Dodaj do ulubionych

Uszy labradora

04.05.07, 19:12
poniewaz watek o czyszczeniu i pielegnacji uszu u naszych psiakow zostal juz
zarchiwizowany (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=24053&w=38105063&a=38105063) i nic juz nie mozna nowego dodac to pozwolilam
sobie otworzyc nowy watek, dla tych ktorzy chca dorzucic jakies trzy grosze

No wiec ja bede pierwsza.
W zeszle wakacje pochwalilam dzien przed zachodem slonca, po ponad 1,5 roku
spokoju z uszami Kaisera znowu sie zaczelouncertain
Poniewaz w tygodniu nie ma mnie w domu to gdy wrocilam ktoregos razu na
weekend to az przerazilam sie gdy zobaczlam uszy Kazelota. Nie dosc ze byly
spuchniete i czerwone to od spodu przy brzegu mial wielkie grube strupy o
srednicy okolo 2 cm. Oczywiscie u mnie nikt nie zauwazyl, bo caly dzien
nikogo poza dziadkami nie ma, dziadki sa slepe i gluche, moja mama, ktorej
zaplon "zauwazylam ze cos sie dzieje" zalacza sie dopiero op moim powrocie
takze pies trzepal lbem caly tydzien i nikt nie zauwazyl uncertain FANTASTYCZNIE
Poszlam z nim do weterynarza ale nie do tego co zwykle bo tam byly zawsze
kolejki i mimo ze sie przychodzilo np na 14 to wychodzilo sie okolo 19.
Dostalismy Dicortineff i jakies tabletki na trzepanie uszami, bo wlasnie od
trzepania mial te strupy-uszy obijaly mu sie o rozne rzeczy i strup gotowy.
Uczy jako tako wyladnialy, strupy zeszly. to bylo okolo 3 tygodni temu
W zeszlym tygodniu wykapalam Kaisera ale glowy mu jak zwykle nie moczylam,
mimo to po tygodniu uszy znowu byly czerwone. WKurzylam sie i teraz
przebolalam i poszlam do mojego 1 weterynarza. Okazalo sie ze dicortinef
owszem moze i dobry ale dla ratlerka jakiegos. Dostalismy lek o nazwie
OTISAN, dostepny jedynie u weterynarzy. Ja zaplacilam 28 zl. Lek malo wydajny
mimo tego ze ma 15 ml po 3 dniach musialam kupic nowe opakowanie. Ale widac
jakas poprawe i mam andzieje, ze go wylecze na wakacje bo ja naprawde bym nie
chciala spedzac lata z psem w kolejce do weterynarza.
Obserwuj wątek
    • gabi683 Re: Uszy labradora 05.05.07, 08:25
      No tak nasz Rokus mial zapalenie uszu ,ale na plukaniu u wet .I na wpuszczaniu
      Rokusiowi maści sie skończyło .Razem były to 4 wizyty ale warto było bo uszy ma
      sliczne teraz blado różowe smileA w czesniej wydobywala mu sie z uszu brunatna
      wydzielina ktora brzydko pachniala .
    • kawuel Re: Uszy labradora 06.05.07, 01:50
      Mojemu Onyksowi na zapalenie uszu weterynarz zalecił krople Otomax za 22 dolary
      buteleczka 15 gram. Krople te okazały się bardzo skuteczne zważywszy, że
      wyczynem graniczącym z cudem była każdorazowa próba zaaplikowania psu tego
      specyfiku. W desperackim odruchu miałem chwilami ochotę ścisnąć mu łeb w imadle
      żeby się nie wyrywał.
      • agaaga001 Re: Uszy labradora 07.05.07, 14:00
        no wiec i ja dodam historie horych uszu Nera...

        juz gdzies tutaj poruszalam watek GRZYBICZNEGO ZAPALENIA UCHA... tak w skrocie
        brazowa wydzielina w uszach, okropny smrod z uszu (zapach starych skarpetek),
        czeste drapanie ucha

        zastosowalismy MIESIECZNA kuracje, dwa razy dziennie, rano i wieczorem podawana
        masc do uszek (koszt jednej tubki 35 zl, zuzylismy 2 opakowania).... po
        miesiacu piekne cudowne czysciutkie uszka

        teraz moim skromnym zdaniem jest SZYBKI NAWROT CHOROBY, musze zrobic wymaz z
        uszu... wet nie podajmie sie leczenia ich w chwili obecnej, stwierdzil ze skoro
        jest mozliwosc nawrotu a po tamtej masci tylko na krotko byla poprawa musi
        zostac zrobiony wymaz....

        tak wiec czeka nas mala przejazdzka do kliniki od razu z wymazem bedzie robione
        RTG stawow....



    • paenka Re: Uszy labradora 21.09.07, 16:31
      A my znowu mamy problem z uszamiuncertain a bylo tak pieknie. Przez cale wakaacje wrr..... tym razem dostalismy Surolan. Przy okazji dowiedzialam sie, ze psom nie wolno podawac Ibuprofenu, co prawda przeciwbolowo zadziala ale moze spowodowac szkody innego typu. Ja niestety o 12 w nocy nie mialam nic innego bo na nas dziala tylko ibuprofen i dalam mu 1 tabletke zeby mogl usnac..zadzialalo. Na przyszlosc dowiedzialam sie że w takich sytuacjach warto miec pyralgine pod ręką dla psa.
      • gabi683 Re: Uszy labradora 25.09.07, 08:26
        Nie wim to pewnie pora na chore uszy boi u Nas sie zczyna ale juz
        mamy maść Oridrmy wecszybciutko sie upramy z trzpaniem uszami
        • paenka Re: Uszy labradora 26.09.07, 14:29
          No Kaiserowi juz po jednym dniu pomogło, przestał uszami trzepać ale lepiej ni ebede chwalic dnia przed zachodem slonca
          • ariella Re: Uszy labradora 02.10.07, 18:28
            ja tez uzywam surolan, ladnie dziala, mam w domu i jak tylko zobacze
            ze cos nie halo, to zakraplam. Chyba wazne, zeby to szybko wyczuwac, u
            nas przynajmniej cotygodniowa kontrola uszu przy okazji mycia zebow.
            pozdr
    • erykczarny Re: Uszy labradora 03.10.07, 21:00
      słuchajcie mam pytanie.
      moja dama ma 2,5 -pół miesiąca.
      dość często zaczyna trzepać uszami.
      me pyt to.
      czy to może być początek czegoś?
      jak często myć jej uczy?
      no i czym te uszy myć??
      jakie są techniki na mycie uszu??
      podziekował z góry za odpowiedź
      pozdrawiam
      • paenka Re: Uszy labradora 04.10.07, 11:29
        eryk jesli labcia trzepie uszami to znaczy ze cos jest na rzeczy sad
        lepiej od razu idz do weta, szczegolnie jesli zauwazysz brazowa
        wydzielina (mozesz sprawdzic delikatnie wkladajac patyczek do ucha,
        ALE PLYTKO, i ocierajac go o brzeg ucha) jesli jest brazowo to
        smigaj do weterynarza. Jesli nie amsz doswiadczenia a piesek jest
        tym bardziej mlody to lepiej nie czysc mu na wlasna reke uszu
        patyczkiem z wacikiem. Nie wkladaj mu tam nic. Jak juz ebdziesz u
        weterynarza to zapytaj o preparat do pielegnacji uszu, ktory
        rozpuszcza woskowine. Zakraplasz i ono samo dziala, nie musisz
        wkladac zadnych patyczkow itp. Jak zlekcewazysz objawy albo je
        przeoczysz to ebdziesz mial tak jak my sad Naprawde nie am czego
        zazdroscic. TO jest gorsze niz jak dziecko nie moze po nocach spac
        bo dziecko powie co je boli a pies niesad i jemu niestety nie
        wytlumaczysz zeby przestal lazic z kata w kat albo spokojnie lezal
        bo ma jakies lekarstwo w uchu czy wacik. USZU NIE MOZNA LEKCEWAZYC!
      • paenka Re: Uszy labradora 04.10.07, 11:30
        ale jelsi trzepie uszami w chwili gdy cos od niej chcesz albo
        ja "tresujesz" to moze oznaczac ze ma ciebie juz dosyc i juz jest
        znudzona big_grin
        • ddb2 Re: Uszy labradora 04.10.07, 17:10
          Zanim popedzisz do weta, obejrzyj delikatnie uszka przy dobrym
          swietle. Moze miec kleszcza.
          • paenka Re: Uszy labradora 04.10.07, 18:10
            ddb2 napisała:

            > Zanim popedzisz do weta, obejrzyj delikatnie uszka przy dobrym
            > swietle. Moze miec kleszcza.

            No ale wtedy to chyba i tak bedzie musial do weta na wyciaganie tego kleszcza z ucha isc co? Z takich malych uszek to ja bym sie nie odwazyla wyciaga tego paskudztwa uncertain Co innego maly a co innego duzy pies...chyba jestem nadwrazliwa big_grin beuehheheheheh
      • erykczarny Re: Uszy labradora 04.10.07, 19:08
        pytanie czy to ma być wydzielina ropna czy bardziej stała?

        bo po obejrzeniu uszu ma cos w stylu wydzieliny - ale mi to raczej wygląda na
        wosk - jak u człowieka - tyle ze brudny zakurzony itp.
        kleszcza brak, to akurat wiem jak wyglada wink

        kilka dni temu byłem u wety i pytałem go o to, powiedział ze brudne (może sie
        nie zna? a moze zna?) pokazał jakiś płyn kapnął troche w każde ucho, poszmerał
        uszy i potem zwykła watą przetarł jej ucho od wewnatrz (delikatnie).

        ogólnie to nie trzepie czesto uszami - ale zaobserwowałem ze robi to coraz
        czesciej i nie wiem czy sie martwic czy też nie? Ona nawet na zwykłym spacerze
        potrafi trzepać uszami - zależy od dnia - raz wiecej innym razem mniejsza
        intensywnosc.

        jesli chodzi o znudzenie - to wątpie w to.
        no ale dzieki za rade mam nadzieje ze nie jest to ta wydzielina o ktorej mowicie smile

        prosze o odp .

        > jak często myć jej uczy?
        > no i czym te uszy myć??
        > jakie są techniki na mycie uszu??
        > no i pytanie czy to ma być wydzielina ropna czy bardziej stała?
        > podziekował z góry za odpowiedź
        > pozdrawiam
        • paenka Re: Uszy labradora 04.10.07, 20:07
          wydzielina ta w zaleznosci od zaawansowania choroby jest coraz bardziej gesta i brązowa. Zdrowe ucho jest suche, lekko rozowe. Chore jest gorace czerwone, czesto spuchniete i ma wydzieline od jasno brazowej do brunatnej z "zakrzepami", z gestoscia jak z kolorem od plynnej do gestej mazi osadzajacej sie az na zewnetrznej czesci malzowiny ucha
          • erykczarny Re: Uszy labradora 04.10.07, 21:39
            no to moja dora (dorotka) nie ma objaw podanych powyżejsmile aż mi ulżyło - dzieki
            • ariella ciocia dobbra rada 05.10.07, 16:04
              generalnie jest tak, jak ucho w srodku jest sliczne, to nie ma
              problemow biol-chem. jak jest brzydkkie (w dosl tego slowa znaczeniu)
              to jest problem. Problem moze tez wystapic przy ladnym (rozowym,
              czystym, pachnacym)- probloem mechaniczny, np cos wsadzone do srodka,
              ale wtedy zwykle zaraz zaczyna sie paprac.
              • paenka Re: ciocia dobbra rada 05.10.07, 17:23
                ...bardzo dobra rada:] odkrywcza bym rzeklasuspicious
              • erykczarny Re: ciocia dobbra rada 07.10.07, 20:54
                a cos napisze odnosnie uszu - wczoraj wracam po całym dniu nieobecności do domu
                (po raz pierwszy została w domu bezemnie ale z kimś), oczywiście wita mnie z
                wielka radością ... po jakims czasie podczas zabawy z dorą zaczynam czuć dziwny
                zapach z jednego ucha ( kurcze cos chyba jednak jej sie dzieje z uszami -
                myśle),oglądam wącham i wacham i w pewnym momęcie mówie do ojca że chyba jej sie
                cos z uszami dzieje bo ewidentnie czuje z jej ucha dziwny zapach -
                przypominający zapach moczu. Ojciec w smiech, matula również - ja nie wiem o co
                chodzi.
                chwile potem ojciec mi mowi ze jak był na działce to poszedł za potrzebą sie
                "wysikac" a że Dora podeszła i On jej nie zauważył to sie piesu dostało ze
                złotego deszczu po uchy.
                smilesmile
                jak mam nie pisać takowych historyjek to napiszcie to prosto z mostu.
                • paenka Re: ciocia dobbra rada 07.10.07, 22:32
                  a namietnie wwąchiwałes się w te uszy ?? ;>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka