Dodaj do ulubionych

dlaczego tak?

19.05.10, 13:31
Znalazlam to forum wczoraj i pomyslalam ze moze mi cos madrego poradzicie co
pomoze mi zrozumiec reakcje moich dzieci. Rozwiodlam sie 2 lata temu bo
dlugim, za dlugim, malzenstwie. 3 starsze corki same byly swiadkami i
obiektami "milosci" tatusia wiec w sumie choc nie bardzo im sie podobalo ze
sie rozpada rozumialy dlaczego dluzej juz sie nie da. Powoli uczyly sie
funkcjonowania w 2 miejscach (mieszkaja poza domem, sa na studiach). Gwaltowne
schody zaczely sie kiedy poznalam mojego obecnego partnera a on zamieszkal ze
mna przez ostatnie 6 miesiecy. Wyrazny brak komfortu w jego obecnosci,
zazenowanie albo na odwrot nadmierna aktywnosc, mocne zachowania "kultowe"
mowienie slangiem, glosne rozmowy itp. Ja sama wyplynelam na spokojne wody w
obecnosci tego czlowieka i porobilam pewne zmiany w domu i w sobie ktore im
sie nie podobaja. Jest spokoj, porzadek, nie ma krzykow, mowi sie grzecznie,
nie krzyczy, nie klnie nie wyzywa, je ladnie i o czasie itp. Doszlo do tego ze
jak przyjezdzaja siedza w malym mieszkaniu tatusia a dom i ich pokoje stoja
puste. Mnie to specjalnie nie przeszkadza, wiem ze tak bywa w zyciu mlodych ze
odchodza od rodzicow bo chca sie usamodzielnic. Mam jeszcze mala coreczke
ktora najlepiej wszystko zaakceptowala i nie ma problemow. Moze ktos mlody,
DDR, jest lub byl w podobnej sytuacji i moze mi wytlumaczyc dlaczego ja jestem
niedobra a tatus wspanialy?
Obserwuj wątek
    • cynta dodam ze ... 19.05.10, 13:35
      One doswiadczyly gwaltownego charakteru tatusia, kopow, wrzaskow, jego braku w
      kazdej waznej sytuacji albo awantury i obrazanie sie na byle co. O innych jego
      ekscesach chyba nie wiedza...
      • sibeliuss Re: dodam ze ... 19.05.10, 20:16
        Na tym polega toksyczność, lepszy agresywny tatuś niż porządny ojczym.
        • cynta Re: dodam ze ... 20.05.10, 01:45
          sibeliuss napisał:

          > Na tym polega toksyczność, lepszy agresywny tatuś niż porządny ojczym.


          Nawet nie ojczym, przeciez one sa dorosle, po za domem... To moje szczescie na
          druga polowke zycia. Dlaczego im to przeszkadza ze mnie jest dobrze? A ta jedyna
          mala z ktora on ma stycznosc najbardziej go lubi ... i donosi co siostry mowia
          smile Nie musze tego zmieniac ale chcialabym zrozumiec.
          • sibeliuss Re: dodam ze ... 20.05.10, 23:26
            Zostaw to, jeśli Cię naprawdę kochają to z czasem zrozumieją.
    • izabelski Re: dlaczego tak? 23.05.10, 20:49
      ponoc im starsze dzieci tym gorzej znosza rozpad malzenstwa rodzicow
      czesto wpadajac w depresje i obwiniajac sie

      one wracaja do znajomych zachowan
      nie potrafia zyc w spokoju i nowym ukladzie
      mysle, ze dopoki beda mile widziane w twoim domu to zawsze beda wpadaly
      skad wiesz, czy tato ich nei przekupuje lub jakos inaczej nakreca, manipulujac
      nimi...

      moze im potrzebna jest terapia wspouzaleznien?
      • cynta Re: dlaczego tak? 24.05.10, 05:02
        wlasnie wpadly.... nawet milo bylo, cale 1/2 ale mojego ukochanego teraz nie ma i pewnie dlatego mialy mniej oporow przed wizyta.

        Nie, nie przekupuje ich, raczej im ulega, daje im sie manipulowac i naciagac a ja juz nie.
        Myslalam ze dorosle dzieci maja wieksza mozliwosc zrozumienia. Same sa lub byly w jakis tam zwiazkach i wiedza jak wazny jest ten drugi czlowiek. Ciekawe ze najlepiej podchodzi do sytuacji ta corka ktora jest w trwalym (poki co smile zwiazku i wyglada na szczesliwa. Mam wrazenie ze ona bardziej sie utozsamia z sytuacja.
        • izabelski Re: dlaczego tak? 29.05.10, 22:51
          czasami dojrzalosc przychodzi z wiekiem

          jesli one czuja sie mniej komfortowo w twoim domu ze wzgledu na
          partnera, to aranzuj herbatki z jego wiedza jak go nie ma

          mimochodem rzuc - o wpadnijcie na herbate i chetenie pogadalabym z
          wami

          dopiero pod koniec dorzuc mimochodem, ze M wyjezdza
          moze tak prosciej
          oczywiscie niech M wie, ze tak to aranzujesz, zeby dac im swobode...

          w ten sposob mozna zaczac budowac cos nowego
          i nie obruszaj sie, jak wspomna,ze wola tak, bez niego
          usmiechnij sie i powiedz, ze rozumiesz smile
    • zakletawmarmur Re: dlaczego tak? 04.06.10, 13:07
      Starsze córki mogą czuć się niezręcznie w towarzystwie "obcego pana
      który im się po domu panoszy". Może też je boleć świadomość, że
      jesteś z nim a nie z ich ukochanym tatusiem. Mogą po prostu widzieć
      w nim tego okropnego pana, który zajął miejsce kogoś dla nich
      ważniejszego.
      Z drugiej strony córki są już w takim wieku, że wypadałoby, żeby tą
      sytuacje rozumiały.
      Tak czy inaczej uszanuj ich decyzje ale pana się z domu nie
      pozbywajsmile Masz prawo do szczęścia a jeśli Twój nowy partner jest w
      porządku to żadnej krzywdy im nie wyrządzasz. Daj córkom czas na
      oswojenie się z tą sytuacją ale nie okazuj skruchy z tego powodu, że
      z nim jesteś. Jeśli będą miały świadomość, że "tak być musi" łatwiej
      przyjdzie im się z tym pogodzić. Jeśli wyczują Twój brak pewności to
      mogą na tym żerować wzbudzając w Tobie poczucie winy.
      • cynta Re: dlaczego tak? 04.06.10, 14:13
        Tak, wlasnie jakos tak to jest... moze troche wiecej agresji jest w tej negacji co mnie zaskoczylo. Zreszta teraz jakos chyba sie to zmienia. Mojego ukochanego nie ma teraz w domu ale sa oznaki jego bycia na kazdym kroku i to chyba jest taka posrednia forma .... A w domu mam na pare tygodni jedna z corek i nawet jest ok. Tzn: ja opowiadam o nim a ona sie smieje ze zachowuje sie jak 14-latka, ok. niech sie ucza ze tak mozna tez, bez wzgledu na wiek.. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka