zapalniczka 19.03.05, 15:59 ze mnie... przyznaje wszem i wobec... wlecialam dzis noga do klozetu... zdarzaja Wam sie tez takie historie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jumar1 Re: ciapa... 19.03.05, 16:02 Ehhhh...tak byc wtedy w poblizu pociągnąłbym/wcisnąłbym spłuczke...i mielibysmy ją z głowyP Pzdr. Odpowiedz Link
zoskaanka Re: ciapa... 19.03.05, 16:05 jak Ty to zrobiłaś, bo nawet nie mogę sobie takiej sytuacji wyobrazić, żeby się pośmiać??????????????????????????????????? Odpowiedz Link
eevvaa Re: ciapa... 19.03.05, 16:13 pewnie wieszała pranie nad i nie mogła dosięgnąć ewa Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć. Odpowiedz Link
zapalniczka Re: ciapa... 19.03.05, 22:47 no wiec juz spiesze tlumaczyc wieszalam gardinke a mam tak ciasno w kibelku ze ledwo da sie tam wcisnac krzeslo, ja jestem taki troszke len... wiec nie skorzystalam ze stolka i stalam na wannie, troche mi sie zachwialo... balam sie wleciec na kran zaryzykowalam upadek w druga strone i mi sie... noga utopila... Odpowiedz Link
anisua Re: ciapa... 19.03.05, 23:01 lo kurcze...dobrze,ze nie ugrzezłas..;DDDD a co to jest gardinka??????????? Odpowiedz Link
zapalniczka Re: ciapa... 19.03.05, 23:10 myslalam ze to jest ogolnie znane slowo... gardinka to firanka Odpowiedz Link
anisua Re: ciapa... 19.03.05, 23:24 pierwszy raz slyszę.. widze,ze dzis wszyscy mieli dzien...gardenkowy i mycie okien itp. czyli swieta niedlugo... Odpowiedz Link
zoskaanka Re: ciapa... 19.03.05, 23:29 nawet mi do głowy nie przyszło dziś mycie okien -2 stopnie i piździ jak na Kasprowym jeszcze mnie aż tak nie pogięło Odpowiedz Link
anisua Re: ciapa... 19.03.05, 23:31 ee tam)) cieplutko ja umylam)) bo potem..brak czasu Odpowiedz Link
zapalniczka Re: ciapa... 19.03.05, 23:33 ja wlasciwie mylam juz czas temu... ale jak wspomnialam cierpie na lenia wiec wieszlam dopiero dzis... Odpowiedz Link
zapalniczka Re: ciapa... 19.03.05, 23:09 <zawstydzona> jaka tam cudowna (ahhh ta moja wrodzona skromnosc... )... mam pecha najzwyczajniej w zyciu... zaczelo sie od tego jak zawislam na drzewie zaczepiona o spodniczke glowa w dol... potem byla przejazdzka rowerkiem, spadl mi lancuch i ja glupia zamiast nogami hamowac to z niego zeskoczylam - co nie bylo zbyt dobrym wyjsciem... w przedszkolu jakas matka przyszla ze skarga bo koledze oko podbilam (niechcacy oczywiscie )... a oko tez podbilam kumpelce jak prosila zebym jej rzucila pomarancze... wiecej tego bylo ale sie nie przyznam Odpowiedz Link
zoskaanka Re: ciapa... 19.03.05, 23:14 to możemy sobie podać ręce, miałam podobne... przygody))) Odpowiedz Link
zapalniczka Re: ciapa... 19.03.05, 23:16 nie mowiac juz o gafach slownych... typu "ale masz fajna kiecke... taka kurewska czerwien" - to moja ostatnia Odpowiedz Link
zoskaanka Re: ciapa... 19.03.05, 23:20 hihihihi)))))) ja wczoraj na stacji benzynowej zadałam pytanie, po którym panienka przy kasie zrobiła się jak burak, a reszta ludzi ryczała ze śmiechu chciałam zapytać faceta, czy stoi do kasy, a zapytałam "czy Panu staje?" moją zmorą są skróty myślowe Odpowiedz Link
anisua Re: ciapa... 19.03.05, 23:22 ;PPPPPPPPPPPPPPPPP i co staneło mu?...znaczy się stał do tej kasy..;DDDDDDDDDD Odpowiedz Link
zapalniczka Re: ciapa... 19.03.05, 23:23 u la la... zoska... mozemy sobie rece podac serio... Odpowiedz Link