malgolkab
19.01.11, 10:57
Ex nie bierze syna na ferie, cały czas mówił, ze nie ma kasy i czasu. Teraz radośnie oświadczył, że jedzie ze swoja dziewczyna w ciepłe kraje i rzucił tekstem, że w lato nie odpoczął, bo na wczasach był z synem

- dziecko widuje 2 razy w miesiącu, ale to on musi od niego odpocząć

do tego już się przyzwyczaiłam, jakoś mnie nie dziwi, czasem mi dziwnie jak pomyslę ilu ojców chciałoby spędzać czas z dziećmi, a mają to ograniczane, a on po porstu nie chce.
Za to syn już któryś raz powiedział mi, że to nieładnie, że my (ja i next) chcemy, żeby był tylko z nami, że przecież tata też go kocha i chciałby z nim być więcej. I dlaczego na ferie znowu jedzie z nami, skoro tata mu mówił, że jedzie do ciepłych krajów i tam będzie fajnie.
I że my sprawiamy tacie przykrość, że chcemy, żeby był cały czas z nami.
Z 1 strony, przecież nie powiem 5 latkowi, że tata po porstu nie chciał go wziąć i że nie chce go zabierać częściej i że jest cały zadowolony, że jest inny facet, który wypełnia "obowiązki męskie" na codzień, z 2 - nie mam zamiaru całe życie go kryć i tłumaczyć...
Jakieś sugestie od doświadczonych w temacie?