23.09.05, 00:58
Mam w ogrodku lawende. Kladlam ja w garderobie i w szufladach aby pachnialo,
ale zapach od razu znika...
Co trzeba zrobic aby wydobyc ten zapach, ktora czesc rosliny sie zrywa?
Obserwuj wątek
    • tesunia Re: LAWENDA 25.09.05, 23:49
      sciete kwiatki zawsze w bukiecik ukladam i zasuszam,
      pozniej ukaldam w szafach na polkach,choc listki rowniez pachna,
      je mozna miec w woreczku z cienkiej bawelny i powieszonej na wieszaku.

      listeczki mozesz zapazyc jak herbate i wlac do kapieli,
      swietnie dla calego cialka i nastroju.
      • malwina52 Re: LAWENDA 04.10.05, 14:24
        lubie lawendowy zapach,
        kupuje mydelko lawendowe
        i klade w ciuchy
        nigdy nie probowalam jej wyhodowac,
        czy potrzebuje specjalnych warunkow?
        • tesunia Re: LAWENDA 04.10.05, 16:58
          jest bardzo latwa ...pierwsza zimne po wsadzeniu trzeba ja nakryc by zima nie
          zmarzla....malwinko przy spotkaniu podam Ci "krzaczek lawendy"
          mam jej pelno w ogrodziesmile,
          bedziesz miala ja gdzie wsadzic??
          • malwina52 Re: LAWENDA 04.10.05, 22:05
            mam rabatke na babcinej dzialce,
            a gdzie obietnica ze raczki beda
            puste zeby sie wysciskac smile)))))
            jakie lawenda ma kwiatki?
            musze chyba poszperac w necie
            taka ze mnie ogrodniczka smile))
            • tesunia Re: LAWENDA 04.10.05, 22:59
              malwinko,popatrz sobie na lawende.
              siostrazarcheo.blog.onet.pl/
              • krista57 Re: LAWENDA 04.10.05, 23:09
                Lawenda to uroczy kwiat i na rabatkach slicznie wygląda.Rosnie równiez na moim
                osiedlu przy jakims urzędzie.
                Dawno temu przywiozlam zasuszoną w ozdobnych woreczkach
                włożyłam do poscieli i ręczników...niestety po paru miesiącach zapach sie ulotnił.
                • natla Re: LAWENDA 04.10.05, 23:21
                  Zawsze mam zasuszoną lawendę w szafach.......mole jej nie lubią a i zaoach sie
                  jakiś czas trzyma.
              • malwina52 Re: LAWENDA 05.10.05, 07:06
                dzieki to drobniutkie fioletowe kwiatki,
                jak sobie doloze do nich zapach to juz wszystko wiem,
                Tes dzieki ogromne,
                i wyglada na to ze moje lawendowe mydelko
                jest trwalsze niz suszona lawenda,
                wczoraj sprawdzalam czy jeszcze pachnie,
                a pachnie i to ladnie smile))))))
                • malwina52 Re: LAWENDA 05.10.05, 07:12
                  Tereniu to bardzo ciekawa stronka,
                  znikam poczytac smile))))))
                  • tesunia Re: LAWENDA 05.10.05, 10:47
                    wlasnie dlatego malwinko ja zapodalam,
                    sama jeszcze sie niebardzo w niej sie rozczytalam,
                    ale warto sie zaglebic ....

                    moje bukieciki lawendowe dlugo pachna,
                    scinam je w pol rozkwitniete i ukladam w bukieciki,zwiazujac ozdobna wstazeczka
                    i rozwieszam po prostu po calym domu,
                    w ten sposob wysychaja i ladnie spelniaja swa funkcje jako dekoracja,
                    szkoda,ze w tym roku sobie ich nieporobilam,
                    ale bedeac u Mamy,porobilam tam bukieciki.
                    • pia.ed Re: LAWENDA 05.10.05, 23:21
                      To trzeba je zbierac pol-rozkwitniete?
                      Bo ja zebralam te juz suche... Moze dlatego nie roztaczaja zapachu u w domu?
                      Znajoma mowi ze to nie lawenda, ale ona zna sie jak slepa kura na czyms tam.
                      Nigdy nie miala ogrodka, a nagle gra specjalistke.
                      Moje kwiatki sa identyczne z tymi na zdjeciu, sa wysokie, a poniewaz sa gesto
                      posiane, to ich zielona czesc tworzy jakby gruby zywoplot.
                      • tesunia Re: LAWENDA 06.10.05, 10:59
                        dokladnie pia,tak wyglada lawenda,
                        mozna z niej robic mini zywoploty,
                        wiosna sie przyciana jak sie chce nadajac najrozmaitsze ksztalty.

                        kwiatki scina sie zawsze w pol roskwitniete do suszenia,
                        ja wieszam bukieciki,kwiatkami na dol,
                        galazeczki obrywam z listeczkow i susze oddzielnie,wkadam pozniej do szuflad i
                        szaf w maych pudelaeczkach z dziurkami.
                        • pia.ed ROZE pomocy!!! 06.10.05, 13:02
                          No tak, za pozno sie namyslilam...
                          I ciekawe, ze tak namyslam sie juz od kilku lat!

                          Co do tych perennych to bedzie niespodzianka, bo wszystko pomieszane w kopercie.

                          Czy wiesz cos o rozach? Nasze ciagna juz na ostatnim wersie, a jeszcze kilka
                          lat temu byly przedmiotem podziwu!
                          Byly przyciete na wiosne i staly sie jeszcze gorsze.
                          Wlasciwie to najbardziej widac zdrewniale czesci,
                          z boku zakwitnie jedna, dwie roze... sad

                          Kupilismy nowa ziemie i nawoz, czy mozna to uzyc jeszcze teraz, czy czekac do
                          wiosny?
                          • tesunia Re: ROZE pomocy!!!/pia 06.10.05, 17:39
                            niezaduzo wiem o rozach,
                            niemniej nie wszystkie przycina sie wiosna,
                            niektore robisz to jezienia lub zima,
                            dobrze zebys wiedziala jak sie zwie roza i moze u ogrodnika sie dowiedziec jak
                            sie ja sketa,lub na Google poszukac.

                            a Ty cos sie "zaogrodkowala"wink)
                            ja ze swoim juz sie uporalam,teraz tylko kolo podjazdu do garazu wychapac
                            konwalie i reszte kwiatow i gotowa bede az do wiosnywink)
                            • pia.ed Re: ROZE pomocy!!!/pia 06.10.05, 18:39
                              Nasze roze przycina brygada ogrodnicza, od czasu do czasu na wiosne.
                              Niestety, oprocz przycinania nic wiecej nie robila przez ostatnie lata.
                              Rozyczek to nawet wcale nie przycinala i teraz leza pol metra na chodniku!

                              Czytalam, ze przyciete na jesieni roze moga zmarniec kiedy przyjdzie mroz bo
                              nie zdaza sie zasklepic.
                              • danurn Re: ROZE 07.10.05, 10:59
                                Co roku na jesień przycinam swoje róże i kopczykuję. Błąd jaki zrobiłam to
                                to,że podsypałam róże popiołem z kominka i chyba za dużo, bo rośną jak głupie
                                do 1,5 m a miały tylko 40-60cm, poza tym teraz pięknie kwitną po raz drugi.
                                Róże to friesia. Odmiana cytrynowa, zdrowa, pachnąca, rabatowa. Wysadzona jest
                                nimi kręta alejka od furtki do domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka