ka-7
05.03.11, 10:32
Moja historia do innych podobna..... miłość, ślub, wielkie plany (w większości spełnione)
3 dzieci (3,5 letnie bliźnięta i 17-sto letnia córka). W tym roku 20-ta rocznica ślubu (ja za kilka m-cy skończę 40 lat). A tu nagle słyszę, że on od ponad 1,5 roku ma kobietę........ szok. Wyprowadził się do niej tydzień temu. Przychodzi do dzieci - to ponad moje siły. Każda jego wizyta to rozdrapywanie na nowo ran. Wiem jednak, że ze względu na dzieci muszę to wszystko wytrzymać i pozwolić mu na częsty kontakt z dziećmi (ustaliliśmy 3 razy w tygodniu). Nie mogę pozwolić aby moje dzieci przeszły piekło mojego dzieciństwa (moja matka po rozwodzie zakazała kontaktów ze mną - w rezultacie pierwszy raz ojca zobaczyłam po jego śmierci....).
Wiem z perspektywy dziecka, że rozwód rodziców to dla dziecka wielka trauma - tym bardziej jak rodzice nie mogą się dogadać. Właśnie dlatego zrobię wszystko żeby nasze rozstanie a właściwie porzucanie mnie i dzieci było dla dzieci jak najmniej bolesne. Czy to w ogóle możliwe ? Chwilami mam wrażenie, że to tylko sen a ja za chwilę się obudzę.........
A on przychodzi jakby nigdy nic szczęśliwy i wypoczęty. Nic z tego nie rozumiem...... Jak można przez ponad 1,5 roku prowadzić podwójne życie ? Przecież wtedy maluchy nie miały nawet 2 lat. To ponad moje siły.... I co teraz ?