Czas szybko płynie, świat się kręci wokół osi, dzieci wyjątkowo szybko rosną, a ja z uporem maniaka wracam do starej sprawy
zabezpieczenia alimentów z 08.06.09
Byłem zawsze ponad podziw kiedy nas tu
majkel01 z racji profesjonalnego podejścia do prawa napawał wielką nadzieją, dziś już jako EuGeniusze patrzymy na wszystko z pewnego dystansu, ale ta nasza codzienność jakby nie chciała się zbytnio na plus zmieniać, wszystko po streamu i ten wiatr w oczy, to tyle w kwestii powitania, a teraz do rzeczy ...
W necie można piękne słowa spotkać o np. cytuję -
"
-. W przypadku egzekucji alimentów dłużnik może żądać umorzenia egzekucji, co do alimentów wymagalnych w przyszłości, jeżeli spełni następujące warunki: a) uiści wszystkie zaległe świadczenia alimentacyjne, b) złoży do sądowego depozytu kwotę odpowiadającą sumie alimentów należnych za okres sześciu miesięcy, c) umocuje komornika do podjęcia kwoty złożonej w depozycie.
-. Przy egzekucji należności alimentacyjnych niedopuszczalne jest umorzenie postępowania egzekucyjnego z mocy prawa (m.in. na skutek bezczynności wierzyciela) i z powodu bezskuteczności egzekucji."
Jednak były obawy i chyba słuszne co do upadku zabezpieczenia niewyegzekwowanych alimentów na dzieci z tytułu zabezpieczenia ich w trakcie trwania procesu rozwodowego, a dziś ...
ale czy to ma sens i czy kogoś jeszcze takie sprawy interesują?