anula001 Re: bo co ? 30.10.04, 13:14 co Ty tu widzisz???????????? Licz sie ze slowami, dobrze??????? Odpowiedz Link
anula001 Re: WSTAWAĆ! 30.10.04, 09:45 Witaj! Ania, sobota jest, co Ty taka niewyrozumiala i ludzi z lozek wyganiasz)))))) Odpowiedz Link
jumar1 Re: WSTAWAĆ! 30.10.04, 11:18 ludzie juz dawno z łóżek wyemigrowali...teraz tylko kto patelnie umyje? Pzdr. Odpowiedz Link
anula001 Re: WSTAWAĆ! 30.10.04, 13:15 No nie mow, ze taki duzy chlopczyk patelni nie umyje))) Odpowiedz Link
rybka_a Re: WSTAWAĆ! 30.10.04, 10:30 cześć wszystkim, ale tu wczoraj miło i kameralnie było miałam się wyspać, ale niestety parę dni temu mojemu informatykowi urodził sie synek - 3,8 kg i 58 cm, i czciliśmy to wydarzenie, impreza z knajpy przenisołą się do mnie, bo u informatyka żona w połogu, zresztą nie wiadomo jak dziecko by nas zaakceptowało i teściowa przyjechała do pomocy, biorąc pod uwagę jakość imprezy i ilośćbrudnych garów jaką mam dziś do zmywania, to chłopak powinien zostać co najmniej cesarzem chin, a tu już wyrodny ojciec już mu zaplanował studia na politechnice... pijany chyba był dziewczyny był i ten żonaty, ja już chyba dłużej nie wytrzymam, sama się na niego rzucę, bo naprawdę jest ..ummmrrr... i jeszcze ma licencję pilota, a ostatnie jego hobby to... motolotnia, naprawdę jestem pod wrażeniem, nie wiem czy z tego coś nie wyniknie, bo jakoś podoba mi się coraz bardziej, a już wczoraj zaimponowała mi okrutnie tym hobby tylko dlaczego jest żonaty ((((((((((((((((( idę zmywać gary Odpowiedz Link
anula001 Re: WSTAWAĆ! 30.10.04, 10:40 Ja wiem na bank ze nie wdalabym sie w romans z zonatym. Mialam okazje, byla w takiej sytuacji i to ja powiedzialam NIE, choc moglam z tym gosciem zrobic wiele. On tez mial niesamowite hobby - latal na parolotni. O jego urodzie ala G. Clooney nie mowie..Byl po prostu niesamowity. Ale zonaty - podstawowy feler To jest OK na krotka chwile, ale co potem?? A poza tym ja mam zasade,ze nie robie tego czego nie chce zeby mi zrobiono. Wiec nie ranie ludzi, bo dla mnie malzenstwo to cos ponad, a juz tam gdzie jest dziecko... Odpowiedz Link
rybka_a Re: WSTAWAĆ! 30.10.04, 10:47 Anula masz rację, ale ja mam coraz mniej sił, żeby się oprzeć, w końcu to nie ja mu kwiatki przesyłam, tylko odwrotnie, że apetyczny to już mówiłam no i w ogóle ... taki więcej nie nachalny idę w końcu te gary myć, bo straszą swoim widokiem Odpowiedz Link
anula001 Re: WSTAWAĆ! 30.10.04, 13:18 ale pojdziesz z nim do lozka i co potem??? ciag dalszy???? czy bedziesz liczyc ze jednak zostawi zonke??? Odpowiedz Link
kaba3 Re: WSTAWAĆ! 30.10.04, 11:08 Rybeńko, nie rób tego. Żonaty chłop, to nie chłop. Przerabiałam to, choć nie do końca, na szcęście. Zawsze jest ta druga..., której możesz Ty i tylko Ty zrobić krzywdę. Tylko ta odrobina szaleństwa, dająca "pieprzyk" życiu.... Może się zemścić. Odpowiedz Link
jumar1 Re: WSTAWAĆ! 30.10.04, 11:26 Wy tut rozważania snujecie,czy TAK cz NIE a i tak to kwestia chwili i czynników wokół nas. Ja miałem taka sytuacje i dzięki bogu juz się skończyła choc nie powiem "smród' jeszcze się gdzies tam ciągnie,przy każdym spotkaniu. Kobieta,nidaleko po 30-tce chciała zostawiać męża,dziecko,ustabilizowane zycie tylko z mojego powodu.Cierpi ból fizyczny gdy mnie nie widzi(tak twierdziła) piekła dla mnie ciasteczka,stwarzał sytuacje gdzie bylismy sam na sam,a mnie to poprostu irytowało....bo była brzydka..szczera rozmowa tez nic ne dała. W końcu wyjechała z tekstem że "tylu ludzi zaczyna zycie od nowa,dlaczego ja nie chcę dac jej szansy aby ułozyła sobie je u mojego boku"... ...w tym momencie zakończylismy współprace! Odpowiedz Link
anula001 Re: WSTAWAĆ! 30.10.04, 13:18 ale Ty nieczuly jestes, Mariusz, kobieta dla Ciebie ciasteczka piekla a Ty nic!!!!!)))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
kaba3 Re: WSTAWAĆ! 30.10.04, 11:04 Rybeńko, nie rób tego. Żonaty to nie chłop. Przerabiałam to, choc nie do końca, na szczęście. Zawsze wejdź w położenie tej drugiej baby. Tylko ta odrobina szaleństwa...No cóż może się zemścić Odpowiedz Link
kaba3 Re: Pardon, rybko, pokićkało mi się 30.10.04, 11:11 Myślałam, że nie wysłałam pierwszej wiad. Odpowiedz Link
md0512 Ważny temat - żonaty/mężatka i co dalej? 30.10.04, 17:01 Cześć !! Widzę, że powstała dyskusja na ważny temat związku z żonatym mężczyzną (ew. z mężatką), to i ja dorzucę swoje 3 grosze. Całkowicie zgadzam się z Anią (anula001), że związek taki nie powinien istnieć, należy takich sytuacji unikać, bronić się, itd. Jednak życie to jest życie i są różne sytuacje. Gdy którejś z Was podoba się żonaty i wyraźnie okazuje swoje zainteresowanie - OK. Związek z taką osobą może mieć sens. W tej sytuacji postąpiłbym tak. Jeżeli osoba, która mi się podoba i chce ze mną być pozostaje w małżeńskim związku - poważnie bym porozmawiał. Starałbym się dojść do takich ustaleń: Nasz związek będzie kontynuowany dopiero wtedy gdy osoba ta definitywnie zdecyduje się na rozwód i całkowicie zakończy poprzedni związek (oczywiście z poszanowaniem swojego współmałżonka). Inna sytuacja jest gdy w takim rozpadającym się małżeństwie jest dziecko. Wtedy już raczej nie ma szans - nie można (!) mówić o rozwodzie. Trzeba starać się zrobić wszystko, żeby to małżeństwo przetrwało - choćby dla dobra dziecka. OK. Po to mamy rozumek, żeby trzymać się swoich zasad i hamować swoje popędy. Odpowiedz Link
jumar1 Re: Ważny temat - żonaty/mężatka i co dalej? 30.10.04, 17:09 Zgadzam się... Na czyims nieszczęsciu nie mozna budowac swojego.A zasady powinny byc bezwzględnie przestrzegane.Ktos bierze slub,układa sobie zycie,przyjmuje do swojego świata dziecko które kocha....w pewnym momencie dochodzi do wniosku,że ten facet czy ta kobieta bardziej go kręci,pociaga czy nazwijcie to jak chcecie! Dajmy mu czas na ochłoniecie,każdy może sie mylic.Są w życiu sprawy których za cholere nie można juz pózniej naprawic i trzeba wymienic na nowe. Ta z która ja miałem doczynienia była moja klientka...srednia bo srednia ale miałem z niej materialne korzyści(piniazki)i gdybym był inny mógłbym ja wodzić za nos ciagnać z jej kieszeni jak najwięcej w imię "miłości"...ale nie zrobiłem tego.Poparłem swoje racje zasadami...i jakos musiala sobie z tym poradzić! Jak raz sie zeszmacisz...pózniej trudno nie pachnieć jak ścierka Pzdr. Odpowiedz Link
md0512 Ważny temat - żonaty/mężatka i co dalej? 30.10.04, 17:47 Cześć !! Jest jeszcze jeden aspekt. Ktoś może wpakować się w małżeństwo, które w zasadzie od początku jest bez sensu, od początku jest krzywdzące dla obojga. Wtedy myślę, że takie małżeństwo powinno być zakończone (z zastrzeżeniem - jeżeli nie ma dzieci). Moim zdaniem nie powinna istnieć sytuacja gdy pozostaje się w niezbyt udanym małżeństwie z jedną kobietą, a "na boku" ma się drugą. Sytuacja taka to bycie skrajnie niekonsekwentnym. Najpierw należy definitywnie domknąć za sobą jedne dzrzwi (zerwać nieudany związek) i dopiero myśleć o nowym związku, który bedzie czymś więcej niż koleżeństwo. Odpowiedz Link
anisua Re: Ważny temat - żonaty/mężatka i co dalej? 30.10.04, 18:04 widzę że powazny temat na sobotni wieczór wypłynął żonatych trzymam na dystans, chociaz znam paru,którzy by ten dystans zmniejszyli... wg mnie nie należy rozwalać związków, które istnieją... każdy ma jakis kryzys, trzeba próbowac go naprawić, bo w końcu chyba cos było między tymi osobami na początku, choc są i wyjatki, wpadki itp. a jesli zwiazek nieudany? męczyć się całe życie, unieszczęśliwiać siebie, druga osobę i.... DZIECKO utrzymywac coś, co jest fikcją? myślicie, że dzieciak tego nie wyczuje? dochodzi frustracja, zmęczenie związkiem, a najgorsze chyba to zycie na boku z kim innym, ale na siłę utrzymywanie małżeństwa a potem jeszcze wypomnienia, bo robiliśmy to dla ciebie... znam dwie osoby z takich małżeństw na siłę.. i wiem,że wolałyby mieć rodziców szczęśliwych, bo rozwiedzionych i może z nowymi kochanymi osobami.. Odpowiedz Link
md0512 Re: Ważny temat - żonaty/mężatka i co dalej? 30.10.04, 18:14 Witaj Owszem - żonatych/mężatki na dystans dopóki pozostaje w związku małżeńskim. Oczywiście gdy osoba, która nam się podoba jest w tym związku szczęśliwa, lub ma jakiś czasowy niewielki kryzys - należy starać się pomóc sytuację naprawić a nie rozbrajać to małżeństwo. Jednakże jeżeli małżeństwo nie jest szczęśliwe od lat - należy porozmawiać o rozwodzie. W sytuacji gdy jest dziecko - też myślałem o kryzysach dających szansę naprawy sytuacji. Gdy związek już nie istnieje, ale jest dziecko - rozwód też może być lepszym rozwiązaniem niż wzajemna męczarnia. Odpowiedz Link
anisua Re: Ważny temat - żonaty/mężatka i co dalej? 30.10.04, 20:05 najgorsze co może być to takie bierne oczekiwanie... jeśli rzeczywiscie nic nie da sie zrobić, zakończyć związek ale wcześniej próbować, bo coś tych ludzi przecież łączyło, no chyba, że połączyła ich wpadka, ale to juz inna historia próbować rozmawiać, rozmawiać ale tak by obydwoje rozumieli, co do siebie mówią, bez awantur, oskarżeń a że to trudne.. w życiu nic nie jest łatwe... Odpowiedz Link
rybka_a Re: Ważny temat - żonaty/mężatka i co dalej? 30.10.04, 20:03 unieszczęśliwiają to oni siebie, wieczna rywalizacja, kto ma wyśższe stanowisko, większą pensję... ona jakś pani prezes Wieeeeelkiej firmy, po gazetach biznesowych wywiadów udziela i szykanuje go , że on jest tylko szefem działu technicznego miłości to już tam pewno dawno nie ma Odpowiedz Link
anula001 Re: Ważny temat - żonaty/mężatka i co dalej? 30.10.04, 20:05 nie wiadomo czy byla kiedykolwiek...... Odpowiedz Link
jumar1 Re: Ważny temat - żonaty/mężatka i co dalej? 30.10.04, 18:05 Cześc!! ..u mnie nie ma żadnych aspektów.Jesli chodzi o fizycznośc to obraczka działa na mnie jak otwarta puszka na sardynki...one nawet nie próbuja wyskoczyć Odpowiedz Link
rybka_a Re: WSTAWAĆ! 30.10.04, 10:43 Aniusa, jak długo na takim deficycie snu można pociągnąć? łykam jakieś magneB6, kawy nie używam, chyba zmyję te gary brrr,pójdę do rodziców na obiad, mama obiecała żeberka z cebulką, takie rozkosznie przypieczone i chyba pójdę spać, pozdrawiam was wszystkich trochę nasennie... Odpowiedz Link
anisua Re: WSTAWAĆ! 30.10.04, 17:54 oj można ,mozna... człowiek jest w stanie przyzwyczaić sie do wszystkiego pamiętam, jak miałam 3 noce z rzędu w pracy, w ciagu dnia mało spałam, a potem człowiek sie przyzwyczaja i nie moze zasnąć.. a podobno z wiekiem potreba mniej snu... tzn. że my jeszcze młode , bo ja uwielbiam spaaaaaaaaaaaaaaaać Odpowiedz Link