Macochizm stosowany

02.09.06, 09:05
Przeglądanie pamiątek, smsów, które żal wykasować, słuchanie piosenek, po
których wzbiera sentyment, pójście do perfumerii, żeby powdychać ulubiony
zapach. I tak dalej.
Macie tak? Czy stosujecie raczej cięcia radykalne? I zero wspomnień?
Zresztą ponoć sentymentalizm już nie jest w modzie...

    • feliciae Re: MaSOchizm oczywiście hihihi 02.09.06, 09:08
      O prosze, przy okazji dowiedizałam sie, ze nie mozna wysłać pustej wiadomosci
      (tylko temat). Same nowości...
      • konrado80 Re: MaSOchizm oczywiście hihihi 02.09.06, 10:36
        Widac ktos lunatykuje tongue_outP
        macochizm smile))
        chyba to nie ma nic wspolnego z dziecmi?? smile
    • altu Re: Macochizm stosowany 02.09.06, 09:27
      ja jestem za cięciem radykalnym.
      jednak są takie chwile - wspólni znajomi, oglądanie albumu, czy naiwne pytanie
      kogoś, kto nie wiedział - że coś tam wraca.
      wtedy staram się szybko zapomnieć. kolejnym radykalnym cięciem..

      raz jeden mi się zdarzyło (jak do tej pory), że klin klinem.. po dwoch
      tygodniach od rozstania poznałam nowego faceta, co sprawiło że o poprzednim raz
      dwa zapomniałam. tyle, że po tym ostatnim teraz coś klina znaleźć nie mogę wink
    • dzika_zdzicha Re: Macochizm stosowany 02.09.06, 11:28
      nie stosuję auto-przymusu, bo to nigdy nie wychodzi. big_grinDDDDDD ten masochizm
      sprawi, że można szybciej zapomnieć.

      chociaż... z niektórymi osobami to nie wychodzi... niektórych trudno zapomnieć.
    • wenecka Re: Macochizm stosowany 05.09.06, 23:35
      chcialabym umieć skasować od razu, skreślić. ale nie, niestety, ciągle mam
      takie rzeczy i się na nie natykam nawet przypadkiem. zazdroszcze tym, ktorzy
      nie mają takich dylemtaów - wyrzucić w pizdu czy zostawić. ja mam i prawie
      zawsze zostawiam.
      kiedyś był w tv amerykańskiej program o ludziech, ktorzy maja rózne chorobliwe
      nawyki. była jedna baba, ktora nie umiala nic wyrzucac. kolekcjonowala
      wszystko - puste brudne pudełka po mcdonaldach, puste puszki coli, kapsle,
      papieki zgniecone w kulki,. no jakiś obłęd, koszmar. 1 pokój to było po prostu
      śmietnisko urządzone w mieszkaniu. syf, kiła! zaczęto leczyć koebietę. przyszła
      pani psychiatra, natłumaczyła babie, po czym razem miały podzialć rzeczy na 3
      rzeczy:
      - niebędne
      - średnio potrzebne
      - konpletnie niepotrzenbe.
      Baba płakała odkładając pudełko po mcdonaldzie do grupy II, a jeszcze większej
      histerii odstaóła, jak psychiatra ją przekonywała, ze powinna włożyć do III...
      nie wierzyłam, że coś takiego się dzieje na świecie!

      no więc ja w przypadku wspomnień nie potrafię wkładac od razu do grupy III.
      musi nabrać mocy urzędowej, odczekać parę lat i dopiero tam może przejść. gwoli
      uściślenia - dotyczy tylko tego, co zabiera mało miejsce: sms, e-mail, fota
      elektroniczna. w McDonalds nie jadam i bez problemu żegnam się z pudełkami i
      temu podobnymi śmieciami. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja