Dodaj do ulubionych

Pytanko...

18.11.09, 15:36
Czy ktoś się orientuje...
Mąż (jeszcze)płaci "alimenty" dobrowolną kwotę od roku bo tyle nie mieszkamy
razem wniosłam pozew o rozwód i o alimenty w odpowiedniej wysokości czy jeśli
sąd te alimenty przyzna to czy mąż będzie musiał zapłacić wstecz czy nie? -
chodzi mi o różnicę bo płaci śmieszną kwotę

POKAZUJ LUDZIOM MAGIĘ ŻYCIA ZAMIAST TANICH SZTUCZEK...
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: Pytanko... 18.11.09, 15:46
      musiałabyś w pozwie zwrócić się do sadu o alimenty od dnia....
      (wstecz) ale sąd musi na to się zgodzic, w moim przpdaku sad się nie
      zgodził mimo ,ze była to kwota minimalna 150 zł bo sad uznał ,ze
      mimo wszystko maz płacił na utrzymanie dziecka.
    • majkel01 Re: Pytanko... 18.11.09, 17:42
      niedawno o tym było.
      Możliwość żądania alimentów wstecznych jest mocno ograniczona. Zasadą jest że
      alimenty ida na bieżące utrzymanie. Dlatego alimentów wstecznych można żądać
      tylko wtedy jeżeli pozostały niezaspokojone potrzeby lub powstało zobowiązanie w
      celu ich zaspokojenia.
      Dla przykładu. Pozostały niezaspokojone potrzeby... np. dziecko potrzebuje
      okularów. Ponieważ brak środków więc dziecko chodzi nadal ich nie posiada. Jest
      więc potrzeba która jest niezaspokojona.
      Inny przykład. Żeby zaspokoić potrzeby dziecka (a niech będą i nadal te okulary)
      została wzięta pożyczka. Dziecko wprawdzie potrzeby ma zaspokojone, ale jest
      dług który trzeba spłacić. Jeszcze inny przykład. Okulary zostały kupione,
      pożyczki nikt nie brał, ale pozostał niezapłacony czynsz, bo już na to nie
      wystarczyło. Tym samym jest pewne zobowiązanie, które powstało w związku z tym,
      że środki poszły na zaspokojenie potrzeb dziecka.

      To tylko takie proste przykłady. Rzeczywistość jest niestety bardziej
      skomplikowana.
      Więcej powinno być po wyszukaniu w googlach uchwały Sądu Najwyższego C 389/49,
      chociaż akurat na ten temat orzecznictwo jest nawet przedwojenne jeszcze.
      • zmeczona100 Polemizowałabym 20.11.09, 10:25

        majkel01 napisał:


        > Możliwość żądania alimentów wstecznych jest mocno ograniczona.
        Zasadą jest że
        > alimenty ida na bieżące utrzymanie. Dlatego alimentów wstecznych
        można żądać
        > tylko wtedy jeżeli pozostały niezaspokojone potrzeby lub powstało
        zobowiązanie
        > w
        > celu ich zaspokojenia.

        Są wydatki, które trafiają się raz w roku- np. zakup kompletu książek
        do szkoły, opłacenie obozu czy kolonii, zakup kurtki czy butów na
        zimę, czy opłata za kurs językowy. Są i takie, jak np. zakup pościeli
        czy malowanie pokoju- co 3-4 lata. Te wydatki muszą być zaplanowane w
        rocznym budżecie, tak?

        Jeśli zatem alimenty będą zasądzone np. w styczniu, to już pojawi się
        "dziura", bo do lata nie będzie uzbierana cała kwota, potrzebna na
        wyjazd wakacyjny, albo do września- na zakup książek. Jeśli nie będę
        miała rachunków, które by dokumentowały np. wyjazd wakacyjny, to
        przecież sędzia może uznać, że tak naprawdę to dziecko nigdzie nie
        wyjeżdża, tylko teraz chciałabym, aby jeździło... A ponoć ma żyć na
        takim samym poziomie, jak przed rozwodem rodziców...
        • majkel01 Re: Polemizowałabym 20.11.09, 16:58
          wiadomo że dziecko więcej kosztuje we wakacje, kiedy trzeba wysłac je na jakiś
          wypoczynek i zaraz myśleć o podrecznikach, zeszytach itd. na następny rok
          szkolny. Alimenty jednak zasądzane są miesięcznie, w zasadzie jako uśredniona
          kwota. Dlatego wydatki okazyjne trzeba rozbić na kwoty średnio miesięcznie. Np.
          nie co miesiąc kupuje się bowiem buty czy kurtkę, podręczniki. Wtedy sumujesz
          sobie te kwoty, dzielisz na 12 i wychodzi ci mniej więcej jakie są potrzeby
          dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka