Dodaj do ulubionych

(Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH też...

12.09.11, 15:53
Zawsze uważałem, że kredyt na dom się bierze w walucie w jakiej się zarabia. Jeśli bierzesz kredyt na 15-30 lat to głupotą jest liczyć że nic się w kursie waluty nie zmieni. Szczególnie dziwi mnie glupota ludzi biorących kredyty we frankach w okresie gdy był on najtańszy...
Obserwuj wątek
    • Gość: Providiusz Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t IP: *.home.aster.pl 12.09.11, 16:02
      Głupotą jest pisac tak jednoznacznie głupoty, bo inni kiedyś o tym w np. TV wspomnieli. Warto jednak poświęcic trochę czasu i po prostu wszystko przeliczyć. Wyjdą ciekawe rzeczy
      • Gość: es Franek już nie zdrożeje to co za sens pożyczać go IP: *.ip.jarsat.pl 12.09.11, 21:59
        ...po maksymalnym kursie: gdy był po 2zł to była "frajda" (od frajerować ludzi)
      • sammler Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t 13.09.11, 10:18
        Gość portalu: Providiusz napisał(a):

        > Głupotą jest pisac tak jednoznacznie głupoty, bo inni kiedyś o tym w np. TV wsp
        > omnieli. Warto jednak poświęcic trochę czasu i po prostu wszystko przeliczyć. W
        > yjdą ciekawe rzeczy

        Witamy na forum eksperta ds. zarządzania ryzykiem! Co pan, panie ekspercie chce na siedząco liczyć? Ma pan szklaną kulę i wie pan, co wydarzy się na świecie w horyzoncie 30-45 lat?

        Czy ty w ogóle wiesz, czym jest ryzyko?

        S.
    • dare-kk44 Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t 12.09.11, 16:06
      smeszny jest ten komunikat banku ze kieruja sie troska o bezpieczenstwo swoich klientow,akurat...,gdyby tak bylo to by nie udzielali kredytow gdy frank byl po 2,2 zl bo bylo oczywiste ze za jaks czas podrozeje i ludzie beda placic wiecej i ich kredyt w przeliczeniu na zlote wzrosnie bardzo, a teraz to tylko boja sie strat gdyby frank potanial co pewnie za jakis czas nie szybko ale nastapi to kazdy kto np teraz bierze kredyt po 4zl na frnaka za paare lat bedzie mial duzo mniejsza rate i wartosc kredytu w zlotych.Tego jednak nikt nie powie lepiej pisac bajki jak polskie banki dbaja o klientow swoich.Prawda jest jednak inna,"polskie" banki to jednej z najdrozszych dla szaraczka na swiecie,mam porownanie bo mieszkalem w kilku krajach swiata i wiem jakie sa roznego rodzaju oplaty,braawo BPH uwielbiam wasza "szczerosc".
      • Gość: qwe też chciałem to napisać IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 16:50
        ale mnie uprzedziłeś :)

        Zgadzam się z Tobą w 100%.
      • Gość: Pawel Bzudra IP: *.centertel.pl 12.09.11, 18:27
        Bankowi jest wszystko jedno czy wartość kredytu walutowego spadnie wraz ze spadkiem waluty i że raty też spadną. Kredyt walutowy bank w momencie wypłaty przelicza na złotówki, a poszczególne raty otrzymuje we frankach (lub przelicza po bieżącym kursie). Czyli jak kurs spada to dla banku nic się nie zmienia - franków dostaje tyle samo.

        Wprost przeciwnie, gdy waluta drożeje jest to dla banku niepokojące, gdyż rośnie ryzyko nieściągalności kredytu, a to jest dla banku problem. Tu zwykle wkraczało zarządzanie i kalkulowanie ryzyka, ale w sytuacji tak niestabilnej gospodarki w Europie i na świecie banki najwyraźniej nie są już skłonne do szacowania tego ryzyka w granicach rozsądku i dlatego wycofują kredyty z oferty.
        • Gość: e Re: Bzudra IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.09.11, 21:31
          Ale napisales dokladnie to co przedmowca, jak banki dawaly kredyty przy niskim poziomie CHF wtedy bardzo ryzykowaly - przeciez bylo wiadomo ze PLN byl przeszacowany. A teraz czy CHF vs PLN spadnie czy wzrosnie - chyba nikt nie jest pewien.

          Moim zdaniem zmiana LTV (jesli spada wartosciowo) ma znaczenie, przyklad:
          sprobuj podwyzszyc cene o 2PLN tabliczki czekolady vs telewizora.
          W pierwszym przypadku ciezko ja bedzie sprzedac w drugim klient przelknie to bez problemu. W drugim przypadku mozesz wiecej zarobic bez wkurzenie nadmiernego klienta.

          W przypadku zwiekszania sie LTV oczywiscie sprawa oczywiste - spada zabezpieczenie albo wrecz zaczyna go brakowac.
        • Gość: cienias Jeśli jest tak jak mówisz.... IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.09.11, 08:01
          ...to przy kursie franka 3,80 banki powinni oferować kredyt w chf KAŻDEMU, bo wiadomo, że za rok ten kurs spadnie o 30% i ludziom będzie łatwiej spłacać w chf albo przewalutować NA DOBRYCH WARUNKACH do pln. Dziwne, że tego nie robiły, co nie?

          Z drugiej strony, jak kurs chf był po 2zł, rozdawali kredyty na lewo i prawo...
          Trochę się to rozmija ze zdrowym rozsądkiem.
          • Gość: areq I tu doszedłeś do sedna IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 13.09.11, 08:49
            Jak słyszę wypociny niektórych kolesi...:)
            Odpowiedziałeś sam sobie na pytanie.Banki wbrew pozorom BARDZO patrzą na wartość franka w stosunku do złotówki.Przy obecnym LIBORZE na franku mogą zarabiać praktycznie na wysokim kursie i spreadzie. Zwłaszcza ,że gro kredytów w CHF była brana na bardzo niskich marżach,nieraz było to nawet 0,25-0,50%.Umowy i zasady spłaty kredytu są tak cwane,że klient praktycznie cały czas spłaca zbliżoną wartość raty,balansując jedynie pomiędzy kapitałowa a odsetkową wielkością raty.Możemy się założyć,że po wzroście LIBORU /kiedyś hen hen:)/ dziwnym trafem wartość frania spadnie?:)
          • Gość: Gościula Re: Jeśli jest tak jak mówisz.... IP: *.181.33.35.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.09.11, 10:40
            Bo banki grają na MAKSYMALIZACJĘ swojego zysku w krótkim czasie, co jest szkodliwe dla gospodarki. Obecne regulacje w krajach demokratycznych mniej lub bardziej skutecznie walczą z monopolistami (dlatego wielkie afery generujące wielkie kryzysy są głównie wynikiem OSZUSTW typu kreatywna księgowość lub fałszywe raporty Greckie i naiwna wiara w ich prawdziwość).

            W Polsce sektor bankowy en masse jest monopolistą. Dlatego zamiast łatwo udzielać kredytów w kryzysie a maksymalnie je utrudniać w okresie przegrzanej koniunktury postępują odwrotnie, potęgując wielkość fluktuacji makroekonomicznych, zamiast je łagodzić
        • Gość: arek Re: Bzudra IP: *.n.ue.katowice.pl 13.09.11, 09:50
          Kolejny geniusz ekonomii. Przy niskim kursie franka na dom musiałeś wziąć 200 000CHF. Dzisiaj na ten sam dom wystarczy Ci 100 000CHF. Kiedy bank więcej na tobie zarobi? na 100 czy 200 tysiącach mesjaszu?
        • Gość: realnie Re: Bzudra IP: 217.119.65.* 13.09.11, 10:52
          też tak myślałem ...
          tymczasem jeśli kurs franka spadnie, to Twoje zadłużenie w przeliczeniu na PLN też spadnie, a że bank ma marże jako stały procent od zadłużenia, to w przeliczeniu na PLN mniej zarobi na odestkach (he,he,he) wiec po co dawać w CHF skoro w innych walutach można więcej zarobić
    • allerune Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t 12.09.11, 16:06
      > Zawsze uważałem, że kredyt na dom się bierze w walucie w jakiej się zarabia

      a skąd masz pewność, że będziesz zarabiał w tej samej walucie za 15-30 lat? to takie samo wróżenie z fusów jak twierdzenie że dana waluta będzie się umacniać/spadać

      5 lat temu zarabiałem w złotówkach, teraz jest Euro, a kto wie, może za rok będzie Funt albo Frank. Świat jest coraz mniejszy...

      • Gość: kk20$ Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t IP: *.ip.netia.com.pl 12.09.11, 17:08
        no pewnie że nie wiesz czy za 5 lat nie wejdzie euro ale za to wiesz, że jeśli wejdzie to TWÓJ kredyt i TWOJA wypłata zostaną przewalutowane wg tego samego kursu w tym samym momencie i relatywnie dla ciebie nic się nie zmieni - czytaj - nadal będziesz spłacał kredyt w tej walucie co zarabiasz.
        • Gość: tomek baran. IP: *.aster.pl 12.09.11, 17:11
          Z wypowiedzi twojego przedmówcy wynika raczej, że 5 lat temu pracował w Polsce, teraz pracuje w strefie euro, i nie wyklucza pracy w UK albo Szwajcarii. To oznacza raczej twoje wąskie horyzonty myślowe.
          • Gość: Baran Re: baran. IP: *.centertel.pl 12.09.11, 23:39
            heh, już to widzę, jak 300 tys. zagrożonych frankowców "nie wyklucza pracy w szwajcarii".
            • Gość: areq Los Baranos IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 13.09.11, 09:12
              Zwłaszcza, że gro to para-ekonomiści po wyższych szkołach lansu i fajnsu i rzesza rep-ów sprzedających karmę dla psów bądź chipsy ziemniaczane...
              Szwajcaria czeka na takich jak Wy!!!:):):)
              Zachód czeka na przysłowiowego hydraulika ewentualnie pielęgniarki do domu starców i wysoko wykwalifikowaną kadrę techniczną...czyli ludzi którzy potrafią coś zrobić SWOIMI RĘKAMI a nie naciągać po wiejskich GSach na mocno reklamowany produkt typu Podagra Pal lub chipsy o smaku /he he he/ rzygowin z wyraźną nuta czosnku:)...
      • sammler Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t 13.09.11, 10:32
        Nie bardzo rozumiem, dlaczego na siłę stwarzasz problemy. Jeżeli bierze się kredyt długoterminowy, to na coś, co kosztuje dużo. Zwykle jest to mieszkanie. Jeżeli ktoś decyduje się na mieszkanie, to z reguły ma mocno sprecyzowane plany (także zawodowe) co najmniej na kilka najbliższych lat. A gdy pojawią się dzieci - na kilkanaście. Prawdopodobieństwo tego, że przeciętny człowiek doświadczy zmiany waluty, w jakiej wypłaca mu się wynagrodzenie, na przestrzeni najbliższych kilku, kilkunastu lat jest minimalne. Na tyle małe, że w zasadzie ten scenariusz można pominąć. Dokładnie tak samo, jak pomija się ewentualność własnej śmierci pod kołami samochodu w kwadrans po napisaniu posta na forum. Też się może zdarzyć, bo wszystkiego w życiu się nie przewidzi...

        Ale decyzję podejmuje się tu i teraz... A na ewentualność zmiany waluty, w której się zarabia, przewidziano coś takiego jak przewalutowanie kredytu. Wtedy jest ono czymś naturalnym i nie nosi znamion spekulacji jak w przypadku wyboru kredytu denominowanego w walucie innej niż ta, w której wynagrodzenie aktualnie wpływa na konto.

        S.
      • wesus Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t 13.09.11, 15:12
        Kierując się Twoją logiką to po co brać kredyt jeśli mogę umrzeć już jutro :)
        Można brać pod uwagę tylko to co można przewidzieć. Jeśli zakładam, że wyjadę za granicę w najbliższym czasie to po co kupować mieszkanie?
    • Gość: ŁTW Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t IP: *.tktelekom.pl 12.09.11, 16:07
      Właśnie dlatego, że teraz frank jest drogi banki wycofują się z kredytów w CHF. Jest realna możliwość, ze w ciągu np 7-10 lat (a kredyty są 30 letnie) frank znów będzie tani i wtedy o banki będą ponosić straty.
    • Gość: K (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH też... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 16:08
      Sk..syny.

      Jak frank był po 2,1 to się jakoś ani słowem nie zająknęli o "oferowaniu klientom bezpiecznych produktów".
      Gdy jest w historycznym szczycie i jest sens w nim brać - nagle ograniczenia.

      Dalej dawajcie sobie wmówić że takie karty płatnicze są "nowoczesne" i nabijajcie kabzę tym oszutom...
    • Gość: mm (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH też... IP: *.128.5.242.static.crowley.pl 12.09.11, 16:17
      To wina rekomendacji S.

      Ale nie można inaczej takiej sytuacji określić jak sku...syństwo.
      • tacx Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t 12.09.11, 16:24
        > To wina rekomendacji S.
        >
        > Ale nie można inaczej takiej sytuacji określić jak sku...syństwo.

        to nie wina rekomendacji tylko naturalna reakcja lichwiarza na zmianę sytuacji. Banki doszły do wniosku że nie będzie w najbliższym czasie spekulacji na franku więc nie będą sw Mikołajem i rozdawać prezentów.
        natomiast tłumaczenie o dobru klientów... he he.. rzeczywiście się nie popisali
    • Gość: Buncol Wesus to źle myślałeś IP: 79.133.195.* 12.09.11, 16:17
      Po pierwsze to franka ludzie nie brali ze wzgledu na wahania kursowe jak sugerujesz, a przede wszystkim ze względu na niskie oprocentowanie. Które przez wiele lat jest na bardzo niskim poziomie.
      Po drugie branie kredytu w walucie której się zarabia nie jest takie oczywiste bo nie wiesz w jakiej walucie będziesz zarabiał na przestrzeni 20 lat.

      Ja wziałem we frankach 6 lat temu i nadal wychodze na swoje. Momo duzego kursu nadal nie płacę wiecej niż bym miał w złotówkach.
      • rarogi Re: Wesus to źle myślałeś 12.09.11, 16:24
        a ile masz kapitału do spłaty geniuszu?!?!? to się liczy a nie rata!

        Lemmingi!!!! Kiedy w końcu to zrozumienie?!?!
        • dolcevita69 Re: Wesus to źle myślałeś 12.09.11, 16:27
          rarogi napisał:

          > a ile masz kapitału do spłaty geniuszu?!?!? to się liczy a nie rata!
          >
          > Lemmingi!!!! Kiedy w końcu to zrozumienie?!?!

          Sam jesteś lemingiem, zastanów się jak się od tamtej pory zmieniły ceny nieruchomości :))
          • rarogi Re: Wesus to źle myślałeś 12.09.11, 16:53
            ceny od tamtego czasu spadły...kupiłaś mieszkanie za 300 tys w kredycie we franku, teraz masz średnio do spłaty ponad 500 tys a mieszkanie jest warte średnio 270 tyś. Tyle w temacie.
            • sidian Re: Wesus to źle myślałeś 12.09.11, 16:59
              Frank bedzie rosl, bedzie spadal, bedzie robil rozne rzeczy. Mozna sie zabezpieczyc niewielkim kosztem przed wahaniami waluty (ot wystarczy troche wiedzy), za to przed wzrostem stop procentowych juz mniej. Geniusz, ktory wyjechal z kapitalem niech lepiej sprawdzi, ile kapitalu maja do splaty ci, ktorzy wzieli kredyty w zlotowkach. Tyle samo, ile na poczatku kredytu, a splacaja je juz troche. Na razie i tak splacaja same odsetki, a te odsetki rosna i rosna... No, chyba ze ktos wzial kredyt ze stala rata kapitalowa (czyli zmienna wysokoscia raty), ale przeciez tak nikt nie robi, bo kredyt bierze sie gdzies w okolicach poczatku swojej pracy zawodowej, wiec kto by chcial dzisiaj placic wyzsze raty, zeby potem byly nizsze, kiedy bedzie wiecej zarabial...
              • sidian Re: Wesus to źle myślałeś 12.09.11, 17:00
                *mialo byc "prawie tyle samo, ile na poczatku kredytu".
              • Gość: idiot Re: Wesus to źle myślałeś IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.09.11, 18:35
                kto tak robi? zwyczajni, szarzy ludzie, którzy nie mają zamiaru harować na odsetki banku przez 30 lat. Stała rata kapitałowa jest o tyle lepsza, że odsetki są liczone właśnie od pozostałego kapitału - jak zaczynasz go spłacać to i odsetki maleją.

                Szczególnie jest to dobre rozwiązanie dla kredytów w okolicach 10 lat na spłatę. Oczywiście wtedy banki jednak takich możliwości nie dają. Już sama hipoteka na 10 lat budzi ich głęboki niesmak "a nie łatwiej byłoby kupić panu za gotówkę?" Nie - po to przyszedłem po kredyt, aby go otrzymać.

                Banki nie są głupie, jak mają zarobić na kredycie mniej niż 50% wartości kredytu to im się to nie opłaca i wybrzydzają w takich klientach. Natomiast rozpieszczają klientów, którzy kredytem ufundują spokojnie przynajmniej pół etatu przez 40 lat.

                Polaki - lemingi jeszcze nie nauczyli się wiele o kredytach, każdy tylko chce go dostać, niezależnie na jak długo i ważne, aby rata była niska. Kalkulatory są dostępne w internecie, inne narzędzia do wyliczeń również, a głupiutki lud nawet nie pomyśli, aby skorzystać z dobrodziejstw. Byle teraz dowalić tym we frankach aby potem płakać nad kredytem w złotówkach. Straszne to to jest. O dziwo nikt nie daje kredytu w jenach, a chociaż tsunami i trzęsienie ziemi zniszczyło japonię - ich waluta jest mocno oporna na wahania. Też się nie da zarobić dla banku (jedynie na spreadzie, ale i to zostało nareszcie ukrócone) więc banki mają w tyłku takiego klienta, co im gotówkę zabierze i odda z minimalnym zyskiem.

                Ludzie - nauczcie się myśleć, to banki będą musiały się dostosować. Dopóki umowy podpisuje się w ciemno, dalej będzie ostra samowolka.
                • Gość: pracownikB Re: Wesus to źle myślałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.11, 01:38
                  Dokładnie jw, pamiętam jak pracowałem w dużym polskim banku z zagranicznym kapitałem , i jakie były zalecenia odnośnie oferowania opcji rozmaitych. Tylko się pośmiać można, jak ludzie wybierają najgorszą z dostępnych ofert i jeszcze udają nie wiadomo kogo. Nie powiem wam nawet jak mówiliśmy na tych co biorą kredyty b o to niesmaczne było, ale do dzisiaj na forum widzę że ci co wzięli najgorszą dla siebie opcję, jeszcze bronią jak lew. No cóż premia nie raz wpadła, szef żałował jak się przeniosłem do innego banku.
                  • Gość: ciekawa Re: Wesus to źle myślałeś IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.11, 08:01
                    Prawdę mówiąc "pracownikB" tak sformułował swój post, że nie wiem jaka opcja kredytu w jego mniemaniu i jego kolegów z pracy była tą "obśmiewaną"... Może ktoś mnie uśiwadomi
              • Gość: kredyt Re: Wesus to źle myślałeś IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 18:53

                > Geniusz, ktory wyjechal z kapitalem niech lepiej sprawdzi,
                > ile kapitalu maja do splaty ci, ktorzy wzieli kredyty w zlotowkach.
                > Tyle samo, ile na poczatku kredytu, a splacaja je juz troche.

                Nawet gdyby było to tyle samo, ile na początku - to przynajmniej nigdy nie będzie więcej, niż na początku.
                Kredyt grudzień 2005 na 30 lat: spłacone 28 z 350 tys
                Gdybym wziął w CHF na 30 lat obecnie w najlepszym razie miałbym do spłaty 442tys.
                W sumie co to jest - raptem 26% więcej do spłaty, niż wzięte.
                W najlepszym, czyli zakładając że rata kapitałowa co miesiąc byłaby taka sama - a sam piszesz, że nikt takich kredytów nie bierze. Czyli w rzeczywistości jeszcze więcej.

                > Na razie i tak splacaja same odsetki, a te odsetki rosna i rosna...

                Tak, tak ... bo przecież od lat stopy procentowe złotówki to tylko i wyłącznie rosną i rosną... najsilniej na przełomie 2008 i 2009 roku - WIBOR 3M wzrósł wówczas z 6,85% do 4,1%, po czym kontynuował wzrosty do 3,8%
            • dolcevita69 Re: Wesus to źle myślałeś 12.09.11, 17:01
              Tak się stawiasz jakbyś wiedział jak się inwestuje w nieruchomości :))
              • rarogi Re: Wesus to źle myślałeś 12.09.11, 17:11
                nie mam pojęcia jak się inwestuje, wiem za to ile kosztowały a ile kosztują i że w dalszym ciągu będą spadać. Nie muszę znać się na inwestycjach, mam na tyle dobre zarobki że nie muszą ciułać ani spekulować tracąc nerwy i czas.
                • dolcevita69 Re: Wesus to źle myślałeś 12.09.11, 18:17
                  Dlatego uważam, że zabierasz głos w sprawie, która Cie nie obchodzi. Czy ceny będą spadać - to zależy od przedmiotu inwestycji. Jak ktoś kupił "apartament" w polu za Głębocką to faktycznie - nie zazdroszczę samopoczucia a jak pomyślał bardziej perspektywicznie to co najwyżej wyjdzie na zero, choć jednak po 30 latach będzie miał lokal pod wynajem na przykład.
                  • sammler Re: Wesus to źle myślałeś 13.09.11, 10:56
                    dolcevita69 napisała:

                    > Dlatego uważam, że zabierasz głos w sprawie, która Cie nie obchodzi. Czy ceny b
                    > ędą spadać - to zależy od przedmiotu inwestycji.

                    Inwestycji? W charakterze inwestycji kupowało mieszkania może z 10% klientów deweloperów... Zdecydowana większość ludzi nabywa mieszkania jednak po to, by w nich... mieszkać...

                    > hoć jednak po 30 latac
                    > h będzie miał lokal pod wynajem na przykład.

                    Po 30 latach będziesz miał 30-letni lokal, stojący w nie wiadomo jakim otoczeniu (sąsiedztwie), w okolicy z nie wiadomo jaką infrastrukturą, w nie wiadomo jakim stanie technicznym, będący jednym z nie wiadomo jak licznego zbioru podobnych lokali (demografia! już dziś jest mnóstwo pustostanów, a co dopiero za 30 lat, gdy będzie nas ok. 2,5 mln mniej). Pewnie wydaje ci się, że za 30 lat to twoje nowe mieszkanie będzie nadal... nowe. Otóż nie będzie. Jego status będzie mniej więcej taki, jak dziś wielkiej płyty w porównaniu do nowego budownictwa mieszkaniowego. A może będzie postrzegany jeszcze gorzej, bo przez to 30 lat pewnie zmienią się preferencje Polków, którzy chętniej będą się wyprowadzali pod miasto (co już się staje widoczne).

                    Tak więc na te dochody z wynajmu, które przewyższyłyby chociażby odsetki od zwykłych lokat bankowych na kwoty, które przez to 30 lat udałoby ci się oszczędzić na twoim miejscu bym raczej nie liczył, inwestorze od siedmiu boleści... No chyba że jesteś niepoprawnym optymistą z dużym poczuciem humoru...

                    S.
                    • dolcevita69 Re: Wesus to źle myślałeś 13.09.11, 17:32
                      Daruj sobie te mętne wywody synu blokowiska, tylko na tyle Cie stać, żeby pleść androny w internecie. W Centrum Warszawy zawsze będzie tłoczek, nawet gdyby przyszła kolejna fala niżu demograficznego, bo wiocha ciągnie do stolicy jak mucha do miodu. Tyle.
            • Gość: darklew Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 17:06
              Bardzo mnie denerwują ci co nie mają nic i chcą pouczać jakie złe decyzje zrobili ci, co jednak coś zrobili, i nie mieszkają u mam czekając na tańsze mieszkania, lepsze kredyty itd, jak na Godota, który nie nadchodzi. W 2005 r kupiłem mieszkanie około 80 m, kredyt we frankach, w tym 25% wkładu własnego. Później była górka w mieszkaniach teraz jest dół, ale nie taki, by kredyt przewyższył cenę mieszkania. Nawet jak frank był po 4zł to moje raty są i tak są niższe od analogicznych złotowych.
              • rarogi Re: 12.09.11, 17:09
                takich bzdur jak napisałeś to już dawno nie widziałem, kup sobie kalkulator
              • Gość: Godot nadszedł Godot nadszedł IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 18:07
                > Bardzo mnie denerwują ci co nie mają nic i chcą pouczać jakie złe decyzje zrobi
                > li ci, co jednak coś zrobili, i nie mieszkają u mam czekając na tańsze mieszkan
                > ia, lepsze kredyty itd, jak na Godota, który nie nadchodzi.

                Bardzo cię denerwuje, prawda?
                Też by mnie denerwowało.
                W Krakowie ceny mieszkań spadły o połowę - Godot nadszedł.
                A ty masz do spłaty dwa razy tyle ile jest warte mieszkanie. :))))
                • Gość: darklew Re: Godot nadszedł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 18:45
                  Bzdury piszesz. czy mam ci zeskanować dokumenty? Chętnie to zrobię, podaj maila. Strasznie nie lubię frustratów, którzy poza narzekaniem i rozsiewaniem kłamstw nie mają nic do powiedzenia. Wiesz ile zapłaciłem za mieszkanie w 2005, duże miasto, centrum. Nie masz pojęcia, jeśli wypisujesz, że teraz kredyt przewyższa cenę 2 razy. Na razie jest akurat odwrotnie. Oczywiście znacznie gorzej maja ci co brali kredyt później kiedy frank był tani, a mieszkania górowały i jeszcze brali na 100% mieszkania. Współczuję im, a nie cieszę się z tego.
                • Gość: Włodzimierz Re: Godot nadszedł IP: *.centertel.pl 13.09.11, 00:23
                  > Bardzo cię denerwuje, prawda?
                  > Też by mnie denerwowało.
                  > W Krakowie ceny mieszkań spadły o połowę - Godot nadszedł.
                  > A ty masz do spłaty dwa razy tyle ile jest warte mieszkanie. :))))

                  Co ma przedmówcę denerwować? Jak kupił w 2005, to wciąż jest do przodu. Frank był wtedy średnio po 2,70, a ceny mieszkań jeszcze niskie. Natomiast ceny w Krakowie od szczytu 2008 nie spadły o połowę - jeśli nawet podchodziły pod 9 tys., to teraz to samo jeszcze nie kosztuje 4,5. Spadły max. 30%. Też sporo. I popytu nie ma.
            • Gość: Baran Re: Wesus to źle myślałeś IP: *.centertel.pl 12.09.11, 23:42

              > ceny od tamtego czasu spadły

              od 2005??? przedmówca wyraźnie pisał "sześć lat temu". Do poziomu 2005 jeszcze nie zeszliśmy
        • Gość: pieti Re: Wesus to źle myślałeś IP: 57.66.195.* 12.09.11, 16:35
          Dopóki nie ma potrzeby sprzedania nieruchomości, nie ma też potrzeby spłaty większej części zadłużenia niż jedna rata. Poza tym jak ktoś pomyślał to nadpłacił kredyt, jak frank był poniżej kursu wzięcia kredytu, a teraz musi czekać na następną okazję, a jak nie będzie się na taką zapowiadało to można jechać do Szwjacarii na zarobek. Poza tym oprocentowanie 2% to nie to samo co 6%. Nieprawdaż? Czy się opłaciło i tak będzie można policzyć dokładnie po spłacie całego kredytu. Na chwilę obecną to są tylko szacunki.
        • Gość: kalkulator do rarogi IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.09.11, 16:45
          Ile kapitału ja spłaciłem? Spłaciłem 15% kapitału wyrazonego w CHF. W złotówkach to byłoby jakieś 6%. Oba przypadki rat równych.
    • Gość: dd (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH też... IP: *.smevpn.tpnet.pl 12.09.11, 17:00
      W ofercie Deutsche Banku jest jeszcze frank dla Klientów zarabiających min. 50 000 zł miesięcznie.
    • Gość: franek Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t IP: *.multi-play.net.pl 12.09.11, 17:09
      Głupota to jest bezmyślne powtarzanie tego co Ci w mediach wtłoczą do Twojej głowy. Wyobraź sobie, że mam kredyt we frankach i po 9-u latach spłacania go z oszczędności na kursie mam juz nowy samochód. I nawet teraz jak frank jest tak wysoko wyceniany względem złotówki moje raty są niższe niż w złotówkach. Życzę samodzielnego myslenia. Pzdr franek:)
      • rarogi Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t 12.09.11, 17:21
        napisz proszę po ile brałeś franka, bo to jakiś cud co piszesz....
        • Gość: kalkulator policz rarogi IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.09.11, 18:08
          Pisałem za siebie. Spłaciłem 15% kapitału w CHF. Gdybym równolegle płacił w PLN, to miałbym spłacone jakieś 6%. Na ratach comiesięcznych zaoszczędziłem 22 tys. w stosunku do rat złotówkowych. Jesli obecne warunki by się utrzymały (ale się nie utrzymają), to po 18 latach (czyli za niecałe 13) mogę przewalutowywać przy dzisiejszym kursie i mam ten sam kapitał wyrażony w PLN, a oszczędności w sumie na ratach jakieś 27000 (niestety dziś rata w CHF wyrażona w PLN jest niewiele mniejsza niż w PLN).
      • wesus Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t 13.09.11, 15:21
        Biorąc 100 tys kredytu, gdy frank był po 2 zł masz 50 tys franków kredytu co w tej chwili daje 181 tys zł... Sprawdź sobie ile kapitału spłaciłeś przez te parę lat i ile ci jeszcze zostało.
    • Gość: Karol (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH też... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 17:33
      Banki zwyczajnie nie chcą, by im się dochody skurczyły, bo zasadniczo franek moze teraz tylko potaniec, dlatego ludzie tak chetnie biora w nim kredyty.


      Najlepsze gadżety
    • Gość: . Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t IP: 96.47.186.* 12.09.11, 18:06
      Ciekawa teoria. W ciagu 6 lat od ukonczenia studiow zarabialem w euro, dolarach, koronach szwedzkich, zlotowkach i dolarach kandyjskich. Mam przewalutywac za kazdym razem?
      • gugcia0 bardzo dobrze,w Polsce nie powinno byc w ogole 12.09.11, 18:39
        zadnych kredytow w obcej walucie.Nie slyszalem aby w USA ktos bral kredyt w koronach norweskich albo jenach.Kredyt ma byc w walucie w jakiej sie zarabia.Pisza tu rozni ludzie,ze jezdza po swiecie i zarabiaja w roznej walucie.OK,ale 90% osob pracuje w kraju i te nieruchomosci sa w kraju.Jak ktos pracuje 3 lata w Kanadzie to nie zabiera na 3 lata polskiego mieszkania,moze wymieniac dolary kanadyjskie na zlote i placic tu kredyt w zlotych.Zloty ma tez te zalete,ze ma tendencje do oslabienia sie i to znacznego,widac to po kursach walut,np.dolara,w ostatnich dniach.jezeli ktos ma kreydt np. 200 tys zl,a zloty sie oslabi np. o 10% do euro,a ten ktos pojedzie na kilka lat do RFN i bedzie zarabial w euro,to wymieniajac euro w kraju bedzie szybciej splacal kredyt w zlotych,bo za rok czy dwa zloty moze sie jeszcze bardziej oslabic,np.do 5 zl za euro,5,50 zl za euro.RPP nie podnosi tak szybko stop procentowych jak oslabia sie zloty,na tym moze byc zysk jak ktos bedzie zarabial jakis czas w innej walucie,a kredyt ma w zlotych.Np.owe 200 tys zl,to dzis juz tylko 47 tys euro.Gdy para mlodych pojechalaby do RFN oboje pracuja,dochod ok.3600 euro netto na ich oboje,mieszkanie male 500 euro, na zycie,paliwo,etc. trzeba ok.1 tys euro na ich dwoje, czyli skromnie zyjac,auto na polskich numerach,zostaje ok. 2 tys euro do oszczedzenia,rocznie taka para ma 24 tys euro na koncie, za 2 do 3 lat ma tyle ile trzeba aby splacic kredyt w zlotych.A moze i szybciej,bo zloty moze sie o kolejne 5 czy 10% oslabic.Takiego efektu nie ma na kredycie w obcej walucie i tu jest pies pogrzebany.
      • sammler Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t 13.09.11, 10:41
        Gość portalu: . napisał(a):

        > Ciekawa teoria. W ciagu 6 lat od ukonczenia studiow zarabialem w euro, dolarach
        > , koronach szwedzkich, zlotowkach i dolarach kandyjskich. Mam przewalutywac za
        > kazdym razem?

        Zarabiałeś? Po trzy miesiące przy zbiorze truskawek w Szwecji? Już wtedy, zaraz po tych swoich studiach, miałeś zaciągnięty długoterminowy kredyt? Może jeszcze na mieszkanie? Zabierałeś je ze sobą przy każdej przeprowadzce (tirem)? I co? Nadal zmieniasz walutę z tak dużą częstotliwością, czy był to tylko okres przejściowy, dopóki nie zdecydowałeś się osiąść gdzieś na dłużej (a może i na stałe)?

        Naprawdę nie rozumiesz, o co chodzi, czy tylko pozujesz na mało rozgarniętego?

        S.
    • Gość: gocha znaczy to tyle, że frank będzie taniał IP: 178.73.49.* 12.09.11, 19:09
      Jeśli Szwajcaria będzie drukować franki tak jak zapowiada, to normalne, że inflacja w którymś momencie się pojawi. Bankowcy doskonale o tym wiedzą, nie opłacają się im takie kredyty więc je wycofują
      • Gość: qwe Re: znaczy to tyle, że frank będzie taniał IP: *.internetia.net.pl 12.09.11, 19:58
        Masz dużo racji, ale jeśli łupnie Grecja, to drukowanie frankowi nie pomoże :). Albo inaczej - Grecja już leży, pytanie tylko do reszty UE kto ma ją ochotę podnieść. Wygląda, że mało kto.
    • Gość: mistrz.kamuflazu Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t IP: *.skynet.net.pl 12.09.11, 19:23
      "Zawsze uważałem, że kredyt na dom się bierze w walucie w jakiej się zarabia." Na szczęście inni uważają inaczej i nieźle na tym wychodzą.
      • Gość: posener CHF IP: *.159.46.34.static.crowley.pl 12.09.11, 23:14
        wszystko zmierza ku temu, iż coraz mniej osób będzie stać na kredyt a tym samym na własne lokum
    • myslacyszaryczlowiek1 Kali ukraść krowę to dobrze 12.09.11, 19:37
      Kalemu ukraść krowę to źle. Ot i cała filozofia właścicieli banków. Ciekawe kto zawyżył kurs franka, z frankiem się nie udało, to osłabili złotówkię.
      Dać zarobić pierwszym stu osobom, resztę strzyc do gołej skóry. Tak było z funduszami akcji pionier na początku działalności tych funduszy, tak było z opcjami walutowymi, tak było z lokatami w jenach czy coś podobnego, tak jest z kredytami we frankach.
    • faq ot mądrości rodem z taxi ... 12.09.11, 19:48
      lub urodzin dziadka Władka, szwagier Ci powiedział, że masz rację?
      :) uwielbiam wszechwiedzę powszechną... co tam globalne trendy i ekonomiści :) niech sczezną, wiem swoje.
    • Gość: pd Re: Nie rozumierz podstawowej rzeczy w kredytach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 22:01
      mieszkaniowych. Najbardziej liczy się wysokośc oprocentowania. Różnica 3-4 % pomiędzy kredytem w złotówkach, a we franku robi kolosalną różnicę w skali nawet tylko 10 lat. Do tego Szwajcaria nigdy nie ma wysokich stóp procentowych. Jaki jest efekt? A taki, że ci którzy brali kredyt we frankach w latach 2000-2001 dzisiaj mają niską ratę, a na całej transakcji zyskali w stosunku do kredytu złotówkowego 35-40 tyś złotych na każde pożyczone 100 tyś zł. Tak, że nie liczy się waluta w jakiej się zarabia tylko waluta, która ma najniższe stopy procentowe.
      • rydzyk_fizyk Re: Nie rozumierz podstawowej rzeczy w kredytach 13.09.11, 08:08
        Polecam się przyjrzeć bliżej tym niskim stopom:

        stooq.pl/q/?s=lrchf3m&c=30y&t=l&a=lg&b=0
      • sammler Re: Nie rozumierz podstawowej rzeczy w kredytach 13.09.11, 11:01
        Brawo! Najgłupsza wypowiedź w tym wątku...

        S.
    • placebo99 Przypomną moją słynną franszkę na frankciarzy 12.09.11, 22:52
      Frankciarz dzień zaczyna od walut analizy
      a kończy zapchaniem kanalizy.
      • Gość: meea Re: Przypomną moją słynną franszkę na frankciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 23:15
        Od czytania takich fraszek
        Gów.o pcha mi się do naszek...
    • monkeysoundsystem (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH też... 12.09.11, 23:12
      dla mnie w ogole branie kredytu w dzisiejszych czasach na 30 lat jest co najmniej idiotyczne.
      • Gość: Justyna Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.11, 09:25
        Pewnie najlepiej mieszkać z mamusią;-)
    • Gość: tofifi (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH też... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.09.11, 23:25
      To, że przestali dawać kredyty we franku jest bardzo dobrą wiadomością dla tych co już te kredyty mają. Nie będzie się zwiększał popyt od strony naszych kredytobiorców. Inna kwestia to taka, że powiązanie kursu z euro oznacza, że Szwajcarzy będą bronić poziomu kursu aby ratować gospodarkę. A bronić będą w ten sposób, że dodrukują każdą ilość franka jaką wchłonie rynek zamieniając ją na dolary, euro, jeny, czy cokolwiek innego. Oznacza to przynajmniej na najbliższy czas stabilizację Franka w stosunku do euro. Za kilka lat sytuacja może się odwrócić. Inwestorzy skłonni będą bardziej do ryzyka i zaczną przerzucać aktywa z bezpiecznych walut i kruszców na akcje - dające wyższe stopy zwrotu. Wtedy pojawi się masa franka, który stanie palącą walutą - kurs jej może szybciej zlecieć niż teraz wzrastał. Inna sprawa, że Szwajcaria nie może dopuścić do nadmiernej aprecjacji franka bo zarżnie gospodarkę, a waluta nie poparta gospodarką staję się tylko spekulacyjnym balonem, który im większy będzie tym z większym hukiem pęknie. Jakby się ktoś pytał to tak, mam kredyt we frankach i jedno co mnie niepokoi to sytuacja gospodarcza w Polsce, ponieważ im będzie lepsza tym mniejsze jest ryzyko osłabienia złotówki nie tylko wobec frank, a ale także wobec innych walut. I o to powinniśmy martwić się najbardziej.
      • Gość: areq Wszystko pięknie,jeśli zakładasz cykliczność IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 13.09.11, 09:07
        zmian w gospodarce światowej. Niestety obecny kryzys finansowy jest tak wielkiej skali,że bez jakiejś /sztucznie wywołanej/ wojny się świat nie podniesie z kolan. Ludziska nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji i liczą,że wkrótce świat odbije.A g**no.
        Będą się rozwijały kraje pokroju Meksyku,Turcji czy Brazylii. Resztę,zwłaszcza starą zgnuśniałą europę, czeka dobre 10lat stagnacji z minimalnymi wzrostami.Na rynku jest obecnie tyle pożyczonego pieniądza,że nie wiadomo skąd pożyczać /drukować/ następne by spłacać długi:):)
        A co do wojny...liczę tfu tfu, że największy dłużnik świata niedługo coś wykombinuje.Tyle,że wrogów pomału zaczyna brakować...ja obstawiam na jakiś konflikcik w rejonie półwyspu koreańskiego /mała sprawa:)/ bądź nieco poważniejsza wojenka z Persami:):):)
    • Gość: walczak Jacy troskliwi.... IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.09.11, 07:58
      ...ciekawe, że nie byli tacy jak frank był po 2zł i sprzedawali kredyty na lewo i prawo...
      NA DNO złodzieje!
    • Gość: Racuch Re: (Przed)ostatni gwóźdź do trumny franka. BPH t IP: *.internetia.net.pl 13.09.11, 09:48
      PIWA MU!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka