Dodaj do ulubionych

pies sam w domu

31.10.07, 13:14
Napiszcie, jak sobie radzicie z zostawianim psa samego w domu.
Mam z tym wielkiego stresa. Psa mam 2 tygodnie, zostawiłam go w domu
samego raz i straty oczywiście były (parasol, miotła, toster ..),
teraz jest u mnie babcia, więc psa pilnuje, ale ...... dzisiaj
wyjeżdża smile). Niestety musze psa zostawiać samego w domu, bo nie mam
innego wyjścia, ale juz się boje co będzie ...........
Radzą mi (niby profesjonalni hodowcy), żebym kupiła klatke i
zostawiała w niej psa. Ale ten pomysl mi się zdecydowanie nie
podoba.
Obserwuj wątek
    • moonalisa Re: pies sam w domu 31.10.07, 13:39
      musisz troszkę zainwestowaćwink.Kup dużą kulę -smakulę,pies zostawiony
      sam bedzie próbowal zjeść wszystko ze środka.Duzo mocnych
      gryzaków,zabawek,kości wędzonych do żucia itp.Włączone
      radio ,działa uspokojająco na zwierzaka.Zabezpiecz
      mieszkanie,ogranicz mu wstęp do wszystkich pomieszczeń,np:niech ma
      do dyspozycji korytarz i kuchnię,albo pokoik z uchylonym
      balkonem.zabezpiecz i pochowaj kable,przewody
      elektryczne,narzedzia,maszynki elektryczne i inne
      urządzenia.Pochowaj kapcie i buty/to kusi/.Twój pies ,poprostu się
      nudzi jak mopssmile.Bardziej radykalnym wyjsciem z sytuacji ,jest
      wzięcie innego zwierzaka,razem nie będą się nudzić./mam na mysli psa
      lub kota,chomik nie bedzie partnerem w zabawiesmile/Aha,przed wyjsciem
      z domu ,porządnie go wymęcz /forsowny spacer,zabawa,bieg/,tak żeby
      nie mial sił/przynajmniej na jakis czas/.Spróbuj.Jesli z jakiegos
      powodu, pies nadal będzie niszczyć/np/;tapetę,drzwi itp/klatka
      niestety ,bedzie jedynym rozwiązaniem.Labradory są znane ze swoich
      predyspozycji do niszczenia,na szczęście,mija to wraz z wiekiem.I
      zawsze nagradzaj swojego labka za dobre sprawowaniesmilepowodzenia!
      • ddb2 Re: pies sam w domu 31.10.07, 13:50
        Przyzwyczaj go do pozostawania w domu. Wyjdz na 3 minuty, ale nie
        stoj pod drzwiami, bo on bedzie o tym doskonale wiedzial. I po
        powrocie przywitaj sie z nim, nagradzajac malutkim, ulubionym
        smakolykem. Za godzine wyjdz na 5 minut i ten sam scenariusz.
        Powtorz wyjscia, wydluzajac czas i nagradzajac psa. Idac do pracy,
        nie zapomnij zabrac ze soba do kieszeni smakolyczka, zeby byl po
        powrocie pod reka.
        Psiak szybko skojarzy, ze nie zostawiasz go NA ZAWSZE, a dodatkowo
        powrot pani bedzie dla niego podwojnie sympatyczny.
        • mawgocha Re: pies sam w domu 31.10.07, 15:26
          Zgodze sie z zostawianiem psa na kilka minut i wydłuzaniem tego
          czasu, ale mysle ze jak bedziesz wracał do domu to przez kilka minut
          na niego nie zwracaj uwagi. Dopiero po kilku minutach mozesz go
          poglaskac.
          • ddb2 Re: pies sam w domu 31.10.07, 16:09
            a dlaczego?
            • paenka Re: pies sam w domu 01.11.07, 12:33
              ą dlatego żeby nie szalał jak bedzie czuł powrot Panciawink żeby bardziej słuchał i nie wymuszał różnych rzeczywink
          • birichino28 Re: pies sam w domu 31.10.07, 21:14
            To może być ciężkie, bo on się zwala na mnie swoimi całymi 32 kg smile. Nie idzie
            go ominąć.
            • zosiunia53 Re: pies sam w domu 01.11.07, 02:42
              W moim przypadku najlepszym wyjsciem byla wlasnie klatka. Byla na
              tyle duza, ze bez przeszkod pies mogl sie podniesc i zmienic
              pozycje. Zaczelam od zamknietej klatki, po kilku dniach zostawialam
              odbezpieczone drzwiczki, ale przymkniete, pozniej zostawialam
              calkowicie otwarte. Pies teraz 6 lat i do tej pory w nocy spi w
              swojej klatce na materacyku. W ciagu dnia (gdy jest sam) woli
              wersalke ..))
              Od samego poczatku wychodzac z domu, gdy juz pies byl w klatce -
              dawalam mu cos do rzucia. Doszlo do tego, ze nawet teraz gdy
              wychodze - pis biegnie do klatki i czeka na smakolyk. Nie boj sie
              klatki - to naprawde dobra rzecz.
              • birichino28 Re: pies sam w domu 02.11.07, 08:18
                Dziękuje Wam za te wszystkie rady, na pewno z nich skorzystam. Na klatkę
                zdecyduje się chyba jak już nic innego nie pomoże.
                A powiedz nie wył Ci w tej klatce?
                • zosiunia53 Re: pies sam w domu 02.11.07, 16:51
                  Czy wyl? - nie jestem Ci w stanie tego powiedziec na 100%, ale mial
                  swoje zabawki, swoja kosteczke do rzucia - najwazniejsze, zeby przed
                  wejsciem do klatki byl na spacerku i zalatwil swoje potrzeby. Mial 8
                  tygodni gdy zaczal traktowac klatke jako swoj domek - teraz jest to
                  ponad 100lbs pies i tylko tam idzie - jest to jakby jego przystan.
                  Powodzenia
                  • birichino28 Re: pies sam w domu 05.11.07, 11:02
                    Jeszcze raz dziękuje bardzo za rady
    • erykczarny Re: pies sam w domu 14.11.07, 20:11
      a ja radze sobie w ten sposób iż:
      kupiłem wielką kość, ugotowałem i dałem psu - mam spokój jak narazie z
      pogryzionym czymkolwiek w domu. Pies zajął sie kosteczka i nawet jak ktos
      wchodzi do domu to nawet nie spojrzy - jak wracam z pracy kosc zabieram i chowam.
      Warto spróbować.
      życze powodzenia
    • a-siek Z moich obserwacji wynika, ze 90% szkód 15.11.07, 13:22
      powstaje do pół godziny po moim wyjściu z domu.
      Parę razy zdarzyło mi się zawrócić z drogi i dom zastawałam w takim
      stanie jak po kilku godzinach, plus przerażoną Cocolinkę na wpół
      ugiętych łapkach z np. moim kapciem w zębach.

      Klatka jakoś do mnie nie przemawia, ale z hodowcami doświadczonymi
      spierać się nie będę.
      Na pewno trzeba mieszkanie przystosować do psa, wyrzucając na jakiś
      czas na przykład wszystkie ksiażki czy kwiatki z dolnych półek. I
      nie zostawiać rzeczy osobistych z zasięgu, bo te idą na pierwszy
      ogień smile

      Generalnie - po prostu przeżyć. I jak to mówi obecny pan mojego
      Snikersika - przyjać że szkody są zawsze winą człowieka smile)))
    • marika-stefanowska Re: pies sam w domu 17.11.07, 10:12
      Droga birichino28...

      Ja mam 4 miesiecznego psa ale nie labradora...
      Zalezy ile twoj psiak ma latek lub miesiecy...ja
      wiem ze labradory to sa rozbrykane psy...
      Wiec pochowaj wszystko jak bedziesz wychodzic z domu...
      I jak wrocisz i bedzie nabrojone pokaz psu te rzeczy
      i powiedz "co tu zrobilas-es nie wolno!!!" lub "co to ma byc?"
      psiaka po pewnym czasie tym sposobem nauczysz gwarantuje...
      • kawuel Re: pies sam w domu 17.11.07, 21:26
        marika-stefanowska napisała:
        > Wiec pochowaj wszystko jak bedziesz wychodzic z domu...
        > I jak wrocisz i bedzie nabrojone pokaz psu te rzeczy
        > i powiedz "co tu zrobilas-es nie wolno!!!" lub "co to ma byc?"
        > psiaka po pewnym czasie tym sposobem nauczysz gwarantuje...

        A ja bardzo wątpię w taką naukę, bo na podstawie wiedzy o
        możliwościach psiego umusłu oraz moich własnych obserwacji wynika,
        że psy nie są w stanie skojarzyć zdarzeń które miały miejsce w
        przeszłości większej niż około pół minuty, z ich skutkami w
        teraźniejszości. Tak więc odwoływanie się do efektów takich zdarzeń
        podczas perswadowania psu ich naganności nie ma sensu, i nie
        przyniesie żadnych skutków wychowawczych.
        Mówiąc prościej, pies zrozumie o co nam chodzi wtedy, gdy nasza
        reakcja na jego czyn nastąpi w momencie jego trwania lub natychmiast
        po tym zdarzeniu. Później pies już nie skojarzy skutku z
        przyczynami, i nie będzie wiedział o co nam chodzi.
        • paenka Re: pies sam w domu 18.11.07, 10:38
          no wlasnie tez mi sie tak zawsze wydawalo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka