna, to tak jakby mieć jednego niesfornego dzieciaka i wziąć sobie jeszcze jednego. W kontaktach oczywiście najlepsza jest trójka. Ósemka wzmacnia pewność siebie, daje siłę przebicia, poczucie wartości własnej, taką pozytywną życiową drapieżność. Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 13.01.10, 23:34 Zastanawiam się nad układem L serca 1 L wyrazu 5 L osobowości 8 Uf... Liczę i liczę... Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 14.01.10, 03:04 Hm, jestem nieco w kropce. Nie mogę mieć 8 w liczbie osobowości, bo już mam 4/13, więc musiałabym dodać znowu 4:[ A z kolei obawiam się 5, bo już się gubię, czy to pozytywne, czy negatywne... Kolejna noc z głowy Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 14.01.10, 03:06 Ps.: No i brak mi 2, a ja nie przepadam za literką B. Istny obłęd Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 14.01.10, 11:15 Witaj Dlaczego nie możesz mieć 8 kiedy masz już 4/13? Zamiast B możesz dodać T.. Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 15.01.10, 14:22 Witam Obawiam się, że musiałabym wtedy do mojej L osob. 4/z 238 dodać imię o wibracji 4, ewentualnie kuszące mnie 22. A tym samym mogę wzmacniać jakieś 4 np z białych szczytów. Chociaż chciałabym 22 w wartości tego imienia, ale obawiam się, czy to nie da wyniku 4. Teraz kilka pytań Jakie wibracje lepsze? osob /całość/ 8 duszy/serca 3 wyraz wł 5 czy osob /całość/ 9 duszy/serca/ 1 wyr.wł 8 czy osob /całość/ 9 duszy/serca 8 wyr wł 1 czy też osob 9 duszy/serca 3 wibr wł 6 albo osob 3 duszy/s 9 wyr wł 3 lub np 9,9,9 ? Pozdrawiam Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 15.01.10, 15:35 iinka napisała: > Jakie wibracje lepsze? > osob /całość/ 8 > duszy/serca 3 > wyraz wł 5 układ piątki z trójką i ósemką jest niekorzystny. Wszystkie trzy są bardzo energetyczne i w interakcji ze sobą łatwo popadają w negatyw. piątka bywa chaotyczna co w powiązaniu z trójką (rozproszenie) może przynosić jeszcze większy chaos. Piątka i ósemka to wibracje które chętnie podejmują często zbędne ryzyko, ich powiązanie będzie wzmacniać ten niekorzystny aspekt. > > czy osob /całość/ 9 > duszy/serca/ 1 > wyr.wł 8 > czy osob /całość/ 9 > duszy/serca 8 > wyr wł 1 to silne i dynamiczne wibracje, są również bardzo stabilne > > czy też osob 9 > duszy/serca 3 > wibr wł 6 są uważane za korzystne, jednak są dość słabe same w sobie, niekorzystne dla trudnej drogi życia. > > albo osob 3 > duszy/s 9 > wyr wł 3 Jak wyżej > lub np 9,9,9 Jeśli chcesz pójść w ślady Matki Teresy to są to wibracje dla ciebie. Dziewiątka to wszystko dla innych nic dla siebie. Jestem dziewiątką więc wiem co mówię > ? > Pozdrawiam Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 15.01.10, 22:19 Czyli, 9-1-8 lub kombinacje w tym zestawie są ok To bardzo dobrze, może wreszcie przestanę przeliczać maniakalnie i pośpię nieco nocami. W moim przypadku, dodane imię będzie miało wibrację 5, ale mam do wyboru, czy to 5 z 41, czy z 32. Czy to bardzo istotne? Bo znaaacznie bardziej podoba mi się to, z 5/z 41. Bardzo dziękuję za wszystkie informacje Ps.: Konkretność i stabilność mi się przyda, bo tego brak, tak jak pracy i forsy A Matka Teresa, nie jest mi chwilowo potrzebna, bo skłonności takie miewam samodzielnie. Rozumiem więc w pełni Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 15.01.10, 22:24 Poza nadzieją, że 5 z 41 nowego imienia może być /bo po dodaniu do moich imion i nazwisk da - l. os 9 - l. serca 1 - l. wyr 8/, chciałam jeszcze zapytać, co się robi z takim nowym imieniem? Przepisuje, zawiesza gdzieś cały zestaw, czy jak? Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 17.01.10, 14:25 Wyczytałam, że trzeba je przepisywać, oraz zawiesić cały zestaw gdzieś "na widoku". Nadal jednak mam zgryz, czy imię 41/5, czy inne, dające 5? Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 17.01.10, 15:57 Witaj Wszelkie działania, które będą wzmacniać integrację nowego imienia są dobre. Wszystko jest uzależnione od tego jaką posiadasz swobodę w miejscu zamieszkania czy pracy. Sposobów są setki. Może to być tapeta w komputerze, w komórce, możesz zrobić sobie kartę z wypisanymi wszystkimi imionami i nazwiskiem, możesz sobie napisać mazakiem na lustrze w łazience czy w przedpokoju, możesz zrobić sobie zakładkę do książki którą właśnie czytasz, możesz nosić w portfelu, bądź kreatywna. Oczywiście przepisywanie jest również skuteczne. Z piątek 5/41 zdecydowanie korzystna, to jedna z najszczęśliwszych liczb w numerologii.... Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 17.01.10, 18:59 Hurra! Dziękuję bardzo za te wszystkie informacje !!! To genialnie, że 5/41 jest dobra, bo imię, które znalazłam ma i brakujące litery i tworzy wibracje, z tym co już mam, takie jak trzeba, no i jeszcze mi się podoba, bo kojarzy mi się i z ciepłem i siłą ! Jeszcze raz, bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
iinka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 25.01.10, 22:00 Witam To znowu ja Czy przy transformacji można mieć problemy zdrowotne? Mam nadzieję, że nie rzutuje to też na innych. Co prawda, całkiem możliwe, że to zwykłe chorowanie i rozdrażnienie, ale kto wie? Od dnia, w którym wpisałam sobie nowe imię na tapecie telefonu, męczy mnie grypa z odmianami, oraz ktoś w rodzinie się zdrowotnie posypał, więc trochę strach. Mam nadzieję, że tylko mi się wydaje i całość nie ma nic wspólnego. Hm? Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka co robic 26.01.10, 23:59 Wszystko się sypie i rozpada w moim życiu. Zastanawiam się, czy to był dobry wybór i czy czekać, co jeszcze się stanie przykrego? Pozdrawiam Odpowiedz Link
janus50 Re: co robic 27.01.10, 19:23 Witaj Z całą pewnością nie ma to nic wspólnego. Gdyby aż tak wielka była moc imienia, że może wyrządzić fizyczną krzywdę, to każdy numerolog byłby panem życia i śmierci. Twoje dolegliwości zdrowotne to czysty zbieg okoliczności. Czasem przydarzają się pewne wewnętrzne mentalne napięcia, rozterki emocjonalne i jest to związane ze ścieraniem się ze sobą nowych i starych wibracji. Nigdy nie ma to przeniesienia na stan zdrowia fizycznego. Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: co robic 27.01.10, 20:10 Dziękuję. Chodzi też o to, że nagle wszystko się zaczęło rozpadać, koniec iluś znajomości, oraz, jak zaczynało być trochę lepiej, tak teraz same kłody, nawet w najdrobniejszych sprawach Wszystko co miało się zdecydować - albo się nie udało, albo odwleka się do nie znanego czasu. A ja jestem strasznie poirytowana, zdołowana itd jak już dawno nie byłam. Ucinam wszystko jak nożem. Niby to daje nowe początki, ale przyznam, że nie chce mi się z nikim rozmawiać, tylko zagrzebać się gdzieś i mieć spokój Tym bardziej uznałam, że może źle wybrałam, czy coś? Dziękuję i pozdrawiam Odpowiedz Link
janus50 Re: co robic 28.01.10, 11:11 Witaj ponownie Wydarzenia które mają miejsce w twoim życiu nie są skutkiem wprowadzenia nowego imienia. Zmiana jaką jest dodanie nowego imienia jest wynikiem wewnętrznego imperatywu do dokonania przemian w twoim życiu. Tak więc również ona jest, podobnie jak inne wydarzenia, skutkiem a nie przyczyną. Przyczyny należy szukać gdzieś indziej, myślę, że tutaj wiele mogłaby dopowiedzieć astrologia. Być może masz aktualnie jakiś tranzyt Urana lub Plutona, które właśnie inicjują bardzo radykalne zmiany w życiu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
iinka Re: co robic 28.01.10, 19:19 Witam A to ciekawe.Przyznam, że kiedyś próbowałam się i w to zagłębić, ale tylko "urodzeniowo", a co dalej, wolałam nie wiedzieć Poza tym móżdżek nie obejmował Aczkolwiek, sama z siebie miewam nagłe etapy totalnych zmian, możliwe, że właśnie astrologicznie się to "wywodzi" Dziękuję, pozdrawiam Odpowiedz Link
anntures Re: co robic 09.03.10, 15:40 Oj iinka. Nie jesz bo nie masz pieniędzy, nie śpisz bo chcesz je mieć. Jestem pod ogromnym wrażeniem twojego zaangażowania, twojego wysiłku, wytrwałości w osiągnięciu celu. Mam nadzieję, że się opłacało i że żyje ci się lepiej. Twój upór sprawił, że sama też wgłębię się w temat. Jakieś wskazówki na zachętę? Pozdrawiam. Odpowiedz Link
iinka Re: co robic 10.03.10, 00:22 Hehe, nie śpię z innych powodów. Kasa to stety, lub niestety jedna z ostatnich rzeczy o których myślę /zawsze idee mam we łbie/. A upier... znaczy "wytrwała" bywam Nie używam zbyt intensywnie tego nowego imienia, no i nie wiem ile czasu powinno minąć. U mnie chwilowo bez rewolucji. Znowu robię darmo coś dla kogoś, a ta osoba ekhem - jeśli mnie nie potrzebuje to się wypina, a jak potrzebuje, to wiadomo Finansowo zastój na 0. Więc czy ja powinnam coś polecać? No i irytuje mnie rozproszenie czemu chcę "służyć"... nie ważne. Ja wspomagałam się w przeliczaniu włażąc na stronę bodaj na innym portalu gdzie były takie rubryczki do wpisywania imion dat nazwisk itp gdzie zabawiałam się w kilku dobowe wpisywania coraz to nowych konfiguracji i zapisywałam sobie wyniki. Poza tym też zliczałam sobie dane dodawane na próbę imię. Patrzyłam co wychodzi, zapisywałam co daje lepsze wyniki. Imiona wyszukiwałam w pieron wie jakich tylko miejscach. Przeglądnęłam od starych słowiańskich imion - np Cirzpisława lub Dziadumiła - przez germańskie, hinduskie, celtyckie, aż po Japonię Od Wikipedii, przez porady dla młodych matek, po leksykon mitologii wikingów, strony anglo-języczne mają np szersze zasoby, bo większe przemieszanie narodów Pozdrawiam, trzymam kciuki Odpowiedz Link
anntures Re: co robic 11.03.10, 12:31 Cześć. Idee ważne ale w tej chwili najważniejsze moje pragnienie to dorobić się dużych pieniędzy. Strasznie ich potrzebuję. A ciągle mam po łbie. Pomyślałam, że może takie transformacje spowodują cudowną zmianę. Najważniejsza jest wiara w to co się robi a mnie jej ostatnio brak. Każdy chce wiedzieć po co jest na tym świecie. To trudne ciągle się tak miotać. Poszukam tych stron na internecie i postaram się przestawić na bardziej optymistyczną. Pozdrawiam cieplutko bo za oknem znów niestety nie wiosna. Odpowiedz Link
adriana1981 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 15.02.12, 13:51 mam pytanie panie Januszu czy zna pan kogoś z kim mailowo mogę porozmawiać o mojej zmianie numerologi gdyż zmieniam nazwisko i nie wiem czy korzystne to będzie, a jestem osoba przewrażliwioną.Mozę być nawet zaufany numerolog z Otwocka jeśli pan akurat takiego zna. Dziękuje z góry za pomoc, Pozdrawiam Odpowiedz Link
anna.maria.elzbieta.margot Re: czy jest tu ktoś po transformacji? 07.02.10, 14:33 Jestem w trakcie transformacji. Ze względu na moje b.trudne wibracje pierwotne trwa to jednak dłuższy czas bo od września 2009 roku. Na dodatek jestem w latach pustki tzn. wiele rzeczy kończy swój bieg, nie udało mi się uzyskać przedłużenia pobytu za granicą, stypendium itp. ale dzięki pani numerolog dowiedziałam się, że to nie transformacja na to wpłyneła lecz te nieszczęsne lata pustki które działają do lutego Mam nadzieję, że po tym okresie czasu zauważę bardziej korzystne zmiany. Jeszcze brakuje mi miłości, chciałabym założyć rodzinę, mieć męża a wg mojej drogi żyćiowej powinnam spełniać się zawodowo, i dopiero po 35 roku zycia zapragnąć uczuciowej stabilizacji, czyli za 10 lat Na razie nie mogę się skupić ani na nauce ani na miłości, bo jedno z drugim mi koliduje. Czekam cierpliwie na efekty. Pozdrawiam Odpowiedz Link
janus50 Re: czy jest tu ktoś po transformacji? 21.07.10, 17:28 Witaj Są okresy w ktorych zmiany następują bardzo topornie, są spowolnione. Do nich należy np. rok własny 9 czy lata pustki. Proponuję po prostu wytrwale pracować a co najważniejsze, nie doszukiwać się zmian z dnia na dzień, tak ich z pewnością nie zauważysz. To tak nie działa. W trudnym dla zmian okresie zmiany następują bardzo wolno. Zdecydowanie, kiedy miną lata pustki, zmiany zaczną być bardziej dynamiczne. Pozdrawiam Odpowiedz Link
instalar Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 15.04.11, 14:03 Witam Jestem tego dobrym przykładem..... Imię urzędowe jakie mam zostalo nadane mi w wyniku nieporozumienia w rodzinie, moja mam nie była do niego jednak przekonana, mówiła do mnie inaczej. Ja też się nie utożsamiam z nim, niedawo dowiedziałam się, że mozna je zmienić.Jest to dla mnie wybawienie wręcz, bo będę mogla być sobą, wreszcie....bez tlumaczenia się znajomym, bez sprzeczności w sobie jaką miałam od tylu lat, bez tch wszystkich pomyłek kiedy człowiek zastanawia się jak ma się przedstawić bo ciagle się myli w urzędach itp. Dodatkowo wybrałam się do znajomego numerologa w celu podliczenia daty urodzenia i tak ogólnie, okazało się....że moje urzędowe imie źle wibruje, że ma same sprzeczności w sobie! Czyzby moja mama to jednak wyczuwała i ja też, że przez tyle lat nie mogłam się przyzwyczaić? Cóż teraz bardzo chcę zmiany, głółwnie ze względu na zycie codzienne, które jest trochę męczące obecnie, z punktu widzenia numerologii tylko się umocniłam w tym przekonaniu. Tylko...tak sobie zadaję pytanie jak będzie wibrować nowe? Bo to że nie utozsmiam się z imieniem to nie wszystko, przecież po zmianie bedzie to wibrowac całościowo w pelnej mocy! Teraz jest Liczba duszy: 6/15/24 Liczba realizacji: 1/10/19/28 Liczba ekspresji: 7/16/52 brak lekcji 4 i 6 Po zmienie będzie Liczba duszy: 9/18/27 Liczba realizacji: 8/17/44 Liczba ekspresji: 8/17/26/71 wszystkie lekcja karmiczne są Odpowiedz Link
baktejra Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 24.04.11, 12:14 Witam! Z daty ur. jestem 4 (7.7.1988). Z nazwiska i imienia nadanego przez rodzinę również 4. Numerolog, u której byłam powiedziała, że to źle. Ja natomiast przeczytałam w internecie, że to właśnie najlepiej, gdy te wartości są takie same. Jaka jest prawda? Po drugie: nadając sobie imię na bierzmowaniu, zmieniłam się w 7-kę i podziałało to na moją niekorzyść. Teraz pragnę dodać sobie drugie imię i zamienić się w 3-kę(za radą numerolog). Czy nowe imię mam sumować tylko z pierwszym imieniem i nazwiskiem, czy także z tym od bierzmowania? To rozkład moich liczb: 1 - 4 2 - 2 3 - 2 4 - 4 5 - 5 6 - 3 7 - 1 8 - 1 9 - 1 Czy imię JULIA (13391=8) będzie dla mnie korzystną zmianą? Odpowiedz Link
baktejra Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 24.04.11, 12:55 Wtedy układ chyba byłby taki: 9-8-3 (imię, drugie imię, nazwisko). Odpowiedz Link
baktejra Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 24.04.11, 20:21 Przepraszam! Na początku byłam 4-7-6. Teraz jestem 7-4-3. Kiedy dodam Julię będzie: 3-1-7. Odpowiedz Link
instalar Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.04.11, 10:06 Zwróciłam uwagę, że różne szkoły i różne aspekty biorą za najważniejsze. Np wg Pani Lobos najważniejsze są te pierwsze tj. społ i samo jak u Ciebie 4-7 i potem 7-4 a ma być z Julią 3-1 , natomiast wg innych i chyba słusznie ważna jest tez podsuma, to ona musi pasować do drogi zycia itp. bo ja rozumiem ze 6, 3, 7 to jest suma uzyskana ze wszystkich liter? Odpowiedz Link
instalar Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.04.11, 10:12 jak 3-1-7 może wogóle być??? Przecież 3 plus 1 to 4...nie rozumiem tu czegoś jak Ty to liczyłas? odwrotnie napisałaś może, ja zawsze tę podsumę piszę na końcu...piszemy od lewej do prawej chyba...tj Ty masz 7-1-8? a miałaś po ostatniej zmianie 3-4-7? a przed zmianą miałaś 6-7-4 ? Dla mnie 7 tez mało korzystna....dla mnie liczba 7 pasuje dla kogoś kto posiada głeboką wiedzę duchową, jest naukowcem, nie jest materialistą...takie są moje spostrzezenia. Bardzo mnie interesuje co się zaczelo dziać Tobie jak miałaś podsumę 7 ???? Odpowiedz Link
baktejra Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.04.11, 21:48 Hmm... ja napisałam to w kolejności: l. osobowości, duszy, wyrazu. Co się zmieniło? Wyizolowałam się od ludzi, zaczęłam czytać o astrologii, rozwoju duchowym, itp. Ludzie mnie zaczęli strasznie denerwować. Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.04.11, 10:56 Witaj Trudno mi wyciągnąć jakieś wnioski bo informacje przekazywane przez ciebie są nieco nieuporządkowane. Proponuję abyś podała je w następujący sposób: 1. Data urodzenia - bo rozpatrywanie wibracji własnych (imiennych) w oderwaniu od najistotniejszego elementu portretu numerologicznego, jakim jest data urodzenia, jest pozbawione sensu. 2. Zawartość liter we wszystkich posiadanych imionach i nazwiskach - najlepiej na zasadzie np. A - 5 razy, B - 1 raz, C - 2 razy itd. 3. Wartości występujące w wibracjach własnych (imiennych) podajemy w następującej kolejności: suma wszystkich samogłosek na pierwszej pozycji, suma wszystkich spółgłosek na drugiej pozycji, suma wszystkich samogłosek i spółgłosek na trzeciej pozycji. Pozdrawiam Odpowiedz Link
baktejra Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.04.11, 21:59 Dobrze 1. 7-7-1988 2. a-3 c-1 e-2 g-1 h-1 i-1 k-1 l-1 m-3 n-2 o-3 s-1 t-1 w-1 3. Tu we właściwej kolejności: najpierw: 7-6-4 teraz: 4-3-7 planuję: 1-7-3 Mam nadzieję, że wszystko dobrze podałam. Odpowiedz Link
instalar Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.04.11, 10:19 Mi się wydaje, że 4 i 4 napewno pasują i to spójność jakaś jest, tu nie ma co się gryźć....ewentualnie może Ciebie ta 4 blokować bo jest z 13...ty pewnie w dacie tez masz 13, karmę pracy. Ale ogólnie 4 mi się nie kojarzy z zagrożeniami, to taka stateczność, aż za bardzo może być...może ciążyć. Co Ci numerolog zaproponowala? Co powiedziała dokładnie o kombinacji 4 i 4? Mi numerolog zrobiła podpis 8 i droga zycia moja 5 więc wychodzi 13 czyli 4, co nie jest korzystne jako podpis....bo to karma pracy. Odpowiedz Link
baktejra Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.04.11, 22:10 Ta 4 mnie na pewno blokuje i sprawia, że stoję w miejscu. > Co Ci numerolog zaproponowala? Co powiedziała dokładnie o kombinacji 4 i 4? Powiedziała, że jestem despotą, tyranem, kamikadze, wszystko musi być po mojemu i żebym się nigdy w życiu tym imieniem i nazwiskiem nie przedstawiała. Że tworzę wokół siebie pustkę. Powiedziała, że fajnie by było, gdyby to drugie imię było 8-ką, to wtedy będę 3-kę , otworzę się bardziej na ludzi i może uniknę tej choroby psychicznej, którą to mogę sobie zafundować , jako że czeka mnie powtórka ( dwie 7 w dacie ur.) Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.04.11, 22:32 Z twojego opisu wnioskuję, że pomocy psychiatrycznej potrzebuje i to bardzo pilnie Pani "numerolog". Jak tacy ludzie to robią, że wyciągają od innych ludzi pieniądze, sprzedając im takie chore opcje?? Jestem w ciężkim szoku... Odpowiedz Link
baktejra Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.04.11, 22:45 Powiedziała to pół żartem pół serio, ale w sumie robić w kółko to samo i tkwić we własnych ograniczeniach to od choroby nic lepszego... Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.04.11, 23:53 Witaj Problem leży zupełnie gdzie indziej. Jesteś w pierwszym szczycie 5/14. O tym napiszę szczegółowo gdy przyjdzie kolej na odpowiedź dla ciebie. Ponadto, skoro te siódemki w cyklach są tak bardzo złe, to dlaczego masz otrzymać kolejną w wibracjach własnych, które zresztą nie są na pewno szczególnie otwierające? Ja jestem w drugim cyklu siedem i mogę coś o nim powiedzieć bo już wkrótce z niego wychodzę. I do choroby psychicznej jeszcze mi daleko, choć w gruncie rzeczy każdy z nas jest trochę czubkiem Pozdrawiam Odpowiedz Link
instalar Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 27.04.11, 13:53 Panie Januszu czyli liczby imiennej nie sumuje się już z drogą zycia? To nie jestm tak jak w przypadku podpisu? Odpowiedz Link
instalar Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 27.04.11, 07:51 a Ty to czujesz tak? Tak masz jak numerolog opisał? takim sposobem jak ona liczby droga zycia plus liczba imienna to 8 chyba nie takie złe...nie wiem, tylu numerologów i kazdy ma inne zdanie, ja wolę być twardym, wyeliminować nieuczciwych z otoczenia i po kłopocie. hihi Ciekawa jestem co Ci Pan Janusz powie. Kiedy mi doradzał to nie sumował drogi zycia z liczbą imienną....numerolozka, moja znajoma tez mi tak chyba nie robiła ? Odpowiedz Link
instalar Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 27.04.11, 07:54 Ale weż co za numerolog tak mówi..."niech się Pani tak nigdy nie przedstawia" hihi Ja dotarłam do sedna sprawy (chyba) bo mi się w życiu walic zaczęło, sama wiedziałam o co pytać numerologa a on tylko to powierdził, mówiąć mi że jak najbardziej taka aura imiennej liczby. Ale też pewna nie jestem, na forum opisałam swój przypadek i zobaczymy co Pan Janusz powie. Odpowiedz Link
baktejra Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 27.04.11, 10:49 instalar napisała: > Ale weż co za numerolog tak mówi..."niech się Pani tak nigdy nie przedstawia" Zrobiła mi całą analizę i takie jej się tam pokazały niezbyt pozytywne wibracje, powiedziała też dużo dobrych rzeczy, ja po prostu bardziej skupiam się na tym, co negatywne. > Ja dotarłam do sedna sprawy (chyba) bo mi się w życiu walic zaczęło, sama wiedz > iałam o co pytać numerologa a on tylko to powierdził, mówiąć mi że jak najbardz > iej taka aura imiennej liczby. Mi się życie całkiem zawaliło, zapadłam się w czarną dziurę, bez energii i motywacji do działania. A od czasów 7-ki zdecydowanie postrzegam się jako osoba nieszczęśliwa, więc już więcej ich nie chcę, ale na numerologii sie tak dobrze nie znam, dlatego proszę o radę Odpowiedz Link
instalar Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 27.04.11, 13:15 Witam Ja z 7/52 mialam to samo, deprecha, płacz, wszystko co się dzialo koło mnie to odbierałam jako negatywne. Brak pewnosci siebie, cucha, taka szara myszka..... Jakie masz podejscie do życia? slyszalam ze 7 nie jest dobra dla materialisty, osoby która nie jest chłonna nauki, nie jest uduchowiona.... Odpowiedz Link
baktejra Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 29.04.11, 13:33 Z czego u Ciebie wynikała ta 7-ka? Z daty ur.? > Jakie masz podejscie do życia? slyszalam ze 7 nie jest dobra dla materialisty, > osoby która nie jest chłonna nauki, nie jest uduchowiona.... Podejście mam takie, że "chciałabym, ale się boję". Materialistką może nie jestem, ale mam tendencję do gromadzenia i tak jakby mnie rzeczy blokowały. Jestem chłonna nauki, ale niesystematycznie i raczej indywidualnie. Mam trudności z podejmowaniem decyzji, no i jestem zamknięta na ludzi, taki samotnik. Do tego słomiany zapał. Numerolog zapytała mnie, czego bym chciała, czego oczekuję po takiej zmianie i wtedy można coś dopasować. Najbardziej bym chciała zyskać pewność siebie i poprawić stosunki z ludźmi na bardziej przyjazne. Tylko nie wiedziałam, że bierze się pod uwagę liczby duszy oraz wyrazu. Najważniejsze są chyba liczby osobowości? Odpowiedz Link
instalar Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 29.04.11, 15:28 Z liczby imiennej dusza 6/24 dążenia 1/10/28 podsumowanie wszystkich liter 7/52 Doły psychiczne, pojawiły się kłopoty z nauką..jakby coś mnie blokowało, brak chęci, marazm straszny i wylądowałam u psychiatry w szkole podstawowej. Straszna bloka jakaś, niesmiałość, brak przebojowośći. Podobno to dlatego ze dusza i dążenia sprzeczne 6 i 1 nie kompatybilne. Przyciaganie dziwnych ludzi z marginesu, narkomanów, przestępców którzy często mnie wykorzystali, okradli ( to tylko w środiwisku gdzie używałam urzędowych danych, dlatego uważam, że ma to związek) Dodatkowo odczułam cały opis 7/52 wg. Pani Czarmińskiej Ogólnie to mamę namówiła rodzina i zamiast mnie nazwac jak chciała to dała jakieś imie inne, którego sama nie czuła Taki efekt. Dodatkowo nazywała mnie inaczej, tak jak chciała. Ale wiesz w szkole itp musiałam używac urzędowego, meczyło mnie ciągłe tłumaczenie się z tej sytuacji Może dlatego dwa razy przerwałam studia, nie uniosłam tego. Liucząć aurę imiennej liczby ważne są podliczby..wiesz z czego jest 6 czy 7..czy 7/16 czy 7/34? Odpowiedz Link
baktejra Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 29.04.11, 21:31 > Doły psychiczne, pojawiły się kłopoty z nauką..jakby coś mnie blokowało, brak c > hęci, marazm straszny i wylądowałam u psychiatry w szkole podstawowej. > Straszna bloka jakaś, niesmiałość, brak przebojowośći. Podobno to dlatego ze du > sza i dążenia sprzeczne 6 i 1 nie kompatybilne. > Ogólnie to mamę namówiła rodzina i zamiast mnie nazwac jak chciała to dała jaki > eś imie inne, którego sama nie czuła Taki efekt. > Dodatkowo nazywała mnie inaczej, tak jak chciała. Ale wiesz w szkole itp musiał > am używac urzędowego, meczyło mnie ciągłe tłumaczenie się z tej sytuacji > Może dlatego dwa razy przerwałam studia, nie uniosłam tego. > > Liucząć aurę imiennej liczby ważne są podliczby..wiesz z czego jest 6 czy 7..cz > y 7/16 czy 7/34? Na razie wypożyczyłam sobie książkę Gladys Lobos i chyba nie pospieszę się tak z tą zmianą. Musze to wszystko zrozumieć, podliczby, wpływ liczby duszy, dążeń, itd. Wtedy pójdę do numerologa i będę mogła chociaż podyskutować, a nie przyjąć bezwiednie to, co mi powie i zaproponuje. No niestety, ta siódemka u mnie też narozrabiała, podobnie jak u Ciebie, najbardziej właśnie w szkole średniej, gdzie byłam ewidentnym "alienem". Ale już pod koniec gimnazjum, po bierzmowaniu, coś zaczęło zmieniać się bardziej na ten depresyjny nastrój. Nagle, nie wiadomo dlaczego. Oczywiście! Blokada do nauki, tak tak! Najgorzej, że ja sobie sama to imię wybrałam i czułam je wewnętrznie, więc wychodzi na to, że sama chciałam zrobić sobie taką krzywdę. A teraz chcę to zmienić. Odpowiedz Link
instalar Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 30.04.11, 09:52 Ja dodatkowo z astro. mam taki układ planet że mogę mieć właśnie dołki, a jak widać ta wibracja to tylko pogłebiła. Do tego mam 1pz 9, podobno to też są takie częste uczucia pustki, przybicia. Teraz kiedy jestem świadoma znaimy, podjęłam decyzję, piszę kilka razy, powtarzam itp. istnieje tez tak w oczach innych, już zapowiedziałam zmianę.I zauważyłam już pewną róznicę. Otóż przy kombinacji 6/1/7 byle co doprowadzało mnie do beczenia, stawiałam światu jakieś dziwne wymagania ( do tego zmienne) i kiedy doiznawałam porażki płakałam, panikowałam strasznie. Teraz z 9/8/8 choćbym chciała to nie umiem się wzruszyć, czuje się jakby mnie nic nie ruszało, nie odbieram tak intensywnie tego co mnie otacza. Odczuwam takie wrażenie, że co ma być to będzie a ja robię swoje! Ciekawe czy to faktycznie w tych numerkach też widać. Odpowiedz Link
baktejra Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 30.04.11, 21:36 > Teraz z 9/8/8 choćbym chciała to nie umiem się wzruszyć, czuje się jakby mnie n > ic nie ruszało, nie odbieram tak intensywnie tego co mnie otacza. Odczuwam taki > e wrażenie, że co ma być to będzie a ja robię swoje! No to super, że coś się zmienia i coś widać, a przede wszystkim, że Tobie się lepiej żyje Oby tak dalej! Odpowiedz Link
carolina-8 Transformacja- jej przebieg 30.11.11, 12:18 Witam, jutro mija 2 tydz., mojej pracy z kartą. Czy mogłabym prosic o opinie, wspomnienia tych, którzy przeszli transformację-czy odczuwali zmiany w swoim zachowaniu przez pierwsze 2 tyg?? Bo ja stałam się agresywna, wybuchowa..czasem mam okres niesamowitej siły w sobie, która za chwilę zmienia się w dołek psychiczny, niechęć do wszystkiego, depresja. Nie umiem tego określić-ale jakby były dwie osoby we mnie, które na zmianę walczą z sobą?? Podeszłam powaznie do pracy z kartą transformacyją od pierwszego dnia, zrobiłam jej zdjęcie i mam ja na tapecie w komórce, pulpicie kompa w pracy i na laptopie. Oprócz tego nagrałam afirmację na dyktafon, i puszczam jak idę spać. Pisze również wszystkie imiona i nazwisko, i następnie spalam kartki.. Przesadziłam z ilością tego ?? acha zmieniam wibracje z 9-5- 5 na 1-9-1. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
janus50 Re: Transformacja- jej przebieg 01.12.11, 23:09 Witaj Przede wszystkim nie powinnaś spodziewać się natychmiastowych zmian. Zmiany, które pozostaną na długo przebiegają powoli i w perspektywie dwóch tygodni z pewnością ich nie zobaczysz. Reakcje, jakie obserwujesz u siebie, są naturalne. Bombardujesz swoją podświadomość nowymi opcjami a ona się broni. Im intensywniej to robisz tym bardziej gwałtowne będą reakcje. Twoje pierwotne wibracje własne były bardzo energetyczne, przy czym ich energia bardzo niestabilna, chaotyczna, nieokreślona, dlatego skrajne reakcje. Nowe wibracje są również bardzo energetyczne, jednak ściśle określone, skupione jak ostrze oszczepu, który wbija się w starą strukturę. Posiadając wibracje 9-5-5 możesz być niecierpliwa i oczekujesz natychmiastowych wyników, taka postawa nie jest korzystna przy transformacji, gdyż, kiedy nie ma szybkich wyników, możesz się zniechęcić i uznać, że twoja praca jest nieskuteczna i bezcelowa. To bardzo nieporządana reakcja, która może spowodować, że transformacja się nie uda. Przez pierwsze miesiące będziesz polem bitwy pomiędzy starymi wibracjami i nowymi - im większe siły będziesz rzucać do walki, tym gwałtowniejszy będzie miała przebieg. Jest to oczywiście korzystne w efekcie końcowym bo transformacja przebiegnie szybciej, trzeba jednak liczyć się z gwałtownymi reakcjami. Pozdrawiam Odpowiedz Link
carolina-8 Re: Transformacja- jej przebieg 02.12.11, 14:20 Dziękuję za wyjaśnienie Panie Januszu! Nie liczę na cuda od razu, bo czytałam opinie,że u każdego to jest indywidualna sprawa, a przy moich pasywnych szczytach (siódemki-czarne i białe szczyty)-może trwać dłużej transformacja, bo podświadomość może oporniej bronić przed nowymi wibracjami.. Przygotowałam się na dłuższy wysiłek- i dlatego "zaserwowałam sobie" wszystkie metody, które mi wskazała Pani Iwona z kartą transformacyjną, mając nadzieję,że mocniejszym atakiem w podświadomość, szybciej uzyskam efekty .. Na pewno się nie zniechęcę, tylko ćwiczę dalej, tak jak dotychczas. Serdecznie pozdrawiam-Karolina Odpowiedz Link
porucznikowa Re: Transformacja- jej przebieg 07.12.11, 14:27 carolina-8 napisała: > Witam, jutro mija 2 tydz., mojej pracy z kartą. > Czy mogłabym prosic o opinie, wspomnienia tych, którzy przeszli transformację-c > zy odczuwali zmiany w swoim zachowaniu przez pierwsze 2 tyg?? > Bo ja stałam się agresywna, wybuchowa..czasem mam okres niesamowitej siły w sob > ie, która za chwilę zmienia się w dołek psychiczny, niechęć do wszystkiego, dep > resja. Nie umiem tego określić-ale jakby były dwie osoby we mnie, które na zmia > nę walczą z sobą?? Witaj Ja też wibracje zmieniłam na 1-9-1 . Z kartą pracowałam od października 2010 i emocje które Ty opisujesz towarzyszyły mi do maja 2011. Może dlatego tak długo ponieważ byłam w roku osobistym 13/4. Ale było warto Pozdrawiam Odpowiedz Link
carolina-8 Re: Transformacja- jej przebieg 07.12.11, 21:39 Dziękuję za informację Pani Porucznikowo Ja jestem w piątce od października (14/5) ,więc powinna mi ta wibracja sprzyjać. Od kilku dni jestem stabilna w emocjach, skupiona,czuję się taka silna, dynamiczna, waleczna-dać mi miecz do dłoni i wysłać na wojnę ale agresja minęła...wczoraj miałam taką chwilę,że czułam się jak na chaju..byłam pobudzona, aż mi się w głowie zakręciło. Tylko już o osiemnastej jestem wypompowana i najlepiej spać. Od przyjaciół słyszę,że mnie nie poznają, a mnie to fascynuje..nie wiem czy sobie to nakręcam, ale coś jest na rzeczy Odpowiedz Link
porucznikowa Re: Transformacja- jej przebieg 07.12.11, 23:11 Witaj Carolina-8 Z obserwacji wiem ,że czym człowiek młodszy tym mniej toporny na zmiany. U mojej 4 letniej wnuczki u której zmieniłam wibracje własne (oczywiście z pomocą Pani Iwony) już po miesiącu zobaczyłam i inni pozytywne zmiany...i przeszła zmianę bezboleśnie . Życzę powodzenia Pozdrawiam Odpowiedz Link
carolina-8 Re: Transformacja- jej przebieg 08.12.11, 11:12 Pani Porucznikowo, ja też zmieniałam u Pani Iwony. Czy mogłaby pani jeszcze uzupełnić swoją poprzednią wiaodmość? Powiedziała Pani,że warto było, i że zmiana trwała do maja 2010 czyli sama transformacja ok 6 miesięcy. Czy to oznacza,że po tym okresie zaszły zmiany w dziedzinach gdzie Pani Iwona Pani uzupełniła braki karmiczne ?? Serdecznie pozdrawiam Karolina Odpowiedz Link
porucznikowa Re: Transformacja- jej przebieg 13.12.11, 14:45 Pani Iwona uzupełniła brak 4. Poprzednie wibracje miały wartość (9-3-3). Obecne mają 1-9-1. Zmiany i siła do działania przyszła już pod koniec roku. Ale emocje mną szarpały do maja.2011r. Byłam też zagadką dla rodziny na ich oczach zmieniałam się...jak to mój mąż , dzieci określiły nie do poznania i oczywiście nie było to rodzinie na rękę..Nastąpił trudny okres dla mnie i dla nich. Kiedyś walkę toczyłam kijkiem , patyk się złamał a ja wycofywałam się posłusznie ,ale jak dostałam miecz do ręki to już dla przeciwników byłam nie do pokonania.Dzięki tym wibracją zdobyłam taką pozytywną drapieżność , wytrwałość , cierpliwość i bardzo ważną cechę nabrałam pewności siebie.Podejrzewam ,że nowe wibracje zaczęły już działać pod koniec grudnia ponieważ w tym okresie , sama zaczęłam podejmować bardzo radykalne decyzje np. odnośnie zmian w mojej firmie , w mojej rodzinie.Nie interesowały mnie sprzeciwy innych osób czułam ,że coś muszę zmienić w swoim życiu, w firmie wszystko szło nie tak . (Nigdy wcześniej nie zdobyłabym się na takie kroki z wibracjami 9-3-3 -brak siły przebicia).Nie będę opisywać szczegóły na forum .Ale nie było łatwo chyba dla tego,ponieważ byłam w roku osobistym 13/4 a sam rok 4 nie jest łatwa do przepracowania. . . Obecnie bardzo się cieszę,że dałam rade moje życie odmieniło się nie do poznania już w czerwcu. Moje córki (26l. 27l.)zrozumiały ,że one muszą być odpowiedzialne za swoje życie,swoje dzieci,rodzinę. Pępowinę odcięłam skutecznie .... Mojego męża i wspólnika także bardzo miło zaskoczyłam, (firma dzięki moim zmianom podziałem obowiązków,rzetelnym rozliczaniem się wspólników i ciężkiej pracy przyniosła zyski) .Zdobyłam zaufanie i zauważyłam,że intuicja mi się wyostrzyła... Zastanawiam się dlaczego ja tej zmiany nie dokonałam o 5 lat wcześniej. Ciężko było , ale warto. Pozdrawiam i życzę powodzenia . Odpowiedz Link
janus50 Re: Transformacja- jej przebieg 13.12.11, 16:24 Super! Aż mnie ciary przechodziły jak czytałem! Należy ci się medal! Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link
porucznikowa Re: Transformacja- jej przebieg do Pana Janusza 13.12.11, 23:48 janus50 napisał: > Super! > Aż mnie ciary przechodziły jak czytałem! > Należy ci się medal! > Pozdrawiam serdecznie! Witam serdecznie Mój sukces zawdzięczam Panu. Pamiętam w chwilach zwątpienia zawsze mogłam wyżalić się na forum , a Pan za każdym razem udzielił mi wsparcia. Dziękuję pozdrawiam Odpowiedz Link
janus50 Re: Transformacja- jej przebieg do Pana Janusza 14.12.11, 01:10 Witaj ponownie porucznikowa napisała: > Witam serdecznie > Mój sukces zawdzięczam Panu. Pamiętam w chwilach zwątpienia zawsze mogłam wyża > lić się na forum , a Pan za każdym razem udzielił mi wsparcia. O nie, ja byłem tylko małym trybikiem, podziękowania należą się Pani Iwonie, a sukces zawdzięczasz tylko i wyłącznie sobie, bo numerolog daje tobie narzędzie do pracy i to jest twoja praca, bo nawet najlepsze narzędzie nie używane w sposób rzetelny nie zda egzaminu. Pozdrawiam > > Dziękuję pozdrawiam Odpowiedz Link
porucznikowa Re: Transformacja- jej przebieg do Pana Janusza 14.12.11, 23:28 > O nie, ja byłem tylko małym trybikiem, podziękowania należą się Pani Iwonie, a > sukces zawdzięczasz tylko i wyłącznie sobie, bo numerolog daje tobie narzędzie > do pracy i to jest twoja praca, bo nawet najlepsze narzędzie nie używane w spos > ób rzetelny nie zda egzaminu. > Pozdrawiam Witam Pana ponownie i bardzo serdecznie pozdrawiam Panie Januszu Pana forum to kopalnia wiedzy, gromadzona przez Pana i przekazywana innym bezinteresownie przez wiele lat. Pani Iwonie jestem oczywiście bardzo wdzięczna dziękuję i polecam ją zainteresowanym.. nawet nieraz pośrednicze (oczywiście bezinteresownie) dla znajomych w transformacji. Wiem ,że jest Pan bardzo skromnym człowiekiem,cyt. Pana wypowiedź ;< O nie, ja byłem tylko małym trybikiem> Pan po prostu Panie Januszu jest WIELKI Pozdrawiam Odpowiedz Link
carolina-8 Re: Transformacja- jej przebieg 13.12.11, 17:15 Dziękuję Pani Porucznikowo! To bardzo pokrzepiające, szczególnie dla niecierpliwej osoby.Ja już zauważam u siebie zmiany, ale na razie wstrzymam się z opisaniem, bo chcę zobaczyć na ile to stabilne i nie minie mi pojutrze. Odezwę się za jakiś czas, jak będę pewna,że to nie chwilowy stan Serdecznie pozdrawiam! Odpowiedz Link
carolina-8 [...] 05.01.12, 11:51 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
carolina-8 Re: Transformacja- jej przebieg 05.01.12, 21:05 Panie Januszu czy mogę prosić o wykasowanie poniższego postu. Ten chłopak już jest czasem przeszłym. Za dużo u mnie się dzieje Odpowiedz Link
malvaoriz Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 12.05.12, 12:44 "INSTALAR "czy mozemy porozmawiac ? ja tez mam wibracje 9 8 8 i chciałabym sie dowiedziec jak najwiecej... poniewaz jestem w "czasie" transformacji i przyznam,że nie czuje sie zbytnio dobrze ... To moje gg gdybys znalazła czas bede Ci bardzo wdzieczna ) 34950657 Pozdrawiam Odpowiedz Link
minaretta Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.01.12, 23:03 Swietny ten artykul! Podoba mi sie pozytywne i konstruktywne podejscie tej Pani. Rzecz tylko w tym, zeby znalezc takiegi numerologa, ktory bedzie nam potrafil trafnie ustawic te cyferki. Odpowiedz Link
minaretta Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 29.01.12, 19:24 A ja mam tylko z pozoru glupie pytanie do Caroliny i Pani porucznikowej: czy macie w swoich imionach u nazwisku "Y"? Pytam was, bo widze, ze zmiana dokonana przez Pania z Bydgoszczy byla pozytywna. Przynajmniej dla Porucznikowej.. A dla Ciebie Carolino? Wnioskuje wiec, ze to dobra numerolog.Ale sa rozne kontrowersje wsrod numerologow wkwestii Ygreka, ktory niestety wystepuje wmoim imieniu. Pani Iwona traktuje go jako samogloske. A ja, jak ronie sobie analize uznajac Y jako samogloske wychodzi mi cos, co zupelnie do mnie nie pasuje, natomiast pasuje jak ulal analiza z Y - spolgloska. No wiec wdzieczna bede za informacje.. Odpowiedz Link
carolina-8 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 30.01.12, 08:24 Witam, nie posiadam w imionach czy nazwisku litery "Y". Jestem w transformacji 2,5 m-ca i odczuwam pozytywne zmiany. Choć nie ukrywam,że spodziewałam się więcej, bo wiele naczytałam na tym forum, jak to niektórzy odczuwali namacalne zmiany w życiu już po miesiącu transformacji.. Jestem obecnie w 5 roku osobistym, i sądziłam,że to przyśpieszy transformację. Prawdopodobnie, moje pasywne 7 w szczytach, to opóźniają, a może inne powody..Każdy inaczej to przechodzi. Pan Janusz kiedyś napisał, że zmiany są jak krople wpadające do beczki..Powolutku, nie ogarniesz tego z dnia na dzień-ale w dłuższym odcinku czasu. I tak to postrzegam. Na pewno zmiany zauważam w sobie. Przy moich poprzednich wibracjach 9-5-5 byłam bardzo nerwowa, niecierpliwa, czasem nie wiedziałam o co mi chodzi, czego chcę-było to męczące, nie mówiąc juz o tym,że dla innych to było uciążliwe. Mnostwo rzeczy mnie rozpraszało. Pierwsze zmiany zaczęłam własnie dostrzegać w tym,że jestem mniej nerwowa, bardziej skupiona. Umiem odpuścić drobiazgi. W pracy jestem skoncentrowana. Nawet przestałam sie spóźniać,a jestem urodzoną spóźnialską. Jestem pewniejsza siebie, mam mniejszy problem w wyrażeniu siebie,czy w zabraniu głosu na forum, a wczesniej nie miałam odwagi. No najwazniejsza rzecz dla mnie-moje siódemki w szczytach-białych i czarnych-przechodziłam szablonowo: nieuzasadnione czarnowidztwo, nastroje depresyjne, nałogi-czepianie się innych i zrzucanie winy na innych. Teraz kiedy miewam złe nastroje, i czuję,ze wpadałam w dół, umiem szybciej to wychwycić i doprowadzić się do pionu. Łatwiej mi zapanować nad emocjami, nie podejmuję nieprzemyślanych decyzji, wstrzymuję się z tym. Minus taki,że pierwsze 1,5 miesiąca bardzo źle znosiłam, psychicznie i fizycznie (może jeszcze ta aura zimowa swoje dołożyła), szarpały mną zmienne nastroje, byłam jak na kolejce górskiej i przytyłam 3 kg - bo zajadałam te huśtawki nastrojów Podsumowując-odczuwam zmiany w nowych wibracji: 1-9-1-w swoim postrzeganiu rzeczywistości,w swoim zachowaniu - ale niestety jeszcze nie w dziedzinach życia w których uzupełniłam braki karmiczne: 8 i 2. Moja sytuacja finansowa nawet uległa pogorszeniu w stosunku do okresu przed transformacją, a i w sprawach osobistych niewiele drgnęło. Tłumaczę sobie,że powolutku, spokojnie, ze będzie dobrze Pozdrawiam cieplutko. Karolina Odpowiedz Link
minaretta Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 30.01.12, 12:06 Carolina, dzieki za szczegolowy opis! Uwazam, ze zmiany, ktore opisalas, mimo, ze powolne, jak mowisz i tak sa spektakularne. Widac z tego, co piszesz bardzo duza zmiane w osobowosci, tzn wykrzewienie tych stanow emocjonalnych, ktore utrudnialy Ci zycie. Moim zdaniem to duzo. Ciekawe jednak, ze mimo dodania osemek, jeszcze pogorszyla sie twoja sytuacja finansowa. Rozmawialas na ten temat ze swoja numerolog? A swoja droga, jak to czytam, jestem zaskoczona, ze zmiana w cyferkach moze powodawac tak duze zmiany w osobowisci. Tak mnie to zafrapowalao, ze zaczelam sama czytac 2 ksiazki o numerologii i testowac na sobie. I zauwazylam ze w swoich imionach i nazwiskach nie ma zadnego 8 I to rzeczywiscie przeklada sie realnie na moje zycie. Ciagle deficyty finansowe, bujanie w oblokach, notoryczne zaniedbywanie materialnej strony zycia. Czy te osemki uzupelnia sie poprzez dodawanie imion, ktore zawieraja literki odpowiadajace 8? Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 30.01.12, 12:34 Witaj carolina-8 napisała: > Podsumowując-odczuwam zmiany w nowych wibracji: 1-9-1-w swoim postrzeganiu rzec > zywistości,w swoim zachowaniu - ale niestety jeszcze nie w dziedzinach życia w > których uzupełniłam braki karmiczne: 8 i 2. Moja sytuacja finansowa nawet uległ > a pogorszeniu w stosunku do okresu przed transformacją, a i w sprawach osobisty > ch niewiele drgnęło. Tłumaczę sobie,że powolutku, spokojnie, ze będzie dobrze : Uważam, że zmiany jakie w tobie nastąpiły są bardzo dobrym wynikiem. Musisz pamiętać o tym, że transformacja dotyczy naszej osobowości, sposobu podchodzenia do rozmaitych problemów, jest zmianą wewnętrzną. Nie dotyczy ona wydarzeń zewnętrznych, rzeczywistość się nie zmienia, problemy, które napotykasz na swojej drodze w dalszym ciągu będą obecne. Ty pozyskujesz jedynie umiejętności, aby lepiej sobie radzić z tymi problemami. Jednak to nie nastąpi w sekundę, zmiany zewnętrzne będą inicjowane przez ciebie, poprzez odpowiednie podejście do okoliczności zewnętrznych. To trochę tak, jakbyś budowała dom, budujesz go cegła po cegle, potem wstawiasz drzwi i okna, robisz wyposażenie, gdy jest wszystko gotowe, możesz zapraszać gości. Ci goście, to właśnie sprzyjające okoliczności zewnętrzne. Pozdrawiam > ) > Pozdrawiam cieplutko. Karolina Odpowiedz Link
carolina-8 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 30.01.12, 20:03 Minaretta, uzupełniłam 8 właśnie poprzez dodanie kolejnego imienia. Jestem numerologiczną 8, urodzona 8 dnia miesiąca, obecnie w cyklu nr 8. Jak to porównała Pani Numerolog-brak ósemek w moim przypadku można porównać do żołnierza bez karabinu-chce walczyć, ale nie mam czym..Nie pisałam jeszcze do Pani Numerolog odnośnie mojej sytuacji finansowej, bo jestem umówiona na kontakt po 3 miesiącach i czekam aż ten czas nadejdzie. W ciągu ostatniego miesiąca, czuję się coraz lepiej-zmiany są intensywniejsze, więc w przeciągu 2 tyg może dużo się zdarzy. Masz rację,że zmiany podane poniżej są spektakularne. Chociaż to nie jest tak, że czary mary i znikają moje smętne nastroje, dołki..ja po prostu lepiej sobie radzę z nimi. Umiem stanąć obok siebie i spojrzeć na to z boku, docenić to co mam, a nie użalać się. Mam nadzieję,ze to dopiero początek nabierania siły wibracji osiem Panie Januszu, pisze Pan, że transformacja nie dotyczy wydarzeń zewnętrznych, ale w moim odczuciu, nawet pogorszenie mojej sytuacji materialnej, może być wynikiem transformacji. Niby pewne rzeczy są niezależne ode mnie, ale zachodzą. Takie tarcia na początku?? żeby trybik w końcu zaskoczył..i koło mogło się swobodnie kręcić..nie wiem czy dobrze to porównałam Pozdrawiam. Odpowiedz Link
minaretta Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 31.01.12, 15:52 Moze musi upasc, to, co nie przynosi zyskow, zebys zaczela robic cos nowego? Nie wiem ale moze, to co robilas dotad nie jest dla Ciebie dobre i dlatego zmiana numerologczna, to "wytlumia", zebys otworzyla sie, dostrzegla, zaczela robic cos nowego? Odpowiedz Link
minaretta Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 01.02.12, 18:59 A czy do tej Pani z Bydgoszczy mozna zadzwonic? Bo na stronie jest tylko mail. Ja jakos tak nie potrafie anonimowo-wirtualnie pozwolic komus zeby decydowano o moim losie. Wole bezposreni kontakt. Czy mozn aotrzymac jej nr telefonu? Odpowiedz Link
minaretta Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 01.02.12, 19:06 moze na maila: minaretta@gazeta.pl Z gory dziekuje! Odpowiedz Link
carolina-8 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 01.02.12, 22:02 Myślę,że powinnaś skontaktować się z Panią Iwoną tak jak wskazuje na swojej stronie, czyli drogą e-mailową. I ewentualnie wówczas zapytać o kontakt bezpośredni. Z tego co czytałam na forum, Pani Iwona zgadzała się na bezpośrednią wizytę w Bydgoszczy na wykonanie transformacji, ale nie czytałam o tym, aby mogło się to odbywać drogą telefoniczną. Pozdr. Odpowiedz Link
adriana1981 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 15.02.12, 14:35 CZY DOLICZAMY IMIE Z BIERZMOWANIA? Odpowiedz Link
adriana1981 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 15.02.12, 14:39 adriana1981 napisała: > CZY DOLICZAMY IMIĘ Z BIERZMOWANIA? JAK TAK TO L,DUSZY-7, L.OSOOWOSCI-1 .EKSPRESJI-8 .ZYCIA-11 A PO ZMIANIE NAZWISKA L.D-9. L.OSO-1. EKSPR.-1 CZY BĘDZIE KORZYSTNE? Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 17.02.12, 22:52 Witaj adriana1981 napisała: > adriana1981 napisała: > > > CZY DOLICZAMY IMIĘ Z BIERZMOWANIA? > JAK TAK TO L,DUSZY-7, L.OSOOWOSCI-1 .EKSPRESJI-8 .ZYCIA-11 > A PO ZMIANIE NAZWISKA L.D-9. L.OSO-1. EKSPR.-1 CZY BĘDZIE KORZYSTNE? Doliczamy imię z bierzmowania. 9-1-1 są korzystniejsze od 7-1-8, szczególnie dla urodzeniowego 2/11, jednak należy zawsze oceniać wibracje własne w kontekście drogi życia z daty urodzenia. Bo jeśli masz drogę życia mocno nasyconą jedynkami i/lub dziewiątkami, to 9-1-1 nie będą korzystne. Pozdrawiam Odpowiedz Link
adriana1981 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 18.02.12, 11:06 A skąd mam wiedzieć czy jest nasycona moja droga życia 1 czy 9? jestem w ty świeża, jedno wiem nie chce być już tak przewrażliwiona, i trzesc o dzieci,czy zmiana nazwiska coś zdziała.Dziękuje za pomoc Odpowiedz Link
adriana1981 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 18.02.12, 11:07 dodam ze ur. jestem 8,11,1981 Odpowiedz Link
misa11 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 21.02.12, 01:27 Witam, od dawna myśle o dokonaniu zmiany numerologicznej. Jestem numerologiczna 9, z dnia urodzenia 8, z imion 9-7-7. Dodatkowo mam w portrecie 2 liczby karmiczne: 14 i 26. Posiadam wszystkie cyfry w swoim portrecie ( żadnej liczby nie brakuje). Mam problem z wyborem numerologa i mam nadzieje ze ktoś na tym forum mógłby mi doradzić. Rozważam 3 numerologów: Panią Bogusławe Andrzejewska, Pania Iwone Lukniewska lub Panią Grażyne Janinę Bątkowska. Zależy mi na tym, aby zmianę wykonać dobrze i z indywidualnym podejściem. Nie wiem ktorej z tych Pan najlepiej zaufać, bo w końcu sprawa dotyczy waznej strefy mojego zycia. Nie wiem tez czy koszt usługi jest adekwatny do jej jakości. Pierwsze 2 Panie, to koszt około 250 zł, u Pani Grażyny 500 zł. Znalazłam jeszcze Pana - Jaroslaw Bondza ( koszt ok . 400 zl). Z dwiema z tych Pan miałam juz kontakt, ale mimo tego, decyzja jest trudna. Być może ktoś ma jakieś doświadczenia z tymi numerologami i mógłby mi pomoc. Jestem w stanie zaplacic nawet wiecej, ale zalezy mi dobrym wykonaniu pracy. Pozostaje pytanie w czyje ręce powierzyć swój los? Bardzo z gory dziekuje za wszelkie sugestie. Odpowiedz Link
janus50 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 21.02.12, 23:54 Witaj misa11 napisała: > Witam, od dawna myśle o dokonaniu zmiany numerologicznej. Jestem numerologiczna > 9, z dnia urodzenia 8, z imion 9-7-7. Dodatkowo mam w portrecie 2 liczby karmi > czne: 14 i 26. Posiadam wszystkie cyfry w swoim portrecie ( żadnej liczby nie > brakuje). > > Mam problem z wyborem numerologa i mam nadzieje ze ktoś na tym forum mógłby mi > doradzić. Rozważam 3 numerologów: Panią Bogusławe Andrzejewska, Pania Iwone Lu > kniewska lub Panią Grażyne Janinę Bątkowska. Zależy mi na tym, aby zmianę wyko > nać dobrze i z indywidualnym podejściem. Nie wiem ktorej z tych Pan najlepiej > zaufać, bo w końcu sprawa dotyczy waznej strefy mojego zycia. Nie wiem tez czy > koszt usługi jest adekwatny do jej jakości. Pierwsze 2 Panie, to koszt około 25 > 0 zł, u Pani Grażyny 500 zł. Znalazłam jeszcze Pana - Jaroslaw Bondza ( koszt > ok . 400 zl). Z dwiema z tych Pan miałam juz kontakt, ale mimo tego, decyzja > jest trudna. Być może ktoś ma jakieś doświadczenia z tymi numerologami i mógłby > mi pomoc. Jestem w stanie zaplacic nawet wiecej, ale zalezy mi dobrym wykonan > iu pracy. Pozostaje pytanie w czyje ręce powierzyć swój los? Bardzo z gory dzie > kuje za wszelkie sugestie. Pani Bątkowska, Pani Andrzejewska i Pan Bondza to numerolodzy ze szkoły Gladys Lobos. Marginalizują drogę życia z daty urodzenia co jest błędem, gdyż data urodzenia jest rdzeniem naszego portretu numerologicznego i zmiana wibracji imiennych musi być ustawiona w kontekście wibracji występujących w drodze życia. W przeciwnym wypadku, zmiana numerologiczna potrafi bardziej zaszkodzić niż pomóc. Wymienione powyżej osoby traktują literę Y jako spółgłoskę, co też może znacznie przekłamywać wynik liczenia u osób które Y posiadają w imionach i nazwiskach, ponieważ dla nas Y jest samogłoską. Pani Bądkowska, jeśli chodzi o wiedzę numerologiczną, nie jest w moim przekonaniu ekspertem - wniosek ten wysnułem po lekturze wielu artykułów jej autorstwa, które wskazują na daleko idące braki w tym względzie. Podobnie Pan Bondza, czytałem teksty jego autorstwa na jego stronie. Przekopiowane i to nieudolnie, poprzekręcane fakty, nazwiska, okresy. Być może wymagam zbyt wiele, no ale jak ktoś pisze że największym autorytetem w światowej numerologii jest Pani Lobos, która jest poza Polską kompletnie nie znana, to albo kłamie albo po prostu nie ma wiedzy. O Pani Łukiewskiej nic nie będę pisał bo wystarczy wiedza, że u niej okres oczekiwania sięga nawet 6 tygodni i więcej więc mówi to za siebie. Zajmuje się numerologią klasyczną i ma spore doświadczenie. Warto również sprawdzić co dostajesz za swoje pieniądze. Czy kilka, setki razy kopiowanych kartek ze standardowymi opisami, czy też kilkadziesiąt stron solidnego opracowania przygotowanego indywidualnie dla ciebie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
misa11 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 27.02.12, 21:01 Panie Januszu, bardzo dziękuję, liczyłam, że Pan coś napisze w tym temacie. Ostatecznie zgłosiłam się do Pani Iwony, ale tak jak Pan pisał dowiem się bliżej czegoś za 4 tygodnie, bo takie są terminy. Mam trochę zamętu w głowie, bo znany mi był system Gladys Lobos. Cały czas byłam przekonana, że jestem w roku 5, a teraz według tych danych wychodzi że w 1. (8.06.1975). Z kolei u mojego partnera opis stanu, w jakim się znajduje wskazuje bardziej na rok 9 (według Lobos), a tu wychodzi 7. (10.1.1973). Co do interpretacji "Y" to nas akurat ten problem nie dotyczy, bo nie mamy "y" w naszych imionach i nazwiskach. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Odpowiedz Link
tupala Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 28.02.12, 12:01 A czy ktoś kojarzy Panią Jodko z Gdańska? Odpowiedz Link
carolina-8 Transformacja po 4 miesiącach 22.03.12, 17:10 Trochę się nie odzywałam. Nie widziałam sensu, bo ciągle się u mnie zmienia wszystko-we mnie. Generalnie od miesiąca jest częściej lepiej niż częściej gorzej Jak jest dobrze to jest cudnie-od wczoraj znowu mam taka aurę. Kocham wszystkich ludzi, jestem pełna empatii, miłości do nich. W pracy nic mnie nie drażnić- nie rozumiem jak mógł mnie kolega/koleżanka z pracy wnerwiać przed kilkoma dniami, bo teraz to nie ma absolutnego znaczenia. Jestem przekonana,ze ona/on nie miał/miała nic złego na myśli, mówiąc czy robiąc coś co mnie zdenerwowało.A kilka dni temu węszyłam podstępy Wiec jak widać, popadam w skrajności w skrajność- oj, ostro walczą stare wibracje. Zauważyłam,że jak puszczam do snu afirmacje, to rano wstaję pełna radości. Tylko dyktafon musi być praktycznie niesłyszalny spod poduszki, wtedy śpię całą noc i mnie to nie drażni. Najbardziej jednak ucieszyło mnie to, jak wpadam na rozwiązanie moich problemów, które powstały np.przed transformacją. I te materialne i te inne. Ruszyłam z powodzeniem i pewnością dwa problemy, których nie umiałam wcześniej rozwiązać. Jak już podjęłam decyzję, wtedy wszystko na zewnątrz zaczęło mi sprzyjać. I nie musiałam rozdwajać włos na czworo, po prostu wiedziałam,że to jest To i ze powinnam tak robić. To nie podobne do mnie Dzisiaj w związku z nowiem księżyca, zrobiłam tzw. Mapę Marzen. W związku z tym,że udaje mi się praca z kartą, stwierdziłam,ze wizualizowanie marzeń przyspieszy realizację, tylko teraz zwątpiłam.. Czy nie powinnam zaczekać z ta Mapą do skończenia mojej pracy z kartą? czy moja podświadomość nie sfiksuje?? Wszystkich cieplutko pozdrawiam Karolina Odpowiedz Link
janus50 Re: Transformacja po 4 miesiącach 27.03.12, 14:25 Witaj carolina-8 napisała: > Czy nie powinnam zaczekać z ta Mapą do skończenia mojej pracy z kartą? czy moja > podświadomość nie sfiksuje?? Biorąc pod uwagę intensywność twojej pracy z nowymi wibracjami, nie dziwią skrajne reakcje. Jest to oczywiście z jednej strony korzystne, gdyż transformacja będzie szybsza i skuteczniejsza. Należy jednak zaakceptować te skrajne reakcje, które wyzwalają się wg. zasady - im silniejsza akcja tym silniejsza reakcja. Myślę, że na twoim miejscu dałbym sobie na razie spokój z kolejnymi impulsami. Pozdrawiam i trzymam kciuki! Odpowiedz Link
carolina-8 Transformacja 5 miesiąc 04.04.12, 13:45 Dziekuję Panie Januszu za odpowiedź ! na razie mapę marzeń mam przyczepioną na lodówce magnesami i sporadycznie na nią zerkam. Chciałam o jedno spytać, od ok. tygodnia jestem nabuzowana-mam tyle energi,że mnie roznosi.. Nie mogę się zmęczyć, biegam, latam i wieczorem nie mogę spać. Jak się w nocy obudzę, to od razu włącza mi się myślenie i planowanie nastepnego dnia.. Rano ledwo się budzę (jaby organizm protestował),ale potem znowu mam powera..Jakby mi ktoś baterię włączał..Robię 1000 rzeczy na raz.. Umysł mam jasny, czysty, mam dobre sampoczucie, choć mało sypiam.. Czytałam,że wibracje 1-9-1 dają kopa, ale ja tak już zawsze będę miała ? Najpiękniejsze jest to,że usmiech mi z twarzy nie schodzi, ciągle mnie coś cieszy, nie wiem co się dzieje Pozdrawiam! Energizer Odpowiedz Link
janus50 Re: Transformacja 5 miesiąc 04.04.12, 14:34 Witaj carolina-8 napisała: > Chciałam o jedno spytać, od ok. tygodnia jestem nabuzowana-mam tyle energi,że m > nie roznosi.. > Nie mogę się zmęczyć, biegam, latam i wieczorem nie mogę spać. Jak się w nocy o > budzę, to od razu włącza mi się myślenie i planowanie nastepnego dnia.. > Rano ledwo się budzę (jaby organizm protestował),ale potem znowu mam powera..Ja > kby mi ktoś baterię włączał..Robię 1000 rzeczy na raz.. > Umysł mam jasny, czysty, mam dobre sampoczucie, choć mało sypiam.. > Czytałam,że wibracje 1-9-1 dają kopa, ale ja tak już zawsze będę miała ? > Najpiękniejsze jest to,że usmiech mi z twarzy nie schodzi, ciągle mnie coś cies > zy, nie wiem co się dzieje , No cóż, pozostaje tobie pogratulować! Solidnie pracowałaś to masz dynamit Energia z pewnością nieco osłabnie, jednak nie dużo, może jakieś 20-30% Niezwykle istotne w tym jednak jest, aby całą energię koniecznie spożytkować. Musi być wykorzystana. W przeciwnym wypadku zacznie ciebie wypalać od środka i przyniesie silne wewnętrzne napięcia. Musisz być aktywna i to w każdej formie - zarówno emocjonalnie i intelektualnie jak fizycznie. Sport i dynamika. Bo to jest tak, że energia płynie szerokim i silnym strumieniem. Kiedy nie znajdzie ujścia wówczas ciśnienie wzrasta, bo nie ma możliwości regulowania ilości energii w zależności od potrzeb. Mocno trzymam kciuki! Pozdrawiam > Pozdrawiam! > Energizer Odpowiedz Link
carolina-8 Re: Transformacja 5 miesiąc 04.04.12, 14:58 Dziekuję Panie Januszu! to cenne rady! postaram się dobrze rozporządzać tą energią, bo wiem,że to też sztuka. Nie kumulować nic w sobie, jak dotąd robiłam.. Będę informować za jakiś czas jak mi idzie. Serdecznie pozdrawiam!!! Karola Odpowiedz Link
szukam_pytam Re: Transformacja 5 miesiąc 04.04.12, 18:53 można pozazdrościć Carola. a ja pracuję z moim nowym imieniem i piszę sobie i afirmację włączam...ale mam problem.od jakiegoś czasu źle się czuję fizycznie. badania wyszły dobre. psychiatra stwierdził, że to stany depresyjno- nerwicowe. nie wiem czy brać leki. czy nie. czy pisać imię czy nie pisać. mam mętlik w głowie Odpowiedz Link
carolina-8 Re: Transformacja 5 miesiąc 04.04.12, 22:34 Nie ma czego zazdrościć, bo tez możesz za jakiś czas tak się czuć jak jak...przeczytaj moje wpisy z listopada 2011..bardzo źle się czułam, miałam często stany depresyjne, huśtawka non stop..ale pisałam codziennie afirmacje, jak jeden dzień odpuściłam, to następnego podwójnie pisałam. Nie należę do systematycznych ludzi, ale wiedziałam,że jak odpuszczę to już nie będę miała drugiej szansy..bo transformacja beze mnie nie wypali.. Wiec jak masz zły dzień, to od razu to wychwyć i powiedz sobie,ze to stara Ty walczy z nową Ty, wibracje się ścierają.. ja się poczułam lepiej po 3,5 miesiąca-a od czwartego to już tylko lepiej.. Głowa do góry, walcz dalej Odpowiedz Link
adriana1981 Re: Transformacja 5 miesiąc 05.04.12, 09:45 KOCHANI U MNIE PO ZMIANIE 9-1-1 A DROGA ŻYCIA Z DATY UR. TO AŻ 4- 1, 2-8 I 1-9, CHYBA NIE DOBRZE ŻE ZMIENIAM NAZWISKO? 9 88 11 11 WYGLĄDA TO TAK A W DODATKU UR. 8,11,1981 ZNÓW SAME 1 I 8,CZY TO BĘDZIE TOTALNA PORAŻKA?, A TAK SIĘ CIESZYŁAM Odpowiedz Link
adriana1981 Re: Transformacja 5 miesiąc 05.04.12, 09:55 adriana1981 napisała: > KOCHANI U MNIE PO ZMIANIE 9-1-1 A DROGA ŻYCIA Z DATY UR. TO AŻ 4- 1, 2-8 I 1-9, > CHYBA NIE DOBRZE ŻE ZMIENIAM NAZWISKO? 9 > 88 > > > 11 > 11 > WYGLĄDA TO TAK A W DODATKU UR. 8,11,1981 ZNÓW SAME 1 I 8,CZY TO BĘDZIE TOTALNA > PORAŻKA?, A TAK SIĘ CIESZYŁAM A MOŻE POWINNAM DOLICZYĆ NAZWISKO PANIEŃSKIE? POMÓŻCIE Odpowiedz Link
janus50 Re: Transformacja 5 miesiąc 05.04.12, 14:58 Witaj adriana1981 napisała: > adriana1981 napisała: > > > KOCHANI U MNIE PO ZMIANIE 9-1-1 A DROGA ŻYCIA Z DATY UR. TO AŻ 4- 1, 2-8 > I 1-9, > > CHYBA NIE DOBRZE ŻE ZMIENIAM NAZWISKO? 9 > > 88 > > > > > > 11 > > 11 > > WYGLĄDA TO TAK A W DODATKU UR. 8,11,1981 ZNÓW SAME 1 I 8,CZY TO BĘDZIE TO > TALNA > > PORAŻKA?, A TAK SIĘ CIESZYŁAM > A MOŻE POWINNAM DOLICZYĆ NAZWISKO PANIEŃSKIE? POMÓŻCIE Zawsze uwzględniamy nazwisko rodowe. Niesie ze sobą tak ogromny bagaż doświadczeń że nie da się go wymazać. Nie za bardzo rozumiem sposobu w jaki podajesz swoje wibracje imienne. Czy to ma być 9-8-8 po pozyskaniu nazwiska męża? Jeśli tak to jest korzystne. Sprawa ilości jedynek - jedenastka nie jest jedynką. Trochę chaotycznie napisałaś, gubię się Pozdrawiam Odpowiedz Link
carolina-8 astrologia.. 05.04.12, 21:09 Panie Januszu.., nie w temacie, ale nie widzę sensu zakładania nowego wątku. Pisałam do Pana wiadomości, ale może poczta szwankuje.. czy byłby Pan tak uprzejmy i odpowiedział mi na 2 pytania w sprawie astrologii?? byłabym wdzięczna, bo czytałam na forum,że uczy Pan się jej od kilku lat.. I pyt. ktoś mi powiedział,ze obecnie jestem na końcówce tranzytu Neptuna w kwadraturze do Wenus, co działa delikatnie mówiąc niekorzystnie w sferze uczuć..nie dowiedziałam się niestety, kiedy ten tranzyt się kończy, a chciałabym to wiedzieć.. II pyt. czy mógłby Pan polecić kogoś, kto sporządziłby by profesjonalny portret astrologiczny? ur. się 08.01.1979 o godz. 6:20 we Wrocławiu. będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam - Karola Odpowiedz Link
janus50 Re: astrologia.. 06.04.12, 01:00 Witaj carolina-8 napisała: > Panie Januszu.., > nie w temacie, ale nie widzę sensu zakładania nowego wątku. > Pisałam do Pana wiadomości, ale może poczta szwankuje.. > czy byłby Pan tak uprzejmy i odpowiedział mi na 2 pytania w sprawie astrologii? > ? > byłabym wdzięczna, bo czytałam na forum,że uczy Pan się jej od kilku lat.. Biorąc pod uwagę ogrom wiedzy, którą trzeba posiąść by stać się w miarę przyzwoitym astrologiem, jestem totalnym żółtodziobem. Jednak pytania są na tyle proste że nie sprawią mi problemu. Kwadratura Neptun urodzeniowa Wenus, opis wg. Zawadzkiego: Tranzytujący NEPTUN - kwadratura - natalna WENUS Nieodparty pociąg zmysłowy, bez liczenia się z konsekwencjami obyczajowymi. Uczuciowa nadwrażliwość i nierealne marzenia. Brak kontroli i samodyscypliny, tendencja do kłamstw, oszustw, zamieszania w związkach uczuciowych i małżeńskich. Może dojść do masochizmu, perwersji i płatnej miłości. Możliwość afery miłosnej utrzymywanej w tajemnicy, źle ulokowanych uczuć. Złe rozeznanie w kontaktach publicznych i społecznych, uzależnianie swojej sympatii od sympatii innych. Sposobem wyjścia ze zmartwień może być alkohol lub narkotyki. Mogą teraz wystąpić nieuświadomione kłopoty psychiczne i być przyczyną kłopotów w kontaktach międzyludzkich lub do takich kontaktów nie dopuszczać. Okazje do nieuczciwych interesów i oszustw. Nierealne plany wzbogacenia się, mogą doprowadzić do fatalnego zakończenia. Rozrzutność w wydawaniu pieniędzy na rzeczy drogie i niezbyt potrzebne. Nierozeznanie swoich możliwości i zdolności artystycznych. Nieuświadomione potrzeby i odczucia prowadzą do zaburzeń psychicznych. Ten okres może przynieść pozytywne zmiany dla tych, którzy są zwykle zbyt ostrożni i pełni rezerwy wobec innych. Tranzyt ten skończy się w lutym 2013. Co do godnego polecenia astrologa, to mogą z całą odpowiedzialnością polecić tobie Pana Piotra Piotrowskiego, który zalicza się do najwybitniejszych polskich astrologów. Ja mam szczęście być jego uczniem Jeśli chcesz, mogę przesłać kontakt na priv. Co do poczty, dawno tam nie zaglądałem. Przeraża mnie perspektywa setek maili oczekujących tam na mnie Pozdrawiam > I pyt. ktoś mi powiedział,ze obecnie jestem na końcówce tranzytu Neptuna w kwad > raturze do Wenus, co działa delikatnie mówiąc niekorzystnie w sferze uczuć..nie > dowiedziałam się niestety, kiedy ten tranzyt się kończy, a chciałabym to wiedz > ieć.. > II pyt. czy mógłby Pan polecić kogoś, kto sporządziłby by profesjonalny portret > astrologiczny? > ur. się 08.01.1979 o godz. 6:20 we Wrocławiu. > > będę wdzięczna za pomoc. > Pozdrawiam - Karola Odpowiedz Link
carolina-8 Re: astrologia.. 06.04.12, 08:53 Bardzo dziękuję! Panie Januszu, to proszę już powyrzucac te e-maile ode mnie! Przyznam,że jestem w szoku, ze ten tranzyt będzie jeszczez tak długo trwał! to ile trwają tranzyty? po kilka lat ?? (myślałam,że mówimy o miesiącach )może zaczął się wtedy kiedy skończył się np. mój poprzedni ważny dla mnie związek? 3,5 roku temu?? Dziękuję za info o Panu Piotrze Piotrowskim, bedę wdzięczna za namiar na priv. Serdecznie pozdrawiam! Karola Odpowiedz Link
janus50 Re: astrologia.. 06.04.12, 09:21 Witaj ponownie carolina-8 napisała: > Bardzo dziękuję! > Panie Januszu, to proszę już powyrzucac te e-maile ode mnie! > Przyznam,że jestem w szoku, ze ten tranzyt będzie jeszczez tak długo trwał! to > ile trwają tranzyty? po kilka lat ?? (myślałam,że mówimy o miesiącach ) Neptun jest planetą, której czas obrotu wokół Słońca wynosi 164 lata, przemieszcza się więc bardzo powoli, stąd jego aspekty trwają długo. Ta kwadratura zaczęła się w marcu 2011. Ponadto, kwadratura ta nie trwa w sposób ciągły, bo Neptun cofa się dość często (retrogradacja) i ponownie wchodzi w kwadraturę. Opisy Zawadzkiego są trochę hardcorowe i skrajne, nie ma co się tak bardzo przejmować... Trzy i pół roku temu planeta Uran, która tożsama jest z piątką i inicjuje często bardzo radykalne zmiany, robiła u ciebie kwadraturę do Ascendentu, mogło to być przyczyną rozpadu związku. może z > aczął się wtedy kiedy skończył się np. mój poprzedni ważny dla mnie związek? 3, > 5 roku temu?? > Dziękuję za info o Panu Piotrze Piotrowskim, bedę wdzięczna za namiar na priv. Najpierw się go zapytam czy mogę Pozdrawiam > > Serdecznie pozdrawiam! > Karola Odpowiedz Link
carolina-8 Re: astrologia.. 06.04.12, 09:58 Panie Januszu, ja poczytałam sobie o Panu Piotrowskim, i chyba nie mam śmiałości pytac go sporządzenie analizy urodzeniowej..to bardzo wybitny i szanowany astrolog, i pewnie w związku z tym wysoko ceni sobie poświęcony czas.. Co do kwadratury Wenus-Neptun, znalazłam takie analogie (ale nie wiem wg kogo wykazane): · fatalne zauroczenie czyli uzależnienie (Neptun) uczuciowe (Wenus) od drugiej osoby. Osoba cierpiąca na tę przypadłość podlega złudzeniu, co do faktu lub rozmiaru uczucia swojego i/lub cudzego. Zauroczona osoba pozostaje w błędzie co do cech podmiotu uczuć, mylnie go ocenia, nie widzi wad lub tego, że jest oszukiwana i zwodzona. Odurzenie prowadzące do ofiarowania się - bez instynktu samozachowawczego, · miłość platoniczna lub niespełniona czyli miłość do osoby, która jest w jakiś sposób nieosiągalna, nieobecna, nie odwzajemnia uczucia lub nie wie o tym, że jest kochana i nie może się o tym dowiedzieć. Miłość wymyślona bez kontaktu z rzeczywistością, np. do znanego aktora · brak miłości lub niemożność zakochania się, związek interesowny bez uczuć wyższych, np. małżeństwo dla uzyskania obywatelstwa, akt miłosny jako forma wyżycia się lub oderwania się od rzeczywistości, niemoralność. Generalnie jestem w roku osobistym 5 i kiedy skończy się ten tranzyt, będę w roku osobistym 6, który winien sprzyjać uczuciom..ale to jeszcze tyle miesięcy No nic, nie będę się kodować negatywnie, jeszcze raz dziekuję za poświęcony czas.! Pozdrawiam Karola Odpowiedz Link
janus50 Re: astrologia.. 06.04.12, 12:17 Witaj ponownie carolina-8 napisała: > Panie Januszu, > ja poczytałam sobie o Panu Piotrowskim, i chyba nie mam śmiałości pytac go spor > ządzenie analizy urodzeniowej..to bardzo wybitny i szanowany astrolog, i pewnie > w związku z tym wysoko ceni sobie poświęcony czas.. Nie jest aż tak źle . Jednak Pan Piotr raczej nie robi takich analiz urodzeniowych w formie pisemnej. Umawia się na telefon i telefonicznie udziela odpowiedzi i przeprowadza interpretacje co do aspektów urodzeniowych oraz aktualnych, przyszłych i przeszłych tranzytów. Oczywiście tych najważniejszych. Co do Neptuna, to jest właśnie tak jak napisałaś. Ogólnie rzecz biorąc, Neptun zaciemnia, mami, zakłamuje, sprawia, że postrzegamy rozmaite okoliczności inaczej niż są w rzeczywistości lub też tak, że widzimy sprawy takimi jakimi chcielibyśmy je widzieć a nie takimi jakimi są faktycznie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
carolina-8 Re: astrologia.. 03.01.13, 18:13 Witam Panie Januszu! Z pewną dozą nieśmiałości chciałam Pana prosić znowu o opinię w sprawie Astro Obserwuję swoje tranzyty na portalu astro.com-odkąd odkryłam jaki wiarygodny jest w odczuwaniu tranzyt kwadratura Neptun-Wenus, który trwa u mnie do końca stycznia 2013. No i w połowie stycznia rozpocznie u mnie koniunkcję Saturn do MC (będzie trwać do do końca października 2013), a jednocześnie w połowie listopada 2012 roku rozpoczął się sekstyl Saturna do Asc. No i z tego co czytałam w sieci, Saturn do Asc jest szeroko mówiąc może być ciężki, a do MC jak pisze Pan Jóźkowiak "jakby dokonywało się przeznaczenie danego człowieka" moja wiedza jest żadna- mimo buszowania w sieci.. jak się mają do siebie takie tranzyty występujące jednocześnie? oprócz tego mam saturna w kwadraturze do Jowisza do września 2013, uran kończy kwadraturę do asc w marcu 2013..Saturn występuje u mnie w VIII domu..mam w asc koziorożca.. Czy po pierwsze te tranzyty sprzyjają życiu uczuciowemu ? (właśnie rozpoczęłam 6 rok osobisty)-wciąż jestem singielką... Bo ponoć sprzyjają życiu zawodowemu, a mnie korci zmiana pracy..chociaż bardzo lubię obecną,to jestem mocno przygnieciona marazmem finansowym.. Wiem,że moje pytania nie na to forum, ale z innych mnie przegonią a ja niestety na razie nie mogę sobie pozwolić na wizytę u astrologa.Gdyby Pan był uprzejmy skrobnąć kilka zdań, to będę bardzo zobowiązana. Pozdrawiam. Karola Odpowiedz Link
janus50 Re: astrologia.. 04.01.13, 10:24 Witaj carolina-8 napisała: > Wiem,że moje pytania nie na to forum, ale z innych mnie przegonią a ja niest > ety na razie nie mogę sobie pozwolić na wizytę u astrologa.Gdyby Pan był uprzej > my skrobnąć kilka zdań, to będę bardzo zobowiązana. > Pozdrawiam. Karola Ja niestety nie jestem autorytetem w sprawach astrologii, uczę sie od paru lat jednak puki co uważam się za żółtodzioba w temacie. Jest jednak na tym forum kilka osób, których wiedza jest zdecydowanie większa od mojej. Dobrze byłoby pytanie skierować do nich. Może doniaka coś napisze... Ona jest mocna w temacie. Spróbuję twoje pytanie skierować do niej. Pozdrawiam i przepraszam, że nie mogę pomóc... Odpowiedz Link
carolina-8 Re: astrologia.. 04.01.13, 11:17 Rozumiem, i dziękuję tak czy owak za odpowiedź Pozdrawiam! Karola Odpowiedz Link
janus50 Re: carolina-8 04.01.13, 12:15 Witaj ponownie carolina-8 napisała: > Rozumiem, i dziękuję tak czy owak za odpowiedź > Pozdrawiam! > Karola doniaka zgodziła się zrobić dla ciebie interpretację astro. Napisz jej swoje dane, data, miejsce i dokładna godz. urodzenia. Adres - doniaka@gazeta.pl Pozdrawiam Odpowiedz Link
carolina-8 Re: carolina-8 04.01.13, 13:39 OGROMNIE DZIĘKUJĘ! Już do niej napisałam Pozdrawiam! Karola Odpowiedz Link
szukam_pytam Re: Transformacja 5 miesiąc 05.04.12, 19:02 Carolina dziękuję za odpowiedź. Dziś czuję się lepiej. muszę niestety jakoś radzić sobie z tą huśtawką nastrojów. a moja stara ja bardzo nie lubi zmian i do tego jest nieźle uparta Pozdrawiam J Odpowiedz Link
szukam_pytam Re: Transformacja 5 miesiąc 09.04.12, 12:13 Mam pytanie do osób, które dokonały transformacji numerologicznej kilka i więcej lat temu: czy nadal czujecie te nowe wibracje? czujecie czy widzicie, że Wasze życie zmieniło się na lepsze?lepiej sobie radzicie w życiu?może to proces zmiany sprawia, że mam tysiące pytań, których nie ma komu zadać. w moim kręgu nikt nie dokonywał takiej zmiany. strasznie żałuję, że nie znam nikogo "na żywo" z kim mogłabym sobie o tym pogadać... Odpowiedz Link
przyjazn26 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 01.05.12, 21:52 tak, to prawda, dzieki zmianie numerologicznej wykonanej przez Pania Bogusie, odczuwam zmiany na pozytywne, a myslalam ze juz takie kiepskie zycie bedzie trwalo i trwalo, a odkad "pracuje" nad imionami i z Aniolami, jest lzej,duzo lzej, Kazdemu Polecam!! A Pani Bogusia? hm Aniol i tyle! Lilli Lindsay Odpowiedz Link
przyjazn26 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 18.07.13, 10:39 Witam, po przerwie...Pisze to aby Wam pomoc,tez kiedys bylam zafascynowana i patrzylam pelna nadzieji w przyszlosc ze wszystko sie zmieni dzieki zmianie wibracji i pracy nad liczbami Opowiem Wam moja smutna ale mam nadzieje dobrym zakonczeniem historie. Kiedys usilnie szukalam pomocy takie troche ciezkie zycie, uwiezylam numerologa iz moje imie jest kiepskie,zle wspolgra z wibracjami itp,ze rodzice poprostu zle imie mi wybrali.Zakorzenil sie zal do Rodzicow...Nie bede sie rozpisywac, obecnie przechodze ciezkie egzorcyzmy...pelne manifestacji zlego ducha, nie musze Wam mowic jakie 3 demony maja imiona,mozecie sie domyslic ze to te ktore "otrzymalam" na "nowe zycie".demony kpia w czasie egzorcyzmu jaka to naiwna bylam zmieniajac imiona,rozmawiaja przez moje gardlo z egzorcysta.Nie wierzycie,wysmiejecie, ja tez kiedys moze i bym wysmiala,ale to nie sa zarty.Wystarczy wybrac sie do kosciola na "msze o uzdrowienie" gdziekolwiek,moze jak uslyszycie w czasie modlitw ryk demonow ktory wydobywa sie z ludzi...to obudzicie sie i zadbacie o swoja dusze aby zly nia nie manipulowal. W imie Jezusa Chrystusa.Byc moze kpicie teraz, syczycie ze nawiedzona...trudno, byc moze znajdzie sie ktos komu pomoge ta wiadomoscia. Z pozdrowieniami . Joanna Odpowiedz Link
przyjazn26 Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 18.07.13, 10:51 i oczywiscie KAZDEGO z osoba przepraszam ze jakikolwiek moj wpis "pociagnal" go glebiej w numerologie.Obecnie "place" za grzechy.Place w sposob dla niewierzacego demonstrialny i "ulozony" statyscie no nie? he, tak tak. Wiecie z czego diabel najbardziej sie cieszy? z tego ze w niego nie wierzymy. Z Bogiem. Odpowiedz Link
painterx Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 26.04.14, 03:37 Proponuje udać się do lekarza psychiatry. Pomoże bardziej niż egzorcysta. Odpowiedz Link
ula_ka Re: Zmiany numerologiczne - transformacja 15.05.14, 20:07 Witam Drogich Państwa! Czy ktoś może wie jak się kontaktować z Panem Januszem (Janus50), czy przyjmuje klientów? Bardzo chciałabym go zapytać czy nie zrobiłby mi porządnego portretu numerologicznego i na firmę. Odpowiedz Link