Dodaj do ulubionych

płacenie kartą

23.07.06, 11:29
nie wiem czy jest to odpowiednie miejsce na tego typu wątek, jeśli nie to
bardzo proszę o podpowiedź, gdzie byłby bardziej na miejscu,
mieszkam w mieście liczącym ok 50 tys mieszkańców, jest tu wiele sklepów -
duże markety, drogerie, sklepy z odzieżą - które przyjmują płatności kartami
(kredytową, zwykłą płątniczą) a przynajmniej tak informują nalepki na szybach
tych sklepów,
jednakże w mniejszych sklepach na propozycję zapłaty kartą twierdzą, że: a to
terminal maja zepsuty (w ciągu miesiąca tak ok 10 razy w jednym sklepie), a
to głośno mówią, że WOLĄ GOTÓWKĘ, a to, że kwota minimalna do zapłaty kartą
to 100 zł,
zdarzało mi sie w paru przypadkach, że rezygnowałam z zakupu, ponieważ nie
chciało mi sie iść do bankomatu po gotówkę, kiedy usłysząłam powalający
komunikat, że wolą gotówkę, albo, że terminal mają popsuty,
ale w momencie rezygnacji przy rachunku ok 200-300 zł szanowna pani sklepowa
twierdziła, że no dobrze, ostaecznie moze być karta, albo spróbuje uruchomić
terminal...
czy takie działania są właściwe? czy jeśli sklep decyduje się na terminal
płatniczy ma prawo wprowadzac jakieś ograniczenia, czy jest to po prostu
zacofanie i przyzwyczajenie do tego, że jedyną formą pieniądzem jest gotówka?
Obserwuj wątek
    • gatta13 Re: płacenie kartą 23.07.06, 12:41
      Nie ma obowiązku posiadania terminala. Jest to jedynie wyjście naprzeciw potrzebom klientów i sposób na zwiększenie obrotów - ja na przykład nie noszę przy sobie więcej niż 20 złotych w gotówce, za wszystkie zakupy inne niż bułka czy bilet tramwajowy płacę kartą. A jak sklep nie ma terminala, trudno, jego strata.
      Myślę, że Twoje problemy z płatnością kartą wynikają przede wszystkim z podejścia pracowników obsługujących terminale - bo kto to widział takie dziwactwa, przecież pieniądze trzyma się w skarpecie, i kto by tam się uczył obsługi takiego cuda.
      A drugim powodem jest prowizja, którą płaci sklep firmie obsługującej transkacje elektroniczne - przypuszczalnie jest to ileś procent od transakcji, ale "nie mniej niż", i dlatego przy małej kwocie prowizja może przewyższyć zysk sklepu - co, moim zdaniem, absolutnie nie usprawiedliwia zarządzeń typu "kartą płacimy przy zakupach powyżej xxx złotych". W dzisiejszych czasach powinien to być standard i jeśli potrzebuję kupić paczkę chusteczek, a nie mam przy sobie pieniędzy, nikt nie powinien robić problemu z użycia karty.
      • piotrbbyd Re: płacenie kartą 23.07.06, 16:16
        Nie przesadzajmy w oczekiwaniach by sklep dokładał do interesu .
        Standartem jest przyjmowanie płatności od 20-30zł i ta kwota jest
        OK. Trudno oczekiwać by za wagon chusteczek za ok 3,50zł gdzie
        sklep ma zysk 0,5 -1 zł a za płatność kartą opłacał prowizję min 2-
        3zł- nie znam stawek, ktokolwiek nie żądał zapłaty w gotówce .
        Transakcja musi się opłacać każdej stronie
        • gatta13 Re: płacenie kartą 23.07.06, 16:47
          Wiesz, ale jak dziś nie zapłacę za chusteczki, to jutro nie wydam tam trzystu złotych... I kto na tym straci?
    • pep-per Re: płacenie kartą 28.07.06, 07:37
      Jeśli kiedykolwiek sytuacja, jaką opisałas powtórzy się, sprawdź na naklejkach
      z typami kart (przy wejściu bądź przy kasie), kto obsługuje terminal
      (najczęściej e-service albo PolCard). Na naklejce powinien być także numer
      telefonu do tej instytucji. Możesz zgłosić im taki fakt wraz z lokalizacją
      sklepu. W swoim sklepie osiedlowym kupuję często papierosy i nikt nie riobi mi
      problemu z faktu, że płacę tylko 6 złotych. Jak napisała Gatta, sklepikarz wie,
      że jeśli nie przyjmie płatności kartą na kwotę 6 zł, pójdę do innego sklepu...
    • rll Re: płacenie kartą 28.07.06, 10:39
      Minimalna kwota jaka mozna zaplacic karta to jakies 2 zlote. Wszystkie
      tabliczki, nalepki i wywieszki z napisami "platnosc karta od 20zl" sa bezprawne.
      Wiem poniewaz zajmowalem sie dystrybucja kart platniczych i kredytowych w
      citibanku. Mniejsze sklepiki nie chca przyjmowac platniosci karta za male kwoty
      poniewaz to one placa prowizje a nie my (tak jak bylo to miliony lat temu). Sam
      mieszkam w Gdansku i zdaza mi sie placic karta za takie glupstwo jak oranzada i
      batonik :) Pozdrawiam.
      • Gość: ja Re: płacenie kartą IP: *.lublin.mm.pl 01.08.06, 13:17
        A oto wsparcie prawne powyższej wypowiedzi:
        Ustawa o elektronicznych instrumentach płatniczych z dnia 12 września 2002
        Art. 9.
        Odmowa przyjęcia zapłaty przez akceptanta, o której mowa w art. 8 ust. 1 pkt 4,
        może nastąpić w szczególności w przypadku:
        1) nieważności elektronicznego instrumentu płatniczego,
        2) zastrzeżenia elektronicznego instrumentu płatniczego,
        3) niezgodności podpisu na elektronicznym instrumencie płatniczym z podpisem
        na dokumencie obciążeniowym,
        4) odmowy okazania dokumentu stwierdzającego tożsamość przez posiadacza lub
        użytkownika w przypadku określonym w art. 10 ust. 1, albo stwierdzenia
        posługiwania się elektronicznym instrumentem płatniczym przez osobę
        nieuprawnioną,
        5) niemożności uzyskania akceptacji dokonania operacji.

        Z czego wynika, że jeśli punkt handlowo-usługowy umożliwia płacenie kartą to nie
        ma prawa ustalać kwoty powyżej której z tej możliwości kliencie mogą korzystać.
        Pozdrawiam :)
      • Gość: fff Re: płacenie kartą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 02:47
        > poniewaz to one placa prowizje a nie my (tak jak bylo to miliony lat temu).
        Sam> mieszkam w Gdansku i zdaza mi sie placic karta za takie glupstwo jak
        oranzada i> batonik :) Pozdrawiam.

        prawdziwy "byznesmen" ze złotą kartą
        żałosne

        >Z czego wynika, że jeśli punkt handlowo-usługowy umożliwia płacenie kartą to
        >nie
        >ma prawa ustalać kwoty powyżej której z tej możliwości kliencie mogą korzystać.

        a skąd więc te 2 PLN
        czyżby bankowym lichwiarzom nie zalezało na tak drobnych kwotach ?
        • Gość: fff Re: płacenie kartą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 00:26
          > > poniewaz to one placa prowizje a nie my (tak jak bylo to miliony lat temu
          > ).
          > Sam> mieszkam w Gdansku i zdaza mi sie placic karta za takie glupstwo jak
          > oranzada i> batonik :) Pozdrawiam.
          >
          prawdziwy "byznesmen" ze złotą kartą
          żałosne
          i do tego coś mu się "zdaża" zdarzać - zdarzenie - poducz się lepiej
          języka "byznesmenie" z III klasy podstawówki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka