beataflorek
27.04.08, 21:31
Witam serdecznie, postanowiłam opisac sprawę na forum poniewaz nikt
z banku ING nie jest w stanie mi pomóc. Miesiac temu sprzedaliśmy z
mezem laptopa, klient przesłał nam print screen z ekranu o dokonanej
tranzakcji, byliśmy w banku i powiedziano nam ze to nie jest wazne
potwierdzenie i ze powinniśmy poprosić o dokument pdf. Po rozmowie z
klientem przeslał nam mailowo dokument PDF tego banku jako
elektroniczne potwierdzenie płatności. Dokument pdf jest w 100%
pewnym dokumentem o czym zapewniła nas pani w banku oraz na infolini
gdzie dzwonilismy by sie upewnic. Niestety okazało sie ze pieniążki
nie dotarły na konto. Bank Ing nie moze nam udzielić zadnych
informacji, poniewaz jest ochrona danych osobowych, nie może tez
nawet powiedziec nam czy ten dokument jest prawdziwy - podobno nie
moga tego sprawdzic. Moze to zrobic klient który kupił laptopa ale
jak na oszusta przystało jest nieuchwytny. Wszystko trwa oczywiście
bardzo długo i jedyne co odpowiedział mi bank na reklamacje to ze
powinniśmy złożyc reklamacje w naszym banku PKO i dobiero bank
bedzie sie z nimi kontaktował.... Moze nie powinnismy sprzedac
tego laptopa na podstawie samego potwierdzenia, ale byliśmy
zapewniani, a najgorsze jest to ze bank nie przeja sie zupełnie ta
sytuacja. Czyli wynika z tego że kazde potwierdzenie przelewu moze
być podrobione?? Trudno mi uwierzyc ze w dzisiejszych czasach bank
sie nie zainteresował tak poważna sprawa żaden z informatyków nie
zbadał adresu IP, oraz możliwości podrobienia dokumentu. Jeśli ktoś
miał taki przypadek proszę o kontakt. Pozdrawiam Beata