Gość: Józef
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
25.03.08, 20:01
Chcę zwrócić uwagę na kilka spraw, które Autor, jeśli nawet zauważył, to nie podkreślił dość wyraźnie: Pierwsza to "czas emerytalny" 60-latków, w którym wyróżnić można trzy okresy:
1. okres "do" wyroku TK
2.okres "od" wyroku TK "do" daty wejścia w życie nowelizacji usuwającej nieprawidłowości zauważone przez TK
3. okres "po" wejściu w życie wym. w pkt.2 nowelizacji.
W okresie 1-szym ani ZUS, ani żadne sądy, choćby nawet chciały(!), emerytury 60-latkom przyznać nie mogły. W okresie 2-gim ZUS nadal nie miał (nie ma) formalnych podstaw do przyznania 60-latkom emerytury, natomiast sądy mogły (mogą) odmowne decyzje ZUS-u anulować i prawo do emerytury 60-latkom przyznać!!! ("Sądy mogły (mogą)" napisałem w oparciu o publikowane szeroko w prasie wypowiedzi sędziów, w tym również sędziego Kotlinowskiego – jednego z sędziów TK , który przecież orzekał o niekonstytucyjności art. 29 ustawy emerytalnej, a więc powinien wiedzieć, co mówi!) W okresie 3-cim ZUS, bez żadnej łaski i "pomocy" sądów, emeryturę 60-latkom przyznać MUSI!!! (chyba, że nastąpi "trzęsienie ziemi" i Sejm zupełnie zmieni to, co zostało mu w projekcie nowelizacji przedstawione?) Odrzućmy więc okres 1-szy i 3-ci, a zajmijmy się okresem 2-gim.: Trybunał Konstytucyjny w ogóle nie zajmowałby się merytorycznym rozstrzygnięciem pytania prawnego, o którym mowa w jego wyroku z dnia 23 października 2007 r., gdyby nie zostały spełnione warunki określone w art. 193 Konstytucji. Trybunał jednak jakby zapomniał, że w Konstytucji jest również art. 190 oraz art.32, a także art. 8, bo w uzasadnieniu napisał, że "Termin odroczenia nie stoi jednak na przeszkodzie wyłączenia jego skutku wobec sprawy, która była przyczyną wszczęcia postępowania przed Trybunałem (...) Wykładnia przepisu, który zastosowany będzie jako podstawa rozstrzygnięcia, musi uwzględniać fakt, że przepis ten został pozbawiony domniemania konstytucyjności. Orzeczenie Trybunału stanowi w tym zakresie swoistą wskazówkę interpretacyjną...". Mamy więc oto taką sytuację: Mimo, że Konstytucja jest najwyższym aktem prawnym, mimo że stanowi, iż "Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne", mimo, że jest konstytucyjna równość wobec prawa, to jednak, odroczenie terminu wejścia w życie wyroku TK nie dotyczy Sądu z Łodzi (bo jest autorem pytania prawnego), a równiejszym wśród równych, któremu sąd emeryturę niezwłocznie przyznać "musi" jest pan R. z Łodzi (bo jego sprawa legła u podstaw pytania prawnego do TK). Czy to tak być powinno? Czy to jest konstytucyjne? Dlaczego powstało coś, co pozwala na tak odmienne interpretacje? Dlaczego i na jakiej podstawie, Sądy Apelacyjne mają teraz masowo orzekać na niekorzyść 60-latków???!!! Dlaczego do tej pory ani Pierwszy Prezes SN, ani Rzecznik Praw Obywatelskich nie zainicjowali orzeczenia jednolitej wykładni niejednoznacznej sytuacji prawnej, chociaż art.60 ustawy o SN daje im takie prawo??? Dlaczego do tej pory SN nie dał odpowiedzi na pytanie: Czy w okresie od ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 października 2007r. sygn. akt P 10/07 ( Dz.U. 2007 nr 200 poz. 1445) do dnia wejścia w życie, wynikającej z powyższego wyroku, nowelizacji przepisów ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2004 r. nr 39, poz. 353 z późn. zm.), mężczyznom, którzy ukończyli 60 lat życia i posiadają conajmniej 35-letni okres składkowy i nieskładkowy, właściwe sądy, rozstrzygając odwołania tych mężczyzn od odmownych decyzji ZUS, mogą i(lub) powinny przyznawać prawo do emerytury? Czy mężczyznom tym, na mocy wyroków sądów, takie prawo do emerytury, w określonym wyżej przedziale czasowym, w ogóle przysługuje?
Sprawa druga, to "podział 60-latków" na tych, którzy:
1. są aktualnie zatrudnieni
2. pobierają świadczenia (zasiłki) przedemerytalne
Dla tych 1-szych okres od wyroku TK do nowelizacji ustawy emerytalnej i to co w tym okresie "wyczyniają" sądy, nie ma w zasadzie znaczenia. Oni spokojnie mogą czekać na nowelizację. Natomiast dla tych 2-gich, a szczególnie dla tych, którzy wnioski o emerytury złożyli zaraz po wyroku TK, znaczenie ma! I to niebagatelne!!! Nie jest bowiem bez znaczenia czy przez ładnych kilka miesięcy pobiera się "jeszcze" zasiłek przedemerytalny, czy "już" o kilkaset złotych wyższą emeryturę, choćby nawet liczoną wg poprzedniej, niższej, kwoty bazowej!