anka-on-line 22.05.11, 19:39 Jak w tytule- sprawa we wtorek, a ja się boję. Oprócz mnie dwóch moich świadków. Boję się, że zaniemówię. Mam straszny mętlik w głowie, im bliżej sprawy, tym większy. Jak poradzić sobie ze stresem? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pandora81 Re: Sprawa we wtorek... 22.05.11, 21:00 Ja piłam meliskę i oglądałam "Czystą krew" online odcinek za odcinkiem, by o tym nie myśleć Na spawie nawet jak zaniemówisz, to sąd Ci pomoże pytaniami. Odpowiedz Link
anka-on-line Re: Sprawa we wtorek... 23.05.11, 07:46 Kiedy wiedziałam, że jest jeszcze dużo czasu do rozprawy, to układałam sobie w głowie co powiedzieć, jak się zachować i inne takie. Teraz wszystko uciekło z głowy... Odpowiedz Link
thaures Re: Sprawa we wtorek... 23.05.11, 10:24 anka-on-line napisała: Teraz wszystko uciekło z g > łowy... To jak z egzaminem- uczyłaś się, przed samym egzaminem myślisz, że nic nie umiesz, a potem jakoś idzie. Powodzenia! Odpowiedz Link
jarkoni Re: Sprawa we wtorek... 23.05.11, 11:18 Bardzo dobre porównanie, to dokładnie tak jak z egzaminem.. Wyśpij się dziś, odpocznij, zrelaksuj, staraj się nie stresować, coś na uspokojenie. A jutro będzie dobrze, odblokujesz się, zobaczysz.. Odpowiedz Link
anka-on-line Re: Sprawa we wtorek... 23.05.11, 15:35 Dziękuję Wam bardzo. Na zrelaksowanie się dziś nie mam co liczyć, małżonek nie pozwoli. No nic, jakoś to będzie. Dam radę, muszę... Odpowiedz Link
anka_cyganka35 Re: Sprawa we wtorek... 24.05.11, 10:22 dasz rade! trzymam kciuki! i czekam na relacje! Odpowiedz Link
anka-on-line Re: Sprawa we wtorek... 24.05.11, 10:53 Sprawa o 14-tej, więc relacja będzie wieczorkiem. Na razie jakoś się trzymam- praca najlepszym lekarstwem... Dzięki Odpowiedz Link
anka-on-line Re: Sprawa we wtorek... 25.05.11, 11:34 To była druga sprawa. Na pierwszej mąż się nie pojawił, na tej wczorajszej też nie. Sąd przesłuchał mnie i moich dwóch świadków i... wydał wyrok zaoczny z orzeczeniem winy męża. Czyli jestem już po rozwodzie. Teraz tylko czekać na uprawomocnienie modląc się by się nie odwoływał. I powiem Wam jedno- gdybym wiedziała, że to tak wygląda, to rozwiodłabym się już z 10 lat temu. Tak naprawdę wczorajsza rozprawa razem z oczekiwaniem na wyrok trwała 25 minut... A pierwsza może 5 min. A jak wyszłam z sali to poczułam ulgę. Ale wiem, że najgorsze dopiero przede mną. Będę musiała mojego męża do wyprowadzki z mojego mieszkania... Odpowiedz Link
anka_cyganka35 Re: Sprawa we wtorek... 25.05.11, 12:09 no to wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia Odpowiedz Link
anka-on-line Re: Sprawa we wtorek... 25.05.11, 12:15 Dziękuję bardzo. Zanim jednak rozpocznie się to moje nowe życie, czeka mnie jeszcze dużo szarpaniny. Na razie mam pierwszy krok za sobą i to wcale nie ten najtrudniejszy. Ale poradzę sobie Odpowiedz Link
araletta Re: Sprawa we wtorek... 25.05.11, 12:54 gratuluję, też czekam na swoją sprawę. mam jednak do Ciebie pytanie, czy masz sposób na "wyprowadzenie" exa z Twojego mieszkania? czy jest zameldowany? mój problem polega na tym że mieszkanie jest 100% moje mój prawie ex jest w tym mieszkaniu zameldowany a to w sumie sytuacja nieciekawa. Odpowiedz Link
herta_m Re: Sprawa we wtorek... 25.05.11, 13:23 U mnie podobnie, mieszkanie moje, ale mąż zameldowany, wyobrażałam sobie, że po rozwodzie mogę oczekiwać jego wyprowadzki, ale teraz uświadomiłam sobie, że to nie takie proste. Mąż, jeszcze mąż, ma się dokąd wyprowadzić, ale na pewno nie podda się bez walki. Jak to wygląda od strony prawnej? Odpowiedz Link
anka_cyganka35 Re: Sprawa we wtorek... 25.05.11, 14:00 jezeli 6 miesiecy nie mieszka pod danym adresem mozesz isc ze swiadkiem do urzedu i wymeldowac. ale jest ale i to mi powiedziała adwokat, ze jezeli nie ma rozwodu to takie wymeldowanie mało daje, bo maz ma prawo do przebywania w miejscu zameldowania żony! i jezeli przyjedzie z policja powinno si ego wpuscic Odpowiedz Link
herta_m Re: Sprawa we wtorek... 25.05.11, 14:38 Ale co po rozwodzie? Załóżmy, że nie będzie się chciał wyprowadzić, czy mogę wystawic walizki i zmienić zamki? Jeśli przyjdzie z policją, to co? Podzialu co do mieszkania nie będzie, bo jest moje, zatem chyba mogę go zmusić po rozwodzie do wyprowadzki i mogę dysponowac tym mieszkaniem, bo sama go nie utrzymam, muszę szukac mniejszego. Odpowiedz Link
fragile66 Re: Sprawa we wtorek... 25.05.11, 15:08 Podziału mieszkania być może nie będzie, ale musicie złożyć wniosek o dokonanie podziału majątku i dopiero w postanowieniu kończącym tę sprawę będzie określone, że mieszkanie jest wyłącznie twoje. Po uprawomocnieniu się tego postanowienia będziesz mogła żądać od byłego męża wyprowadzenia się, a jeśli nie zastosuje się, możesz skierować do komornika sprawę o eksmisję. Odpowiedz Link
anka-on-line Re: Sprawa we wtorek... 25.05.11, 15:16 Na temat mieszkania rozmawiałam ze znajomym adwokatem. U mnie sprawa wygląda tak, że mieszkanie jest tylko i wyłącznie moje. Mąż ma prawo do mieszkania tylko dlatego, że jest mężem. Po rozwodzie to prawo traci. Tak wynika z kodeksu. Jeśli nie będzie chciał się wyprowadzić trzeba założyc w sądzie rejonowym sprawę o eksmisję. Jeżeli to nie wystarczy żeby się wyniósł to pod nieobecnośc można zmienić zamki. Jak przyjdzie z policją to mamy w ręku wszystkie dokumenty świadczące o tym, że nie ma on prawa do mieszkania. Jeszcze tylko muszę się upewnić w Urzędzie Miasta czy jest możliwe wymeldowanie kogoś, kto ma wyrok eksmisyjny. Prawnie wygląda to prosto, ale wiem że proste nie jest. W bardzo wielu przypadkach można sobie tym wyrokiem z eksmisją pomachać... i to wszystko. Tu na tym forum przeczytałam, ze można wynająć komornika, tylko że trzeba mu wskazać miejsce do którego ma kogoś wyeksmitować. Dlatego wiem, ze nie będzie łatwo, ale dam radę. Muszę. Wy też dacie sobie radę, lepiej niż myślicie. Ja też się bałam, ze sobie nie poradzę. Dziś mam siłę. Też ją w sobie znajdziecie. Jak mówi moja pani doktor: "trzeba zrobić ten pierwszy krok, bo jak się coś zacznie to i się skończy". I tego się trzymam. Odpowiedz Link