anisua
07.09.05, 22:17
Ktoś, kiedyś chciał rozweselić żonę przeżywającą właśnie "TE DNI",
zadając jej pytanie:
"Ile kobiet, ze stresem przedmiesiączkowym, jest potrzebnych by wymienić
przepaloną żarówkę?"
Odpowiedź żony brzmiała:
- Jedna! Tylko jedna! A wiesz DLACZEGO? Ponieważ jest jeszcze ktoś w tym
domu, kto wie JAK wymienić przepaloną żarówkę! Wy, mężczyźni byście się
nawet nie zorientowali, że jest PRZEPALONA! Siedzielibyście w
ciemnościach
TRZY DNI, zanim byście zrozumieli co K**** jest nie tak! A jeśli to już
zrozumiecie, to nie jesteście w stanie znaleźć w domu zapasowej żarówki,
pomimo tego, że od 17 lat są ZAWSZE w tej samej szafce! A jeżeli już
stałby
się CUD i w jakiś niewytłumaczalny sposób znajdziecie w końcu te
pier******
żarówki, to przez dwa je**** dni problemem nie do pokonania będzie
POSTAWIENIE KRZESŁA pod żyrandolem i WYMIENIENIE tej PIER***** ŻARÓWKI.
kolejne DWA kur***** dni zajmie wam ODSTAWIENIE tego jeb***** KRZESŁA z
powrotem na miejsce! A w miejscu gdzie stało, i tak na podłodze zostanie
pier******, PUSTY, ZGNIECIONY KARTONIK po wkręconej, nowej żarówce!
Bo wy nigdy ku*** NIE POTRAFICIE PO SOBIE POSPRZĄTAĆ! Gdyby nie my, to
byście do usranej śmierci brnęli PO PACHY W ŚMIECIACH, i dopiero gdyby
zginął wam PIER****** pilot OD TELEWIZORA, ZATRUDNILIBYŚCIE POD HASLEM:
"AKCJA RATUNKOWA" CAŁĄ PIER****** ARMIĘ DO TEGO JEB***** SPRZĄTANIA! I
TAK
KU*** DO ZAJ******! CAŁE ŻYCIE Z KRETYNEM.