Dodaj do ulubionych

Inflacja będzie rosła

IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 31.08.04, 12:55
"31-08-2004 12:02 Inflacja bez zmian".. cos sie nie zgadza?
Obserwuj wątek
    • Gość: zib Inflacja będzie rosła IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 12:58
      W/g "ekspertów" z NBP akcesja do UE nie miała miec znaczącego wpływu na
      wzrost cen(inflację),część ludzi (niewielka),która potrafi myślec samodzielnie
      (a nie w/g wytycznych szamana balcerka)byla przekonana że efekt będzie wprost
      przeciwny do "proroctw ekspertów".Teraz ci, pożal sie boże,eksperci odkryli
      że ceny w dalszym ciagu sie beda wyrównywac,chwała im za to.Szkoda tylko że
      dzięki ich kretynskim decyzjom znów drozeje pieniadz,a zatem wszystko-
      proroctwo jest samospełniające się-mówimy że drożeje to podnosimy
      ceny,podnosimy ceny(pieniądza-koszty finansowe)więc drożeje,i tak w kółko
      macieju.Eksperci nie muszą oczywiście przejmowac sie lawinową paperyzacją
      społeczeństwa,ale daj Boże aby trafili sie kiedyś eksperci,którzy bedą
      potrafili choć odrobinkę pomyślec.
      • Gość: LastBoyScout Re: Inflacja będzie rosła IP: *.ipt.aol.com 31.08.04, 13:52
        "Eksperci" doskonale wiedzieli, ze po zniesieniu cel chleb czy mieso bedzie
        musialo kosztowac tyle samo co w Berlinie czy Brukseli.

        "Eksperci", Balcerowicz KLAMALI.

        "Eksperci", Balcerowicz klamia dalej. Balcerowicz podnosi stopy procentowe nie
        po to aby powstrzymac inflacje (nie ma zadnej presji placowej bo nie moze jej
        byc przy ponad 20 % bezrobociu!!!) a po to aby utrzymac zdolnosc lawinowej
        sprzedazy coraz tanszych papierow wartosciowych(???!!!)i przy
        okazji "utwardzic" zlotowke "powstrzymujac w ten sposob wzrost cen towarow
        importowanych oraz przedluzyc fikcje funkcjonowania tego kraju.
        Balcerowicz wyprzedal ten kraj, zadluzyl na grubo ponad 100 MILIARDOW DOLAROW,
        stworzyl chroniczny deficyt, praktycznie powodujac utrate niepodleglosci Polski
        • Gość: janko Re: Inflacja będzie rosła IP: 80.50.28.* 31.08.04, 14:06
          Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):
          Balcerowicz wyprzedal ten kraj, zadluzyl na grubo ponad 100 MILIARDOW DOLAROW,
          > stworzyl chroniczny deficyt, praktycznie powodujac utrate niepodleglosci Polski

          Nic dodać, nic ująć !amen.
          • Gość: karil Re: Inflacja będzie rosła IP: *.238.99.224.adsl.inetia.pl 31.08.04, 17:02
            jak to laiku wyliczyles?
          • Gość: Gosc Re: Inflacja będzie rosła IP: 213.69.97.* 31.08.04, 17:11
            Janko, idz pobiegac...
            • Gość: fritz A gdyby Polska mial Euro, toby inflacja rosla i .. IP: *.adsl.solnet.ch 01.09.04, 00:31
              rosla i nie mozna byloby nic zrobic. To najlepiej ilustruje, jakim idiotyzmem
              jest przyjmowanie Euro, o ile warunku makroekonomiczne naprawde nie beda takie
              same w Uni i w Polsce.

              Balcerowicz chce za wszelka cene Euro. Absolutnie za wszelka. Nawet jest gotowy
              teraz w sposob idiotyczny i bezsensowny masywnie podniesc stopy, aby inflacja
              na pewno spadla. Jak padnie znowu produkcja to i inflacja rowniez padnie.

              Niestety, Balcerowicz zmienil front: z fachowca zrobil sie fanatyk, ktory
              stracil zdolnosc racjonalnego myslenia.
        • Gość: Bacz Re: Inflacja będzie rosła IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 14:59
          Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

          > "Eksperci" doskonale wiedzieli, ze po zniesieniu cel chleb czy mieso bedzie
          > musialo kosztowac tyle samo co w Berlinie czy Brukseli.

          Są jeszcze koszty transportu. Przy mięsie są one niewielkie
          ale chleb jest kilkakrotnie tańszy za kilogram niż mięso
          i tu juz koszty transportu odgrywają istotną rolę.

          > "Eksperci", Balcerowicz KLAMALI.

          Nie tylko Balcerowicz podawał prognozy, są setki niezależnych
          instytucji i ludzi zajmującym się tym. Ich ton był zgodny.

          > "Eksperci", Balcerowicz klamia dalej.

          I teraz też prognoza inflacji podana w artykule jest podobna do
          tych które podają inni ludzie i instytucje.

          > Balcerowicz podnosi stopy procentowe nie
          > po to aby powstrzymac inflacje (nie ma zadnej presji placowej bo nie moze jej
          > byc przy ponad 20 % bezrobociu!!!) a po to aby utrzymac zdolnosc lawinowej
          > sprzedazy coraz tanszych papierow wartosciowych(???!!!)i przy
          > okazji "utwardzic" zlotowke "powstrzymujac w ten sposob wzrost cen towarow
          > importowanych oraz przedluzyc fikcje funkcjonowania tego kraju.

          Balcerowicz nie jest bogiem i nie może w jakiś nadprzyrodzony
          sposób obchodzić podstawowych praw ekonomii. Podnoszenie stóp
          procentowych jest generalnie działaniem przeciw inflacji tak jak
          opuszczanie stóp jest generalnie działaniem sprzyjającym inflacji.

          > Balcerowicz wyprzedal ten kraj, zadluzyl na grubo ponad 100 MILIARDOW DOLAROW,
          > stworzyl chroniczny deficyt, praktycznie powodujac utrate niepodleglosci Polski

          Balcerowicz zawsze działał na rzecz zmniejszania deficytu,
          niestety miał za małą siłę polityczną czyli jedyne co
          osiągał to zmniejszenie prędkości zadłuzania się forsowanego
          przez znacznie silniejsze od Balcerowicza siły polityczne.
          • Gość: LastBoyScout Re: Inflacja będzie rosła IP: *.ipt.aol.com 31.08.04, 17:49
            Hmmmmm...naprawde PROBOWALEM ! ...
            Probowalem dojsc o co ci moze chodzic i dociec sensu argumentow jakie uzyles i
            NIC z tego..... :(
            Jak sie domyslam jestes milosnikiem poczynan Balcerowicza, i poprawdy jakie
            uzyles przypuszczalnie mialy podwazyc sens tego co wczesniej napisalem ....
            Bez sukcesu ....
            • Gość: Misio Re: Inflacja będzie rosła IP: *.acn.pl 01.09.04, 18:30
              Odpowiadasz na :
              Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

              > Hmmmmm...naprawde PROBOWALEM ! ...
              > Probowalem dojsc o co ci moze chodzic i dociec sensu argumentow jakie uzyles
              i
              > NIC z tego..... :(
              > Jak sie domyslam jestes milosnikiem poczynan Balcerowicza, i poprawdy jakie
              > uzyles przypuszczalnie mialy podwazyc sens tego co wczesniej napisalem ....
              > Bez sukcesu ....

              Jesli nie rozumiesz tych argumentów - to trudno, nie każdy musi mieć pojęcie o
              ekonomi.
              Kto wie, może na przykład jesteś wybitnym poetą? Bo kariety ekonomisty to ty
              chyba już nie zrobisz (no chyba że LPR).
              Głowa do góry ;-)

              • Gość: LastBoyScout Re: Inflacja będzie rosła IP: *.ipt.aol.com 02.09.04, 17:00
                Zawisc, zlosliwosc, cwaniactwo i nieudacznictwo to glowne cechy rozpoznawania
                kazdego polskiego Misia na swiecie ....
                Ekonomie studiowalem we Wroclawiu i w Nowym Jorku, jestem aktywnym i efektywnym
                inwestorem/ milionerem. Pisalem do amerykanskich pism ekonomicznych ...
                Misiu jestes tam jeszcze?
        • Gość: robol Re: Inflacja będzie rosła IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 01.09.04, 04:41
          dobra robota. teraz martwmy się o dobrego i gospodarnego nabywcę tego kraju. bo
          to już nie nasz kraj, chyba że przyznawać się będziemy do pośmiewiska i
          wysypiska europy
      • Gość: Yao Re: Inflacja będzie rosła IP: 213.25.164.* 31.08.04, 14:53
        Gość portalu: zib napisał(a):

        > W/g "ekspertów" z NBP akcesja do UE nie miała miec znaczącego wpływu na
        > wzrost cen(inflację),część ludzi (niewielka),która potrafi myślec samodzielnie
        > (a nie w/g wytycznych szamana balcerka)byla przekonana że efekt będzie wprost
        > przeciwny do "proroctw ekspertów".Teraz ci, pożal sie boże,eksperci odkryli
        > że ceny w dalszym ciagu sie beda wyrównywac,chwała im za to.Szkoda tylko że
        > dzięki ich kretynskim decyzjom znów drozeje pieniadz,a zatem wszystko-
        > proroctwo jest samospełniające się-mówimy że drożeje to podnosimy
        > ceny,podnosimy ceny(pieniądza-koszty finansowe)więc drożeje,i tak w kółko
        > macieju.Eksperci nie muszą oczywiście przejmowac sie lawinową paperyzacją
        > społeczeństwa,ale daj Boże aby trafili sie kiedyś eksperci,którzy bedą
        > potrafili choć odrobinkę pomyślec.


        Słusznie!! bo ci eksperci to durnie patentowi i tyle!! Skoro ktoś kto nie
        potrafi przewidzieć ceny pietruszki jest na czele instytucji kreującej cenę
        pieniądza to ja się pytam po cholerę nam takie NBP??? może niech cenę pieniądza
        reguluje rynek??
        • Gość: Mariusz Re: Inflacja będzie rosła IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.04, 16:37
          Proponuję wysłac ekspertów NBP z ich szefem Balcerowiczem na praktykę do
          Greenspana. Powinni zaczynać od noszenia za nim teczki.

          A tak poważniej, to już w ciągu najbliższych dwóch miesięcy po raz kolejny
          przekonamy się jaką wiarygodność reprezentuje sobą NBP - inflacja zacznie
          spadać i to nie dzieki podwyżkom stóp NBP (efekty zmian stóp procentowych
          przychodzą po upływie ponad pół roku).
      • Gość: pn Re: Inflacja będzie rosła IP: 213.69.97.* 31.08.04, 16:04
        > dzięki ich kretynskim decyzjom znów drozeje pieniadz,a zatem wszystko
        Daucz sie. Drozejacy pieniadz oznacza deflacje.

        > W/g "ekspertów" z NBP akcesja do UE nie miała miec znaczącego wpływu na
        > wzrost cen
        Gdzie? Kiedy? Jakich ekspertow?
        > podnosimy ceny(pieniądza-koszty finansowe)więc drożeje
        To nie ma sensu. Sprobuj przekazywac swoje mysli precyzyjnie.

        Slyszales kiedys o czyms takim jak pozytywne dzialanie inflacji na gospodarke?
        Polecam pare dobrych lektur, autorstwa np. Stiglitza.
        Zycze abys kiedys mogl porozmawiac z ow "ekspertami" na tematy gospodarcze jak
        rowny z rownym. Wyjasnienia jednostronne, oparte jedynie na krytyce drugiej
        strony maja zazwyczaj to do siebie, ze sa nieprawdziwe.
        • Gość: zib Re: Inflacja będzie rosła IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 17:52
          Jestes typowym przkładem ograniczenia umysłowego spowodowanego "wąską
          specjalizacją"opartą na podręcznikowych standardach,przy czym istnieje dla
          Ciebie tylko jednaszkoła-zapewne ta w Falenicy.Dla produkcji cena pieniądza
          jest taka jakie są koszty kredytu,zdecydowanie mniej ważne jest że zł zdrożał w
          stosunku do dolara a staniał w stosunku do euro.Zatem nie inflacja
          poweoduje "drożenie"pieniądza,lecz walka z nią za pomocą dyrektyw RPP.Podobne
          działanie kilka lat temu doprowadziło do likwidacji dziesiątek tysięcy firm i
          milionów miejsc pracy.
          Gdzie i kiedy,wiedza niby jest,a co z pamięcią,zapewna taka wiedza jaka
          pamięć.Polecam lekturę dowolnej prasy z okresu przed referendum,jak zbyt
          dawno,to można sięgnąć do wypowiedzi szamana balcerka z czerwca ,lipca w
          których sam przyznaje "że nie przewidzieliśmy takiej dynamiki wzrostu
          cen,ha,ha -dynamiki.
          Odwdzięcze się dobrą radą,przestań choć na chwile czytac,czasami spróbuj
          pomyślec,to wcale nie musi boleć, a jak już Ci sie uda to może przypomnisz
          sobie i mnie czy i kiedy "ekspertom" spod znaku balcerka udała się jakas
          ich "prognoza".
        • Gość: Bacz Inflacja na krótko pomaga ale w sumie szkodzi IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 10:52
          Gość portalu: pn napisał(a):

          > Slyszales kiedys o czyms takim jak pozytywne dzialanie inflacji na gospodarke?
          > Polecam pare dobrych lektur, autorstwa np. Stiglitza.

          Krótkotrwale wzrastająca inflacja daje impuls wzrostowy,
          ale potem albo trzeba pogodzić się ze stałym niskim wzrostem
          z powodu podwyższonej inflacji, albo trzeba inflację zbijać
          co kosztuje więcej niż się zyskało na rozkręceniu inflacji.

          Siglitz'a nie warto czytać. Kto się nie zna na ekonomii
          to jeszcze sobie te jego bzdury przyswoi, a kto się
          zna i chciałby dla śmiechu trochę bzdur poczytać to
          się przekona że te bzdury są o wiele bardziej nudne
          i ciężkie niż śmieszne.
    • Gość: obywatel NBP niech już lepiej nie prognozuje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 13:48
      Albo niech powiedzą, że inflacja albo będzie rosła albo malała, to sie okaże w
      połowie przyszłego roku. Bo już próbkę ich prognoz mieliśmy odnośnie wzrostu
      cen po wejściu do UE. A po co prognozować skoro wiarygodność tego jaest warta
      funta kłaków.
      • Gość: Bustaw Zero wiarygodności IP: *.crowley.pl 01.09.04, 07:35
        Co można powiedzieć o wiarygodności prognoz /projekcji/ instytucji, która
        jeszcze przed trzema miesiącami wieścila calkowicie odmienny scenariusz
        inflacyjny? Dr Rybiński nie uważa za stosowne choćby slowem wspomnieć o tej
        kompromitującej wpadce i prorokuje dalej. Jak można prowadzić politykę
        monetarną, nie potrafiąc nawet odczytać obrazu rzeczywistości w perspektywie
        jednego kwartalu? Lepiej pójść do wróżki.
    • Gość: pomożecie Re: Inflacja będzie rosła IP: 80.50.28.* 31.08.04, 13:57
      ...w siłę, a rządowi będzie się żyło dostatniej.
    • Gość: szwadron Re: Inflacja będzie rosła IP: 5.5R2D* / *.pg.com 31.08.04, 14:14
      sztuczne wywolywanie inflacji to zwykla kradziez: naszych oszczednosci, naszej
      spokojnej starosci (pieniadze zakopane w ogrodku), ja pozwole sobie przypomniec
      ze wszystkie dlupki z RPP uwazaja ze deflacja to cos gorszego od inflacji.
      • Gość: pn Re: Inflacja będzie rosła IP: 213.69.97.* 31.08.04, 16:30
        > ze wszystkie dlupki z RPP uwazaja ze deflacja to cos gorszego od inflacji.
        I maja racje. Deflacja (rowniez dezinflacja) niesie za soba podniesienie stopy
        dyskontowej, wzrost bezrobocia, ograniczenia kredytow, a co za tym idzie
        inwestycji itd., ogolnie rzecz biorac prowadzi do stagnacji, w dlugim okresie do
        recesji.
        Inflacja - jesli tylko umiarkowana - powoduje zmniejszenie sie bezrobocia (w
        krotkim okresie) oraz ogolne pobudzenie gospodarcze, glownie za sprawa tanszego,
        latwiej dostepnego pieniadza. Umiarkowana - jest dobra.
        Myslenie, ze deflacja jest gorsza od inflacji nie swiadczy o byciu "dlupkiem"
        lecz o wyksztalceniu. Pozdrawiam.
        • Gość: REALISTA Re: Inflacja będzie rosła IP: 212.160.172.* 31.08.04, 18:25
          ... najwyzej o wyksztalceniu w socjalistycznej szkole ;-)

          czyli tzw. sztuczny problem, z ktorym nalezy bohatersko walczyc
          z jakiej ksiazki wyciales swoja wypowiedz

          tylko jak zdefiniowac umiarkowana?
        • Gość: Bacz Walka z deflacją jest łatwa i przyjemna dla rządu IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 12:01
          Gość portalu: pn napisał(a):

          > > ze wszystkie dlupki z RPP uwazaja ze deflacja to cos gorszego od
          inflacji
          > .
          > I maja racje. Deflacja (rowniez dezinflacja) niesie za soba podniesienie
          stopy
          > dyskontowej, wzrost bezrobocia, ograniczenia kredytow, a co za tym idzie
          > inwestycji itd., ogolnie rzecz biorac prowadzi do stagnacji, w dlugim
          okresie d
          > o
          > recesji.

          Też mi się wydaje że najlepsza jest niewielka inflacja
          powiedzmy taka jak sobie za cel przyjął NBP 2,5%
          Ale nie przesadzajmy że jak się pojawi deflacja to
          będzie katastrofa, wprost przeciwnie walka z deflacją
          jest dla banku centralnego i rządu o wiele bardziej
          przyjemna niż walka z inflacją. Trzeba tylko przełamać
          barierę psychologiczną jaką jest zerowa lub ujemna
          stopa procentowa. Bank centralny musi sobie przeliczyć
          że pożyczanie na zerowy lub nawet ujemny procent jest
          dla niego korzystne.
          Np. jesli deflacja wynosi 5% to pożyczając
          pieniądze na minus 2% (to znaczy kredytobiorca
          pożycza 100 a oddaje 98) zarabia realnie około 3%.
          W ten sposób można spokojnie wpompować na rynek tyle
          pieniądza, że deflacja zniknie, a oczywiście takie
          pompowanie przyczynia się do wzrostu gospodarczego.
          • Gość: Analityk Stary! Masz szanse pomoc Japonii jezeli wiesz jak IP: *.dc.dc.cox.net 02.09.04, 03:09
            latwo zwalczyc ich defalcje! Mysle, ze ci odpala niezla dole jak im w tym
            pomozesz. Oni nie potrafia tego zrobic od dobrych paru lat!
            • Gość: Bacz Re: Stary! Masz szanse pomoc Japonii jezeli wiesz IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 06:46
              Może przesadziłem że to zwalczanie inflacji jest takie proste,
              ale z drugiej strony deflacja wcale nie jest taka szkodliwa
              żeby zaraz powodować kryzys, bezrobocie itd. Najlepszym tego
              przykładem jest właśnie Japonia. Jak nie można
              wpompować pieniędzy na rynek przez system kredytowy (z powodu
              tego że już wszyscy co mogli wziąć kredyt to już wzieli i każdy
              dodatkowy jen - jest kredytem złym) to Fridman proponował
              zrzucanie pieniędzy z samolotów. Pewnie żartował, ale czy
              to trudno wymyśleć jakieś potrzebne zadanie, na które rząd
              wyda sporo pieniędzy? Jak Japońce nie mają do tego głowy to
              niech zaproszą Buzka lub Millera. Dla nich zwiększenie wydatków
              rządu o kilkanaście procent rocznie to normalka.
    • Gość: gosciu-wa Re: Inflacja będzie rosła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 14:27
      inflacja bez zmian - ale w strefie euro, a my jakos w niej jeszcze nie jestesmy.


      EUROSCEPTYKOM MOWIMY NIE!
      • Gość: yao Re: Inflacja będzie rosła IP: 213.25.164.* 31.08.04, 14:44
        Gość portalu: gosciu-wa napisał(a):

        > inflacja bez zmian - ale w strefie euro, a my jakos w niej jeszcze nie
        jestesmy
        > .
        >
        >
        > EUROSCEPTYKOM MOWIMY NIE!


        MY to Ty i kto jeszcze? - zauważ, że tylko ciebie rzeczywistość nie
        przekonuje :))) Zauważ też, że wprowadzenie Euro WSZĘDZIE gdzie się to stało
        wywołało zwiększoną inflację. Ale co tam jakieś fakty. Grunt że cały PZPR jest
        za euro:))))
        • Gość: zib Re: Inflacja będzie rosła IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 14:50
          Tak cały PZPR,czyli koalicja i tzw.konstruktywna opozycja + zwłoki UW.
    • Gość: kurde Re: Inflacja będzie rosła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 15:16
      Przestancie uzywac papierkow z nadrukiem NBP i bedzie po problemie. To ma tylko
      taka wartosc jak wlsnie ten papier. Najwiekszym ekporterem papieru jest USA.
    • Gość: Longislander Narod pesymistow IP: *.dsl.invision.com 31.08.04, 15:27
      Czy wy potraficie sie wylacznie zamartwiac? Gdy, nie tak dawno, inflacja byla w
      okolicach 1% nikt sie tym nie cieszyl. Prognozy jakies trzeba robic, najlepsze
      jakie sie da, a ze gospodarka to skomplikowane i narowiste zwierze i w dodatku
      zalezne od nieprzewidywalnych czynnikow zewnetrznych, to czesto te prognozy nie
      sa w 100% trafne. Tak jest zreszta na calym swiecie. W USA, w IIIQ 2003 wzrost
      gospodarczy byl 8.3% (rocznie) a ostatnio spadl do 2.7% i nikt dokladnie nie
      przewidzial ani pierwszego ani drugiego.
      • Gość: optymista ja jestem optymistą a ten kraj wpizdu się rozleci IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 31.08.04, 15:57
        i dobrze. Zostaje pytanie czy ktoś będzie chciał zaorać...
      • Gość: robol A balcerowicz musi odejść, na jego miejsce Leppier IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 31.08.04, 18:50
    • Gość: Alfred Re: Inflacja będzie rosła IP: 80.48.245.* 31.08.04, 16:11
      Co było do przewidzenia.Emerytury niebedą waloryzowane,w służbie zdrowia
      bałaganik się utrzyma,ceny lekarstw sie podniesie i pozbedziemy sie pewnej
      grupy osób Hitler to małe piwo na przeciw naukowej metody eliminacji określonej
      grupy osób.
      • Gość: Bodzio Pan Balcerowicz czuje się dobrze. IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 31.08.04, 16:31
        Jeżeli nie mogę kupić tarczy do strzelania
        z wizerunkiem Balcerowicza to może tak
        krakowskim targiem niech NBP i RPP przestaną
        publikować swoje prognozy.
    • Gość: ekonom dyplomowany JA DZISIAJ CYNICZNIE. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:05
      Jeżeli "inwestorzy" (po polsku spekulanci, też zawód, nie potępiam) w okresie
      styczeń-marzec 2004 roku kupili złote za dolary lub euro, to już teraz mają
      prawie 10% zysku. Jeżeli złoty jeszcze się umocni, do czego wyraźnie zmierza
      RPP i L.Balcerowicz, to będą mieli tak z 15%.
      Przypadek?
      Może więc z innej beczki. Kiedy były wybory do RPP w ostatniej chwili wycofało
      się dwóch kandydatów, zwolenników niższych stóp%. Były naciski Balcerowicza
      i .... Kogo? Nie wiadomo, sprawa błyskawicznie ucichła. Balcerowicz nie podał
      się do dymisji, czym wcześniej groził, czyli przeszedł jego wariant. Może to
      tylko o to chodziło, takie małe szacher macher na kursach walut. A paru
      profesorków dorobi do tego (gry stopami i kursami) państwowotwórczą ideologię,
      i kilku redaktorów zadba o to aby ona królowała wszędzie.
      PROSTE JAK DRUT. FRAJERÓW GOLIĆ.
    • Gość: ekonom dyplomowany CYNICZNA GRA MYLNYMI PROGNOZAMI !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:08
      Powtarzam mój komentarz sprzed pewnego czasu. Pasuje jak ulał.

      Podwyżka cen wywołana jakimś czynnikiem o charakterze niemonetarnym (czyli nie
      wynikająca z nadmiernej ilości pieniądza w obiegu), to dobry pretekst do
      podnoszenia stóp%, a zatem robieniu złotych interesów przez kapitał
      spekulacyjny.
      Gdyby rolnicy zostali wcześniej poinformowani o tym, że mocno wzrośnie popyt na
      ich wyroby, to zwiększyliby wcześniej produkcję, a zatem wzrost cen byłby
      mniejszy. Oczywiście jak zwykle przypadkiem "fachowcy" zrobili błąd w
      prognozach. Jeżeli chodzi o polską inflację i walkę z nią, to tego typu
      sekwencja wydarzeń jest już standardem.
    • Gość: ekonom dyplomowany KARTELIZACJA ORAZ UKŁADY BIZNESOWO-URZĘDNICZE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:30
      TO ISTOTNA PRZYCZYNA INFLACJI!!!
      Przez kartelizację rozumię zarówno jawne monopole (również po części
      oligopole) , jak też ciche zmowy kartelowe. Tym drugim, czyli zmowami na pewno
      nikt się nie chwali, co nie znaczy, że ich nie ma. Nabieram podejrzeń, że w
      kraju gdzie nie można wykryć zupełnie niemal jawnych przekrętów, tym bardziej
      nikt nie wykryje takiej zmowy. A zatem, być może w wielu branżach takie zmowy
      już istnieją, a wtedy ostra walka RPP z inflacją jest zajęciem niezbyt
      sensownym i w istocie szkodliwym dla gospodarki. Co najwyżej ci
      nieskartelizowani będą obniżać ceny (średnia inflacja chwilowo się obniży), aż
      zbankrutują, a wtedy inflacja znów przyśpieszy. Czyli stanowcza walka z
      inflacją doprowadzi z czasem do ... wzrostu inflacji.
      To co napisałem powyżej nie wynika tylko z czysto teoretycznych rozważań.
      Kiedyś czytałem książkę o programach stabilizacyjnych w kilku krajach Ameryki
      Południowej. Te programy to były istne syzyfowe prace. Jak się ostro zaostrzyło
      politykę pieniężną, to inflacja spadała do `rozsądnego' poziomu rzędu 10%. Tyle
      że PKB zmniejszał się bardzo. Więc, po kilku latach wyrzeczeń, robiono
      poluzowanie polityki pieniężnej. PKB zaczynał rosnąć, ale też inflacja skakała
      do poziomu 50-100%. Istne wariactwo, pułapka bez wyjścia. Starałem się
      zidentyfikować mechanizm za to odpowiedzialny, bo np. w krajach zachodnich
      takich problemów nie ma. Jednak udaje się utrzymać wzrost gospodarczy przy
      niewielkiej inflacji. Szukałem różnic i wydaje mi się, że poprawnie
      zidentyfikowałem przyczyny tych zjawisk. Mianowicie w krajach Ameryki
      Południowej z zasady dominuje w gospodarce kilka, czasem kilkanaście wielkich
      zagranicznych korporacji powiązanych tysiącami nieformalnych, korupcyjnych (w
      istocie mafijnych) więzów ze światem polityki i administracji. Niemal cała
      reszta to drobny biznes będący dodatkiem (uzupełnieniem) wypełniającym nisze
      pozostawione przez wielkich. Są wielcy i są mali, nie ma środka. Nie ma więc
      konkurencji dla wielkich, którzy bez trudu mogą się zmówić i nikt im nie
      zagrozi. Ponadto mając wielkie wpływy w administracji mogą również utrudnić
      wejście innych wielkich (bo w końcu na świecie są setki dużych korporacji).
      Jeszcze dla wyjaśnienia, kraje Ameryki Południowej także słyną z
      nieprawdopodobnej ilości stale zmienianych przepisów, które często robione są
      pod konkretne firmy oraz są dowolnie interpretowane przez poszczególnych
      urzędników. CO CI TO PRZYPOMINA RODAKU?
      To są rozważania na poziomie hipotez, ale mam jakieś mocne przekonanie, że
      trafiłem dobrze.
      • Gość: Bodzio Re: KARTELIZACJA ORAZ UKŁADY BIZNESOWO-URZĘDNICZE IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 31.08.04, 20:56
        > KARTELIZACJA ORAZ UKŁADY BIZNESOWO-URZĘDNICZE
        > TO ISTOTNA PRZYCZYNA INFLACJI!!!

        No to nie dziwne że w slangu-nowomowie obecnego
        układu rządzącego pojawiło się nowe określenie
        "Dbałość o ład korporacyjny"
        Czy naprawdę jedyna rada na nasze krajowe kłopoty
        to kryterium uliczne?
        • Gość: robol Re: KARTELIZACJA ORAZ UKŁADY BIZNESOWO-URZĘDNICZE IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 01.09.04, 04:37
          kryterium uliczne....jestem za. do tego jeszcze kryterium latarniowe:
          komuch i inni złodzieje za jaja na latarniach ulicznych
          ps. a miała być europa i miało być dobrze....
      • Gość: Bacz Re: KARTELIZACJA ORAZ UKŁADY BIZNESOWO-URZĘDNICZE IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 13:56
        Prawdziwą praprzyczyną inflacji jest natura człowieka,
        a w szczególności żądza bogactwa, dominacji i wyzyskiwania innych
        ludzi. Jeśli w państwie jest dużo
        dominacji klasy wyższej (karteli) i wyzysk jest duży
        to mamy do czynienia z ustrojem korporacyjno-zbiurokratyzowanym,
        jeśli nie ma przywilei to mamy do czynienia z ustrojem liberalnym
        czyli wolnorynkowym. W ustroju liberalnym ludzie przyzwyczajają
        się do panowania sprawiedliwości i np. jak tylko rząd chce
        okraść społeczeństwo przez nadmierną emisję pieniądza nie
        uzasadnioną deflacją to od razu taki rząd spotyka się z powszechnym
        potępieniem. Rządom liberalnym z definicji jednak zależy aby
        było sprawiedliwie, aby wszyscy byli z rządu zadowoleni i wystrzegają
        się takich ekscesów.
        W ustroju korporacyjno-biurokratycznym rządowi w zasadzie zależy
        tylko na klasie wyższej, ludzie z klasy niższej przyzwyczajają
        się że normalnie są wyzyskiwani i nawet bardzo nie protestują
        jak rząd zacznie ich okradać inflacją i przekazywać zyski klasie
        wyższej.
        • Gość: Bodzio Re: KARTELIZACJA ORAZ UKŁADY BIZNESOWO-URZĘDNICZE IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 21:00
          Gość portalu: Bacz napisał(a):
          > W ustroju korporacyjno-biurokratycznym rządowi w zasadzie zależy
          > tylko na klasie wyższej, ludzie z klasy niższej przyzwyczajają
          > się że normalnie są wyzyskiwani i nawet bardzo nie protestują

          Zgoda, jednak za bardzo to przypomina marksizm.
          Do kryterium ulicznego nie dojdzie, stworzono
          odpowiednie mechanizmy neutralizujące.
          Niestety w tym systemie nawet zbrodnie uchodzą na sucho.
          Przykład - W Belgii skazano jednego pedofila i pokrewne
          płotki. Wyżej postawieni w hierarchii korporacji pedofile
          wybronili się. Społeczeństwo mimo początkowego oburzenia
          nie dało rady przełamać "zmowy uczestników ładu korporacyjnego".
    • Gość: Felek Gospodarka w dół IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.04, 22:32
      I RPP jak dawniej zapewni dołowanie gospodarki. Przyczyna inflacji leży poza
      Polska - ropa, itd
    • Gość: Kysia Re: Inflacja będzie rosła IP: 5.5R5D* / *.r-it.at 01.09.04, 07:27
      Moim zdaniem to te durnie napedzaja inflacje. Na zachodzie podnosi sie stopy,
      aby spoleczenstwo nie wydawalo pieniedzy i lokowalo je w bankach - popyt
      maleje. W Polsce ludzie (no moze z wyjatkiem 5 %) nie maja juz co lokowac w
      bankach. Za to kredyty drozeja, a za tym i produkty, bo duza czesc owych jest
      robiona na kredytach. Wiec krotkoterminowo napedza sie inflacje - zanim
      kredytobiorcy nie padna, zaraz po popycie na ich towary - no chyba ze handluja
      marycha. Zalaczam pozdrowienia.
    • Gość: alpifresh Ogólna bzdura!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.04, 10:35
      Po pierwsze: wzrost cen w Polsce nie wynika ze wzrostu popytu wewnętrznego!!!!
      Drożeje generalnie to co dobrze sprzedaje sie na rynku UE, czyli żywność i to
      nie cała. Popyt na wołowinę w UE wywindował ceny w kraju do idiotycznego
      poziomu.To samo z drobiem, jajami, masłem.
      Wzrost cen paliw / przy stałych obciążeniach fiskalnych/ wynika tylko z ceny
      światowej ropy.
      Ceny ropy przekładają się też na ceny wyrobów przemysłu chemicznego: wszelkie
      folie, etykiety, opakowania, a to dalej na wyroby gotowe.

      NAWET PODNIESIENIE STÓP PROCENTOWYCH O 200% NIE ZMIENI W/W FAKTÓW I NIE WPŁYNIE
      NA ZMIANĘ DYNAMIKI CEN!!!!!!!!!!!!!!!
      OGRANICZY TYLKO WZROST PKB!!!!!!! i ABSURDALNIE UMOCNI ZŁOTÓWKĘ CO ZAŁAMIE
      SPRZEDAŻ NA RYNKU UE i EKSPORT DO INNYCH KRAJÓW!!!!!!!!!

      CHYBA ŻE RPP ROZPOCZĘŁA ZAMRAŻANIE GOSPODARKI, CO JUŻ RAZ MIAŁO MIEJSCE.

      Pozdrowienia z Wrocka!!
      • Gość: pawel-l Re: Ogólna bzdura!!!!!! IP: 213.17.165.* 01.09.04, 11:24
        Skoro rosną ceny ropy i żywności to w twojej kieszeni zostaje mniej pieniędzy,
        co powinno odbić się na spadku pozostałych cen i inflacja powinna pozostać na
        tym samym poziomie.
        Ale ponieważ ludzie (a przede wszystkim rząd) chętnie biorą kredyty to wzrasta
        podaż pieniędzy na rynku. I stąd inflacja.
        To nie wzost ceny ropy jest przyczyną inflacji tylko wzrost podaży pieniądza.
        Czy wzrost cen ropy wpływa na osłabienie tempa rozwoju gosp. ?
        Czy wzrost dochodów rolników wpływa na zmniejszenie waszych dochodów ?
        Czy wystarczy dodrukować odpowiednią ilość złotówek ?
        To są pobożne życzenia. Ktoś musi za to zapłacić.

        Dlaczego chcecie wszyscy żyć na kredyt ? Rząd rozpiepsza wasze prawdziwe
        pieniądze, a wy posłusznie oddaliście połowę dochodu i jeszcze zapożyczacie się
        żeby jakoś egzystować. Jak długo tak można ? Rząd ma już 500mld zadłużenia.
        Teraz kolej na was. A potem ostatni gasi światło.
        • Gość: alpifresh Chyba jesteś w błędzie?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.04, 10:16
          1. Nikt nie mówi o dodrukowywaniu pieniędzy!!! Banki żyją z kredytów i
          pożyczają tyle ile mają.Bank co najwyżej pożyczy pieniądze od innego banku na
          rynku międzybankowym.
          2. Cena ropy przekłada się na praktycznie wszystkie ceny innych produktów.
          Chyba tylko woda ze studni sprzedawana luzem nie jest powiazana cenowo
          z ropą.
          3. Presja płacowa jest niewielka. Nawet składki ZUS na IX,X,XI dla prowadzących
          dział. gosp. liczone są od niższej podstawy niż wcześniej. Tzn,że spadła śre-
          dnia płaca w Polsce!!
          Dodatkowo wysoka stopa bezrobocia jest super hamulcem presji płacowej.
          4. To,że ludzie kupuja dobra powszechnego użytku na kredyt, to jest to najnorma-
          lniejsze zjawisko na świecie!!!
          5. Widując stopy procentowe RPP buduje rynek spekulacji walutowych!!!

          Inflacja sama wyhamuje gdy producenci rolni nie będą mogli już więcej sprzedać
          na rynku UE lub z racji dużej podaży spadną ceny na rynku UE. Ropa też powinna
          zacząć tanieć od września.
          A może RPP chce podnosząc stopy procentowe doprowadzić do silnego umocnienia
          złotówki w perspektywie kilku miesięcy - roku np. do poziomu 1€ = 3,50PLN .
          Doprowadziłoby to do katastrofy polskiego przemysłu, który rozwija się głównie
          dzięki exportowi, wzmocniłoby kulejące gospodarki starych krajów UE.
          Przecież 40 milionowy rynek zbytu jest coś wart.

          Pozdrawiam
          P.S.
          Nie zbadane są głębie umysłu prof. Balcerowicza!!!
          • Gość: pawel-l Re: Chyba jesteś w błędzie?? IP: 213.17.165.* 02.09.04, 12:35
            Gość portalu: alpifresh napisał(a):

            > 1. Nikt nie mówi o dodrukowywaniu pieniędzy!!! Banki żyją z kredytów i
            > pożyczają tyle ile mają.Bank co najwyżej pożyczy pieniądze od innego banku na
            > rynku międzybankowym.

            RPP ustala stopy% na jaką pożycza bankom komercyjnym swoje dodrukowane
            pieniądze.

            > 2. Cena ropy przekłada się na praktycznie wszystkie ceny innych produktów.
            > Chyba tylko woda ze studni sprzedawana luzem nie jest powiazana cenowo
            > z ropą.

            A jak 2 lata temu ropa była po 12$ to była deflacja czy nie ?
            Chodzi o to że wzrost ceny ropy wyrównuje się ze spadkiem cen innych towarów na
            które jest mniejszy popyt.

            > 4. To,że ludzie kupuja dobra powszechnego użytku na kredyt, to jest to
            >najnormalniejsze zjawisko na świecie!!!

            To jest oznaka końca systemu gosp. Nie jesteś w stanie utrzrymać się z własnych
            dochodów (podatki !) więc żyjesz na kredyt. Cała Europa, UE i Polska żyją na
            kredyt, a Azja nie. Azja inwestuje i oszczędza .

            > 5. Widując stopy procentowe RPP buduje rynek spekulacji walutowych!!!

            A kto sprzedaje obligacje ?

            > Inflacja sama wyhamuje gdy producenci rolni nie będą mogli już więcej
            sprzedać
            > na rynku UE lub z racji dużej podaży spadną ceny na rynku UE. Ropa też
            powinna zacząć tanieć od września.

            Cykle wzrostu cen surowców są bardziej skomplikowane.

            > A może RPP chce podnosząc stopy procentowe doprowadzić do silnego umocnienia
            > złotówki w perspektywie kilku miesięcy - roku np. do poziomu 1€ = 3,50PLN
            > Doprowadziłoby to do katastrofy polskiego przemysłu, który rozwija się
            głównie dzięki exportowi,

            A jak kurs będzie 1euro=10 zł to polski przemysł rozwitnie ?
            Zapominasz że polski import przewyższa eksport, a ponadto mamy 500mld zł długu
            rządowego. Więc dla gospodarki spadek kursu jest korzystny

            > Pozdrawiam



            • Gość: alpifresh Re: Chyba jesteś w błędzie?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.04, 21:14
              Coś mi sie zdaje, że tragedią dla naszej gospodarki byłoby odwrócenie sie
              kursu $ do €. Czyli 1$=4,50 i 1€=3,50.
              Bo wtedy cena ropy na poziomie 47$ za baryłke dałaby nam popalić.
              Przyznaję,ze import zaopatrzeniowy jest znacznym problemem, dlatego kursy walut
              muszą być wypośrodkowane.
              Spotkałem się ze stwierdzeniem, że obecna sytuacja kursu $ do € przy naszej
              strukturze exportu/ głównie UE rozliczana w €/ i importu/ głównie surowce
              energetyczne rozliczane w $/ jest jedną z głównych sił napedowych naszego
              wzrostu gospodarczego.
              Co myślisz o tej teorii??
              Jeżeli NBP pożycza bankom komercyjnym sztucznie DODRUKOWYWANE pieniądze, a nie
              z zasobów "naturalnych" to prezes powinien iść na szafot. Bo wbrew temu co mówi
              sam napędza inflację dodrukowując pusty pieniądz!!!!!!!!!!
              Pozdrawiam
              z Wrocławia
              • Gość: pawel-l Re: Chyba jesteś w błędzie?? IP: 213.17.165.* 03.09.04, 08:08
                Gość portalu: alpifresh napisał(a):

                > Co myślisz o tej teorii??

                Za chwilę będzie wielkie buuuuum i okaże się jak silna jest nasza gospodarka.

                > Jeżeli NBP pożycza bankom komercyjnym sztucznie DODRUKOWYWANE pieniądze, a
                nie
                > z zasobów "naturalnych" to prezes powinien iść na szafot. Bo wbrew temu co
                mówi
                >
                > sam napędza inflację dodrukowując pusty pieniądz!!!!!!!!!!

                Większość forumowiczów tego nie rozumie, że inflacja bierze się z dodruku
                pieniądza a nie z cen ropy czy żywności.
                Na stronach NBP można poczytać ile dodrukowują co roku.

                > Pozdrawiam
              • Gość: ekonom dyplomowany Re: Chyba jesteś w błędzie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 16:38
                Co to są te zasoby naturalne???;-))) Widzę tu pewną słabość w rozumowaniu. Ale
                już całkiem serio. W praktyce obecnie NBP bankom nie pożycza. Dlaczego?
                Ponieważ cała emisja jest robina pod skup walut obcych (te waluty to główna
                pozycja aktywów NBP, gotówka w obiegu jest w pasywach, to prawidłowe).
                Natomiast NBP część tych pieniędzy jeszcze ściąga z rynku, to jest ta stopa
                operacji otwartego rynku.
                Natomiast wyjaśniam skąd problem, że podwyżka cen np. ropy i żywności nie
                powoduje dostosowania (spadku) innych cen (wtedy cała operacja odbyłaby się
                bezinflacyjnie). Wynika to z ogromnej niedoskonałości naszego, i nie tylko,
                rynku. Gdyby na wszystkich rynkach była doskonała konkurencja (setki
                niezależnych podmiotów, słabe związki zawodowe, niewielkie regulacje prawne i
                ingerencje urzęników), to by tak działało. Tak to działa chyba po części wśród
                producentów rolnych, może trochę w budownictwie, transporcie i drobnych
                usługach. Natomiast reszta działa inaczej, efektem jest słaba elastycznoćś cen
                w dół. Czyli ceny mogą wzrosnąć, natomiast spadki są absolutną ostatecznością
                (raczej obniża się produkcję na danym rynku, a cen się nie puszcza, gracze na
                rynku obserwują się i "pilnują"). Dlatego niewielka inflacja jest korzystna,
                ułatwia dostosowania cen w procesie podwyżek jednych, a pozostawania w miejscu
                innych (to taka nędzna proteza rynku doskonałego)
                • Gość: pawel-l Re: Chyba jesteś w błędzie?? IP: 213.17.165.* 09.09.04, 12:24
                  Miło poczytać takie wypowiedzi.
                  Ale w długim terminie decyduje podaż pieniądza. Nieprawdaż ?

                  Po za tym przez ostatnie 2 10-lecia spadały ceny surowców. Co ułatwiało
                  utrzymywanie inflacji w ryzach.
                  Jak ją utrzymać w przypadku wzrastających cen surowców ?
    • Gość: Rastaman Wtopa IP: *.imgw.pl 01.09.04, 15:10
      "Ale uwaga! Projekcja to nie to samo co prognoza.." Niestety redaktor nie
      przeczytał chyba swojego artykułu podpisując obrazek projekcji "Prognozy
      inflacyjne (infografika)". Wtopa nic więcej.
    • Gość: Artur Morka Re: Inflacja będzie rosła IP: 202.73.113.* 02.09.04, 03:21
      Moze juz czas by NBP w Polsce zmienil sposob oceny stanu gospodarki i inflacji.
      W lipcu br. Amerykanski FED uznal, ze dalsze utrzymywanie can paliw w koszyku
      przy wyliczaniu inflacji spowodowalo by wykrzywienie obrazu gospodarki. Wysokie
      ceny ropy naftowej stymuluje inflacje ale z racji ich charakteru (ceny rosna z
      powodu wojny w Iraqu) wykrzywiaja one prawdziwy obraz gospodarki.
      • Gość: pawel-l Re: Inflacja będzie rosła IP: 213.17.165.* 09.09.04, 12:28
        Powtórzę swoje pytanie. Kto ma zapłacić za wyższe ceny ropy ?
        Oszukiwanie na wskażniku inflacji, nie zmienia postaci rzeczy że ktoś za to
        zapłaci.
        Konsumenci więcej płacą za ropę
        więc mniej oszczędzają
        więc jest mniej pieniędzy na inwestycje
        więc rośnie stopa%

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka