04.01.12, 10:46
Pogoda u nas niczym w marcu.Wczoraj sucho,slonecznie i +8 . Dzisiaj deszczowo i +7.
W ogrodku kwitnie roza nie scieta jesienia,krokusy niewinnie pokazuja zielone listki tak jak irysy - zielone kepki.Czegos takiego o tej porze roku nie bylo.
patrzac na kwitnaca roze przypomnialam sobie przepowiednie ojca Klimuszko - w Polsce zmieni sie klimat i pomarancze beda rosly na drzewach - wiecej przepowiedni nie pamietam.
Czyzby ten czas nastal???
Obserwuj wątek
    • polnaro Re: Anomalia 04.01.12, 11:08
      Dla mnie super. Niechby.
      • kla-ra Re: Anomalia 04.01.12, 11:22
        Dla mnie tez SUPER bo zimy nie lubie .
        • misia007 A na grzyby byscie nie poszli.. 04.01.12, 11:28
          www.fakt.pl/W-lasach-zaroilo-sie-od-grzybow-W-ciagu-godziny-zebralismy-dwa-dwa-kilogramy-kurek-,artykuly,141724,1.html
          • kla-ra Re: A na grzyby byscie nie poszli.. 04.01.12, 12:19
            Swieze kurku w smietanie o tej porze to marzenie - slinka leci !!!
            Az mi sie glodno zrobilo ))))
            • misia007 Re: A na grzyby byscie nie poszli.. 04.01.12, 12:40
              A samo zbieranie ...w zimie,jaka frajda.
              • filip505 Re: A na grzyby byscie nie poszli.. 04.01.12, 16:43
                ...zanim snieg spadnie to mozna,pamietam ze na
                zielonki jezdzilismy w listopadzie,przymrozki byly,
                za zimno?,nigdy nie jest,najwyzej jestesmy nieodpowiednio
                ubrani,
                • polnaro Re: A na grzyby byscie nie poszli.. 04.01.12, 19:18
                  Nie, nie na grzyby w styczniu. Rozmiękłe podłoże, u nas krzywe /pnie się w górę lub opada stromo/ i coś se złamę /złamię?/ jeszcze......e, odpada. W dodatku grzyby rozpoznaję tylko po smaku: smaczne - niesmaczne.

                  • misia007 Re: A na grzyby byscie nie poszli.. 04.01.12, 19:53
                    Taa,podobno muchomory są bardzo smaczne.
                    • polnaro Re: A na grzyby byscie nie poszli.. 04.01.12, 20:02
                      big_grin Sama widzisz; nie wolno mi 'na grzyby', bo wytruję rodzinę i kto wie co jeszcze uszkodzę /są też jakieś halucynogenne/.
                      • izis52 Re: A na grzyby byscie nie poszli.. 04.01.12, 21:47
                        Sama nie wiem czy się cieszyć tą wiosną. Obejrzałam wczoraj nocą ciekawy film o badaniach na lodowcu na płw. Jukatan. Z pod topiącego się lodowca oraz z nawierceń naukowcy wydobywają bagienne roślinki zamrożone 5200 lat temu po gwałtownej zmianie klimatu. W nawiązaniu do kalendarza Majów - kolejny kataklizm może nastąpić w b.r na którym kończy się kalendarz.
                        • natla Re: A na grzyby byscie nie poszli.. 04.01.12, 23:24
                          Izula, przestań straszyć, bo nie zasnę.
                          Jest super, taka zima to dla mnie. Autem można spoko jeździć, pies mnie nie obali na lodzie, buty można normalne nosić....no czego chcieć więcej wink big_grin......może tylko cichej bieli.
                          • natla Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 09:29
                            .....okna, drzwi i umysł Topa. Nie wiem, jak wyjdzie spacer, bo on okrutnie się wiatru boi, więc ja automatycznie też big_grin
                            A wieje okrutnie. Nie pamiętam takich podmuchów u nas. Nie wytrzymuje nawet kafla na magnes, oddzielająca łazienkę od ruro-komina.
                            Ciężkie, grube chmury dosłownie przelatują po niebie.
                            Nie ma rady, trzeba uzbroić się w odwagę i zapierniczać na psiacerek.
                            • izis52 Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 10:58
                              U nas szaro i umiarkowanie wietrznie. Z przymusu (katar paskudny) - weekend już dziś rozpoczynam. co wcale mnie nie cieszy wink. Dwoje zakatarzonych we wzajemnym polu widzenia, to stanowczo o jedno za dużo. A jakie skazy na charakterze się pokazują..... W życiu bym nie pomyślała, że dwa katary naraz - tworzą klimat jak w bajce wieszcza o goleniu i strzyżeniu big_grin big_grin
                              • kla-ra Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 11:24
                                Jesli u Natli wieje to, u nas zacznie dopiero - w tej chwili umiarkowanie.
                                Izis to masz katarzysko do potegi)))
                                U mnie juz 2 tygodnie trwa to kichanie i kaslanie a lekarz mowi wirusowe - odpoczac,polezec i "0" antybiotyku.ulge przynosi psikanie tantum verde.
                                Zdrowia zycze!!!
                                • natla Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 12:42
                                  Cóż to za lekarz, co nie wmusza antybiotyku na katarek wink
                                  Jednym słowem, coraz Was więcej kicha na rzeczywistość.
                                  • polnaro Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 13:33
                                    Zwiało mi lampki z choinki na tarasie big_grin, nie, to nie. Pozbierałam i koniec świętowania, a choinę przywiązałam sznurówką do poręczy, bo leżała co chwilę. Teraz kicham na wiatr. Gorzej, że strasznie niskie ciśnienie i ponuro, buro, pada deszcz.....brrrr.
                                    Misia, nie czytaj dalej.
                                    Koty chcą mi dziurę w szybie wydrapać - udaję głuchą i ślepą - nie wpuszczam przed zmrokiem. Mają gdzie schronić futro przed deszczem.
                                    Fajnie sobie poczytać w taki dzień.
                                    • misia007 Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 15:26
                                      U mnie mało wieje ale za to leje, pada, mży na zmianę i bez przerwy.Polnaro wpuść koty jak nie chcesz inwestować w weta.....no ,chyba że je też nie leczysz.A czyta się świetnie w taka pogodę.
                                      • polnaro Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 16:58
                                        Przecież już zmrok, są w 'łóżkach' smile
                                        A mówiłam 'nie czytaj'. One zahartowne, poza tym mają futra jak misie polarne, sadło i wymoszczone domki pod tarasem. Pchają się do domu, bo na kotle z ciepłą wodą im się podoba.
                                        Leczyć musiałam raz jeden kiedy kocur poturbowany został przez innego, sąsiedzkiego, buchającego testosteronem.
                                        • misia007 Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 17:18
                                          No ale chyba szczepisz, odrobaczasz i chronisz przed kleszczami???
                                          • polnaro Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 17:53
                                            To profilaktyka nie leczenie.
                                            A propos kleszczy - nigdy nie udało mi się uniknąć tych szkaradzieństw w 100%, chyba mutowały.
                                            Sama też miałam 'przyjemność' tet a tet wink, okropność nie do uniknięcia jeśli z przyrodą jest się na ty po kilkanaście godzin.
                                            • filip505 Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 18:57
                                              .....a ja mimo ze wlucze sie po lasach sporo,dom w lesie,
                                              jeszcze kleszcza na oczy nie widzialem,na zywo,
                                              czy da sie go przegapic na sobie?,
                                              • misia007 Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 19:09
                                                Widać skubańca!!!
                                                • natla Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 20:13
                                                  zwłaszcz jak sie nażre!
                                                  • filip505 Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 20:32
                                                    ....moze on po pierwszym lyku mojej krwi
                                                    przytomnosc traci i spada,
                                                  • natla Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 21:45
                                                    ... to aż tak masz chrzczoną krew? big_grin
                                                  • polnaro Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 22:13
                                                    Kilka razy 'łapałam' toto we własnym ogrodzie, łatwo usunąć zaraz pod prysznicem. Jednak przeżyłam trochę kiedy w sierpniu późnym wieczorem odkryłam, że maciupeńki /nawet nie mm/ wlazł mi przy kostce nogi prawie cały - jak go wyjąć? Byłam w Michowej Woli /Bieszczady zapupie/, o pogotowiu można najwyżej śnić, żadnego lekarza, próbowałam pincetą i urwałam kawałek .....
                                                    E tam, stwierdziłam, że na coś trzeba umrzeć i wydłubaliśmy go igłąwink

                                                    Po powrocie synek kuzynki /5-lat/ wszedł do górskiej zimnej rzeki na kilka minut i po kilku godzinach zaczął wrzeszczeć z bólu, stanąć nie mógł. Zapalenie stawów. W szpitalu trafiliśmy na przytomną lekarkę, która zleciła badania na boreliozę. Długo czekaliśmy na wyniki /kilkanaście dni/ były pozytywne. Dzieciak leczony był kilka tygodni silnym antybiotykiem. Nigdy już nie będzie
                                                    całkiem zdrowy.




                                                  • filip505 Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 22:23
                                                    .....chrzczony bylem dosc dawno,ale widac woda
                                                    chszcielna dluga gwarancje ma,
                                                    .....chyba nie chcecie powiedziec ze one od zmii grozniejsze sa,
                                                    jeden moj znajomy ponoc od tego umarl,ale nigdy do kaca
                                                    w to nie wierzylem.
                                                  • polnaro Re: Wszystko trzeszczy..... 05.01.12, 22:37
                                                    U różnych osób różnie to wygląda - wielu nawet nie wiedziało dlaczego jakieś choróbsko się przyplątało. Borelioza jest podstępna. Można być tylko nosicielem.
                                                  • filip505 Re: Wszystko trzeszczy..... 06.01.12, 01:42
                                                    ....a sa jakies testy,szczepienia,
                                                  • misia007 Re: Wszystko trzeszczy..... 06.01.12, 10:29
                                                    Testy owszem a i szczepienia pewno.Tylko spokojnie Filip, nie każdy kleszcz zaraża.
                                                  • filip505 Re: Wszystko trzeszczy..... 06.01.12, 19:30
                                                    ....nareszcie jakies slowa otuchy,dzieki,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka