29.12.06, 11:57
jak jest naprawde w polskich urzedach ?
wprost.pl/ar/?O=65405&C=71
Obserwuj wątek
    • natla Re: Nepotyzm 29.12.06, 12:09
      Nie zdając sobie sprawy z tego, że to nepotyzm, zatrudniłam sowjego czasu kilka
      sąsiadek, błagajacych o jakąkolwiek prace. Dobrze, że to były
      stanowiska "robotnicze", bo dzięki temu nigdy nie zatrudniłam nikogo znajomego
      do administracji. Osoby wzięte z litości, pokazały co potrafią.......od
      najgorszej strony (nieróbstwo, bezczelneść, ploty itp).
      Takie "ukałdy" znajomosciowe - rodzinne są bardzo niebezpieczne, więc w ogóle
      dziwię się, że nepotyzm jest tak rozpowszechniony.
      • kryzar Re: Nepotyzm 29.12.06, 14:42
        a dlaczego dziwi rodzina na niższym szczeblu a na najwyższym już nie.
        Jednojajowi na czele państwa to ewenement w świecie
        • filomena1 Re: Nepotyzm 29.12.06, 17:06
          hm,,,, proponuję jednak dobrze zajrzeć do słownika wyrazow obcych

          faworyzowanie krewnych przy obsadzaniu godności i wysokich stanowisk; system stosowany
          powszechnie pzez władców w średniowieczu i w czasach odrodzenia
          <fr. népotisme, od łac. nepos ~otis wnuk; za wł. nipotismo>


          nie bronie "jednojajowych" jednakże nie mogę powiedzieć w ich przypadku o nepotyzmie.
          Dosc głośno było o nepotyzmie w Izbach zawodowych, korporoacjach wydajacych np, uprawnienia
          zawodowe np. dla prawnikow.
          • natla Re: Nepotyzm 29.12.06, 17:18
            Kaczory, to przypadek przy pracy tzn. naród sam wybrał, jednak jeden z nich
            powinien był zostać w cieniu, tak jak zresztą zapowiadali.
            Filomeno, to co piszesz dotyczy monarchii i dziedzictwa tronu, choć jasne, że
            zawsze istniał nepotyzm w znaczeniu dzisiejszym.
          • kryzar do FIL 29.12.06, 17:25
            tu nie chodzi o dosłowność tłumaczenia, lecz o robienie z urzędów państwowych prywato-rodzinno-towarzyskich przedsiębiorstw. I mogę zrozumieć gdy w prywatnej firmie siedzi cała dalsza i bliższa rodzina. To jest ich interes i zyski lub straty za nieudolne prowadzenie firmy ponosi właściciel. Niestety nie zgadzam się aby w urzędach PAŃSTWOWYCH oraz firmach państwowych zatrudniano osoby niekompetentne tylko dlatego, że są krewnymi czy znajomymi aktualnych władz. Teraz zatrudniono pana Marcinkiewicza jako doradcę prezesa też pełniącego tylko obowiązki, bo brak mu odpowiedniego przygotowania/. Pan doradca także nie ma odpowiedniego wykształcenia i banki zna od strony bankomatu, więc jak będzie doradzał? Równie dobrze można zatrudnić wróżkę. Całe szczęście, że nie jest to mój bank.
            A miało być tak ładnie,sprawiedliwie i zgodnie z prawem.
            • natla Re: do FIL 29.12.06, 19:00
              Kurcze, Krystyna.....to jest mój bank sad((
              A pan Kaziu się jeszcze odgraża, ze będzie startował na prezia......pewnie ma
              zamiar pobierać nauki od innych doradców, obym się nie myliła.
              • graga211 Re: do FIL 29.12.06, 19:13
                Podziwiam wszystkich, którzy tak żywo i 'zaparcie' interesują się tym, co Góra
                wyczynia. Ja już nie mam cierpliwości, nerwów ani chęci. I chyba o to właśnie
                Górze chodzi??? Czyli dobrze, że jeszcze są ludzie trzymający palec na pulsie...
                Ciekawe, gdzie jeszcze wkręci się nasz Upiór?
              • kryzar do Natli 29.12.06, 19:15
                no to już znam jedną osobę, która będzie płacić wysoką pensję/ wyższą niż otrzymuje obecny p.o. prezesa/ doradcy p.o. prezesa. Po miesięcznej praktyce będzie pełnym prezesem ze znacznie wyższą pensją/ "kominy" mają być zlikwidowane/
                Przecież pan'yes, yes, yes' nadaje się do wszystkiego bo kierował prawie 40 milionowym wesołym krajem. Potem połączy PKO bp z PZU i.....
                będzie z czego i jak zapłacić Eureko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka