Dodaj do ulubionych

Reckitt Benckiser zaniechał walki z fiskusem

IP: *.belchatow.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 18:56
Dalej tak panowie z izby skarbowej i MF róbcie, to nie tylko
Toyota i PSA ale wszystkie firmy zabiorą zabawki i wyniosą się z
naszego podwórka
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: Reckitt Benckiser zaniechał walki z fiskusem IP: *.proxy.aol.com 23.02.03, 21:30
      Moze ktos mi wyjasni w czym jest sedno sprawy. Czy to byle
      towary (proszki etc)eksportowane z tych krajow do Polski z 4%
      marza. O co tu chodzi?
      • Gość: M Re: Reckitt Benckiser zaniechał walki z fiskusem IP: *.chello.pl 24.02.03, 03:44
        > Moze ktos mi wyjasni w czym jest sedno sprawy. Czy to byle
        > towary (proszki etc)eksportowane z tych krajow do Polski z 4%
        > marza. O co tu chodzi?

        Produkujesz towar za 100, sprzedajesz do własnej spółki A na Kajmanach za 101, i sprowadzasz z Kajmanów za 200 do spółki B, po czym spółka B sprzedaje za 201 do sklepów. To się nazywa optymalizacja podatkowa ;). Z resztą całkiem słuszna, bo istotą biznesu jest dbanie o firmę a nie o utrzymywanie administracji państwowej (poza tym jak ktoś nie pracuje to mu się nie płaci - to chyba oczywiste...)
        • Gość: urbi Re: Reckitt Benckiser zaniechał walki z fiskusem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.03, 11:51
          Gość portalu: M napisał(a):

          > > Moze ktos mi wyjasni w czym jest sedno sprawy. Czy to byle
          > > towary (proszki etc)eksportowane z tych krajow do Polski z
          4%
          > > marza. O co tu chodzi?
          >
          > Produkujesz towar za 100, sprzedajesz do własnej spółki A na
          Kajmanach za 101,
          > i sprowadzasz z Kajmanów za 200 do spółki B, po czym spółka B
          sprzedaje za 201
          > do sklepów. To się nazywa optymalizacja podatkowa ;). Z
          resztą całkiem słuszna,
          > bo istotą biznesu jest dbanie o firmę a nie o utrzymywanie
          administracji państ
          > wowej (poza tym jak ktoś nie pracuje to mu się nie płaci - to
          chyba oczywiste..
          > .)

          Co ty p.... , tu nie chodzi o żaden chamski kant w stylu, który
          opisujesz tylko o przypisanie marży do dystrybutora a nie do
          producenta (co jest zresztą dosyć sensowne bo o sprzedaży w
          głównej mierze decydują handlowcy a nie ci, którzy produkują).
          Oznacza to, że jeżeli Benckiser z Nowego Dworu coś produkuje i
          wysyła za granicę to prawie na tym nie zarabia. Z drugiej
          strony jest jednak importerem i dystrybutorem artykułów
          importowanych i wtedy to inni nie zarabiają, a Nowy Dwór ma
          super-marżę.
          W tym przypadku fiskus zdecydowanie nie ma racji chociaż
          faktycznie są firmy, które mechanizmy cen transferowych stosują
          do wyprowadzania zysków.
          A tak nawiasem mówiąc to zarzucenie firmie, że eksportując
          towar nie wlicza w koszty kampanii reklamowych, których koszty
          ponoszą przecież dystrybutorzy operujący na danym rynku
          świadczy najdobitniej o poziomie naszych służb podatkowych :))))
    • Gość: michael Re: Reckitt Benckiser zaniechał walki z fiskusem IP: 200.5.1.* 24.02.03, 12:33
      BRAWO! To żadki przypadek , gdy dobrano sie do d... dużemu
      koncernowi - wiadomo mają mnóstwo kasy na prawników i bazują na
      okradaniu państwa i konsumentów (to my płacimy za "przepłacone"
      towary) a tzw. ceny transferowe to zawsze dobra okazja do
      przekrętu!!!
      • Gość: janosik Szkoda zawracania głowy z urzędasami IP: 217.11.133.* 24.02.03, 14:11
        Chłopie! Jakie przepłacone ceny ci się w głowie ulęgły? Weź sobie zobacz ceny
        Dosi, czy Vanisha w sklepach.
        Tu chodzi o to, że firma nie daje się skubac na chama przez skarbówkę i ma
        rację. W ogóle podatki w Polsce to jeden wielki skandal. Przepisy są tak
        wymyślone, ze kazdy z definicji jest przestępcą i tylko od urzędników zależy
        komu dopieprzą... Co się dziwic, że duże firmy wolą inwestować na Wegrzech czy
        w Czechach.
        • Gość: renia Re: Szkoda zawracania głowy z urzędasami IP: 217.153.47.* 24.02.03, 19:11
          Niestety, ale u nas nie da sie prowadzić firmy- ja zaczełam szukac sposobu na
          ucieczke mojej firmy z Polski- zanim mnie ZUSy i podatki pochlona !!!






          Gość portalu: janosik napisał(a):

          > Chłopie! Jakie przepłacone ceny ci się w głowie ulęgły? Weź sobie zobacz
          ceny
          > Dosi, czy Vanisha w sklepach.
          > Tu chodzi o to, że firma nie daje się skubac na chama przez skarbówkę i ma
          > rację. W ogóle podatki w Polsce to jeden wielki skandal. Przepisy są tak
          > wymyślone, ze kazdy z definicji jest przestępcą i tylko od urzędników zależy
          > komu dopieprzą... Co się dziwic, że duże firmy wolą inwestować na Wegrzech
          czy
          > w Czechach.
    • Gość: Filip Re: Reckitt Benckiser zaniechał walki z fiskusem IP: 212.188.64.* 26.02.03, 08:37
      Artykul swiadczy o tym, ze ani US ani autor nie maja zielonego
      pojecia o i istocie handlu miedzynarodowego.

      1. Jesli Benckiser pozostawia w Polsce 4% marzy to tak,czy
      inaczej pozostaja jakies pieniadze w Polsce, od ktorych
      odprowadzany jest podatek dochodowy.
      2. Czesc produktow Benckiser importuje do Polski z innych swoich
      fabryk, gdzie kupuje je tez z 4% marza (cena InterCo). W tym
      przypadku cala marza pozostaje w Polsce.
      3. Argumentacja dotyczaca zanizania cen eksportowych i
      porownywanie marz na produkty eksportowe i sprzedawane na rynku
      lokalnym jest po prostu glupie.
      W przypadku eksportu towaru z Polski cene towaru kalkuluje sie w
      odrebny sposob, gdyz w sklad ceny wchodza zupelnie inne koszty.
      Koszt transportu miedzynarodowego, cla, odprawy graniczne,
      koszty certyfikacji produktow, zysk firmy zajmujacej sie
      dystrybucja. Nalezy w tym wszystkim jeszcze uwzglednic koszty
      dzialalnosci marketingowej na danym terytorium (reklama, PR,
      badania rynkowe). Zarzut dotyczacy nie uwzgledniania w kosztach
      produkcji w Polsce wydatkow zwiazanych z reklama jest smieszny.
      Uslugi reklamowe objete sa w kazdym kraju podatkiem VAT i
      zakupem tych uslug trudni sie dystrybutor, dla ktorego jest to
      koszt, a podatek VAT moze odpisac. W przypadku zaplaty z reklame
      z Polski nie ma mozliwosci zwrotu podatku VAT (w tym przypadku
      producent realnie przeplacal by za reklame o wysokosc VAT-u.

      Powinnismy sie cieczyc i byc z tego dumni, ze produkty z Nowego
      Dworu sa sprzedawane we wszystkich krajach bylego bloku
      wschodniego. Pare dodatkowych takich akcji, a produkcja zostanie
      przeniesiona do krajow, ktore beda wspierac dzialalnosc
      eksportowa. Demagogiczne stwierdzenia, ze za wszystko placa
      polscy konsumenci swiadczy tylko o absolutnej indolencji autora.
      Wlasnie polski konsument jest beneficjentem tego, ze firma
      sprzedaje towar za granice, co pozwala jej uzyskac efekt skali
      produkcji, dzieki czemu moze produkowac taniej i taniej
      sprzedawac na rynku krajowym. Przeciez Dosia jest jednym z
      najtanszych proszkow do prania na naszym rynku.
      Czy nie mozna zarzucic firmom, ktore importuja proszki do prania
      z zagranicy do Polski (z Czech, Francji, Hiszpanii), ze zanizaja
      cene na fakturze eksportowej. Jak to mozliwe, ze proszek
      wyprodukowany w Hiszpanii, czy w Czeskiej Republice jest tanszy
      w Polsce niz na rodzimym rynku?
      TO SIE NAZYWA WOLNY RYNEK!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka