Dodaj do ulubionych

pies na ........... BABY :(

14.02.07, 07:56
kilka dni temu skończyliśmy 10 miesięcy. Fokus zwariował - gdy poczuje sukę
nie ma szans go zatrzymać - głupieje, wariuje - póki co nie wskakuje na suki
ale myślę że to kwestia czasu sad w ciagu tygodnia zwiał nam (na szczęscie nie
zgubił się) 3 razy, w domu cały czas skuczy i szczeka sad NIE MA NA NIEGO
SIŁY sad W akcie rozpaczy zaczęlismy się zastanawiać czy go nie wykastrować,
ale mąż twierdzi że nie będzie swojego synka męskości pozbawiał. sad
Obserwuj wątek
    • paenka Re: pies na ........... BABY :( 14.02.07, 10:12
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24053&w=56976127
    • urbanchaos Re: pies na ........... BABY :( 14.02.07, 10:15
      jak nie macie w perspektywie wystaw i hodowli to polecam kastrację
      mój jest już 1,5 po zabiegu i jest wręcz psem idealnym pod względem posłuszeństwa
      też nie mogłam długo podjąć decyzji w tej kwestii,ale przede wszystkim brałam
      pod uwagę jego bezpieczeństwo-ucieczki,pies niekontroluje się,a śmierć pod
      kołami...poza tym nie wyobrażam sobie całe życie psa na smyczy i szarpanie
      się,bo na instynkt nic nie poradzisz,nawet tresura niewiele pomaga
      druga kwestia to zapach od psa i brudzenie - sperma
      także w ogólnym rozrachunku wyszliśmy na duży plus.
      nie daj sobie wmówić,ze : utyje-tyje się od jedzenia,owszem apetyt u wielu
      lab.jest duży i może wzrosnąć,ale to tylko kwestia podejścia "żywiciela" i
      dostosowania innych do niedokarmiania psa i RUCH
      straci wigor-bzdura jeśli pies był wesołym, nieutytym,skorym do zabawy nie
      straci tego,a mam wrażenie,ze mój pies nadal w wieku 3 lat jest szczeniakiem
      -zabawy z innymi psami
      kastracja nie wpływa na charakter !
      także polecam rozważenie tego zabiegu
    • mawgocha Re: pies na ........... BABY :( 14.02.07, 11:44
      jezeli nie chcecie kastrowac psa, proponuje wychodzic z nim na spacer na
      dlugiej lince treningowa (do kupienia w sklepie dla zwierzat) o dlugosci 10 m.
      To pomaga, bo macie calkowita kontrole nad psem i nie ucieknie wam na ulice, a
      moze sie wybiegac. Wada - placze sie pod nogami, ale mozna sie przyzwyczaic.
      Jezeli chodzi o psa to jest to normalne - hormony, dorastanie. Mam ten sam
      problem. Podobno to mijasmile
      • ddb2 Re: pies na ........... BABY :( 14.02.07, 11:48
        Nie wiem, jak jest u psow, ale niektorym facetom wcale nie mija.
        • magdazielinska Re: pies na ........... BABY :( 14.02.07, 12:23
          właśnie rozmawiałam z mężem - znowu pobiegł za suczką sad
          • paenka Re: pies na ........... BABY :( 14.02.07, 12:59
            a wyb nie stosujecie smyczy? ze tak wam ucieka? Mi raz uciekl pies i od tamtej
            pory spokoj. Generalnie jak go spuszczam na lace to sie pilnuje, kwestia
            wyczucia momentu i przypilnowania psa gdy idzie inny pies.
            • magdazielinska Re: pies na ........... BABY :( 14.02.07, 13:15
              oczywiście, ze stosujemy smycz ale staramy się go na skwerku spuścić by
              pobiegał ... sad no i biega .........
              • paenka Re: pies na ........... BABY :( 14.02.07, 16:56
                no a szkolilas go na posluszenstwo? to pomaga naprawde. Zreszta pies sie bedzie
                ciebie trzymal bardziej jak nie bedziesz w miejscu stala tylko spacerowalasmile
                • magdazielinska Re: pies na ........... BABY :( 14.02.07, 17:08
                  no stać przy nim w miejscu to nie bardzo się da smile na brak ruchu podczas
                  wspólnych specerów narzekać nie mogę smile
                  • paenka Re: pies na ........... BABY :( 14.02.07, 17:16
                    ok ok ale nie ganiaj ty za nim tylko zeby on sie pilnowal ciebie to ty przed
                    nim uciekaja wink
                    • magdazielinska Re: pies na ........... BABY :( 14.02.07, 18:05
                      no myślisz nie nie próbowałam?? smile kiedyś po 5 minut bezskutecznego nawoływania
                      schowałam się za drzewem w nadziei że się przejmie tym że mnie nie ma smile efekt?
                      po kolejnych 10 stania za drzewem ku zdumieniu sąsiadów zastanawiających się co
                      tam robię smile musiałam i tak po niego pójść ....
                      • paenka Re: pies na ........... BABY :( 14.02.07, 18:54
                        nie o to chodzi zeby sie schowac i go wolac bo on cie bedzie mial w d**;p
                        on musi widziec ze ty znikasz z jego pola widzenia, uciekasz a nie juz
                        zniknelaswink no i nie wolaj jak oszala tylko raz jak zobaczysz ze jest
                        skierowany w twoja strone, potem ze dwa razy a jak to nie dziala to hmmm
                        dziwny:p ja bym takiego nie spuszczala juz bez linki
                        • joanna_poz Re: pies na ........... BABY :( 15.02.07, 09:41
                          moj niestety spuszczony ze smyczy też pilnuje się z różnym skutkiem, czytaj -
                          miernym.

                          ja go się boję spuszczac, bo jest nieposłuszny i nie reaguje kiedy się go woła.
                          moj parter z kolei wyznaje teorię, że przez to że jest rzadko spuszczany to się
                          własnie nie słucha. Błedne koło.

                          A uciekanie od psa niestey nie działa, kiedy pies - ja mój - puszcza sie jak
                          oszałaly w tempie iscie sprinterskim w przeciwnym kierunkusmile
                          • ddb2 Re: pies na ........... BABY :( 15.02.07, 10:13
                            Powiem tak: Paenka, niestety, jak zwykle, ma racje. Niestety, bo ja tez balabym
                            sie puszczac uciekajacego psa ze smyczy, nie mowiac juz o wlasnej ucieczce od
                            psa, czy chowaniu sie. W ogole ja jestem od rozpieszczania, moj maz od tresury.
                            I to on wlasnie doskonale ulozyl Bore, postepowal z nia dokladnie tak, jak
                            radzi Paenka. Teraz nie ma mowy, zeby sie jej schowac, nie traci nas z pola
                            widzenia. Chodzi jak w zegarku, leb przy lewym udzie. Reaguje na polecenia
                            glosowe i gesty. No, oczywiscie to normalny, wesoly, rozrywkowy lab. Ulozona
                            jest wtedy, gdy my sobie tego zyczymy.
                            Takze wszystkiego te psy mozna nauczyc, tylko trzeba przelamac wlasne opory.
                            Pozdrawiam i zycze odwagi i sukcesow.
                          • paenka Re: pies na ........... BABY :( 15.02.07, 11:09
                            joanna ile twoj piesek ma w metryce wieku?? bo jesli ma mniej niz rok albo
                            nawet 1,5 to nie masz sie co przejmowac ze jest nieroformowalny. Kup te linke,
                            nawet w sklepie przemyslowym kupisz, i naucz go ze jak wolasz np "do mnie" to
                            on ma sie kierowac ku tobie a potem to juz jak wczesniej pisalam. I nie stresuj
                            sie jesli ci nie wychodzi to norma. Ja wymiekalam jak w 2 miesiacu tresury moj
                            pies nagle zaczal protestowac i robic wszystko po swojemu i kompletnie nie
                            sluchal. POtem wszystko sie unormowalo. Tylko potrzeba konsekwencji i treningu,
                            badz twarda nie daj sie rozmiekczyc slodkiemu biszkoptowi wink
                            • joanna_poz Re: pies na ........... BABY :( 15.02.07, 11:23
                              no ma 1,5 roku i ciągle wierzę, że jest reformowalny.

                              mamy linkę (tzn. taką smycz- wyciaganą linkę 5 metrową - o tym mówimy, tak?).

                              ale z tym przychodzeniem to jest tak, przykład z niedzielnego spaceru do lasu:
                              prowadzimy na lince, wołamy, przychodzi, ciasteczko w nagrodę. spuścilismy, od
                              czasu do czasu wołamy, przychodzi, generalnie biega, ogląda się na nas, pilnuje
                              gdzie jestesmy, wołamy, przychodzi, nagradzamy.
                              jest pieknie, duma nas rozpiera, stwierdzamy "pies mądrzeje, coś z niego będzie
                              jedzie"smile
                              i nagle - pędzi z prędkością swiatła, nie reagując na nic, zniknał nam z oczu.
                              oczywiście dopadliśmy go chyba po dobrym kilometrze, a on w tym czasie dopadł
                              ludzi z innym psem, którzy się lekko wystraszyli...

                              generalnie najbardziej się chyba słucha naszej niani do synka (choć wpadki też
                              miewają), potem mojego faceta - tu czuje respekt, a ja jestem "najsłabszym
                              ogniwem"...smile
                              chyba na wiosnę pojdziemy jednak na jakąś profesjonalną tresurę.
                              • paenka Re: pies na ........... BABY :( 15.02.07, 12:46
                                a nieee tooo luzzzzzz laby tak maja szczegolnie ok 15, - 2 lat big_grin Ja swojego
                                spuszczam teraz w miejscach nie czesto uczeszczanych przez ludzi z psem ale gdy
                                zauwaze jakiegos psa to kaze psu siadac albo warowac i zostac. Na poczatku
                                lapalam go za obroz e i czekalam az przejda ci ludzie ale z uplywem czasu moge
                                stac kilka metrow iod niegoa on bedzie tylko obserwowal tych ludzi. Jednak
                                tutaj rzeczywiscie ta tresura sie przydala. KOnsekwencja to naprawde podtsawowa
                                i glowna cecha przy wychowywaniu labow(bo nie wiem jak u innych ras;p)

                                Ja akurat nie mam tej smyczy wyciaganej ja mam linke taka z sznura
                                przemyslowego syntetycznego, ma 20 m.

                                Musisz sie z tym pogodzic ze lab tak ma ze jak wpadnie w amok to juz ciezko go
                                wybudzic. Trzeba zauwazac bodzce zanim on to zrobiwink to dobra lekcja
                                spostrzegawczosci :p

                                Sama ostatnio myslalam o zakupie takiej smyczy wyciaganej. Dlugo sie przed nia
                                wzbranialam bo rzeczywiscie przy psie, ktory nie slucha sie komend to taka
                                smycz sprawia tylko klopoty.
                                Nie martw sie TROCHE zmądrzeje jeszcze :p
                                • joanna_poz Re: pies na ........... BABY :( 15.02.07, 12:52
                                  > Sama ostatnio myslalam o zakupie takiej smyczy wyciaganej. Dlugo sie przed
                                  nia
                                  > wzbranialam bo rzeczywiscie przy psie, ktory nie slucha sie komend to taka
                                  > smycz sprawia tylko klopoty.

                                  smycz jest fajna, nawet przy nieposłusznym psie. zawsze to jakaś namiastka
                                  wolności (przy 5 metrów) i zawsze można go przyblokować lub przyciagnąć.
                                  kwestia wprawy i trochę innej "obsługi" niż przy normalnej smyczy -
                                  przynajmniej barku mi nie wyrywa jak pociagnie nagle bo coś wyniuchał.
                                  no i patent szczególnie przydatny, jak druga ręką na tym spacerze trzeba
                                  konrolować równie "temperamentnego" 2,5 latkasmile

                                  > Nie martw sie TROCHE zmądrzeje jeszcze :p

                                  na szczęscie więcej z niego uciechy i szczęscia niz zmartwieńsmile


                                  • paenka Re: pies na ........... BABY :( 15.02.07, 13:39
                                    no ja mialam przy pierwszym psie taka smycz i po prostu byla strasznie nie
                                    wygodna i sie psula co chwile dlatego moja niechcec no i czytalam i slyszalam
                                    duzo ze na poczatek sie taka smycz nie nadaje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka