michszyb 02.12.09, 12:01 Bardzo proszę o info i ewentualne namiary na mediatorów rodzinnych w Łodzi. Będę dźwięczny. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bramstenga Re: Mediacje - Łódź 02.12.09, 12:12 A nie uważasz, że należałoby tę kwestię najpierw uzgodnić z (jeszcze) żoną, żebyś miał z kim mediować? Weź pod uwagę, że siłą jej na mediacje nie zaciągniesz, do tego potrzebna jest dobra wola obu stron, chęć pójścia na kompromis, a obecna sytuacja Twojej żony i Twoja raczej temu nie sprzyja. Za chwilę dojdą formalności rozwodowe, co tez odpowiednio podgrzewa atmosferę. Poza tym - pomyśl, o co Ci tak naprawdę chodzi, bo to determinuje, kogo szukasz (może np. warto zacząć od terapii dla siebie?). Z tego co widać, między Tobą a żoną ze względu na emocje nie ma w tej chwili szans na mediację z prawdziwego zdarzenia. W takim układzie realnym wyjściem jest sąd i ustalenie kontaktów. ~bramstenga Odpowiedz Link
bramstenga mediacja - Łódź 02.12.09, 13:32 Tylko pamiętaj - spytaj, a nie wylatuj z tekstem "Postanowiłem, że idziemy na mediację, a Tobie jako dobrej matce powinno na tym zależeć". A jak odmówi, nie obrażaj się, tylko złóż stosowne papiery do sądu. ~bramstenga (też łodzianka) Odpowiedz Link
tricolour Umysł ścisły... 02.12.09, 14:11 ... napisze w tym wątku, bo tamten już długi i mało czytelny. Fakty: zdradziłeś żonę, masz kochankę wyprowadziłes się z domu zakupionego na kredyt. Przed Wami rozwód, podział majątku, ustalenie opieki nad dzieckiem, wysokośc alimentów na dzieci i może żonę. Realny "dobry" scanariusz: dzieci zostają przy matce, płacisz z 1500zł alimentów, żona nie chce alimentów na siebie. Sprawa podziału domu na kredyt jest trudniejsza do "zdalnego" oszacowania, bo decyzje zależą od stopnia spłacenia. Realny "kiepski" secanriusz: żona żąda także alimentów na siebie i może je dostać ze względu na Twoją kochankę, wyprowadzkę z domu i rzeczywiste pogorszenie statusu zony. Płacisz min 2-2.5 kPLN miesiącznie czyli zaiwaniasz na okrągło aż miło na: - alimenty na dzieci - alimenty na zonę - spłatę kredytu - to jest dodatkowy koszt, czyli w sumie ze cztery tysiące. Ile wytrzyma Twoja nowa miłość mając faceta harującego na byłą rodzinę? No chyba nie dwadzieścia lat, bo tyle Cię czeka. Więc nie denerwuj żony, bo od niej wiele zależy. Odpowiedz Link
kasiapfk Re: Umysł ścisły... 02.12.09, 14:24 Tri, syntetycznie, poprawnie merytorycznie oraz krótko i treściwie. Michał, pomyśl, co jest dla CIEBIE w perspektywie długoterminowej lepsze? Jak Twoja żona teraz takie klocki wyczynia, to pomyśl, jak bedzie reagowac jak jej wszystkie dobre uczucia i skrupuły usną... No i faktycznie czy next długoterminowo to wytrzyma? Ja bym się bała. Słowo daję. Może lepiej spuścić z tonu teraz, w imię dobrych układów potem? Odpowiedz Link
tricolour O to właśnie chodzi... 02.12.09, 14:27 ... że za dwa lata emocje opadną, ale pozostanie osiemnaście lat płacenia. Warto o tym pomyśleć. Odpowiedz Link
bramstenga Re: Umysł ścisły... 02.12.09, 14:44 > ... napisze w tym wątku, bo tamten już długi i mało czytelny. Heh, byłam w podobnej sytuacji, co żona michszyba. Poszłam eksowi na rękę i zgodziłam się na "dobry" scenariusz. Życie dopisało dalszy ciąg: jego nowa pani szybko się uwinęła i kilka miesięcy po orzeczeniu rozwodu urodziła bliźniaki. Jak podsumował sytuację eksa jeden z naszych wspólnych znajomych: "Teraz to ma na kogo zap...lać do końca życia. ~bramstenga Odpowiedz Link
mola1971 Re: Umysł ścisły... 02.12.09, 15:13 Jeszcze pewnie sobie te bliźniaki zaplanowała. No rzeczywiście kara tego Twojego exa spotkała. Fakt, zap...lać na własne dzieci to tragedia. Przecież lepiej zap...lać na BYŁĄ żonę. Odpowiedz Link
sonia_30 Re: Umysł ścisły... 02.12.09, 15:42 Ma na kogo, ale może dobrze mu z tym...hmmm? Odpowiedz Link
michszyb Re: Umysł ścisły... 02.12.09, 15:54 To chyba dobrze mieć dla kogo żyć za....ać. Co do tych scenariuszy to jeśli liczyć to tak skrupulatnie i matematycznie, to nalezy pamiętać o podziale majątku. Czyli jesli żona zostaje w domu to połowę spłaca w ratach powiedzmy. Odejmujemy to od zasądzonych alimentów i już tak wiele nie zostaje. Odpowiedz Link
tricolour Od alimentów nic nie odejmujemy... 02.12.09, 16:10 ... alimenty płacimy terminowo i w zasądzonej wysokości, bo inaczej komornik zajmuje wynagrodzenie, a bank dostaje informację o tym fakcie - wszak z wynagrodzenia spłacany jest kredyt. Banki tego nie lubią. Zresztą żona nie musi zostać w domu żebyś sobie cokolwiek bilansował. Żony może nie stać na spłatę Ciebie (domu) z nauczycielksiej pensji. Powiem więcej: jeśli żona zachce, to zażąda orzeczenia rozwodu z Twojej winy i aliemntów na siebie (na dzieci to oczywiste). Potem przeprowadzi się do wynajętego mieszkania, bo nie stać jej będzie na spłatę domu (sąd zasądza takie spłaty na KRÓTKI czas więc raty sa WIELKIE) więc albo ten dom sprzedasz i podzielisz się pieniędzmi albo Ty będziesz spłacał żonę. Na dodatek kosztem wynajętego mieszkania obciąży Ciebie doliczając wynajęcie do alimentów na siebie - co jest logiczne, bo to Ty chciałeś rozwalić rodzinę, a żona nie chciała. Bracie - żona puści Cię gołego i bosego jeśli tylko zachce i nie zabraknie jej determinacji. Możesz zasuwać resztę życia od rana przez wieczór do świtu - co jest jak najbardziej logiczne wszak małżeństwo to także umowa finansowa. Odpowiedz Link
michszyb Re: Od alimentów nic nie odejmujemy... 02.12.09, 18:15 Żeby orzec o winie jednostronnej trzeba wykazać że jedna strona jest winna w 100%. To że odszedłem nie czyni mnie winnym z automatu. Proszę mi wierzyć byłbym niezwykle zdziwiony gdyby jakikolwiek sąd orzekł moją jedynie winę. Najprawdopodobnej będzie orzeczona wina obu stron. Jestem spokojny, bardzo spokojny. Odpowiedz Link
tricolour Może być i bez winy albo przy obustronnej... 02.12.09, 18:39 ... winie. "Artykuł 60 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego mówi, że małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczenia środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym. W związku z powyższym starając się o alimenty trzeba wykazać iż po rozwodzie nastąpiło znaczne pogorszenie sytuacji materialnej". Twoja żona bez żadnego problemu wykaże, że po rozwodzie nastapiło znaczne pogorszenie jej sytaucji materialnej. Odpowiedz Link
lu_zak Re: Może być i bez winy albo przy obustronnej... 02.12.09, 20:16 ten przepis działa tylko zadaje się przez 5 lat od orzeczenia rozwodu zapomniałeś dodać tricolour, ciekawe po co ten cały kodeks skoro tylko poprosił o namiary na mediatora Odpowiedz Link
kasiapfk Re: Może być i bez winy albo przy obustronnej... 02.12.09, 20:53 ale wiesz, pięć latek to jest sporoooo jednak... a historia Michała jest bardzo ciekawa i rozbudowana i dla mnie egzotyczna nieco. Toteż wątki żyją swoim własnym życiem. Odpowiedz Link
anna.zetka Re: Od alimentów nic nie odejmujemy... 02.12.09, 22:13 >Proszę mi wierzyć byłbym > niezwykle zdziwiony gdyby jakikolwiek sąd orzekł moją jedynie winę. > Najprawdopodobnej będzie orzeczona wina obu stron. Nie wiem z czyjej winy będzie orzeczony rozwód, ale wiem jedno - bardzo wielu ludzi pozostaje ze zdzwieniem na twarzy i kuriozalnym wyrokiem w ręku. I to nie jest złośliwość (ponieważ np. w mojej sytuacji, to ja mam zawsze pod górke i wiatr w oczy), tylko stwierdzenie faktu. Jak to napisała gdzieś tam plujeczka - do sądu nie idzie się po sprawiedliwosć, tylko po wyrok. Odetniesz się od merytoryki w wykonaniu Tri, pozostanie matematyka. A tę lepiej podszkolić, naprawdę. Odpowiedz Link
ravny Re: Od alimentów nic nie odejmujemy... 02.12.09, 22:17 naiwności. a myślisz ze dlaczego michszyb prowokuje żonę, zbiera haki na nią i buli słoną kasę kancelarii adwokackiej? bo sprawiedliwości chce? Odpowiedz Link
sbelatka Re: Mediacje - Łódź 02.12.09, 21:27 jest Stowarzyszenie Mediatorów w Polsce czy jakoś tak znam jednego, mysle, ze jest bardzo profesjonalny - ale w Krakowie; możliwe jednak, ze mógłby wskazać kogoś kogo poleca w Łodzi.. nie wiem tego jesli jestes faktycznie zainteresowany - to potwierdź poszukam, może mam jeszcze naiary na gościa Odpowiedz Link
michszyb Re: Mediacje - Łódź 02.12.09, 21:47 ok będę wdzięczny. Znalazłem STOWARZYSZNIE MEDIATORÓW PACTUS. Ale nie wiem czy to wypali. Wczoraj żona przy koleżankach była gotowa do mediacji, ale już dziś udaje Greka. Zobaczymy Odpowiedz Link
zmeczona100 Tri, szacun ;) 02.12.09, 21:45 Zamiast nauk przedmałżeńskich, wystarczyłaby obowiązkowa lektura tego oto wątku- a zwłaszcza wypowiedzi Tri Może wreszcie ci, którzy podejmują decyzje o małżeństwie ot, tak sobie, na zasadzie "jakoś to będzie", uświadomili sobie, z jaką odpowiedzialnością wiąże się przysięga małżeńska i że nie są to tylko puste słowa. Michszyb, słuchaj mądrych, bo jak na razie to słuchasz tylko samego siebie. Odpowiedz Link
michszyb Re: Tri, szacun ;) 02.12.09, 22:10 Mówisz o tym domorosłym prawniku co nie umie nawet przepisu przeczytac? Odpowiedz Link
tricolour Wystraszyłes się? 02.12.09, 22:52 No bo skąd nagle takie zaintersowanie moją osobą i mało znaczącymi przepisami? Widzisz koleś jak łatwo tracisz afekt - wystarczy śwadomość, że możesz umoczyć całą zarobioną kasę przez najbliższe ćwierć wieku, a Pan Doktor trzesię się. Już nie postanawiasz, nie żądasz, nie tupiesz tylko krokodylkiem... Odpowiedz Link
sbelatka Michu.. 02.12.09, 22:55 no, weź i nim odpiszesz to se odpowiedż PO CO???? po co??? reagujesz na zaczepki co chcesz osiągnąć? chyba, ze specjanie prowokujesz ludzi do kolejnego przykopywania Ci.. bo coś z tego masz... w gruncie rzeczy ludzie robią to - co im przynosi JAKIS zysk.. czesto spzreczny z logiką.. ale nie chce mi sie tego rozwijac - może wiesz o czym piszę więc nie wchodź w przepychanki... skoro tutaj tak reagujesz - a zaczepiają Cie ludzie, ktorzy z definicji sa dla Ciebie mało ważni - to prawdopodobnie żona jeszcze szybciej może Cie sprowokowac... hmmm Odpowiedz Link
ravny Re: Michu.. 02.12.09, 23:11 hipokrytka jesteś. innych krytykujesz, gdy tylką ośmielą się ewidentne chamstwo michszyba wytykać a jego samego słów poniżej krytyki dziwnie nie dostrzegasz i to kolejny raz. chyba matką jego jesteś, że ślepo go ze wszystkiego usprawiedliwiasz i innych za jego zachowanie obwiniasz. i to jeszcze w aurze miłosierdzia i jedynej sprawiedliwej broniącej niewinnego. coś pięknego. wszyscy biedaka zaczepiają i musi ich wyzywać. a ty mu przyklask tak synuś jestes poniewierany przez złych ludzi! Odpowiedz Link
sbelatka ravny 03.12.09, 18:00 zachęcam do pzrestudiowania slownika - hasło - hiptokryta.. zaręczam Ci, ze sie nie łapię.. moj synuś jedyny - fajny zreszta bardzo - właśnie dostał pierwszych wąsów.. co mnie rozczula, rozśmiesza a czasem czlowiek doczepiony do tego czegoś czarnego pod nosem mnie wkurza - jak to w czasie dojrzewania... odcinam sie więc od przypisywania mi roli matki kogokolwiek z tu piszących a że ja miłosierna taka...? no, może.. wiesz, jak sie nie ma w sercu i duszy złości, poczcuia krzywdy i winy - to łatwo innych traktowac łagodnie.. Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: Tri, szacun ;) 02.12.09, 23:13 może i oboje robiliscie sobie piekło na ziemi, ale Ty zdradziłeś, a to bardzoooo duzy minus wysatrczy że zona uderzy w Sądzie w nute biednej i pokrzywdzonej, a na zarzuty bedzie odpowiadała, że bardzo kochała meża, starała sie, ale cięzko jej było z tym wszystkim, nie potrafiła sobie poradzic z awanturami, potem romans, dzieci na głowie, Twoje wieczne pretensje ze wzieła gorsza prace na rzecz siedzienia wiekszosci dnia z dziecmi itd jeszcze w innym scenariuszu wystarczy, ze bedzie uderzała w nute, że nie wyobraza sobie zycia bez CIebie, ze chciałaby żebys wrócił- dla dzieci, dla niej, wie ze nie była idealna, ale jest w stanie wybaczyc Ci zdrade, zebyscie tylko mogli uratowac rodzine ....i masz wtedy chłopie problem, bo z tego co tu piszesz i jak, to jestes typek kogucika, który lubi sie napinac, a sędziny tego nie lubią btw może ona tez wynajmnie prawnika:] Odpowiedz Link
sonia_30 Re: Tri, szacun ;) 02.12.09, 23:43 A jak dorzuci do tego wszystkiego pościg samochodowy, co to Michszyb ją koniec końców pod przedszkolem zdybał samochód zastawiając, czemu przyglądały się koleżanki... uuuuuu Odpowiedz Link
lu_zak Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 08:05 ....a jak Sąd powie że zdrada to nie powód do rozwodu ciekwe w jaką wtedy nutę uderzy szanowna żona Odpowiedz Link
tricolour Sąd nic nie powie... 03.12.09, 08:24 ... bo sąd nie ma nic do gadania - sąd orzeka (lub nie) że nastąpił całkowity i nieodwracalny rozpad więzi małżeńskich. W wyniku tego rozpadu orzeka alimenty na dzieci - od tego nie ma odstępstwa, a także - na wniosek stron - inne czynności: alimenty na współmałżonka, podział majątku - najczęściaj na odrębych sprawach. Odpowiedz Link
lu_zak Re: Sąd nic nie powie... 03.12.09, 08:45 ...nie musisz mi tłumaczyć w wyniku czego orzekane są alimenty bo doskonale wiem jekie czynniki się na to składają Odpowiedz Link
kasiapfk Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 08:25 No to rozwodu nie będzie, a wtedy obecna Pani Michała, po jakimś czasie pewnie pójdzie w siną dal - wieczne czekać nie będzie. Jak się nie obrócisz to i tak d*pa z tyłu. Moja przyjaciółka jest adwokatem -powiedziała, ze w swojej karierze to juz widziała nie takie akcje. I czasem apelacje nie pomagały. Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 09:50 lu_zak napisał: > ....a jak Sąd powie że zdrada to nie powód do rozwodu ciekwe w jaką > wtedy nutę uderzy szanowna żona jesli zona ma dowody na zdrade to jest to powód do rozwodu natomiast jesli nie ma, to równie dobrze może uderzac w nutę, byłam nienajlepsza, ale kto jest bez wad. Strasznie kocham meża, dzieci tęsknią...chciałabym uratowac to małżenstwo- i facet bedzie miał jeszcze dodatkowe mediacje, bo a nóz jest szansa uratowac to małzenstwo Jak żona bedzie chciała to mu utrudni zycie że hoho...tylko dlatego ze ja zdradził i zostawił. Skoro tak sie zachowuje, to jest BARDZO rozżalona, ze tak ja potraktował. Bo zdrady nie usprawiedliwia NIC i jest to dla co poniektórych bardzo bolesne, a zraniona kobieta, to niebezpieczna kobieta Odpowiedz Link
maza15 Re: 03.12.09, 10:18 Przecież on się wyprowadził. Mieszka z inną. To są przesłanki do rozwodu. Odpowiedz Link
lu_zak Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 11:18 ....jest Cię ktoś zmusić do zrobienia (bycia ) czegoś (z kimś) jeśli nie chcesz?? - mnie nie jeśli chce mu żona utrudniać życie to niech to robi w inny sposób a nie tasuje dziećmi.(racja zdrada to najwieksze upokorzenie dla kobiety) Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 12:33 lu_zak napisał: > ....jest Cię ktoś zmusić do zrobienia (bycia ) czegoś (z kimś) jeśli > nie chcesz?? - mnie nie oczywiscie, ze nikogo nie zmusimy ale mozemy skutecznie opóźnic rozwód i uprzykrzyc zycie zdradzającemu mężowi, wyciagnac maxymalne alimenty itd > jeśli chce mu żona utrudniać życie to niech to robi w inny sposób a > nie tasuje dziećmi. oczywiscie, ale po przeczytaniu kilku wątków tej pary sama widze, ze ten Pan tak samo gra dziecmi i robi jak mu wygodnie Odpowiedz Link
lu_zak Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 12:45 ....nadal uważam ze kometarze powinny być tylko co do mediacji, jeśli ktoś chciał im pomóc w rozwiazaniu nieporozumień bez wycieczek w ich małeżnstwo i związki poza małżeńskie Odpowiedz Link
adaria38 Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 12:48 Odpowiedzi na temat wyłącznie taki jak sobie ktoś z góry życzy, to dostaje się odpłatnie u adwokata, prawnika, księgowego, specjalisty od robienia szaf wnękowych itd. To jest otwarte żywe forum jakbyś nie zauważył. Odpowiedz Link
lu_zak Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 12:56 facet potrzebował rady a nie opini a tu się wash & go Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 13:08 lu_zak napisał: > facet potrzebował rady a nie opini a tu się wash & go nie ma co sie dziwic. najpierw opowiada szczegóły zycia, kopiuje prywatna korespondencje z zoną, to sie ludzie rozkręcili Odpowiedz Link
lu_zak Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 13:33 fakt- mógł tego nie robić ! , ale moze czasmi trzeba trzymać emocje na wodzy.. Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 13:58 Lu_zak, coś TY, coś Ty...Tak fajno się na kimś odegrać)))) Odpowiedz Link
tricolour Pierwsza dziewica... 03.12.09, 14:12 ... pisała cos kiedyś ostrzgawczego i proszącego o jakość, po czym sama zwyzywała kilka osób. Kurki burdelowe i inne latały, pamiętasz Krez? No więc nie rób za pierwszą dziewicę mając gromadkę przewinień, które sama jako przewinienia u innych nazwałaś. Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Pierwsza dziewica... 03.12.09, 14:13 Ja się odegrałam ...ekhm...metodycznie? Z wielkim zadowoleniem i poczuciem spełnienia. Mogę raz jeszcze, nie namawiaj mnie))))))) Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Pierwsza dziewica... 03.12.09, 14:16 Poza tym: ostrzegałam. Mogę ostrzec ponownie))))) Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Pierwsza dziewica... 03.12.09, 14:22 A tak wogle to poczekaj choć do łikenda, teraz mam pilną robotę! Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Też mogę jeszcze raz... 03.12.09, 15:31 A ja co se napiszę, i się pobawię, to moje)))))))Zanim wykasujesz, ktoś przeczyta. A myśl światła w narodzie nie zginie ))))) Odpowiedz Link
tricolour Co fakt, to fakt... 03.12.09, 15:48 ... nawet na Twoim pisaniu mogę ugrać coś dla siebie, jak to było tym ostatnim razem. Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Co fakt, to fakt... 03.12.09, 16:41 Na zdrowie))))) Mam nadzieję, że chodzi o krzaczki))))) Odpowiedz Link
tricolour Dziękuję, dziekuję... 03.12.09, 16:45 ... zresztą spokojnie... łyżka miodu potrafi zepsuć całą beczkę dziegciu. Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Dziękuję, dziekuję... 03.12.09, 17:12 No pewnie, zawsze wierzyłam w dobroć, która bije z moich słów )))) Odpowiedz Link
adaria38 Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 14:44 A zauwazyłeś, że sam piszesz w tym wątku nie na temat? Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 14:47 A czy to chodzi o to, by na temat? ))))) Odpowiedz Link
adaria38 Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 14:56 O to własnie apeluje tu Lu-zak, by inni byli na temat. Sam nic na temat nie wnosząc, a Ty mu potakujesz, tak samo nie na temat )))))))))) Coś tu za dużo podróbek ostatnio. Odpowiedz Link
lu_zak Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 15:14 ... ponieważ nie znam zadnych mediatorów w Łodzi (psychologa szybciej ale nie jest mediatorem) jeśli chodzi o moje miejsce zamieszkania mam całą masę wiec czy jest sens aby ktoś jechał 140 km??? Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Tri, szacun ;) 03.12.09, 15:23 A czy ja twierdzę, że ja na temat???))))) Odpowiedz Link