Dodaj do ulubionych

PIES DOJERZEWA - masakra

23.02.08, 10:14
pies nam dojrzewa, dostaje świra, szczeka jak wariat na nas
niewiadomo poco, biega po domu i rzuca sie po meblach. oczywiscie
nie trwa to non stop, ale aż ok.2 godz dziennie, a czasem daje
koncert o 1 w nocy!
jakie macie rady?
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: PIES DOJERZEWA - masakra 23.02.08, 11:49
      Dużo dużo i jeszcze raz dużo męczących i aktywnych spacerów.
      Szczęśliwy labrador to zmęczony labrador.
      Mało tego to taki pies, który sam sobei znajdzie zajęcie jeśli mu go nie dasz smile
    • paenka Re: PIES DOJERZEWA - masakra 23.02.08, 12:56
      tutaj kilka podobnych tematów
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24053&w=49538797&a=49618418
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24053&w=70652377&wv.x=2&a=70652377
    • krechu Re: PIES DOJERZEWA - masakra 25.02.08, 12:40
      To może wcale nie być kwestia dojrzewani lecz po prostu pewnych
      błędów/niedociągnięć w wychowaniu psa, w przypadku retrieverów wbrew
      pozorom nie jest takie proste. Kiedy podobne zachowanie zaczeliśmy
      dostrzegać u naszego psa zmieniliśmy metodę postępowania tzn.
      Zdecydowanie więcej tzw delikatnej uwagi zaczęlismy poświęcać psu -
      częste krótkie poczochranie pochwalenie itd, w sytuacji gdy zbyt
      nachalnie się czegoś domagał zaczeliśmy z nim "rozmawiać", że tak
      nie wolno (do tej pory po prostu wyprowadzaliśmy psa np z salonu i
      zamykaliśmy drzwi) po ok 2 tygodniach po zmianie postępowania
      dostrzegliśmy bardzo dużą zmianę na lepsze.

      Dodatkowo fakt, ze pies zaczyna świrować w nocy może oznaczać, że
      coś mu dolega i nie może spać. Przyczyn może być masę. U mnie
      problemem okazała się pompka w akwarium; po pilnej obserwacji
      zorientowałem się, że emituje ona prawdopodobnie jakieś dźwięki,
      które psa bardzo irytują i nie pozwalają zasnąć. Psa tak samo jak i
      człowieka może doprowadzić do furii np cieknący kran czy hałasująca
      lodówka. Warto więc zrobić przegląd co może wpływać negatywnie na
      zwierzę w miejscu, w któym pies ma spać/mieszkać.

      PS co to znaczy "rzuca się po meblach"?

      Pozdrawiam
      Krechu
      • paenka Re: PIES DOJERZEWA - masakra 25.02.08, 13:55
        krechu napisał:

        > To może wcale nie być kwestia dojrzewani lecz po prostu pewnych
        > błędów/niedociągnięć w wychowaniu psa, w przypadku retrieverów
        wbrew
        > pozorom nie jest takie proste. Kiedy podobne zachowanie zaczeliśmy
        > dostrzegać u naszego psa zmieniliśmy metodę postępowania tzn.
        > Zdecydowanie więcej tzw delikatnej uwagi zaczęlismy poświęcać psu -

        > częste krótkie poczochranie pochwalenie itd, w sytuacji gdy zbyt
        > nachalnie się czegoś domagał zaczeliśmy z nim "rozmawiać", że tak
        > nie wolno (do tej pory po prostu wyprowadzaliśmy psa np z salonu i
        > zamykaliśmy drzwi)

        I rozumie jak do niego mowisz?
        • krechu Re: PIES DOJERZEWA - masakra 25.02.08, 14:49
          Daleki jestem od stwierdzenia, że pies rozumie wyrazy, które do
          niego mówię, natomiast zdecydowanie łatwiej łapie, że czegoś mu nie
          wolno np. Nie wolno żebrać jak jemy obiad - w tej chwili nie
          wskakuje na kolana i nie wariuje tylko po prostu siada lub kładzie
          się pod stołem. Do tej pory tak jak wspomniałem jak zaczynał być
          nachalny gdy siedzieliśmy w salonie jedyną metodą, żeby go uspokoić
          było niestety pozbycie się go i zamknięcie drzwi. w tej chwili
          wystarczy mu ze dwa raz powtórzyć komendę "spokój" i/lub "siad" i
          jeżeli nie mamy do czynienia z sytuacją , że pies np. domaga się
          wypuszczenia na ogród bo już rzeczywiście musi albo skończyła mu się
          woda (choć w tym przypadku najczęściej tłucze miską i łatwo się
          zorientować) to pies się po prostu uspokaja i albo się kładzie albo
          znajduje sobie jakieś mniej uciążliwe zajęcie tzn zajmuje się swoją
          kością lub inną zabawką.

          Jest to dla nas o tyle istotne, że dwa tygodnie temu tego się nie
          dało zrobić a po zmianie nastawienia po prostu dużo łatwiej się z
          nim "dogadać".
          Pies miał taki moment, że nauczył się np wyłączać komputer jak ktoś
          na nim grał/pracował i nie reagował natychmiast jak pies miał ochotę
          żeby się pobawić kółeczkiem czy inną rzucanką smile

          A i jeszcze zdecydowanie zmniejszyły się u psa tendencje
          niszczycielskie, nie ściąga bielizny z suszarki, zdecydowanie
          rzadziej zbiera różne rzeczy z półek, całkowicie zniknął problem
          pomoczenia wykładziny w nocy. Jakież było nasze zdziwienie wczoraj,
          kiedy wróciliśmy do domu po jakiś 6-ściu godzinach w czasie których
          pies był sam w domu i okazało się, że pies NIC nie nabroił.

          Problemem niestety jeszcze są goście ale i tutaj jest zdecydowana
          poprawa choć nadal podskakujący ponad 30 kilogramowy labrador budzi
          respekt i nie odważyliśmy się go skonfrontować np z dzieckiem, które
          mógłby zupełnie niechcący skrzywdzić (np przewrócić). Przy czym pies
          nigdy w domu ani w ogrodzie nie zaszczekał na osobę, która została
          przez nas wpuszczona, co innego jeżeli jest ona za ogrodzeniem.

          Pozdrawiam
          Krechu
          • paenka Re: PIES DOJERZEWA - masakra 25.02.08, 20:50
            aaa...no to wszystko jasnesmile No to dobrze, pies wie o co chodzi i co
            mu wolno a czego nie. Gdy wywalaliscie go za drzwi to po prostu nie
            wiedzial o co chodzismile
    • gatek3 Re: PIES DOJERZEWA - masakra 25.02.08, 12:41
      Zgadzam sie, ze najlepiej sie pieska zmeczyc.
    • zamyslona4 Re: PIES DOJERZEWA - masakra 15.03.08, 17:36
      ja przylaczam sie do zdania ze:
      - nalezy go codziennie porzadnie wymeczyc (chocby 1 45 spacer oparty
      na ciaglym aportowaniu; my co weeekend naszego przeciagamy 2 godz po
      lesie i pozniej caly dzien nasz wink )
      - zwracac na niego uwage gdy jest grzeczny - poglaskac, potargac,
      dac smakolyk; nie musi wtedy za wszelka cene zwracac na siebie uwagi

      • paenka dla co bardziej leniwych ;) 19.03.08, 10:31
        nie macie czasu na zabawe z psem? nie ma kto porzucac pileczka?

        deser.gazeta.pl/deser/1,83453,5034469.html
        • krechu Re: dla co bardziej leniwych ;) 19.03.08, 10:53
          He He jamnik to jeszcze jak cię mogę ale wydaje mi się, że mój
          piesek najpierw by rozmontował tę maszynę na czynniki pierwsze a
          potem by się zastanawiał do czego służy smile

          Pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka