12.09.04, 15:18
Czy uważacie za słuszne "wytykanie" sobie nawzajem błędow językowych, czy nie?
Na pl.hum.polszczyzna jest taka zasada, że co tam napisane, ma być dobrze napisane.
Na Forum Ortografia też robi się uwagi, a tu jak ma być?
Obserwuj wątek
    • josip_broz_tito Re: A czy...? 12.09.04, 15:33
      Moim zdaniem, gdy nie wyglada to na literowke, a na celowe dzialanie, to mozna
      a nawet trzeba.
    • latajacy_rosomak jak najbardziej TAK 12.09.04, 16:29
      Im szybciej swój błąd się dostrzeże Tym lepiej. Stanisław.
    • very_martini Re: A czy...? 12.09.04, 17:13
      Na forach polonistycznych może i tak, ale kiedy na "zwykłych" wybucha jakaś
      zażarta kłótnia, w której pojawiają się argumenty "najpierw naucz się
      ortografii, a potem się wymądrzaj", to mi ręce opadają i mam - jak małpka - do
      samej podłogi. Mnie rażą błędy ortograficzne, ale to, że ktoś je popełnia, nie
      przekreśla go w moich oczach jako osoby, która ma coś mądrego do powiedzenia.

      16%VOL
      22%VAT

      Takie tam... Forum homeopatia
      • ardjuna Re: A czy...? 12.09.04, 18:08
        very_martini napisała:

        > Mnie rażą błędy ortograficzne, ale to, że ktoś je popełnia, nie
        > przekreśla go w moich oczach jako osoby, która ma coś mądrego do powiedzenia.

        Masz rację. Grunt to nie drobiażdżyć.
      • latajacy_rosomak aczkolwiek 12.09.04, 20:12
        Forma wypowiedzi bardzo mocno określa autora. Jeśli mam do czynienia z
        aortograficznym bełkotem, a dla autora składnia jest wyspą na Oceanie Spokojnym
        to w zastraszającej części wypadków taka osoba nie ma za dużo do powiedzenia i
        w bardzo słaby sposób potrafi bronić swych racji.

        Poza tym bałagan i niechlujstwo językowe odrzuca i utrudnia zrozumienie tekstu.
        Zatem - parafrazując - jak Ty piszesz tak i Ciebie piszą.

        Jakiś czas temu na pewnym forum o tematyce muzycznej kiedy ktoś wypomniał
        jednemu dyskutantowi, że mógłby stosować zasady ortografii tamten z wielkim
        oburzeniem odpowiedział, co to kogo obchodzi jak on pisze, nieważne forma, a
        treść istotna itp.

        Ja uważam, że poprawność językowa jest elementem kultury człowieka i zawsze
        staram się unikać chociażby najmniejszych literówek. Ale może jestem po prostu
        przewrażliwionym purystą językowymtongue_out
        • very_martini Re: aczkolwiek 12.09.04, 20:30
          > Forma wypowiedzi bardzo mocno określa autora. Jeśli mam do czynienia z
          > aortograficznym bełkotem, a dla autora składnia jest wyspą na Oceanie
          Spokojnym
          >
          > to w zastraszającej części wypadków taka osoba nie ma za dużo do powiedzenia
          i
          > w bardzo słaby sposób potrafi bronić swych racji.


          Z tym ciężko się nie zgodzić, ale - przykład - czy zanegowałbyś na forum
          eksperckim, chociażby weterynaria, odpowiedź eksperta tylko dlatego, że
          najeżona jest ona błędami ortograficznymi. Pewnie jej autor od dzieciństwa tak
          kochał szczury, że w pewnym momencie przestał się przejmować ortografią?


          > Jakiś czas temu na pewnym forum o tematyce muzycznej kiedy ktoś wypomniał
          > jednemu dyskutantowi, że mógłby stosować zasady ortografii tamten z wielkim
          > oburzeniem odpowiedział, co to kogo obchodzi jak on pisze, nieważne forma, a
          > treść istotna itp.
          Zdanie tego pana poniekąd wiąże się z tym, co napisałam wyżej, ale myślę, że
          gdyby komuś naprawdę zależało na tym, żeby jego wypowiedź była wolna od błędów
          ortograficznych, to pisałby swoje posty w Wordzie z włączoną opcją korekty
          tekstów, a potem wklejał je do okienka.

          > Ja uważam, że poprawność językowa jest elementem kultury człowieka
          Owszem. Tylko takie stwierdzenie prowadzi Cię do konkluzji, że osoba
          popełniająca błędy językowe czy ortograficzne jest przekreślona jako osoba
          kulturalna - a przecież są osoby niezmiernie kulturalne, które świetnie
          opanowały umiejętnosć mówienia piękną polszczyzną, natomiast sklecenie
          wypowiedzi na piśmie przychodzi im z ogromnym trudem - znam takich.

          Bycie purystą jest może i ppchwały godne, ale z drugiej strony, czasem grozi Ci
          hiperpoprawność, która błędem nie jest, ale jest dość zabawna dla otoczenia.



          16%VOL
          22%VAT

          Takie tam... Forum homeopatia
          • latajacy_rosomak Re: aczkolwiek 12.09.04, 20:37
            > Z tym ciężko się nie zgodzić, ale - przykład - czy zanegowałbyś na forum
            > eksperckim, chociażby weterynaria, odpowiedź eksperta tylko dlatego, że
            > najeżona jest ona błędami ortograficznymi.

            Jasne, że nie. Ale jeśli nic o tej osobie nie wiem, to od razu
            pierwsze "wogólne" wrażenie nasuwa się niezbyt korzystne dla dyskutanta.

            > Zdanie tego pana poniekąd wiąże się z tym, co napisałam wyżej, ale myślę, że
            > gdyby komuś naprawdę zależało na tym, żeby jego wypowiedź była wolna od
            błędów
            > ortograficznych, to pisałby swoje posty w Wordzie z włączoną opcją korekty
            > tekstów, a potem wklejał je do okienka.

            Znam dużo takich przypadków. Chociażby dyslektycy powinni z tej opcji
            korzystać, w końcu komputer ma ułatwiać pracę.

            Co do reszty: zgadzam się w całej rozciągłości.
    • ardjuna Re: A czy...? 12.09.04, 18:10
      empeka napisała:

      > Na Forum Ortografia też robi się uwagi

      Robi się, ale w większości z przymrużeniem oka wink
    • tawananna Re: A czy...? 12.09.04, 18:47
      Myślę, że warto zwrócić czasem uwagę, dzięki temu później nie popełniamy tych
      samych błędów. Mnie (i moje celniki;DD) poprawiać możecie smile.

      Nie znoszę natomiast (jak już pisała Martini), jeśli ktoś w dyskusji
      internetowej, gdy brakuje mu argumentów merytorycznych, zaczyna nagle zwracać
      uwagę na ortografię. Z drugiej strony, dziwnym trafem zawsze rozmówca okazuje
      się dyslektykiem...
      • very_martini Re: A czy...? 12.09.04, 19:56
        A ja pamiętam, jak na którymś forum jedna z forumowiczek wręcz wywała kogoś,
        żeby się zamknął, bo ona nie może patrzeć na błędy ortograficzne, żeby najpierw
        nauczył się pisać, bla bla bla, a każde zdanie rozpoczynała małą literkę i
        niesamowitą satysfakcję sprawiło mi wytknięcie jej tego, bo naprawdę nie lubię
        tego typu argumentacji.
        Jak to było? "jak się nie ma siły argumentów, to zawsze pozostaje argument
        siły"...


        16%VOL
        22%VAT

        Takie tam... Forum homeopatia
        • tawananna Re: A czy...? 12.09.04, 21:48
          Wiele takich forów jest... Mnie błędy ortograficzne denerwują, jestem na nie
          dość wyczulona (co nie znaczy, że sama jestem bezbłędna, wspaniała i co to nie
          ja), ale jeśli post jest interesujący czy choćby sensowny, wszystko zniosę, po
          prostu staram się nie zwracać uwagi na pomyłki. Jak czerwona płachta na byka
          działają natomiast na mnie pełne błędów ortograficznych i gramatycznych spamy,
          głupie pytania okraszone dawką "ortów" i - to najbardziej - zaklinowany klawisz
          Caps Locka. Nie lubię też, jeśli ktoś zaczyna zdania małą literą - bo jakoś nie
          przemawia do mnie teza o trudności wciskania Shifta raz na jakiś czas.
    • another_story Re: A czy...? 12.09.04, 21:46
      Nie przesadzajmy, nie przesadzajmy. Znam faceta, który notorycznie
      pisze "skura" i "Juzef", co nie przeszkadza mi zaliczać go do najmądrzejszych
      ludzi, jakich spotkałam w życiu. Zgadzam się, że błędy ortograficzne często
      wiążą się z ogólnym niskim poziomem wypowiedzi, ale nie nazwałabym tego regułą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka