11.07.10, 23:44
...przez całe nasze małżeńswto byłam poniżana, straszona i
ośmieszana przez męża i teściową, której mąż słucha i jest od niej
uzależniony psychicznie aż po dzisiejszy dzień ... do tego stopnia
że dla jej chorych ambicji zostawił mnie i dwójkę naszych maleńkich
dzieci, bo jak powiedział nikt jego mamusi nie będzie obrażał (a to
co ona wyrabiała ze mną, z nami a później zaczęła wobec moich dzieci
to strach pomyśleć, gdy nas zostawił zaczęłam szukać i dowiedziałam
się o flirtach mojego męża podczas trwania naszego małżeństwa, o tym
że żyłam w świecie wymyslonym przez mojego meża bo tak realistycznie
kłamał, na mój temat wiele dowiedziałam się z internetu gdzie
ośmieszał mnie i groził mi...to tak jakbym zyła z
psychopatą....teraz czekam na rozwód, pracuje i sama utrzymuję nasze
dzieci, a mój mąz rozbija sie po pubach, nie płaci na dzieci nic,
nie interesuje sie nimi, a od jakiegoś czasu zaczął przychodzic po
to jak stwierdził pobawić się, wszczyna awantury lub probuje
psychicznie mnie dalej nękać a gdy zagrożę mu że jak będzie o robil
to nie wpuszczę go do domu który sama wynajmuję i sama opłacam to
grozi mi policją (jeden raz już wezwał)... ponieważ jest jaki jest
wynajęłam adwokata, złożyłam pozew, przyjął go, ale złozyłam tez o
zabezieczenie finansowe na czas rozwodu, on zarabia tyle co ja a
jest sam, a ja utrzymuje naszą trójkę .. proszę o pomoc, czy ktos
miał podobną sytuację, w jaki sposób postępować podczas rozwodu z
psychopata który perfekcyjnie gra i udaje, a po wszystkim jest w
stanie dopuśćić się wszystkiego bez żadnych oporów
Obserwuj wątek
    • to.ja.kas Re: strach 11.07.10, 23:55
      Tak. Ja mam takie doswiadczenie. napisać pozew, wezwać swiadków, wzywac policje
      jak sie awanturuje, podac o alimenty i groźby jesli to robi, mówic prawdę i
      pozwolić mówić w sądzie jemu. Dopóki mój eks mąż nie zaczął mówić mogłam się
      bać...poźniej się pogrążył sam.
    • sauber1 Re: strach 12.07.10, 01:01
      nina-77 napisała:

      > ...przez całe nasze małżeńswto byłam poniżana, straszona i
      > ośmieszana przez męża i teściową, której mąż słucha i jest od niej
      > uzależniony psychicznie aż po dzisiejszy dzień ... do tego stopnia
      > że dla jej chorych ambicji zostawił mnie i dwójkę naszych maleńkich
      > dzieci, bo jak powiedział nikt jego mamusi nie będzie obrażał (a to
      > co ona wyrabiała ze mną, z nami a później zaczęła wobec moich dzieci
      > to strach pomyśleć, ..


      Co by nie urazić właściciela tego foruma nie zapytam - "A kogo ...?" a powiem
      tylko, mogłaś się nie dać!!! Wiem że to nie jest takie łatwe, ale niemniej
      jednak możliwym.
      • panda_zielona Re: strach 12.07.10, 01:08
        Toż właśnie dojrzała i próbuje się nie dawać.Lepiej późno niż
        później.
        • sauber1 Re: strach 12.07.10, 01:14
          panda_zielona napisała:

          > Toż właśnie dojrzała i próbuje się nie dawać.Lepiej późno niż
          > później.



          Dokładnie, jak to zwykł mawiać Forest Gump - Życie jest jak pudełko czekoladek,
          nigdy nie wiesz co dostaniesz ...
      • nina-77 Re: strach 12.07.10, 02:07
        ...tak rzeczywiście, tylko że jak każda z nas marzyłam od zawsze o
        rodzinie, o cudownych dzieciach, o spokoju takim jak wspólne
        posiłki, rodzinne urlopy i kochający mąż, i małżenstwo w którym
        uzupełniamy się nawzajem, i MIAŁAM ciągle nadzieję, bo były dzieci,
        bo warto dla nich próbować... gdy uświadomiłam sobie że jest coraz
        gorzej,że to co on robi jest totalną patologią ... wszystko nagle
        potoczyło się bardzo szybko a to co odkryłam tylko mnie przekonało
        że niestety trzeba.... boję sie tylko procesu, bo to jest wariat,
        świr który manipuluje wszystkimi, to dobry aktor który kłamie prosto
        w oczy i to bardzo przekonywująco, cały czas mnie straszy że może
        tak wszystkim pokierwoać że mnie zniszczy psychicznie, że załatwi
        aby jego mamusia była jeszcze bardziej zadowolona, nie chce
        opiekować się dziećmi, nie dba o nie, ale straszy mnie że jak tylko
        mu podskoczę - bedzie próbował mi je odebrać, a pozniej odda je do
        domu dziecka...stąd moje pytanie jak pokierwać sprawą aby nie
        dopuścić do jego chorych przesłanek, jak udowodnić że jest totalnym
        psychopatą, nie chcę aby sprawa toczyła się w nieskończoność, chcę
        po wszystkim uciec jak najdalej od niego
        • to.ja.kas Re: strach 12.07.10, 02:30
          Po pierwsze przestań uciekać i się bać. On tyle może co sobie pogadać.
          Dzieci nie odbiera sie ot tak sobie a już na pewno nie po to by oddawac do domu
          dziecka.
          Po drugie jak sie awanturuje ZAWSZE wzywaj policje - bedzie to odnotowane. A o
          to Ci chodzi by miec dowody, prawda?
          Po trzecie mozesz go nagrywać.
          Po czwarte szukaj sprzymierzeńców w postaci świadków.
          Po piąte w ogole nie zajmuj się teściami. To już przeszłość.
          Po szóste - spokojnie. Jak bedziesz spokojna i rzeczowa krzywda Ci sie w sądzie
          nie stanie.

          Trzymam kciuki

          PS. A o tym by mieć prawdziwy dom i rodzine marzył tu na forum każdy z nas ... i
          moze sie okazac, ze wszystko jeszcze przed Tobąsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka