Dodaj do ulubionych

BPH--->same ananasy i rarytasy...

12.06.06, 11:13
opowiem wam krótką hostorię (histerię?)z BPH...
tak sie jakos zlozylo, ze postanowilem przeniesc moj kredyt hipoteczny z BH
do konkurencji... (bo w BPH wlasnie zwiekszono mi oprocentowanie do 4.25 a
konkurencja daje kase za 2.65 - Multibank)
Podpisalem w Multi co trzeba, czekam cierpliwie na decyzje... okazuje sie, ze
nie mozna mnie zweryfikowac, bo BPH zapomnial (?!) umiescic info o moim
kredycie w BIK. Wiec, zeby wykazac sie rzetelnoscia w splatach musialem
wystapic o opinie bankowa... Pani w BPH (urocza) zapytala" a po co to
panuuu?" no to opowiedzialem o nieatrakcyjnosci oferty itd itp... oa na to:
OK, oplata za wydanie - 250 PLN heh... (i jeszcze zaczela mnie straszyc
prowizja za wszesniejsza splate - jakies 2%... OK, OK tylko, ze ja opowiadam
jej o moim promocyjnym kredycie - "jesien 2004" czy jakos tak sie to nazywa i
ze w tej wlasnie promocji bank zrezygnowal z prowizji za wczesniejsza
splate... nie slyszala o takiej promocji... No to mowie jej, zeby sobie
sprawdzila w umowie ze mna czy gdzies tak w swoim komputerze... a ona mi na
to, zebym umowe sam jej przyniosl, bo ona mojej nie ma... tzn jest gdzies tam
w Krakowie i jak nie przyniose mojego egzemplarza to bede sobie czekal az
moja umowe znajda i przysla a to potrwa i bede mial niesplacony kredyt tak
dlugo jak im sie bedzie podobalo ... no tzn dokladnie do momentu odszukania
tej umowy w stercie papierow. Heh... mysle sobie... duzy bank... duzo
papierow. Przynioslem jej kopie, ona rzucila okiem i zaczela sie
zastanawiac... Ciekawe czy pomoze....
Swoja droga zero zainteresowania zatrzymaniem klienta u siebe. zadnych prob
obnizenia oprocentowania, renegocjowania warunkow... olewka na maxa. (na moje
pytanie "czy moze sami obnizycie oprocentowanie do poziomu konkurencji -
zostalbym u was itd... Pani (urocza) odpowiedziala... taaaaak... no
taaaaak... ale ja nic nie mooogeee... moze dyrektorka.... machnalem reka.
Polecam multi (refinansowanie 24h) Co prawda trwa to dluzej niz 24h ale i tak
jest spoooko.
Tylko troche sie boje tego zmiennego oprocentowania ustalanego na
zasadzie "widzimisie" rady nadzorczej...
czas pokaze.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: BPH--->same ananasy i rarytasy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 00:29
      Ja też mam kłopot z bankiem BPH Co zrobić aby zamknęli mi konto.Kartę oddalam 4
      mc-e temu a wyciągi mi nadal przychodzą TYM SAMYM MUSZĘ OPŁACAĆ TO KONTO
      chociaż przy zdawaniu karty Pani zapewniała mnie ze pozyczke mam już spłacac na
      numer konta pożyczki a nie karty.Rowniez z kredytami jest cieżko za opożnienia
      pobierają duże odsetki.Maja tam sztywne przepisy i rzeczywiście tak jak w
      reklamie "SKUTECZNIE SCIGAMY DŁUŻNIKÓW"Rozumie trzeba spłacac honorowo swoj
      dług,ale litości sa sytuacje wynikające nie ze złej woli.NIE POLECAM.
      • Gość: xplict Re: BPH--->same ananasy i rarytasy... IP: 81.210.107.* 16.06.06, 15:08
        hahaha.. skad ja to znam??? ja juz sie przyzwyczailem, ze BPH pobiera mi oplate
        za uzytkowanie karty debetowej wydabej do konta osobistego... karty, ktorej
        nigdy NIE MIALEM NIE MAM I MIEC NIE BEDE. A i tak place - za obsluge karty
        i "kare" za nie uzywanie aktywne karty...
        2 reklamacje... Oddawali zawsze kase, ale i tak pobieraja od nowa... i tak w
        kolko...
        BPH zrobilo reklame z Weissem bo sie chyba boja, ze jak zadzwoni do nich "w
        nietypowej sprawie" to moga poplynac...
      • omarta Re: BPH--->same ananasy i rarytasy... 23.06.06, 13:04
        ja juz skończyłam problemy z BPH mimo, ze pani mi powiedział, że jeśli chcę
        zamknąć konto to muszę za to zapłacić 50 zł!!!! Bez afery się nie obyło.
        Zamknęła jednak bez opłat, podobno z powodu niewydania załącznika przy
        wydawaniu umowy (z tą samą pania podpisywałam umowę).
    • Gość: ida Re: BPH--->same ananasy i rarytasy... IP: *.e-wro.net.pl 16.06.06, 20:09
      rozumiem że jesteś wkurzony, pracowałam kiedyś w banku( na szczęście pisze to w
      czasie przeszłym) i chciałam zaznaczyć ,że ta urocza pani serio nie może Ci
      obniżyć oprocentowania a może to zrobić dyrektor i to w bardzo nietypowych
      kwestiach! w bankach jest bajzel w papierach i to masakra, ale to akurat tez
      nie wina pani z okienka! na rynku konkurencyjnym masz prawo wybrać oferte dla
      ciebie lepszą-ale nie wiń osób pracujących w banku o ofertę banku bo one nie
      mają na nią wpływu!pozdrawiam, mam nadzieję ,że jesteś zadowolony z nowego
      banku!
      • Gość: Kasia Re: BPH--->same ananasy i rarytasy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 22:25
        nie obwiniamy pan z okienek,tylko własnie dyrektorów banku BPH za bardzo
        sztywne przepisy a panie z okienek za nieuprzejme zachowanie względem
        kredytobiorcy czego doświadczylam osobiście w oddziale jak rownież telefonicznie
    • Gość: B Re: BPH--->same ananasy i rarytasy... IP: *.centertel.pl 19.06.06, 10:21
      Trzeba sie bylo nie zniechecac -tylko pismo napisac. Ja mialem podobna historie
      w PKO BP- panie w okienku tez nie wie- nie umie-nie moze. Napisalem oficjalne
      pismo do dyrekcji- ze jak nie obniza mojego oprocentowania (mialem 3,2+LIBOR)
      to pa pa moj drogi banku. I co?- zjechali mi do 2.0+LIBOR. Kumplowi w BPH
      zjechali do 1.2+LIBOR- tez pismo napisal. Pisma ida do analitykow i (potem) do
      dyrekcji- pani w okienku jest od zniechecania- a nie od przyznawania nizszych
      procentow.
      • Gość: kasia Re: BPH--->same ananasy i rarytasy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 23:37
        Dzięki serdeczne za porade,ale czy do tych banków trzeba ściezki wydeptac,aby
        coś pozytywnie załatwić.Robię strajk-żadnych kart i pożyczek.Pozdrawiam
        • xplict Re: BPH--->same ananasy i rarytasy... 20.06.06, 20:15
          heh...
          nie winie praciwnikow z "frontu" (czy raczej z pierwszej linii)bo pewnie
          niewiele od nich zalezy (jak i ode mnie w mojej branzy)... Po prostu chodzi o
          nastawienie do klienta... wiesz inaczej poczulbym sie gdybym uslyszal, ze pani
          postara sie, sprawdzi... cokolwiek a nie takie bezceremonialne "a co mnie
          toooo"...
          Jakos w konkurencji potrafią... moze to jest wynik wynagradzania za konkretne
          efekty a nie za przepracowanie godziny? nie wiem...
          W kazdym razie, z Multi jestem baardzo zadowolony...
          I oferta OK i pracownicy jacys... bardziej "ludzcy"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka