Dodaj do ulubionych

Moralność Kalego :)))))))

05.03.10, 07:46
Wpisy na tym samym forum z tego samego tygodnia

Cytat z Michszyba o żonie tylko.tato:
"Olej pi....ę ciepłym złotym strumieniem."

Efekt święte oburznie dwóch Pań i ich kilka postów w tej sprawie.

Cytat z demonsbaby o mężu taka_jedna7

"Debil skończony, rzygać mi się chce jak czytam o takich poj..ach."

Efekt - zero reakcji ze strony tych samych Pań. Jedna z Pań
udzielała się w wątkach obydwoma wpisami, więc raczej nie przegapiła
tego wpisu

A podobno moje zachowanie jest żenujące.

smile)))
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 A po co nowy watek? 05.03.10, 08:19
      Naprawdę nie widzisz róznicy?
      Wpis nomen omen Demonbaby jest chamski,absolutnie bym nie protestowała, gdyby
      ktos go wywalił, ale jednak jest roznica między rzyganiem na mysl o kimś, a
      sikaniem na kogoś.
      Moim zdaniem róznica zasadnicza.
      Poza tym:
      zarzucasz innym moralnosc Kalego, a posługujesz sie metoda radia Erewań.
      • z_mazur Re: A po co nowy watek? 05.03.10, 08:54
        Nie chodzi o rzyganie, czy sikanie, tylko o obrażanie osoby
        trzeciej, nieobecnej na forum, która nie może się bronić, bo o to
        się oburzałaś.

        W ubu przypadkach trzeba przyznać, że taka osoba została obrażona. W
        przypadku demonsbaby obelgi "debil, ch..j", są nawet zdecydowanie
        mocniejsze.

        I nie chodzi o nieprotestowanie, tylko o pisanie manifestacyjnych
        wątków.

        A nowy wątek, bo zgodnie z deklaracją nie chcę się odzywać już w
        tamtym. Konsekwentnym trza być.
        • nangaparbat3 Re: A po co nowy watek? 05.03.10, 09:33
          z_mazur napisał:

          > Nie chodzi o rzyganie, czy sikanie, tylko o obrażanie osoby
          > trzeciej, nieobecnej na forum, która nie może się bronić, bo o to
          > się oburzałaś.
          Chodzi o jedno i drugie.
          Że ktos sobie rzygnie na myśl o mnie - to jego problem.
          Co innego, gdyby był uprzejmy rzygac na mnie.
          Dwie zupełnie rózne sytuacje, nawet jeśli obie tylko na pismie i to wirtualnie w
          dodatku.
          > W ubu przypadkach trzeba przyznać, że taka osoba została obrażona. W
          > przypadku demonsbaby obelgi "debil, ch..j", są nawet zdecydowanie
          > mocniejsze.

          Są mocne, ale Baba jedynie wyraza swoje emocje - a sposób chamski, fakt, ale to
          są JEJ emocje, i tyle.
          Mich tez oczywiscie wyraza swoje emocje, ale nadaje temu forme zachety do
          konkretnego działania. I to czyni róznicę. (Analogicznie Baba musiałaby napisac:
          Narzygaj na tego ch...a. Widzisz róznicę?)

          >
          > I nie chodzi o nieprotestowanie, tylko o pisanie manifestacyjnych
          > wątków.
          Skoro dwa protestacyjne posty odbiły sie od muru milczenia, trzeba pisac watek.


          > A nowy wątek, bo zgodnie z deklaracją nie chcę się odzywać już w
          > tamtym. Konsekwentnym trza być.
          >
          Rozbroiłeś mnie swoją konsekwencją. Ide do roboty w nastroju wszechogarniajacej
          uciechy i radosci. Cmoki smile
          • z_mazur Re: A po co nowy watek? 05.03.10, 10:05
            > Mich tez oczywiscie wyraza swoje emocje, ale nadaje temu forme
            zachety do
            > konkretnego działania. I to czyni róznicę. (Analogicznie Baba
            musiałaby napisac:
            > Narzygaj na tego ch...a. Widzisz róznicę?)

            Nie widzę, bo dla mnie hasło Michszyba, to nie jest apel o sikanie
            na żonę tylko.taty, tylko zwykły zabieg styslistyczny określający
            jaką postawę wobec żony powinien przyjąć tylko.tata, odpowiednik
            dość wulgarny stwierdzenia "nie przejmuj się nią"
            • zabelina Re: A po co nowy watek? 05.03.10, 10:27
              Zabieg stylistyczny????
              Brak obiektywnośći zbliżajacy się do granic absurdu...
              • z_mazur Re: A po co nowy watek? 05.03.10, 10:32
                > Zabieg stylistyczny????

                A co innego?

                Czy Twoim zdaniem gdy piszę do kogoś "Puknij się w głowę" to chodzi
                mi o to, żeby osoba do której apeluję pukała się w głowę?

                Czy jeśli ten sam apel napisze dosadniej "J..bnij się w łeb" to
                cokolwiek zmienia w przesłaniu o które mi chodzi?
                • zabelina Re: A po co nowy watek? 05.03.10, 11:05
                  z_mazur napisał:

                  > > Zabieg stylistyczny????
                  >
                  > A co innego?
                  >
                  > Czy Twoim zdaniem gdy piszę do kogoś "Puknij się w głowę" to
                  chodzi
                  > mi o to, żeby osoba do której apeluję pukała się w głowę?
                  >
                  > Czy jeśli ten sam apel napisze dosadniej "J..bnij się w łeb" to
                  > cokolwiek zmienia w przesłaniu o które mi chodzi?

                  Może wyraziłam się zbyt ogólnikowo. Zatem bardziej szczegółowo -
                  jesli piszesz tak jak powyżej, to bynajmniej nie zamierzasz zwrócić
                  komuś uwagę na fakt, że według Ciebie myśli w "nieprawidłowy"
                  sposób, ale przede wszystkim zamierzasz pokazać jak masz do niego
                  mało szacunku - właściwie doskonale widząc, że tym stwierdzeniem
                  chcesz go obrazić.
                  Podprogowo dajesz mu do zrozumienia, że według Ciebie jest idiotą.
                  Twój adwersarz zareaguje w jedyny możliwy sposób: odbierze to jako
                  obelgę a nie dobrą radę. Teraz jasne?
                  Chamstwo to nie zabieg stylistyczny panie moderatorze. I nie ma
                  znaczenie kto tego chamstwa używa.

                  • z_mazur Re: A po co nowy watek? 05.03.10, 11:17
                    Ale dyskusja nie jest o chamstwie tylko o wybiórczym reagowaniu na
                    nie. Czyli o moralności Kalego.

                    Poza tym michszyb nie obrażał tylko.taty, mógł liczyć, że podobnie
                    jak stosunek takiej_jednej do ojca dzieci, stosunek tylko.taty do
                    żony, ze względu na jej postępowanie, będzie równienie niechętny.
                    • zabelina Re: A po co nowy watek? 05.03.10, 11:29
                      z_mazur napisał:

                      > Ale dyskusja nie jest o chamstwie tylko o wybiórczym reagowaniu na
                      > nie. Czyli o moralności Kalego.

                      Według mnie wybiórczo reagujesz na chamstwo na forum.
                      >
                      > Poza tym michszyb nie obrażał tylko.taty, mógł liczyć, że podobnie
                      > jak stosunek takiej_jednej do ojca dzieci, stosunek tylko.taty do
                      > żony, ze względu na jej postępowanie, będzie równienie niechętny.
                      >
                      A to już jest dorabianie fałszywych teorii do rzeczywistości.
                      • z_mazur Re: A po co nowy watek? 05.03.10, 11:36
                        > Według mnie wybiórczo reagujesz na chamstwo na forum.

                        Jakieś konkretne przykłady tej wybiórczości, czy to tylko
                        takie "wydajemisię"? Bo mnie "wydajemisię", że jestem wystarczająco
                        obiektywny. smile)))

                        > A to już jest dorabianie fałszywych teorii do rzeczywistości.

                        Rzeczywiście dorabianie teroii, czy fałszywych nie wiem i pewnie Ty
                        też nie wiesz.
                        • zabelina Re: A po co nowy watek? 05.03.10, 12:04
                          Mnie nie wydaje się tylko prezentuję swoje zdanie na ten temat.
                          Naprawde nie wymagaj ode mnie przeszukiwania wątków, abyś za chwilę
                          zbił każdy argument słowną ekwilibrystyką. Miło by jednak było,
                          gdybyś nie podchodził autorytarnie do tematu (jak zwykle zresztą) a
                          zastanowił się chwilę nad uwagami forumowiczów na temat sposobu
                          moderowania tego forum.
                          • z_mazur Re: A po co nowy watek? 05.03.10, 12:10
                            Zastanawiam się. Nie podoba mi się kierunek, w którym skręciło te
                            forum, ale nie chcę się bawić w cenzora i ustawiać je pod swoje
                            wyobrażenie.

                            Staram się jedynie nie dopuszczać do bezpośrednich nawalanek
                            pomiędzy uczestnikami dyskusji. W zaistaniałych sytuacji nawalanki
                            nie było, a piszący sami sobie wystawiają świadectwo swoimi opiniami.
                • nangaparbat3 Re: A po co nowy watek? 05.03.10, 16:40
                  z_mazur napisał:

                  > Czy Twoim zdaniem gdy piszę do kogoś "Puknij się w głowę" to chodzi
                  > mi o to, żeby osoba do której apeluję pukała się w głowę?
                  >
                  > Czy jeśli ten sam apel napisze dosadniej "J..bnij się w łeb" to
                  > cokolwiek zmienia w przesłaniu o które mi chodzi?

                  Owszem, to zmienia - miedzy kolokwializmem a wulgaryzmem jest róznica.
            • eutherpe Re: A po co nowy watek? 05.03.10, 10:47
              Więc dlaczego nie napisał-nie przejmuj się, będzie dobrze.Postaraj się zrobić
              tak, aby nie skrzywdzić nikogo...??
    • tully.makker Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 10:04
      Dla mnie roznica jest zasadnicza:

      tylko_tata skrzywdzil zone, do czego sie przyznaje. Pracuje nad
      naprawa swojego zwiazku, zone kocha, stara sie naprawic bledy, a
      michszyb po chamsku judzi go przeciw kobiecie ktora zostala juz
      skrzywdzona.

      W tym drugin cytiwanym watku jak rozumiem chodzi o czlowieka, ktory
      kogos skrzywdzil, ktory byl katem, a nie ofiara.

      Naprawde trudno ci z_mazur zauwazyc te niesubtelna w koncu roznice?
      Naprawde twoj plciowy szowinizm jest tak zaleko posuniety, ze nie
      potrafisz dostrzec moralnej roznicy miedzy nienawiscia do kata, a
      kolejnym dowalaniem ofierze?
      • z_mazur Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 10:12
        > W tym drugin cytiwanym watku jak rozumiem chodzi o czlowieka,
        ktory
        > kogos skrzywdzil, ktory byl katem, a nie ofiara.

        Źle rozumiesz, wątek nie dotyczył krzywdzenia kogokolwiek

        Jakiego kata? Nic mi nie wiadomo na ten temat, żeby mąż
        takiej_jednej kogokolwiek katował.
        • tully.makker Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 11:00
          Nie uwazsz, ze krzywda jest, by z alimentow w zalosnej wysokosci
          domagac sie jeszce odliczenia z powodu 4-dniowych wizyt dziecka u
          jednego z rodzicow? Nie jest zlym postepowaniem narazanie drugiego
          rodzica na stresy, z czego pokryje koszty utrzymania dziecka? Nie
          jest to krzywdzeniem dziecka i osoby sprawujacej nad nim codzienna
          opieke?
          Gdzie twoje poczucie przyzwoitosci, troska o slabszych, w tym tych
          najslabszych - dzieci?
          • z_mazur Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 11:09
            Nie raz już na tym forum były postulaty o krytykowanie nie osób,
            tylko ich postępowania.

            Ja widzę różnicę pomiędzy napisaniem "Ojciec Twojego dziecka
            zachowuje się beznadziejnie", a "To debil i chuj", widocznie ja mam
            dziwne poczucie przyzwoitości.

            > Nie jest zlym postepowaniem narazanie drugiego
            > rodzica na stresy, z czego pokryje koszty utrzymania dziecka? Nie
            > jest to krzywdzeniem dziecka i osoby sprawujacej nad nim codzienna
            > opieke?

            A jeśli krzywdzenie dzieci ma usprawiedliwiać wulgarne wypowiadanie
            się o kimś, to żona tylko.taty utrudniając mu kontakty z dziećmi
            również je krzywdzi, czyli emocjonalna reakcja i związany z nią
            wulgaryzm Michszyba byłaby w tym momencie również usprawiedliwiona.

            Jak pisałem w temacie - "Moralność Kalego".
            • tully.makker Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 12:16
              > A jeśli krzywdzenie dzieci ma usprawiedliwiać wulgarne
              wypowiadanie
              > się o kimś, to żona tylko.taty utrudniając mu kontakty z dziećmi
              > również je krzywdzi, czyli emocjonalna reakcja i związany z nią
              > wulgaryzm Michszyba byłaby w tym momencie również usprawiedliwiona.

              Nie potrafisz odejsc od podzialu na kobiety i mezczyzn, prawda? No
              po prostu nie jestes w stanie. Nie zauwazyles, za ja pisze o OSOBIE
              zajmujacej sie badz nie zajmujacej sie dzieckiem?

              Zauwaz, ze z jakiegos powodu tylko tata akceptuje zachowanie zony,
              uwaza je za zasluzona kare za swoje zachowanie. Byc moze wie o
              czyms, o czym my nie wiemy.
              Zawsze bede zwolenniczka stawiania na pierwszym miejscu dziecka,
              lacznie z jego prawem do kontaktow z obojgiem rodzicow. mam nadzije,
              ze tylko_tata rozwiaze swoje problemy rodzinne. Nie pomoga mu w tym
              chamskie komentarze i szczucie go na zone.

              Ale ze chamski komentarz jest rzucony przez mezczyzne na temat
              kobiety, to juz jest cacy, prawda?
              • z_mazur Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 12:24
                A gdzie ja tu zastosowałem podział na mężczyzn i kobiety?

                Piszę o jednej konkretnej sytuacji.

                > Zauwaz, ze z jakiegos powodu tylko tata akceptuje zachowanie zony,
                > uwaza je za zasluzona kare za swoje zachowanie.

                Gdyby akceptował, nie żaliłby się na forum.

                > Zawsze bede zwolenniczka stawiania na pierwszym miejscu dziecka,
                > lacznie z jego prawem do kontaktow z obojgiem rodzicow. mam
                nadzije,
                > ze tylko_tata rozwiaze swoje problemy rodzinne. Nie pomoga mu w
                tym
                > chamskie komentarze i szczucie go na zone.

                Jakie szczucie? Jeśli sugerowanie "nieprzejmowania się kimś" jest
                dla Ciebie szczuciem kogoś, to nie mamy o czym dyskutować.
      • z_mazur Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 10:26
        No i jeszcze zarzucenie mi szowinizmu. smile)))

        Dla Ciebie kobieta krzywdząca dzieci utrudnianiem im kontaktu z
        ojcem to zawsze ofiara, a facet po rozwodzie to zawsze w domyśle kat
        swojej byłej żony, zasługujący na określenie "debil i chuj" nawet
        jeśli to nie wynika z kontekstu i mnie zarzucasz szowinizm? smile)))))
        • tamaryszek04 Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 10:47
          Ja tam nie widzę różnicy, a bronienie kogokolwiek w tym temacie to dla mnie
          obłuda. Na forum nie powinno się tak pisać, bez względu na stronę.
        • tully.makker Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 10:54
          Nie tlumacz mi, jakie mam poglady, bo wiem to lepiej od ciebie.
      • nangaparbat3 Tully 05.03.10, 16:43
        musze wyjasnic: mnie w ogóle nie interesuje w tym wypadku, czy pani, o ktorej
        sie wypowiada Mich, jest ofiarą, czy skrzywdzila kogoś, czy pożarla zywcem
        dwadziescioro niewiniatek. Po prostu uwazam, ze w mowieniu o ludziach są
        granice, i Michu te granice przekroczył.
    • sinsi Re: Moralność Kalego czyli Zmazura? 05.03.10, 10:49
      Jako moderator odpowiadasz za to co na forum zostaje a co znika.
      Więc pomyśl dlaczego na forum ostatnio znowu taki zalew wulgarności
      i sam siebie rozlicz... z moralnośi Kalego,
      gdy w trakcie rozmowy grozisz wycięciem Lampce bo jej nie lubisz a na twoich
      ulubienców łatwo przymykasz oczy, uwag nie zwracasz i nawet zakładasz nowe
      wątki na forum by prawa do chamstwa bronić
      • ekscytujacemaleliterki Re: Moralność Kalego czyli forumowiczów? 05.03.10, 10:57
        "Zalew wulgarnosci" to wynik tego co piszą FORUMOWICZE.
        Więc może dla odmiany forumowicze sami w siebie kamieniem za swój
        pikny język rzucą!
        • zabelina Re: Moralność Kalego czyli forumowiczów? 05.03.10, 11:11
          Moderator jest od tego, żeby nad tym "zalewem wulgarności" mieć
          kontrolę, a nie nazywać chamstwa "zabiegiem stylistycznym".
          • ekscytujacemaleliterki Re: Moralność Kalego czyli forumowiczów? 05.03.10, 11:19
            Moderator nie powstrzyma żadnego forumowicza od bazgrania po
            ścianach : dopa, dopa, dopa.
            Moderator ma prawo do własnego zdania, jest również forumowiczem.


            Przy okazji w tasiemcu Michszyba była prośba o NIE WYCINANIE jego
            obelzywych wypowiedzi wypowiedzi.
        • sinsi Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 05.03.10, 11:14
          Od tego jest moderator, żeby forum moderować, uwagę zwracać, temperowac na
          bieżąco słownictwo WSZYSTKICH forumowiczów a nie tylko tych spoza swojego TWA.
          Jeśli moderator zakłada specjalnie watki mające wyśmiać i obniżyć wartość
          wypowiedzi forumowiczów zwracających się o wycięcie jakichś wypowiedzi- to chyba
          się pomylił z powołaniem i zalezy mu przede wszystkim na biciu piany tutaj, nie
          rozumie jakiej roli się podjął zostając moderatorem.

          Dyskusja o prawie do równości sformuowania typu "mam ochotę tego huja zabić" i
          "zabij tą pierdoloną kurwę" JEST ŻENUJĄCA I NIE POWINNA MIEĆ MIEJSCA NA FORUM,
          co najwyżej w pijackiej melinie.

          Przestańcie z tego forum robić melinę.

          • z_mazur Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 05.03.10, 11:21
            > Przestańcie z tego forum robić melinę.

            Jestem za. Jednak najwięcej złej atmosfery na forum robią właśnie
            tego typu dyskusje jak ta zapoczątkowna przez nangę, jakieś apele
            itp. Nanga jako nestor tego forum powinna zdawać sobie z tego
            sprawę. Celowo łamie postulowany przeze mnie wielokrotnie sposób
            załatawianie tego typu spraw poprzez prywatną korespondencję, co
            widać wyraźnie w tytule jej wątku.
            • sinsi Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 05.03.10, 11:26
              Dlatego założyłeś oddzielny I WYŚMIEWAJĄCY wątek, żeby udowodnic, że zwracający
              uwagę też bywają chamscy więc michszyb może być??????????

              Czy Ty nie rozumiesz, że na czym innym polega rola moderatora?? że w ten sposób
              utrwalasz prawo do chamstwa na tym forum bo własnie SWOJA POSTAWĄ go BRONISZ ?

              • zabelina Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 05.03.10, 11:32
                Przyłączam się do wypowiedzi Sinsi.
              • z_mazur Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 05.03.10, 11:32
                > Dlatego założyłeś oddzielny I WYŚMIEWAJĄCY wątek, żeby udowodnic,
                że zwracający
                > uwagę też bywają chamscy więc michszyb może być??????????

                Założyłem dlatego, żeby pokazać bezsensowność takich apeli i tego
                typu wątków.

                > Czy Ty nie rozumiesz, że na czym innym polega rola moderatora?? że
                w ten sposób
                > utrwalasz prawo do chamstwa na tym forum bo własnie SWOJA POSTAWĄ
                go BRONISZ ?

                Nikogo, nie bronię, czy gdziekolwiek pochwaliłem wypowiedź Michszyba?
                • lampka_witoszowska Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 05.03.10, 11:40
                  ciekawe spostrzezenie

                  czy uwazasz, że rola policji, gdy kogoś bandyci leją na ulicy,
                  polega na tym, że policja nie wyraża pochwały dla bandytów?

                  pytanie w sumie retoryczne
                  • z_mazur Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 05.03.10, 11:47
                    Policja zrobiła swoje, zainteresowani nie wnoszą skarg, za to tłum
                    żąda krwi.

                    To problem policji, czy tłumu?

                    Pytanie niestety nie retoryczne,
                    bo w sumie to problem policji, musi się zająć tym tłumem.
                    • lampka_witoszowska Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 05.03.10, 15:27
                      owszem, zainteresowani wnoszą skargi, stąd się wzięła sprawa chyba?
                      chyba, że masz na myśli tylko zaangażowanych

                      jeśli wycięcie obraźliwego postu to dla Ciebie rozlew krwi, to ja
                      Cię proszę, zgłoś się gdzieś na badania, bo publicznie mi groziłes
                      wycinaniem moich wpisów...
                      • z_mazur Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 05.03.10, 15:37
                        Zainteresowani, czyli tylko.tato i michszyb, a oni załatwili sprawę
                        krótką wymianą postów.

                        Zaangażowana to rzeczywiście Ty jesteś, ale niestety musisz sobie z
                        tym sama poradzić.

                        A Tobie, to ja nie grożę, tylko lojalnie Cię ostrzegam.

                        Twoje kolejne wpisy tylko mnie utwierdzają w opinii na Twój temat.

                        90% Twoich wpisów na tym forum, to albo personalne przycinki, albo
                        bicie piany, co jak dla mnie zbliża Cię do forumowego trolla.

                        Pisałem Ci już o tym kilka razy i od czasu do czasu to powtórzę,
                        może w końcu dotrze, chociaż nie mam na to większych nadziei.
                        • lampka_witoszowska Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 05.03.10, 15:51
                          myli Ci się niemiłosiernie
                          zainteresowana jestem ja i kilka innych osób, które o tym piszą
                          Nanga przypuszczam też z tego zainteresowania założyła wątek, bo nei
                          docierało do Ciebie słowo pisane w wątku

                          zaangażowani są autorzy wymiany zdań
                          (ale to drobiazg, to tylko nazewnictwo)

                          również Twoje wpisy jak dla mnie są trollowaniem, lojalnie informuję

                          przynajmniej osobiste wycieczki i traktowanie ludzi, których na oczy
                          nei widziałeś, z poczuciem wyższości wypadałoby sobie darować, panie
                          moderator
                          mam nadzieję, że przemyślisz, chyba, że czujesz się tu zbyt ważny na
                          przemyśliwanie swojej postawy

                          skoro nei znajdujesz nic sensownego w moich wpisach, a prowadzisz
                          jakąś statystykę dotyczącą ich, to trudno - to Twój problem, może w
                          końcu do Ciebie ten fakt dotrze

                          tymczasem
                          borem lasem
                          • z_mazur Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 05.03.10, 16:03
                            > również Twoje wpisy jak dla mnie są trollowaniem, lojalnie
                            informuję

                            Przyjąłem do wiadomości.

                            > przynajmniej osobiste wycieczki i traktowanie ludzi, których na
                            oczy
                            > nei widziałeś, z poczuciem wyższości wypadałoby sobie darować,
                            panie
                            > moderator
                            > mam nadzieję, że przemyślisz, chyba, że czujesz się tu zbyt ważny
                            na
                            > przemyśliwanie swojej postawy

                            Osoby, które piszą w podobnym do Pani stylu Pani lampka, nie
                            zasługują dla mnie na inne niż protekcjonalne traktowanie, no
                            ewentualnie na ignorowanie, które najczęściej stosuję (czasem dam
                            się ponieść, ale też mam emocje, więc myślę, że czasem mi wolno),
                            albo na chamstwo, do którego staram się nie posuwać.

                            > skoro nei znajdujesz nic sensownego w moich wpisach, a prowadzisz
                            > jakąś statystykę dotyczącą ich, to trudno - to Twój problem, może
                            w
                            > końcu do Ciebie ten fakt dotrze

                            Dotarł już dawno. Jakoś staram się z nim żyć.
                            • lampka_witoszowska Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 06.03.10, 10:21
                              z_mazur napisał:

                              > Osoby, które piszą w podobnym do Pani stylu Pani lampka, nie
                              > zasługują dla mnie na inne niż protekcjonalne traktowanie, no
                              > ewentualnie na ignorowanie, które najczęściej stosuję (czasem dam
                              > się ponieść, ale też mam emocje, więc myślę, że czasem mi wolno),
                              > albo na chamstwo, do którego staram się nie posuwać.
                              >

                              Twoje wypowiedzi zasługują na chamstwo - tekst moderatora???
                              brawo

                              zmazur, jesteś jedyną jak na razie osobą, która odkąd tu się
                              pojawiłam, usiłuje dręczyć mnei zarzutami, że trolluję
                              masz obsesję na moim punkcie?
                              to biegusiem do specjalisty, że tak ci od serca doradzę

                              jak dla mnie twoja wypowiedź jest poniżej poziomu człowieka
                              kulturalnego, nie wspominając o funkcji, jaka tu powinieneś pełnić

                              i przypominam, że sposób, w jaki piszę, naprawdę nei musi ci się
                              podobać - nie po to tu jestem, Panie zmazur
                              odpowiem na każdą twoją kolejna zaczepkę w twoim stylu, lojalnie
                              uprzedzam
                              • z_mazur Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 06.03.10, 11:02
                                Tak, ironia, sarkazm, złośliwość, to formy agresji jeśli o tym nie wiesz, a stosujesz je na każdym kroku Pani lamkpa. Agresja wywołuje agresję, a efektem agresji może być chamstwo (do którego jak pisałem staram się nie posuwać).

                                I nie podoba mi się sposób w jaki piszesz, mnie - z_mazurowi. Dlatego czasem dam się wciągnąć w taką głupią "polemikę" jak ta. Co nie zmienia faktu, że jako moderator nie wycinam Twoich postów. Ale żeby to zauważyć, potrzebaby trochę obiektywizmu i dystansu do samej siebie, którego moim zdaniem jesteś kompletnie pozbawiona.


                                > odpowiem na każdą twoją kolejna zaczepkę w twoim stylu, lojalnie
                                > uprzedzam

                                Umieram ze strachu.
                                • lampka_witoszowska Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 06.03.10, 15:44
                                  więc widzisz we mnie dokładnie to, z czym sam masz problem, jak sądzę

                                  przykro mi, że umierasz ze strachu
                                  to musi być męcząca śmierć?

                                  bo mniemam, że nie stosujesz ironii, sarkazmu ni złośliwości, a
                                  jesli, to i tak nei ze swojej winy, świat Cię po prostu prowokuje -
                                  no, i wciąga w dyskusje, nic złego z własnego wyboru normalnie

                                  piękną sobotę mamy, aż szkoda jej już na głupie dyskusje, więc
                                  dopisz sobie coś i miej ostatnie zdanie, łaskawie zezwalam smile
                                  • z_mazur Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 06.03.10, 15:51
                                    Jak już pisałem, agresja rodzi agresję, skoro Ty sobie na nią pozwalasz, to ja sprowokowany czasem sobie na nią również pozwolę.

                                    Możesz coś odpisać, albo nie.
                                    • zabelina Kto się czubi ten się lubi? :D 06.03.10, 16:00

                                      • sbelatka Re: Kto się czubi ten się lubi? :D 06.03.10, 19:09
                                        stawiam dolary przeciw orzechom, ze w tym przypadku o lubieniu mowy
                                        raczej nie ma..
                                  • sbelatka Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 06.03.10, 19:13
                                    lampka_witoszowska napisała:

                                    > więc widzisz we mnie dokładnie to, z czym sam masz problem, jak sądzę

                                    I te słowa lampka weź sobie i nalep na lustrze, w ktorym sie
                                    przeglądasz...
                                    bo nieustająco wytykasz innym ich błędy i wypaczenia... więc wgląd, ze
                                    każdy widzi u innych "złe" w miejscu swojego złego - baaaardzo Ci pomoże
                                    mam nadzieję

                                    tylko jeszcze dokonasz jednego wysiłku - i to co piszesz do innych -
                                    zaczniesz stosować do siebie




                                    >
                                    • lampka_witoszowska Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 06.03.10, 20:03
                                      przyszłas podmuchać w temat, sbelatko? smile
                                      dmuchaj, a nad swoimi wadami pomyśl częściej, nie nalepiając na
                                      lustrze niczego, co ci przesłoni własny przesłodki wizerunek

                                      buziaczki smile
                                      • sbelatka Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 06.03.10, 20:11
                                        lampka_witoszowska napisała:

                                        > przyszłas podmuchać w temat, sbelatko? smile
                                        >

                                        a czyjeś jest to niebo?
                                        chyba moge sobie po nim polatać - jako i ty latasz...
                • nangaparbat3 Re: Moralność Kalego czyli Ekscytujących? 05.03.10, 16:56
                  > Założyłem dlatego, żeby pokazać bezsensowność takich apeli i tego
                  > typu wątków.

                  Bezsens mojego apelu - czy raczej nieskutecznosc, bo sens wciąż widzę - jest
                  skutkiem , moim zdaniem, niedostatku wrażliwosci językowej moderatora. I
                  bardziej jest problemem moderatora niz moim.
            • nangaparbat3 Po pierwsze 05.03.10, 16:52
              to Nanga co najwyzej moze byc nestorką tego forum.
              A po drugie to od dawna mowie otwarcie, ze zasada zalatwiania takich spraw za
              kulisami jest szkodliwa i powoduje o wiele wiecej zlej krwi niz otwarty spór.
              I oczywiscie swiadomie i celowo nadalam memu watkowi taki tytuł, przeciez to
              widac gołym okiem, prywatnie to ja rozmawiam z przyjaciołmi, a nie poruszam
              kwestie, które dotycza forum jako takiego.
              Jako dziecko komuny cenie sobie jawnosc w zyciu publicznym.
          • ekscytujacemaleliterki Re: Moralność Kalego czyli Sinsi? 05.03.10, 11:25
            Sinsi,
            jesteś na tym forum, bierzesz czynny udział w dyskusji i właśnie
            napisałaś,że to melina, wiesz?

            Nikt nikogo tutaj na siłę nie trzyma.
            Uważasz że forum jest źle moderowane? Załóż własne, moderuj
            prawidłowo.
            Powodzenia
            • sinsi Re: Moralność Kalego czyli Sinsi? 05.03.10, 11:29
              Tak, uwazam że nie jest dobrze moderowane. A ty nie jesteś włascicielką tego
              forum byś kogoś miała prawo stąd wyrzucac lub sugerowac by się wyniósł gdy tylko
              odważy się moderację (czyli i ciebie) skrytykować.
              • ekscytujacemaleliterki Re: Moralność Kalego czyli Sinsi? 05.03.10, 11:43
                Masz prawo do swojego zdania.
                Napisz do Jarkoniego, może i Ciebie ( piszemy z dużych liter- o
                kulturze sporo wiesz, więc domniemuję, że to przypadek ) obdarzy
                zaufaniem i doda do grona moderatorów.

                Przy okazji, najbardziej popularne wątki na tym forum, w których
                wszyscy biorą udział to wątki Michszyba i wątki o moderacji.
                A to nie świadczy o moderatorach, to świadczy o forumowiczach.
                Śmiech, żart na tym forum są olewane.
              • tully.makker Re: Moralność Kalego czyli Sinsi? 05.03.10, 12:08
                W glowie sie coponiektorym przewraca, hle hle.

                Moderator to funkcja uslugowa wobec uzytkownikow forum. Dobrze jest
                o tym pamietac. Forum istnieje dzieki uzytkownikom, nie dzieki
                nieudolnosci co poniektorych moderatorow, radze sobie to powtarzac
                co rano, moze po jakims czasie pomoze na uderzenia wody sodowej do
                glowy.
                • z_mazur Re: Moralność Kalego czyli Sinsi? 05.03.10, 12:13
                  Forumowicze(czki) wylewając tony pomyj, dają świadectwo temu że
                  chcą, aby forum tak wyglądało.

                  Kimże ja jestem, skromny moderator, żeby się temu sprzeciwiać.
                  • ekscytujacemaleliterki Re: Moralność Kalego czyli Sinsi? 05.03.10, 12:19
                    Tyś nie forumowicz, Tyś moderator! Tyś się nie odzywaj bo nie Tyś
                    forum tworzysz!!
                • nangaparbat3 Re: Moralność Kalego czyli Sinsi? 05.03.10, 17:03
                  tully.makker napisała:

                  >
                  >
                  > Moderator to funkcja uslugowa wobec uzytkownikow forum.


                  Święte slowa.
            • lampka_witoszowska Re: Moralność Kalego czyli Sinsi? 05.03.10, 11:31
              "to nasze własne podwórko i będziemy tu robić, co nam się zechce,
              jak się komus nie podoba, to won"
              hehehe
              • z_mazur Re: Moralność Kalego czyli Sinsi? 05.03.10, 11:39
                Widzę, że Ty w tej melinie zawsze doskonale się bawisz, więc nie
                masz powodów do narzekań.
                • lampka_witoszowska Re: Moralność Kalego czyli Sinsi? 05.03.10, 11:42
                  myślę, że bawisz się lepiej - i dłużej...
                  więc - nie rozliczaj może?

                  a co do moich powodów do narzekań - zostaw to mnie
                  po raz kolejny wchodzisz na teren zupełnie nei dla Ciebie
                  przeznaczony

                  no, i nie sądziłam, że to forum traktujesz jak melinę
                  fuj
                  • z_mazur Re: Moralność Kalego czyli Sinsi? 05.03.10, 11:50
                    > myślę, że bawisz się lepiej - i dłużej...
                    > więc - nie rozliczaj może?

                    A z czegóż to ja Cię rozliczam?
                    A ja bawię się całkiem nieźle, gdyby nie to, dawno by mnie tu już
                    nie było.

                    > a co do moich powodów do narzekań - zostaw to mnie
                    > po raz kolejny wchodzisz na teren zupełnie nei dla Ciebie
                    > przeznaczony
                    >
                    > no, i nie sądziłam, że to forum traktujesz jak melinę
                    > fuj

                    A ja po raz kolejny przekonuję się, że rozmowa z Tobą to zwyczajna
                    strata czasu.
                    • lampka_witoszowska Re: Moralność Kalego czyli Sinsi? 05.03.10, 15:28
                      wyrażając zdanie nie zawsze oczekuję rozmowy
                      czasem tylko myślenia
            • scindapsus Re: Moralność Kalego czyli Sinsi? 05.03.10, 11:42
              bosko
              o moderacji albo na kolanach albo wypad
              bosko

            • nangaparbat3 Re: Moralność Kalego czyli Sinsi? 05.03.10, 17:02
              ekscytujacemaleliterki napisała:

              > Nikt nikogo tutaj na siłę nie trzyma.
              > Uważasz że forum jest źle moderowane? Załóż własne, moderuj
              > prawidłowo.

              Pokazywanie drzwi osobom, ktore z nami dyskutują, to naprawdę żalosna metoda.
              Wstyd.
        • enesta Re: Moralność Kalego czyli forumowiczów? 05.03.10, 11:18
          mam propozycje,
          nie konwersujcie z osobami które używają wulglyzmów i obrażają
          innych,
          wtedy nie będą mieli słuchaczy i może czegoś się nauczą.
          Mni osobiście nie chce się zaglądać do wątków i postów pana doktorasmile
        • lampka_witoszowska Re: Moralność Kalego czyli forumowiczów? 05.03.10, 11:29
          bardzo proszę publicznie przekonac Michszyba, żeby rzucał w siebie
          kamieniem (co z kolei może robić już w zaciszu) smile
          ja chętnie popatrzę na to przekonywanie, a już w wykonaniu Zmazura z
          prawdziwą ciekawością dla sposobu przekonywania

          możecie przemyśleć, możecie przerzucać odpowiedzialnośc za moderację
          na forumowiczów - to juz wybór moderatorów
    • mayenna Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 12:08

      Jak mam ochotę użyć inwektyw w stosunku do eksa to przypominam sobie jedna
      prostą prawdę: sama go sobie wybrałam, sama pokochałam i mam z nim dzieci. On
      sie nie zmienił tylko ja przejrzałam na oczy. więc kim ja jestem jeśli nazwę
      go..... - można wpisac dowolne.

      Jak każda reforma bliżnich i ta postulowana tutaj powinna zacząć sie od własnej
      osoby
      • michszyb Obiecałem 05.03.10, 12:30
        że nie będę używał wulgaryzmów i zamierzam dotrzymać słowa.

        Nie zamierzam jednak nazywać spraw inaczej niż po imieniu.

        A co do moralności kalego to na tym forum obowiązuje jednokierunkowe
        postrzeganie spraw uzależnione od płci piszącego.
        Przykład, ostatni jeden z wielu:

        Re: Jak mam odzyskać dzieci,które były ze mną????
        Autor: zmeczona100 04.03.10, 22:21

        Zaraz poleca na mnie gromy wink
        A może po prostu zabrać i nie oddawać aż do rozstrzygnięcia sądowego?

        Wszystko co zrobi kobieta jest ok.

        Nie wyobrażam sobie wpisu typu: Zabierz żonie dzieci i tyle.

        Jesteście drogie panie skrajnie niesprawiedliwe. Co więcej czepiacie się
        wszytkiego.
        • to.ja.kas Re: Obiecałem 05.03.10, 12:41
          Jak zawsze:
          Jarkoni zły bo zle wybrał moderatorów
          Moderatorzy żli bo:
          a) wycinaja...a to wredni cenzorzy
          b) nie wycinają...nie reagują na wulgaryzmy.
          Faceci są zli, bo przecież wiadomym jest, że każdy facet to
          świnia...z założenia.

          A forumowicze są dobrzy. Wręcz F A N T A S T Y C Z N I !!!! Nawet
          jak piszą: "a to )*(&^(_^%" lub "zabierz mu dzieci i nie oddawaj az
          nie wywalczy widzeń przez sąd".

          BRAWO !!!!!!
          • zabelina Re: Obiecałem 05.03.10, 13:11
            Jeszcze zapomniałaś o tym, że kobiety tez są złesmile)))
            • to.ja.kas Re: Obiecałem 05.03.10, 13:20
              Kobiety?
              Nieeee...chyba że są moderatorkami, albo czasami biorą stronę
              facetów. Dopiero po zaistnieniu takich okoliczności są złe.
              big_grin
              • zabelina Re: Obiecałem 05.03.10, 13:26
                Czyzbyś nie czytała Michszyba?wink
                • to.ja.kas Re: Obiecałem 05.03.10, 13:30
                  Jeden Michszyb wiosny nie czyni, nawet dwóch Michszybów...no może
                  jakby ich tam się z czterech zebrało.
                  Jadę sobie na weekend, bawcie się dobrze.
                  Wiem, wiem wyjdzie jak zawsze że Michszyb i Mazur są źli big_grin big_grin big_grin
                  • jarkoni Re: Obiecałem 05.03.10, 16:29
                    dzięki to.ja.kas za rozsądną opinię..
                    • sinsi Re: Obiecałem 05.03.10, 16:46
                      Jarkoni co uwazasz za rozsądną opinię?

                      Zdanie nacechowane manipulacją
                      "wyjdzie jak zwykle że to x i y sa źli, hahaha "?
                    • zabelina Re: Obiecałem 05.03.10, 16:53
                      Rozsądna, Jarkoni, to jest wypowiedź Colda.
        • tully.makker Re: Obiecałem 05.03.10, 13:33
          Michszybie, idzze do sadu, ustal widzenia z dziecmi i egzekwuj je.
          Zalozycielka watku, ktora takich ustalen sadowych dokonala, ma
          problem z wyegzekwowaniem ich. Stad rada, jedyna rozsadna w takiej
          sytuacji: trzymamy sie aktulanych wyrokow sadowych, skoro inaczej
          nie potrafimy sie dogadac.
        • zmeczona100 Re: Obiecałem 05.03.10, 17:41
          michszyb napisał:
          > Re: Jak mam odzyskać dzieci,które były ze mną????
          > Autor: zmeczona100 04.03.10, 22:21
          >
          > Zaraz poleca na mnie gromy wink
          > A może po prostu zabrać i nie oddawać aż do rozstrzygnięcia sądowego?

          A Ty piszesz:
          > Wszystko co zrobi kobieta jest ok.

          Gdyby było do końca OK, to czy pisałabym to:

          > Zaraz poleca na mnie gromy wink

          ?
          Otóż nie pisałabym.
          Napisałam tak dlatego, że może nie do końca takie postępowanie byłoby OK
          (chociaż zmieniłam zdanie- respektujmy wyroki sądu, prawda?), a po drugie
          byłoby ono kontrowersyjne dla różnych osób z forum.
          Czyli miałam świadomość, że mogę po tej wypowiedzi oberwać.
          ---> nie wszystko, co zrobi kobieta jest OK.
    • a1ma Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 13:32
      To widać gołym okiem, nawet damskim, że mężczyźni są tu dyskryminowani.
      Osobiście czuję się zażenowana, że nawet w tym wątku stosuje się podwójne
      standardy i zaprzecza oczywistym faktom. Wydaje się, że niektóre panie mają na
      celu zmiażdżenie każdego samca, który stanie na ich drodze, bez względu na
      środki i metody. Z tym, że słowo pisane zostaje na dłużej i kiedyś możecie się
      wstydzić tego, co napiszecie. Pomyślcie o tym czasem.
      • tomaszko33 Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 13:57
        niesmiało wtrące swoje 3 grosze
        najwyższy czas z_mazur zacząć pokazywać ( jako moderator) to co
        widać gołym okiem a czego niektóre Panie na tym forum nie chcą
        widzieć. Tak trzymaj
        pozdrawiam
    • cold.wind.blows Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 15:08
      Rozgraniczmy dwie sprawy:
      1. Poglądy i opinie
      Mnie nie interesuje, że jakieś panie są uprzedzone do mężczyzn. Mają
      swoje doświadczenia i na ich podstawie wyrażają swoje opinie, nie
      muszą być obiektywne, mają do tego prawo, tak samo jak mężczyźni.
      Każdy chyba ma prawo podzielić się swoim poglądem.
      2. Język i słownictwo
      Tutaj nie bardzo znajduję zrozumienie. Osobiście opowiedziałbym się
      za usuwaniem postów wulgarnych i obrażających innych. Czy one wnoszą
      coś dobrego tutaj. Nie, raczej robią rynsztok z forum.
      • sinsi Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 16:48
        Otóż to.
      • jarkoni Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 16:51
        Po pierwsze, ciągle nie rozumiem jak znajdujecie czas na forum w czasie pracy
        smile Ja siedzę też przed kompem, ale np. przetargi zabierają mi tyle czasu, że
        tylko czasem wejdę na gazetę spojrzeć kto kogo zabił albo pokłócił się w sejmie..
        Po drugie: rozumiem ekwilibrystykę stylistyczną nawet na poziomie "olej to", bo
        to już właściwie język potoczny, nie wulgarny, akcepttowalny. Natomiast to co
        napisał michszyb i adwersarz to wulgaryzmy i chyba powinny być bezwzględnie usuwane.
        Napisałem "chyba", bo zostałem niedawno oceniony, że bałbym się sam przejść
        przez ulicę.
        Dlatego ciągle jestem ostrożny i rozglądam się w prawo, w lewo i jeszcze raz w
        prawo..
        Po trzecie: hej, ci co tacy pewni siebie, tylko nie "melina", dobrze?
        Ta "melina" pomogła już wielu ludziom. Trzymajcie języki na wodzy, dobrze?
        • sinsi Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 17:09
          Jarkoni, jesteś tu wodzem nadrzędnym z racji poczęcia tego forum. Postaraj się
          by z tego forum nie zrobiono meliny, bo z takim zalewem wulgarności jak ostatnio
          jest niestety ku takiej funkcji zmierza. A nadal uważam, ze moderator który za
          słuszne uważa równanie do dołu (adwersarze zgłaszający problem kogoś kto
          nadużywa chamskich wypowiedzi tez bywają wulgarni= więc przez to wypowiedzi
          chamskie nie będą wycinane) źle służy forum.
          • tomaszko33 Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 21:49
            sinsi napisała:
            A nadal uważam, ze moderator który za
            > słuszne uważa równanie do dołu (adwersarze zgłaszający problem
            kogoś kto
            > nadużywa chamskich wypowiedzi tez bywają wulgarni= więc przez to
            wypowiedzi
            > chamskie nie będą wycinane) źle służy forum.

            dobra teoria z_mazur nie nadaje się na moderotora ?????
            wszystko w białych rękawiczkach
            pochlebsetwa dla jarkoniego nagana dla mazurka
            jakies pierdoły o kulturze i psychologi ale cel jest jeden
            Jak Mazur miał czelnośc napisać, że kobiety na forum inaczej
            traktują mężczyzn.
            czytam forum od kilku miesięcy i to co mzur napsał widać na
            kilometr i nie wazne czy to się komus podoba czy nie tak jest i nie
            ważne Panie ile teori wysnujecie i ile pseudo psychologicznych
            teori wysnujecie tak jest na tym forum.

        • nangaparbat3 Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 17:10
          jarkoni napisał:

          > Po pierwsze, ciągle nie rozumiem jak znajdujecie czas na forum w czasie pracy
          > smile Ja siedzę też przed kompem, ale np. przetargi zabierają mi tyle czasu, że
          > tylko czasem wejdę na gazetę spojrzeć kto kogo zabił albo pokłócił się w sejmie

          A ja dzisiaj cala szczęsliwa, bo nawet nie zdazylam w pracy wyjac kompa z torby
          i udało mi sie o jego istnieniu zapomniec, znaczy: zero papierologii. Dobry dzień!
          Watek doczytam jak wrócę z kina wink
          • jarkoni Re: Moralność Kalego :))))))) 05.03.10, 18:05
            Lucky you..
    • nangaparbat3 jakis przerost niesłychany 05.03.10, 22:22
      najdziwniejszych odnogopodwatkow tu sie pojawił, prawie niepojety.
      A sprawa jest prosta: wypowiedzi rażąco wulgarne powinny byc usuwane.
      I nie ma żadnego znaczenia, czy pisze męzczyzna o kobiecie, czy kobieta o
      kobiecie, czy męzczyzna o dziecku, etc. Nie ma też żadnego znaczenia, kto ma
      rację, kto zawinił, a kto jest ofiarą. Po prostu pewnych sformulowań sie nie używa.
      Natomiast z faktem, ze inkryminowana wypowiedź nie wydaje się Moderatorom rażąco
      wulgarna, nie czuje się na siłach dyskutowac.
      • z_mazur Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 02:45
        > Natomiast z faktem, ze inkryminowana wypowiedź nie wydaje się Moderatorom rażąco
        > wulgarna, nie czuje się na siłach dyskutowac.

        A skąd ten fakt wzięłaś. Czy któreś z moderatorów napisało, że wypowiedź nie jest wulgarna?

        W założonym przez Ciebie wątku wyjaśniłem, że sprawę załatwiłem z zainteresowanymi. To była decyzja tylko.taty, żeby postu michszyba nie usuwać. Pewne rzeczy da się zrobić w prywatnej korespondencji, nie trzeba od razu pisać apeli na forum, bo potem wychodzą takie kwiatki jak ten z demonsbaby i jest trochę śmiesznie.

        Staram się czytać wszystko co pojawia się na forum, ale są dni że nie uda mi się tego zrobić, za to codziennie sprawdzam skrzynkę pocztową. Krótki list, który można napisać klikając na nick użytkownika, zadziała zdecydowanie skuteczniej niż takie apele, dlatego pisałem już kilkakrotnie o ich bezsensowności.
        • nangaparbat3 Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 11:21
          z_mazur napisał:

          > A skąd ten fakt wzięłaś. Czy któreś z moderatorów napisało, że wypowiedź nie
          jest wulgarna?


          Skoro nikt z moderatorow nie usunąl wpisu (mnie zreszta chodzi o usuniecie
          jednego jedynego zdania, nie wiem jednak, czy technicznie jest to możliwe -
          oczywiscie ze jest, mozna skopiowac wpis bez niego, a wpis z tym zdaniem usunac,
          proste) uwazam, że uznaje poziom zdania za akceptowalny na forum.
          >
          > W założonym przez Ciebie wątku wyjaśniłem, że sprawę załatwiłem z zainteresowan
          > ymi. To była decyzja tylko.taty, żeby postu michszyba nie usuwać.

          Z całym naprawdę wielkim szacunkiem dla Taty - fakt, ze On i Michu dogadali się,
          niczego nie zmienia. Obelga tkwi i straszy - tkwi i informuje, ze taki sposob
          wyrazania pogladow i emocji jest na tym forum akceptowany.


          Pewne rzeczy
          > da się zrobić w prywatnej korespondencji, nie trzeba od razu pisać apeli na
          forum, bo potem wychodzą takie kwiatki jak ten z demonsbaby >i jest trochę
          śmiesznie.

          Nie zgadzam sie. Przede wszystkim nie czytam ani wszystkich wątkow, ani
          wszystkich postów, wiec absolutnie nie czuje sie odpowiedzialna za kazdy wpis.
          Natomiast jako od lat piszaca i czytajaca na tym forum czuję sie z nim
          emocjonalnie, ale też pewną odpowiedzialnoscią zwiazana. I jesli juz natknelam
          sie na cos, co wg mnie po prostu wyje chamstwem, robie co mogę, by z "mojego"
          forum zniknelo. Jak długo tkwi, tak długo jest sygnale, ze miesci sie w ramach
          naszych standardow. A to jest dla mnie nie do przyjecia.
          Poza tym, mimo ze wpis Demonababy jak najbardziej jest chamski, nie dorównuje
          zdaniu, które popelnil Mich.
          Jak od dawna powtarzam, załatwianie tego typu spraw w prywatnej korespondencji
          nie podoba mi się - co innego, gdy ktos prosi o usuniecie własnego wątku czy
          wpisu (wtedy owszem, zwracałam się parę razy do Moderatorow prywatnym mailem),
          co innego kiedy prposi sie o usuniecie wątku cudzego. Zakulisowe załatwianie
          spornych kwestii, unikanie dyskusji, uciszanie osob o innyc niz nasze wlasne
          pogladach zadnej jeszcze grupie ludzi - a tym w końcu jestesmy - nie wyszlo na
          dobre.
          >
          > Staram się czytać wszystko co pojawia się na forum, ale są dni że nie uda mi si
          > ę tego zrobić, za to codziennie sprawdzam skrzynkę pocztową. Krótki list, który
          > można napisać klikając na nick użytkownika, zadziała zdecydowanie skuteczniej
          > niż takie apele, dlatego pisałem już kilkakrotnie o ich bezsensowności.
          Mogę sie zgodzic z jednym - ze po napisaniu pierwszej prośby o usuniecie wpisu
          mogłam dłużej czekac na reakcje Moderatorów. Na przykład do nastepnego dnia.
          Cała jednak dotychczasowa dyskusja dowodzi raczej, ze nie to jest problemem.
          • z_mazur Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 12:13
            No to się rzeczywiście nie zgodzimy. Mam na tą sprawę inny pogląd.

            Pierwsza sprawa - Obelgi demonsbaby moim zdaniem są cięższego kalibru i tak samo jak michszyba dotyczą osoby nieobecnej na tym forum, ale ocena tych obelg kwestia subiektywna. Nazwanie kogoś debilką i poj..ką, jest dla mnie większą obrazą niż nazwanie kogoś p..pą.

            I jeszcze raz w kwestii moderacji. To, co i jak piszemy świadczy o nas. Jeśli post nie wywołuje kłótni (a w przypadku Michszyba nie wywołał, abstrahując od czczej dysksusji czy go usuwać, czy nie) i nie został usunięty od razu po pojawieniu się (nie zawsze jestem na forum), uważam że lepiej jeśli zostaje, niż żeby miał być usunięty dla nierażenia czyjegoś poczucia estetyki. Dlatego takich wpisów nie mam zamiaru usuwać.
        • ganesza Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 12:00
          z_mazur napisał:

          > > Natomiast z faktem, ze inkryminowana wypowiedź nie wydaje się
          Moderatorom
          > rażąco
          > > wulgarna, nie czuje się na siłach dyskutowac.
          >
          > A skąd ten fakt wzięłaś. Czy któreś z moderatorów napisało, że
          wypowiedź nie je
          > st wulgarna?

          z_mazur 05.03.10, 10:05


          Nie widzę, bo dla mnie hasło Michszyba, to nie jest apel o sikanie
          na żonę tylko.taty, tylko ZWYKŁY ZABIEG STYLISTYCZNY określający
          jaką postawę wobec żony powinien przyjąć tylko.tata, odpowiednik
          DOŚĆ wulgarny stwierdzenia "nie przejmuj się nią"


          zwykły zabieg stylistyczny czyli norma
          dość wulgarny znaczy, że jednak wulgarny nie jest
          czyżby jednak pan z_mazur nie był moderatorem?
          • z_mazur Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 12:08
            Zabieg styslistyczny, to zabieg stylistyczny.

            Dość wulgarny, czyli wulgarny.
            • nangaparbat3 Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 15:22
              z_mazur napisał:

              > Zabieg styslistyczny, to zabieg stylistyczny.
              >
              > Dość wulgarny, czyli wulgarny.
              >
              "Żydzi do gazu" i HWDP to też tylko "zabiegi stylistyczne". Czy jako takie
              musimy je akceptowac?
              Psychologia zna pojecie "mowy nienawisci" - bardzo niebezpiecznej, bo za nia idą
              czyny. Oswajamy sie mentalnie z jakims pomysłem, a jak sie juz oswoimy,
              zaprzyjaźnimy, nietrudno go urzeczywistnic.
              Zabieg stylistyczny wzywajacy do konkretnego dzialania to zabieg szczegolny.
              Jest roznica, jesli powiem: uwazam, ze jesteś glupia, czy: tej głupiej dołózcie
              ile wlezie.
              Wierz mi, nie zalezy mi na biciu piany ani na uzeraniu sie z kimkolwiek. Jeszcze
              raz bardzo prosze o wywalenie tego nieszczęsnego zdania.
              • z_mazur Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 15:50
                Ale "olej ją" to wulgarny, przenośny kolokwializm równoważny z "odpuść sobie", nie jest nawoływaniem do agresji, a wręcz przeciwnie.

                Nasz pogląd na tą sprawę jest tak odmienny, że nie ma nawet jakiegoś pola do dyskusji.
                • lampka_witoszowska Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 15:55
                  mylisz prośbę forumowiczów z rozpoczęciem dyskusji
                  uzasadniłeś swoją decyzję kilka razy, uczestnicy forum jednak
                  nalegają na wycięcie tekstu - a dla Ciebie to brak pola do
                  dyskusji...
                  no, bez sensu

                  moderator jednak powinien brać pod uwagę zdanie forumowiczów
                  - słusznei ktoś napisał, że to funkcja społeczna mająca służyc
                  ludziom, nie własnym wyznawanym poglądom
                  • z_mazur Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 16:02
                    Po raz kolejny w Twojej historii na forum (pamiętamy Sylwię) zdanie Twoje i jednej lub dwóch osób rozciągasz na wszystkich forumowiczów.

                    Ja mam też dwa głosy za pozostawieniem postu michszyba (tylko.tato i jeszcze jakaś forumowiczka, która po moim usunięciu jakiegoś postu michszyba napisała na forum że prosi o pozostawienie jego postów, bo wystawiają mu świadectwo), jeśli doliczyć do tego moje zdanie jako forumowicza, jest nas większość.

                    I co, wziąłem zdanie forumowiczów pod uwagę, czy nie?

                    A to, że Ty nie dostrzegasz sensu, to mnie jakoś kompletnie nie dziwi. Perły przed wieprze.
                    • lampka_witoszowska Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 16:13
                      z_mazur napisał:
                      >
                      > I co, wziąłem zdanie forumowiczów pod uwagę, czy nie?

                      chcesz powiedzieć, że nei dostrzegasz oburzenia innych, tylko
                      nareszcie Nangi i moje?


                      Perły przed wieprze.
                      >

                      a tu proszę o wyjasnienie...
                      • z_mazur Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 16:16
                        > a tu proszę o wyjasnienie...

                        Po co, skoro i tak nie zrozumiesz?
                        • lampka_witoszowska Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 20:08
                          z_mazur napisał:

                          > > a tu proszę o wyjasnienie...
                          >
                          > Po co, skoro i tak nie zrozumiesz?
                          >

                          no tak
                          w sumie cóż ma czynić nieszczęsny hipokryta, jak nei próbować
                          zakonczyć przedstawienie próbą obrażenia adwersarza?

                          po raz kolejny pozostawiam ci możliwosć posiadania ostatniego
                          zdania, nadal pełna zażenowania
                          • sbelatka Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 20:13
                            lampka_witoszowska napisała:

                            > z_mazur napisał:
                            >
                            > > no tak
                            > w sumie cóż ma czynić nieszczęsny hipokryta, jak nei próbować
                            > zakonczyć przedstawienie próbą obrażenia adwersarza?

                            rozumiem, że nazwanie kogoś "hipokrytą" nie ma na celu obrażenia
                            adwersarza?

                            a, to dobrze wiedzieć..
                            • lampka_witoszowska Re: :))))))) 07.03.10, 09:26
                              no, widzisz smile))
                              tak za mną chodzisz i niby się czepiasz, a już wyznaczam Twoje normy
                              moralne smile

                              przestań, sbelatko wink
                              • sbelatka Re: :))))))) 07.03.10, 12:18
                                a ja myślałam, ze to Ty za mną chodzisz...

                                ot, i mamy potwierdzenie zmiany postrzegania w zależności od punktu
                                widzenia
                                • lampka_witoszowska Re: alez to jest szqalenie optymistyczne :)))))))) 07.03.10, 17:42
                                  nareszcie się w jednym zgadzamy: obie twierdzimy zgodnie "to Ty za
                                  mną chodzisz" big_grinDD
                      • z_mazur Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 16:19
                        > chcesz powiedzieć, że nei dostrzegasz oburzenia innych, tylko
                        > nareszcie Nangi i moje?

                        Sprawdziłem, jeszcze euherpe.

                        No to jest remis. Nadal nie wiem, jak to się ma do brania pod uwagę zdania forumowiczów. Rozumiem, że Twoje zdanie jest "lepsiejsze" niż moje? smile)))
                    • zabelina Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 16:30
                      to ja też poproszę o usunięcie
                      • z_mazur Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 16:46
                        Drugi moderator również jest przeciwny usuwaniu, więc nadal jest remis.

                        Poza tym decydujące dla mnie w tej sprawie jest zdanie tylko.taty bo usuwając post michszyba musiałbym usunąć również jego post będący reakcją na wpis michszyba, a akurat jest to dla mnie cenny przykład jak w takich sytuacjach na forum można się zachować bez odwoływania się do moderatorów.


                        Dla mnie sprawa przekroczyła już granice śmieszności
                        Dwóch facetów załatwiło sprawę po męsku, a panie w nieskończoność na ten temat lamentują.
                        • nangaparbat3 Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 17:02
                          Dla mnie to Ty w tej sprawie zachowujesz niezlomnosc betonu. I niestety wychodzi
                          z Ciebie meski szowinista - nie wierzyłam Kroliczkowi (dawne dzieje), i wyszło,
                          ze nie mialam racji.
                          • z_mazur Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 17:08
                            A ja nie spodziewałem się z Twojej strony przytyku osobistego opartego o pozaforumowe prywatne rozmowy.

                            Tym samym, nie mam ochoty na kontynuowanie z Tobą tej dyskusji i kończę ją mocno zniesmaczony.
                            • nangaparbat3 Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 17:38
                              Przepraszam Cie, w zlosci powiedzialam wiecej, niz chcialam, a Ty odczytałes
                              jeszcze wiecej - niesłusznie, bo poza "meskim szowinizmem" nic wiecej w
                              pozaforumowych rozmowach nie było.
                              Natomiast Twoja wypowiedź, ze panowie zalatwili sprawe po mesku (czyli domyslam
                              się wlasciwie, odpowiednio, nalezycie) a panie "lamentują" *(oczywiscie bez
                              sensu, bez potrzeby, bez uzasadnienia i bez pozytku) jest po prostu klasyką
                              genderową i do podręcznikow sie nadaje.
                              Zachowujesz sie tak, jakby fakt, że nie rozumiesz mojego punktu widzenia
                              automatycznie ten punkt widzenia eliminowal z rzeczywistosci w ogóle. Od
                              poczatku starasz sie mój punkt widzenia wysmiac i zlekcewazyc, mimo ze wiele
                              osób, takze panów, mowi, ze cos jest na rzeczy.
                              Ty trzymasz sekatorek - bo przeciez nie władzę - wiec oprócz próśb i tłumaczeń
                              więcej nie mogę. Ale moze nie mogę własnie dlatego, ze sekatorek zacząles mylic
                              z wladzą.
                              • z_mazur Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 21:41
                                Ok, przeprosiny przyjęte, sam zareagowałem równie emocjonalnie.

                                "Kobiety lamentują" rzeczywiście było sformułowaniem niezręcznym.

                                Co nie zmienia faktu, że w przypadkach podobnych konfliktów reakcje kobiet i mężczyzn są różne, bez oceniania, jaki sposób reagowania jest właściwy, a jaki nie.

                                Co do betonu, utwardzania stanowisk i władzy.

                                Niestety ostateczna decyzja co do usunięcia postu należy do mnie, nie do Ciebie. Ponieważ usunięcie go byłoby niezgodne z moim poglądem na sprawę, więc jakie widzisz inne rozwiązanie problemu? Mogę albo dla świętego spokoju postępując wbrew swojej ocenie usunąć post, albo zgodnie ze swoim poglądem go zostawić.

                                Za postąpieniem w ten drugi sposób przemawia dla mnie kilka dodatkowych względów nie związanych z samym problemem, jak konsekwencja i czytelność głoszonych przez siebie zasad.
                                • nangaparbat3 Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 22:14
                                  Z ust mi to wyjąleś: > Za postąpieniem w ten drugi sposób przemawia dla mnie
                                  kilka dodatkowych względów nie związanych z samym problemem


                                  Na to to juz kompletnie nic nie mogę.
                • jarkoni Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 16:12
                  Olej ją, czy olej to jest już podprogowo wulgarne,znają to wszyscy. Ale nawet
                  słyszałem wielokrotnie wśród pracowników krawatowo/korporacyjnych, w
                  wewnętrznych rozmowach: olej cienkim sikiem/ moczem.
                  Oczywiście nikt z tych pięknie ubranych panów nie przyznałby się na zewnątrz że
                  używa takich słów w stosunku do klientów.
                  Michszyb poszedł jeszcze dalej i niewiele go usprawiedliwia.
                  Może to, że z_mazur wszystko wyjaśnił na privie..
                  Primum non nocere obowiązuje również tutaj, mam rację kolego ze zbieżnymi studiami?
                  • sbelatka Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 19:27
                    ja osobiście uważam, ze nie ma sensu większego usuwac postu, ktory jest
                    obiektem dyskusji

                    natomiast sama dyskusja jest - w moim odczuciu - pożądanym zjawiskiem
                    ponieważ albowiem (tak zakładam) uwrażliwa nas na język jakim sie
                    posługujemy

                    cytowane kilakrtonie juz słowa Micha spowodowały u mnie poczucie
                    niesmaku lekkiego
                    ale - ku sprawiedlwiości - muszę dodać, ze wiele innych wypowiedzi
                    uznałam za o wiele bardziej niepokojące

                    głównie z powodu emocji jakich sie za onymi wypowiedziami domyślałam

                    i słownikowo bardziej poprawne - niektóre z wypowiedzi - sa przepełnione
                    agresją, jadem i są jednym wielkim wezwaniem do nienawiści

                    i TO mnie o wiele bardziej zbrzydza i budzi mój opór
                    • z_mazur Re: jakis przerost niesłychany 06.03.10, 21:12
                      Mam podobnie.

                      Wulgarność wpisu Michszyba, poza wystawieniem świadectwa autorowi, w swojej czytelności jest dla mnie mało szkodliwa.

                      Dużo bardziej mnie mierzi, a wręcz brzydzi uprawiana tu przez niektóre osoby, agresja "w białych rękawiczkach". Pod przesłodzonymi uszczypliwościami, złośliwostkami, do których ciężko się wprost przyczepić, a które cel mają podobny, a nawet jeszcze gorszy jak wpis Michszyba.
                      • lampka_witoszowska Re: jakis przerost niesłychany 07.03.10, 09:34
                        no, masz smile
                        a jak sbelatce zwraca się uwagę na zjadliwość jej wypowiedzi, to
                        twierdzi, że lubi się usmiechac smile
                        a teraz się już tym, co uprawia, brzydzi smile))

                        podobnie zmazur smile normalnie życzliwe serduszko na dłoni smile))

                        a, nei będę się męczyła linkowaniem Waszych wypowiedzi big_grinDDD
                        bez odbioru, anielątka smile

                        ps. ja też lubię się uśmiechac
                        i bywam złośliwa
                        kamienie w dłonie?
                        wink
    • z_mazur Przykłady "olewania" z ostatnich tygodni 06.03.10, 16:55
      Wybrałem kilka przykładów z ostatnich tygodni, skupiłem się tylko na tych które dotyczą osób trzecich nieobecnych na forum, bo ogólnie olewania jest całkiem sporo.


      "moja rada...olej pana męża bez pomocy detektywa"
      autor: marianka.pl

      "Olej go im szybciej tym lepiej!!!!!!!"
      autor: karolina33331

      "Ponoc checi szukaja okazji a niecheci: problemow. Olej goscia."
      autor: woman-in-blue

      "olej bufona"
      autor: adams112

      Rozumiem, że te wszystkie posty też mam usunąć?
      • nangaparbat3 Re: Przykłady "olewania" z ostatnich tygodni 06.03.10, 17:03
        Nie masz.
        Jarkoni bardzo sensownie, jasno i przystepnie przedstawił roznicę.
        • tomaszko33 Re: Przykłady "olewania" z ostatnich tygodni 07.03.10, 10:07
          w sumie wracamy do początku. dobrym przykładem jest wątek krezzzz o
          hipokryzji, a to jest kobieta. ciekawa dyskusja. strach cos napisać
          bo może jakieś Pani urażę uczucia a bardzo wrażliwe są.
          Mam takiego znajomego, że jak on coś dosoli słownie komus to aż
          czapka sama spada, na logigę lubi taki styl czyli jemu tez można bez
          owijania w bawełnę walić, ale nic z tego wrażliwy chłop i zaraz się
          obraża za drobiazgi
          • nangaparbat3 Re: Przykłady "olewania" z ostatnich tygodni 07.03.10, 11:00
            Nie widze analogii.
          • dsz27 Re: Przykłady "olewania" z ostatnich tygodni 07.03.10, 11:03
            Nie pisuję ostatnimi czasy bo etap ten mam już za sobą. Ale czytam i pozwolę sobie wtrącić teraz moje "trzy grosze".

            Forum to było mi kiedyś bardzo bliskie, z wielu względów.
            Jednak to co od dłuższego czasu się tu dzieje jednoznacznie /dla mnie/ wskazuje na "jednotorowość" wypowiedzi niektórych foremek w tematach damsko-męskich. Niestety dla niektórych osób facet zawsze będzie świnią. A obiektywizm to w takim przypadku daleko posunięta nadinterpretacja.

            I pozwolę sobie na osobistą wycieczkę, chociaż nigdy wczesniej tego nie robiłam. Osoby zarzucające jednemu z moderatorów szowinizm mijają się baaaardzo z prawdą. I pisze to jako kobieta po przejściach, porzucona w dosyć hardkorowy sposób, z dwójką dzieci i kredytem na mieszkaniesmile

            Nie każdy "pies to Burek" - pamiętanie o tym bardzo ułatwia życie.

            Pozdrawiam wszystkich
            Donia
            • nangaparbat3 Re: Przykłady "olewania" z ostatnich tygodni 07.03.10, 11:16
              Doniu, ja Ciebie prosze,
              chcesz powiedziec "Nanga" to mow "Nanga", a nie "osoby ktore zarzucają jednemu z
              moderatorow szowinizm".
              Ja zarzucam - Zmazurowi. Ku zreszta wlasnemu zdumieniu, bo nie przypominam
              sobie, by tego rodzaju mysli chodzily mi po głowie parę lat temu.
              Zarzucam, bo często wypowiadajac sie dzieli forowiczow na dwie grupy, wg płci.
              bez sensu, bo zazwyczaj płcie w tych grupach jak najbardziej się mieszają,
              podobnie jak w kwestii nieszczęsnej wypowiedzi Micha.
              Juz o wiele sensowniejsza jest klasyfikacja przeprowadzona przez Krezzzz
              (opuszczeni i opuszczajacy), choc podobnie jest wielkim uproszczeniem.
              Takie klasyfikowanie i dzielenie jest szkodliwe, bo w zyciu nie mamy do
              czynienia ze stereotypami, tylko z konkretnymi ludźmi, ich konkretnymi
              doswiadczeniami, tragediami, namietnosciami - i nikt nie przystaje do modelu
              idealnie, nigdy, i na szczęście.
              Kazda historia jest inna i każda wymaga indywidualnego podejscia - ostatnio
              jednak na forum powstała sytuacja, w której kazda osoba atakujaca czy
              krytykujaca mężczyznę moze zostac oskarzona o stronniczosc, i natychmiast
              pojawia sie chórek przyklaskujacy oskarzeniu. To nie ma sensu.
              • kobieta306 Re: Przykłady "olewania" z ostatnich tygodni 07.03.10, 11:30
                ja natomiast osobiście uważam, że problem został niepotrzebnie wyolbrzymiony.
                Chłopak z mazur trochę żartobliwie podszedł do tematu i złych zamiarów z
                pewnością nie miał.
                Moderatorzy dla mnie są ok. Odwalają jakąś tam niewdzięczną robotę za fri i
                tylko po uszach za to obrywają. Molę też przegonili w swoim czasie, a ona już na
                pewno stronnicza nie była. Wniosek taki, że nieważne kto - i tak nie dogodzisz.

                Napiszcie proszę dlaczego kiedyś to forum było lepsze. Za komuny było lepiej
                mawiają ludzie. Jednym było lepiej za komuny a innym teraz. A jak z forum? Może
                ono nie było wcale lepsze, tylko po prostu inne?
                • jarkoni Re: Przykłady "olewania" z ostatnich tygodni 07.03.10, 12:54
                  Wszystko rozumiem, ale jak długo można ciągnąć temat Michszyba i jego(i innych)
                  wulgaryzmów?
                  Wszyscy są chyba zdania, że wulgaryzmy trzeba wycinać.
                  To już raczej ustalone..
                  To po co dalej bić pianę?
                • krezzzz100 Re: Przykłady "olewania" z ostatnich tygodni 07.03.10, 13:41
                  Było lepsze choćby dlatego, że nie było powszechnym takie postępowanie, jak
                  Twoje., Kobieto Jakie? Ataki bez argumentów. aAka rozmowa nie ma sensu.
                  • michszyb Piana ubita na sztywno 07.03.10, 14:18
                    Mam wrażenie że próbujecie (moderatorzy, założyciele, osoby rozsądne) osiągnąć
                    cel zgoła nieosiągalny. ja też trafiłem na to forum szukając pomocy, zrozumienia
                    i wsparcia. Bardzo, ale to bardzo szybko przekonałem się że było to błędne
                    założenie. Forum, przynajmniej aktualnie, jest areną na której rozgrywają walki
                    gladiatorów i raczej krwawe sceny. Mój wpis, przyznaje był stylistycznie i
                    semantycznie wulgarny. Głupio mi że dałem się ponieść emocjom i użyłem takich a
                    nie innych słów. Ale tak na prawdę 90% wypowiedzi na forum (przynajmniej w
                    wątkach które śledzę) po prostu spływa jadem i agresją. Często w białych
                    rękawiczkach, albo co gorsza pod płaszczykiem uprzejmości.
                    Po przemyśleniu uważam, że jest to cechą immanentną tego forum i udawanie że
                    jest inaczej, czy nawet walczenie z tym jest cokolwiek naiwne.

                    A z drugiej strony problem pozostaje. Tylko-tato ogląda dziecko przez siatkę. I
                    szlag mnie trafia. I stąd te słowa.

                    Tylko-tato, nie chciałem obrazić ani ciebie ani twojej żony. Chciałem, żebyś
                    chłopie przestał się łudzić i spojrzał bardziej realnie na sytuację w której się
                    znalazłeś.
                    • krezzzz100 Re: Piana ubita na sztywno 07.03.10, 15:06
                      O to, to...Te walki gladiatorów. Emocje jak w koloseum (chyba, bo jednak w
                      czasie przenosić się JESZCZE nie umiem). To jest coś niesłychanego. Skąd to
                      pochodzi... Cały czas usiłuję tego dociec, i nijak nie dociekam...
                      Wychodzi na to, Michszyb, że jednak takie tatałajstwa jak Ty i ja (nie obrazisz
                      się, co?) to chyba powinny poprosić o eutanazję albo popełnić sepuku.
                      Skąd ten rzut nienawiści? Masz jakiś koncept na to?
                      • michszyb Re: Piana ubita na sztywno 07.03.10, 15:22
                        Myślę że chodzi jednak o mechanizm przeniesienia.
                        Po prostu wiele z osób (głownie Pań) nie chce, bądź nie umie się przyznać że ma
                        takiego kogoś z powodu którego znalazły się na tym forum kogo by chętnie
                        ukrzyżowały na ścianie w salonie, a następnie rozpłatało brzuch a następnie
                        odkorkowały dobre wino w celu kontemplacji miłego widoku.
                        Ale na co dzień (chyba) i tu na forum starają się grać (chyba głownie dla
                        siebie) kulturalne i opanowane istoty pełne miłości i zrozumienia.

                        A my jesteśmy kukiełkami voodoo.
                        • redstiletto Michszyb 07.03.10, 17:49
                          Trza sie nie było przyznawać w żadnym z autorskich wątków żeś winny,a jedynie
                          pisać o problemach stricte związanych z właściwym tematem czyli :"problematyczne
                          widzenia z dziećmi".
                          Swoja drogą,czemu nie wniesiecie oboje z małżonką wniosku o separację i nie
                          usankcjonujesz prawnie swoich kontaktów z dziećmi??

                          Pozdrawiam
                    • nangaparbat3 Re: Piana ubita na sztywno 07.03.10, 15:34
                      Ależ własnie Ty mogleś jednym prostym ruchem zapobiec biciu piany! Co stało na
                      przeszkodzie napisac pod "tamtym" wpisem"

                      Mój wpis, przyznaje był stylistycznie i
                      > semantycznie wulgarny. Głupio mi że dałem się ponieść emocjom i użyłem takich
                      > a
                      > nie innych słów.



                      • krezzzz100 Re: Piana ubita na sztywno 07.03.10, 16:45
                        Gdyby to było takie proste, Nanga. Ja nie biłam piany, i co?
                        To nie w tym rzecz, czy ktoś bije pianę, czy też nie. Ja ustępowałam aż do
                        obrzygania, pardon. I udało mi się, owszem. Ale , dlaczego mi się udało? Może
                        tylko dlatego, że mój eks jest SŁABSZY od eks Michszyba. Może on nie może sobie
                        pozwolić na taki komfort, jaki miałam ja, by mając sprawy pod kontrolą, pozwolić
                        eksowi na "zaspokojenie" krzywdy?

                        Mój przykład, jak i Michszyba pokazuje pewne zależności, które MIMO różnicy
                        (ewidentnej!) obranych strategii czy rozwiązań, coś mają wspólnego. Tym czymś,
                        jest UKARAĆ (albo: odebrac ODPŁATĘ).

                        Jak zwą, tak zwał.
                        • nangaparbat3 Re: Piana ubita na sztywno 07.03.10, 17:24
                          Krezzzz, ja czytajac Twoj wpis na forum Handty mialam zupelnie inne skojarzenia.
                          Przypomniało mi się, jak w fazie ostrego bardzo bolu spowodowanego decyzją meza
                          o odejsciu powiedzialam cos, co jest z wypowiedzią Twego exa zupełnie
                          porownywalne. Cierpialam i chciałam zadac ból, oczywiscie. I oczywiscie walnelam
                          w niego dzieckiem. Podobnie Twój Ex.
                          Ale z czasem cierpienie opadlo, wiec i pragnienie zadawania bólu Exowi. A potem
                          zrozumiałam, że jego spokój i szczęscie nie tylko nieczego mi nie ujmują, ale
                          tez są dobre dla naszego dziecka. I wreszcie, kiedy rzeczywiscie wydarzyło się
                          to, czego najbardziej sie obawialam i czym w Exa wtedy rabnęłam, bez specjalnego
                          wysilku moglam go wspierac, okazac empatie, zyczliwośc, najprawdziwszą przyjaźń
                          - co tam chcesz.
                          Mnie sie nie podoba, ze ze słów wypowiedzianych przez Exa w bólu i złosci
                          wyciagasz wnioski "na zawsze". Nie ma wniosków "na zawsze". Człowiek naprawdę
                          zmienia się w zależnosci od Sytuacji. Czas robi wiele. Wnioski "na zawsze"
                          zawsze w końcu okażą się fałszywe - choc wcześniej mogą zadzialac jak
                          samosprawdzająca się przepowiednia.
                          Mogą uniemożliwic jakiekolwiek porozumienie.
                          Zresztą - jakim sposobem mozna wyciagac wnioski co do charakteru jakiejś osoby
                          na podstawie słów wykrzyczanych - czy wysyczanych jadowicie - w najsilniejszych
                          emocjach? Przeciez w t tym logiki nie ma za grosz.
                          • nangaparbat3 powyższy wpis 07.03.10, 17:27
                            skopiowalam do wątku Handry, bo tam jest jego własciwe miejsce. Przepraszam za
                            zamieszanie.
                          • krezzzz100 Re: Piana ubita na sztywno 07.03.10, 17:39
                            Rzeczy są bardziej skomplikowane, Nanga, niż możliwosci szybkiego opisu ich.
                            Czy na zawsze czy też nie- nie to jest w tej chwili najważniejsze. na TERAZ to
                            ja ufam, że mój eks, pardon, zmądrzał. Pewnie i zmądrzał. Mnie chodzi o to, że
                            TAKI POMYSŁ W OGÓLE MU PRZYSZEDŁ DO GŁOWY. On go naprawdę chciał zrealizować. I
                            to mnie przeraziło.

                            Gdyby nie ja, to by TO ZROBIŁ. O ten wymiar mi chodzi.Rozumiem emocje, rozumiem
                            ból, rozumiem kontekst, wszystko niby rozumiem. Ale- jak na taki pomysł można W
                            OGÓLE wpaść? W ogóle, rozumiesz? wtedy zrozumiałam, że WSZYSTKO jest możliwe.

                            Pewnie dokonam nadużycia, ale nie znajduję innego adekwatnego obrazu. jeśli Cię
                            urazę, to przepraszam. Wiesz dlaczego TO (Shoa) było możliwe? wielokroć o to
                            pytałam, jak i inni. Nie am odpowiedzi. Poza tą jedna. Bo BYŁO MOŻLIWE.
                            Nie umiem inaczej tego opisać.

                            Jak się o tym dowiesz, to JUŻ WIESZ. Nawet jak dostaniesz gwarancje kosmiczne,
                            cokolwiek, już wiesz.

                            Prawdopodobnie ból opuszczonych jest również tej kategorii. Tak to sobie
                            tłumaczę. W tym sensie jest 1:1. wszyscy sa niby na czysto (przyjmijmy), tyle
                            tylko że się dowiedzieliśmy o istnieniu GROZY. (I tu się kłania Edelman).

                            Tak to widzę.

                            O to mi chodzi.
                            • krezzzz100 Re: Piana ubita na sztywno 07.03.10, 17:46
                              Pardon, nie zauważyłam Twojego wpisu o przeniesieniu tematu do innego
                              wątku.Również kopiuję i przenoszę.
                              • nangaparbat3 Re: Piana ubita na sztywno 07.03.10, 17:49
                                Kopistki z nas wink Bo chyba nie kopiarki - mam nadzieję smile
                                • krezzzz100 Re: Piana ubita na sztywno 07.03.10, 18:09
                                  kopary smile (innym opadają, jak nas czytają)))
              • krezzzz100 Re: Przykłady "olewania" z ostatnich tygodni 07.03.10, 13:40
                Nanga, bądź sprawiedliwa. We mnie walono dlatego, że ODESZŁAM. To nie
                uproszczenie klasyfikacyjne. Klasyfikacja WSKAZUJE na uproszczenia. A to jest
                jednak coś innego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka