24.07.12, 13:48
Hej!
Moja kumpela,niebrzydka i niegłupia zresztą,którą znam ładnych kilkanaście lat,od zawsze była singlem z wyboru.Oczywiście spotykała się z jakimiś tam facetami ale nigdy nie na poważnie,raczej dla towarzystwa,czasem też seksu..Czuła rodzaj fascynacji,zauroczenia ale jak sama mówi nigdy nie szukała miłości..Taki stan rzeczy bardzo jej odpowiadał,czuła się wolna,niczym nieograniczona,uwielbiała ten stan.Za każdym razem gdy ją spotykałem,czy to na imprezach,czy ze względu na podobny charakter pracy,służbowo-wspominała o tym ,że to poważnego związku jeszcze jej daleko.Od dwóch miesięcy spotyka się z pewnym mężczyzną,kino,kawa,spacery...ale do rzeczy.Chodzi o to,że jest bliska zakochania się w owym menie ale za wszelką cene robi wszystko by nie doznać tego uczucia.Ona ma 30lat,jest pełna energii,uzależniona od swobody i na siłe nie chce się zakochać..Ja uparcie powtarzam jej by nie swirowała bo ludzie na jakiekolwiek doznanie miłości czekają latami,że powinna dać sobie szanse..Jak to jest,że jedni szukają drugiej połówki,szukają odczuć i uczuć a inni bronią się przed tym????Może,to co najlepsze spotyka nas w najmniej oczekiwanym momencie..

pozdr.Dawid
Obserwuj wątek
    • torado Re: Wybory.. 24.07.12, 18:21
      no i......??
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Wybory.. 25.07.12, 15:08
        no i wolno jej tak
        w końcu jest dorosła, robi co chce - a że kiedyś może będzie płakać, to też jej wybór
        "wśród tylu różnych dróg przez życie każdy ma prawo wybrać źle"...
        ona tyż
    • lucy1987 Re: Wybory.. 24.07.12, 21:45
      Zawsze tak jest, ze trafia się nam coś, gdy przestajemy szukać.
      "Bo to co nas spotyka przychodzi spoza nas..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka