Dodaj do ulubionych

Wrrrrrrrrrr

24.03.05, 23:26
Miłość-Mojego-Życia-Która-Ma-Mnie-Głeboko-W-Dupie nieraz przysyła mi smsa w
stylu "co słychać", "akurat jestem w poblizu", "wesołego aloha" i to zawsze
wtedy gdy już już TROSZKE o nim zapomne... Właśnie przysłał wesołych świąt i
inne swoje takie tam. Odpiszę mu "nawzajem", wiem jak taki tekst wq***rwia;]]]
Obserwuj wątek
    • anula001 Re: Wrrrrrrrrrr 24.03.05, 23:27
      ale nie pisz tak od razu, napisz za 2 godzinysmile))
      • mariolka99 Re: Wrrrrrrrrrr 24.03.05, 23:29
        Już napisałam, niech ma. Wrrrrrrrr
      • beate1 Re: Wrrrrrrrrrr 24.03.05, 23:29
        może już będzie spał i go obudzisz smile)
      • mr_maks Re: Wrrrrrrrrrr 25.03.05, 00:18
        nie cierpie czekac na smsy uncertain
        • beate1 Re: Wrrrrrrrrrr 25.03.05, 00:21
          mr_maks napisał:

          > nie cierpie czekac na smsy uncertain

          czyli odwleczenie odpowiedzi byłoby dobrą karą smile
          >
          • mr_maks Re: Wrrrrrrrrrr 25.03.05, 00:22
            niby tak, ale czytałem że gdy kobieta zwleka z odpisaniem na sms to zależy jej
            na facecie smile
            serio!
            • beate1 Re: Wrrrrrrrrrr 25.03.05, 00:29
              mr_maks napisał:

              > niby tak, ale czytałem że gdy kobieta zwleka z odpisaniem na sms to zależy
              jej
              > na facecie smile
              > serio!
              >
              coś w tym jest, bo normalnie jeśli zna się odpowiedź to się odpowiada a nie
              obmyśla strategie
              ale jednak nagabywacz naczeka się i będzie trochę miał za swoje smile
          • anula001 Re: Wrrrrrrrrrr 25.03.05, 00:24
            wiem co mowiesmile)
    • mariolka99 Re: Wrrrrrrrrrr 24.03.05, 23:32
      W sumie dobrze, wyszłoby że strzelam focha, ja zawsze odpowiadam na smsy.
      Nienawidzę do popaprańca jednego.
    • mariolka99 Kurwa;D 24.03.05, 23:39
      Cytuję co on mi odpisał: " Oh cóż za brak nastroju i humoru...Odpoczywaj sobie
      słodko stokrotko..." Czy jest tu jakaś miła kobitka gotowa stworzyć ze mną
      związek oparty na oddaniu i zrozumieniu? Bo w rodzaj męski własnie
      zwątpiłam...;]
      • tamara_t biuro matrymonialne 24.03.05, 23:42
        Widzę że przekonałam Cię do mojej opinii? smile czy tu prawa działają wybiórczo w
        myśl zasady że są równi i równiejsi?
        • mariolka99 Re: biuro matrymonialne 24.03.05, 23:44
          Tamara skarbie o czym Ty mówisz? Wątki ci się pomyliły?
          • tamara_t Re: biuro matrymonialne 24.03.05, 23:45
            ależ wręcz przeciwnie ;P
            podzielnośc uwagi kochana kuleje smile)))))))
        • troszkeja Re: biuro matrymonialne 05.08.14, 00:31
          Też można spróbować z takim biurem, choć myślę że wybór nie jest łatwy. Generalnie jednak uwazam że jest to lepsze rozwiazanie od tych wszystkich portali randkowych. By ocenić które biuro matrymonialne jest najlepsze powinniśmy wziąc pod uwagę kilka kryteriów, takich jak: ceny, lokalizacje, możliwości. Ja znalazłam takie biuro w Katowicach: www.duetcentrum.pl/ - mają oddziały w całej Polsce.
    • mariolka99 A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 00:27
      logicznie jak można do kobity z którą nie chce się być pisać w stylu "śpij
      słodko stokrotko" tfu tfu..?
      • konrado80 Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 00:29
        jestem facetem ale, tego nie rozumiem
        • mariolka99 Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 00:30
          A ja tym bardziejsad
      • mr_maks Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 00:31
        nie kapuje
        totalnie tego nie kapuje
        • anula001 Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 00:32
          a ja kapuje a facetem nie jestem - totalnie niedowartosciowany i niedojrzaly gosc...
          • mariolka99 Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 00:33
            Nie przeszkadzałoby mi to w tym egzemplarzusad
            • anula001 Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 00:36
              oj to masz problem - tak sadze, bo to sa dwie przeokropne cechy u
              partnera...(dwie z wielu okropnych, ale te od razu dyskwalifikuja zwodnika)
              • mariolka99 Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 00:42
                Martwiłabym się gdyby on był tym partnerem, ale niestetysad
              • thomix Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 15:10
                a jakie sa inne okropne?
                • anula001 Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 15:16
                  egoizm, brak poczucia humoru, glupota, niezdecydowanie i fochy - wszystko inne
                  jestem w stanie zniesc, a nawet zaakceptowacsmile
                  • thomix Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 15:37
                    oj tam, oj tamsmile))
                • mariolka99 Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 15:18
                  Może być np wielokrotnym mordercą skazanym na dożywocie;D
                  • thomix Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 15:37
                    fakt, okropna karawink))))
      • wenecka Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 09:42
        a to ja się podejmę, ale tylko na swoim przykładzie. prawie rok się tak ze mną
        w te i tamte bujał, a ja z nim, a potem się okazało, że ma wernisażu poznałam
        jego pannę. najlepsze jest to, że jak zobaczył, że z nią rozmawiam (a przecież
        nie wiedział o czym), to potem już ani razu się nie odezwał. smile))
        Mariolka, może po prostu ma jakiś back up (czyli stała dziewczyna), a Ty masz
        być dodatkową rozrywką w jego pustym i szarym życiu, hm?
        • mariolka99 Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 10:48
          Wenecka, kurcze bardzo możliwecrying Tyle ze dla mnie mnie bolesne byłoby
          spotykanie sie np tylko na sex niz niewidywanie go wcalecrying A my własnie nie
          widujemy sie wcale, o tym ze był pisze mi jak juz jest w drodze powrotnej,
          strzela mi czasem takie smsy i tyle.On doskonale wie ile dla mnie znaczy ale
          nie wykorzystuje tego.Zwyczajnie któregoś dnia przestalam dla niego istnieć, a
          najgorsze że nie wiem gdzie popełniłam błąd...
          • wenecka Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 11:01
            dlatego się cieszę, że miedzy mną a tamtym gościem seksu jednak nie było.
            Mariolka, przeanalizuj po prostu wszystko, to nie jest niemożliwe, że kogoś ma.
            Niestety.
            A co do błędu, to skąd wiesz, że Ty go popełniłaś, nie on? Dopóki się nie
            dowiesz, to się nie obwiniaj.
            • mariolka99 Re: A moży by mi jakiś mężczyzna wytłumaczył 25.03.05, 11:04
              Wenecka, ale ja nie zaprzeczam że on kogoś ma. Pewnie tak. Tyle że nie jestem
              podrywką na sex bo nawet sypiać ze mną nie chce;D Tylko tak szczuje czasami a
              ja rycze zawsze z tej okazji;D
    • mariolka99 Re: Wrrrrrrrrrr 25.03.05, 00:35
      No i widzicie? Właśnie o tym mówię gdy stwierdzam że trafiam na same towary z
      wyprzedaży...crying
      • ballbreaker jak sie nie ma co sie lubi to sie lub co sie ma :D 25.03.05, 11:56

    • juliaxix Re: Wrrrrrrrrrr 25.03.05, 09:28
      OCH!!!
      jak ja dobrze to znam!
      np o 2.30 nad ranem "slodkich snow!"
      i nic, ze potem spac nie moge...
      ale oczywiscie Milosc mojego zycia tez ma mnie gleboko w dupie.
      i po co takie teksty??
    • konrado80 Re: Wrrrrrrrrrr 25.03.05, 12:07
      ja was juz nie rozumiem
      jezeli koles ma Was gdzies, a Wy w tym momecie chcialy byscie zapomniec o nim, to czemu nie zmienicie np nr tel???
      po co sie meczyc???
      po co to cale narzekanie???
      • mariolka99 Re: Wrrrrrrrrrr 25.03.05, 12:12
        Konrado, bez przesady z tym numerem, przecież on nie wydzwania natrętnie tylko
        czasem smska przyśle;D Poza tym to nr służbowy. Typowe męskie podejście;D
        Widzisz kotek, sęk w tym że niczego na świecie nie chcę bardziej niż jego. Ja
        nie narzekam tylko smutno mi.To nie jest niechciany natręt którego trzeba się
        pozbyć. To facet mojego zycia...itd.
        • konrado80 Re: Wrrrrrrrrrr 25.03.05, 12:23
          sorry ale i tak nie rozumiem
          • mariolka99 Re: Wrrrrrrrrrr 25.03.05, 12:25
            Ja też nie;DDD
            • konrado80 Re: Wrrrrrrrrrr 25.03.05, 12:44
              no to super smile))
    • uskutecznic Re: Wrrrrrrrrrr 05.08.14, 20:46
      hej, ktoś, kto daje cień złudnej nadzieji, chociaż w przeszłości znaczył wiele, nie jest wart tych godzin myslenia, zamartwiania się, cierpienia, oddziel grubą krechą przeszłość od tego, co jest, to boli, ale tylko tym dasz szansę sobie na przyszłość. a jakieś smsy, niby koleżeńskie, niby znaczące coś więcej znaczą tylko tyle , że on może chce Tobą manipulować, wiem o czym mówię, łatwo powiedziec, że szkoda życia na frajera, każdy musi swoje wycierpieć, ale proszę odpuść, bo zgubisz szansę na szczęście w przyszłoścismile doradza Ci już troszkę doświadczona koleżanka , pozdrawiam smile MIA
      • pomysl.po.wypiciu Re: Wrrrrrrrrrr 14.08.14, 14:09
        ależ to było z prawie 10 lat temu. mariolka pewnie ma już gromadę dzieci smile
    • june-of-44 Re: Wrrrrrrrrrr 22.08.14, 13:21
      Jeśli chcesz mu dać którys raz szansę i dupę to odpisuj na te jego żenujące smsy.
      Jeśli nie, zmień nr komórki. To takie proste. Ale ty chyba celowo nie chcesz tego kontaktu zerwać...
      A koleś zawsze se gratis zamoczy....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka