z_mazur
25.01.10, 18:06
Jak się okazuje, faceci, którzy tu się czasem pojawiają potrafią pisać prawdę i nie są specjalnie stronniczy w opisywaniu postępowania żon i matek.
Może za parę tygodni, pojawi się tu Michszyb i oświadczy, że dostał te swoje 50 godzin tygodniowo.
Bo bywa czasem tak (mimo, że poniektórym Paniom tutaj wyda się to nieprawdopodobne), że ojciec rzeczywiście chce dobra swoich dzieci i potrafi do tego konsekwentnie dążyć, a zafiksowana na swoim poczuciu nieszczęścia kobieta wcale nie działa w celu dobra własnych dzieci, tylko odgrywa się na ich ojcu.