01.07.09, 17:40
KAC czyli w skrócie znaczy tyle co Katorga, Cierpienie, Agonia .
Kilka głębszych na spotkaniu.
I to co jest najgorsze, to czym natura karze ludzkość za chwilę zapomnienia,
czyli - poranne męczarnie !
Pragnieniem człowieka umęczonego jest tylko jedno, woda, gazowana woda !!
W związku z tym męczennik udaje się do najbliższego sklepu, w celu zdobycia
upragnionego napoju !
Ale oczywiście życie przygotowało mu na ten dzień nie co inny scenariusz.
Nieszczęśnik staje pokornie w kolejce i czeka, kolejka szybko topnieje i gdy
już prawie jest w zasięgu pożądanego obiektu - pojawia się zazwyczaj jakaś
kobiecina, która przewidziała właśnie na dziś swe MEGA ZAKUPY !!
Czyli pół jabłka, dwa ziemniaki, 8 cukierków itp. duperele, oczywiście
dochodzi do tego, poda pani to, NIE poda pani tamto, a termin jaki ?
Stoi człowiek w kolejce, szybki zakup i mnie nie ma, ale nie !
Oczami wyobraźni morduje kobietę na wiele sposobów, ożywiam i znów morduje!
Mam niesamowitą ochotę wydrzeć na nią ryja i wykrzyknąć :
- bierz te swe MEGA ZAKUPY i wypier.....

Tak się zastanawiam, mieliście takie sytuacje ewentualnie podobne ?
Czy może jestem odosobnionym przypadkiem, zwyrodnienia ludzkiego
Obserwuj wątek
    • wajego Błędna definicja 01.07.09, 21:43
      Poprawna to:
      KAC - Kosmiczna (względnie Katastrofalna) Abrakadabra Czachy.
      • vidmo76 Re: Błędna definicja 02.07.09, 16:18
        Możliwe że błędna.
        Jutro właśnie wybieram się na konsultację techniczną, sprawa dotyczy odtwarzacza
        DVD, jak znam życie to filmów oglądać to my nie będziemy hahaha . Muszę
        zaopatrzyć się w środki anty kacowe, aby zminimalizować swój stan agonalny dnia
        następnego, i uniknąć spotkania z MEGA ZAKUPAMI.
        • wajego Re: Błędna definicja 02.07.09, 20:00
          Polecam 2KC w trakcie. Najwyżej wyrzygasz.
        • mort_subite Re: Błędna definicja 03.07.09, 00:47
          vidmo76 napisał:

          > Jutro właśnie wybieram się na konsultację techniczną, sprawa dotyczy odtwarzacz
          > a
          > DVD, jak znam życie to filmów oglądać to my nie będziemy hahaha .

          Strzeż się, bracie. W minioną sobotę robiłem za eksperta od kina domowego. Niedziela właściwa (bo poszedłem spać już cokolwiek za dnia) zaczęła się dla mnie póóóóóóźno i nie była najlżejszym z dni, jakie dane mi było przeżyć... ;-P
          Z drugiej strony - nie była też najcięższym, co (chyba?) świadczy, że mimo postępujących lat i galopującego zidiocenia, jeszcze całkiem nie zardzewiałem, jeśli chodzi o tzw. konsumpcję wink Cóż, wielu życiowych osiągnięć na koncie nie mam, więc chwalę się czym mogę... ;-P
          • vidmo76 Re: Błędna definicja 03.07.09, 19:49
            Tak, nie sztuka się napić, sztuka polega z kimś wypić.
            A to w obecnych czasach rzadkość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka