pomysl.po.wypiciu 25.06.07, 08:47 juz cztery czajniki spalilem ostatnimi latami czy ktos jest lepszy? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
m_s_z Re: czwarty 25.06.07, 09:14 No ale od kiedy? Teraz mam właśnie piąty od początku studiów, czyli średnie tempo 1 czajnik na rok. Ale b. intensywnie użytkuję. -- 10063703 Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: czwarty 25.06.07, 09:35 no to u Ciebie lepiej to chyba byl 4 w ciagu pieciu lat Odpowiedz Link
m_s_z Re: czwarty 25.06.07, 09:48 Znaczy teraz będziesz miał piąty, więc z grubsza idziemy łeb w łeb. Ale próbuj dalej -- 10063703 Odpowiedz Link
9b9 Re: czwarty 25.06.07, 09:32 Od lat używam elektrycznych. Jak się zakamieni na amen - wyrzucam. Statystyk nie prowadzę, ale liczba 4 mi nie imponuje Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: czwarty 25.06.07, 09:34 zakamienienie nie jest rowne doprowadzeniem czajnika do swiecenia Odpowiedz Link
9b9 Re: czwarty 25.06.07, 10:42 ... ale w tym konkretnym przypadku jest równe w skutkach: czajnik wędruje do utylizacji (bo przecież nie na smietnik. pzdr. Odpowiedz Link
cafe_girl gratulacje 25.06.07, 09:58 w czajnikach to ja tu nie będę konkurować... mogę za to pokonkurować w patelniach Odpowiedz Link
monstre.de.jour.magnifique Pomyśl, a .... 25.06.07, 10:07 udało ci się w końcu zmontować jakąś imprezę.... ? bo jak ostatnio tu zajrzałem, to wyglądało, ze twoi forumowicze zmusili cię jednak do picia do lustra... Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu a ktos y?? 25.06.07, 11:13 bo niekojarze no chyba ze ostatni raz zajrzales tu ze 2 lata temu i nie kojarze Odpowiedz Link
monstre.de.jour.magnifique No widzisz pomyśl.... 25.06.07, 12:33 jak żeś zangielszczał w tym londynie, a mnie się znudził mój angielski nick i go zfrancuszczyłem. wracając do spotkań, umawianie jak w watku kiri wygląda ciągle tak samo: propozycja spotkania, chociaż w tym wypadku nader osobliwa, a pierwszych dziesięć wpisów z wyjąsnieniem dlaczego nie mogę... A nawet gdzieś mi tu się ludzik obił o oczy ze swoim nowym nickiem, zdaje się współczesny_ludzik, cz teraźniejszy no jakoś tak. No nic, pomyśl, zostawiam cię na placu boju. bywaj... former beautiful.day.monster Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu ach monster 25.06.07, 13:19 kojarze ale cos gorzej z Twoim kojarzeniem bo w lądku to ja bylem w 2000 roku, nawet mam wize w paszporcie a postkania?? ostatnie bylo w piatek, bezproblemowo sie umowilismy Odpowiedz Link
monstre.de.jour.magnifique W rzeczy samej.... :) 25.06.07, 17:31 jakoś tak dziś troche pobuszowałem po forach, i nie wiem dlaczego jakoś tak pomyliłeś mi się z konrado80, a on się chyba ogłasza warszawa/londyn... a z tymi spotkaniami to wątek owej kiri przypomniał mi też wątek z waszego forum ale chyba z marca, bo odwiedziłem to forum dwa razy, dziś i pierwszy raz w marcu i zapamiętałem bo się umawialiście w bibliotece na dobrej, i jakoś tak sie umówic nie mogliście, ktos nie mógł bo naleśniki gotował, i wyszło na to że pomyśl biedaczek pił piwo sam, jakoś taki był koniec tego wątku... no ale skoro się zmieniło na lepsze to dobrze... Trzymajta się Odpowiedz Link
condziu Re: czwarty 25.06.07, 11:22 Moje statystyki spaleń z ostatnich lat: - 1 czajnik - 2 garnki - 1 patelnia Jak widać wliczone muszą być takie starty w kwestii nabierania umiejętności gotowania Odpowiedz Link
hollygolightly85 Re: czwarty 25.06.07, 11:45 a ja mogę konkurować w......PARASOLKACH W pewnym momencie przestałam liczyc mój rekord to 4.....w ciągu roku Odpowiedz Link
yes22 Re: czwarty 25.06.07, 13:54 2 czajniki 3 parasolki rękawiczek chyba nie zliczę, ale średnio 3 pary w ciagu zimy Odpowiedz Link
mort_subite Co Wy robicie z tymi czajnikami, 25.06.07, 13:56 że tak masowo Wam padają? Mojego obecnego Philipsa (najtańszy model tej marki, jaki był dostępny w sklepie dla idiotów) używam od jakichś trzech lat. Działa, jak Pan Bóg przykazał. Poprzedni (też Philips) służył wiernie mojej familii przez jakichś 8- 9 lat. Wywaliłem go nie dlatego, że się spalił, ale dlatego, że najnormalniej w świecie zaczął przeciekać. Mimo nieszczelności działał, jak najbardziej, ale z wrodzonego asekuranctwa uznałem, że woda + wysokie napięcie to średnio zabawne połączenie i warto odżałować tych kilkadziesiąt złotych. Trudno - kilka piw mniej... Odpowiedz Link
m_s_z Re: Co Wy robicie z tymi czajnikami, 25.06.07, 18:40 Jak to co? Herbatę. Może czas się szarpnąć na Philipsa (jak dotąd miałam głównie czajniki marki czajnik). -- 10063703 Odpowiedz Link
mort_subite Re: Co Wy robicie z tymi czajnikami, 26.06.07, 09:25 m_s_z napisała: > Jak to co? Herbatę. Kurcze, jakoś w przemysłowych ilościach musicie tą herbatę parzyć... Odpowiedz Link
m_s_z Re: Co Wy robicie z tymi czajnikami, 26.06.07, 18:33 No ba. Dzień bez przemysłowych ilości zielonej herbaty dniem straconym... -- 10063703 Odpowiedz Link
mort_subite Re: Co Wy robicie z tymi czajnikami, 27.06.07, 10:36 m_s_z napisała: > No ba. Dzień bez przemysłowych ilości zielonej herbaty dniem straconym... Hehe, nawet w piciu zielonej herbaty trzena mieć umiar BTW Wczoraj dostałem w prezencie oryginalną, indyjską zieloną herbatę. Przywiezioną z Indii, kupioną tamże w jakimś małym, specjalistycznym sklepiku. Żadne wielkoprzemysłowe zielsko, produkowane dla hipermarketów. Teraz trzeba będzie szybko dopić do końca otwartą niedawno senchę, żeby zwolnić sobie "moce przerobowe" w zakresie konsumpcji herbacianego naparu Ciekawostka: jak się porówna przepisy parzenia zielonej herbaty zamieszczane na opakowaniach przez różnych wytwórców, zauważyć można dość zasadniczą rozbieżność - czasem zaleca sie zalewanie liści/torebki świeżym wrzątkiem, a innym razem - wodą przegotowaną, ale o temperaturze rzędu 80-90 stopni. Ciekawi mnie, z czego wynika ta różnica i czy któraś z tych metod jest "bardziej prawidłowa"? Odpowiedz Link
m_s_z Re: Co Wy robicie z tymi czajnikami, 27.06.07, 20:06 W mądrym artykule, który leży sobie w mojej kuchennej szafce, napisano: "mocniejsze gatunki wymagają wody o temp. 75-90C, delikatniejsze - nawet od 60C". Nie sprecyzowano, które są które. Wrzątek to raczej nie bardzo. Ja stosuję metodę prób i błędów - np. wielkoprzemysłowe zielsko Dilmah sencha to właśnie 60-65C, jak zaleję cieplejszą to wydaje mi się kwaśna. <kombinuje, jakby się tu elegancko wprosić na degustację tej indyjskiej> -- 10063703 Odpowiedz Link
cafe_girl Re: czwarty 09.07.07, 19:34 czajnik mi zaczął ćwierkać... i co z nim teraz będzie?? Odpowiedz Link
cafe_girl Re: czwarty 10.07.07, 19:10 condziu napisał: > ćwir, ćwir, ćwir, ćwir O tak o właśnie no może jeszcze ze 2 ćwir więcej.. i przy tym moje nagrywanie jest absolutnie zbędne Odpowiedz Link
cafe_girl Re: czwarty 10.07.07, 23:48 9b9 napisał: > Lenistwo. Nic więcej. Prawda? leniwy ten Condzio, jakby jeszcze ze dwa ćwir dopisał to nic by mu sie nie stało Odpowiedz Link
9b9 Re: czwarty 11.07.07, 10:36 Nawet 253 ćwiry nie zastąpia nagrania. Leniwi jednak nie nagrywają Odpowiedz Link
margie Re: czwarty 11.07.07, 13:54 ale mam jeden rekord!!! Zepsul mi siedesugnerski czajnik elektryczny. Siemensa. Nie moglam znalezc gwarancji. W koncu znalazlam,tyle, ze czajnik sie sam naprawil w miedzyczasie. No to aj tak schowalam, ze do dzis nie moge znalezc, a czajnik znowu szwankuje... o boziu.... Odpowiedz Link