Dodaj do ulubionych

mam taka mysl - czemu by nie?

15.09.11, 18:47
skonczyc z soba. jak sobie pomysle o swojej marnej przyszlosci....
zabic sie na probesmile nic mi w zyciu nie wyszlo, nic. ani malzenstwo,ani dziecko, ani praca. jestem dnem bez dna.czy "cos takiego" ma wogole szanse na byt? raczej na niebyt.
Obserwuj wątek
    • kobieta306 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 15.09.11, 18:52
      pomyśl o tym, jakie piekło wyrządziłabyś tym swoim dzieciom.
      • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 15.09.11, 19:18
        jedno.dorosle. mysle o tym,ale ono nie mysli,ze poniekad przyczyniloby sie swoim postepowaniem.

        kobieta306 napisała:

        > pomyśl o tym, jakie piekło wyrządziłabyś tym swoim dzieciom.
        • zmeczona100 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 15.09.11, 21:13
          pendzacy_krolik napisała:

          > jedno.dorosle. mysle o tym,ale ono nie mysli,ze poniekad przyczyniloby sie swoi
          > m postepowaniem.

          Ach, czyli zrobiłabyś to, gdyby dziecko było świadome swojej "roli"?
          Jesteś szantażystką emocjonalną, a do tego potrzebujesz też widowni.
          Boschch...
    • xciekawax Re: mam taka mysl - czemu by nie? 15.09.11, 18:57
      wiesz, od dna mozna sie odbic wink Przestan tam przebywac i wyplyn. Zrob sobie plan na zycie, pomysl co lubisz i realizuj to. Moze to Twoja druga szansa?

      Malzenstwo nie wyszlo? jak nam wszystkim tu i milionom innym ludziom
      Dzieci? coz, moze za to kiedys wnuki wyjda ok, albo prawnuki smile
      Praca? wiekszosc ludzi nie jest zadowolonych z pracy.

      Grunt zeby miec w zyciu male przyjemnosci wiec zacznij myslec o sobie smile Pozdrawiam i zycze aby chmurka nad Twoja glowa sie rozplynela szybko.
      • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 15.09.11, 19:21
        to , co lubie juz jest poza mna. teraz lubie swiety spokoj.ale o to ciezko w mojej sytuacji.
        z pracy jestem zadowolona, bo ja mam, i to juz jest powd do radosci,gorzej z pensja.
        xciekawax napisała:

        > wiesz, od dna mozna sie odbic wink Przestan tam przebywac i wyplyn. Zrob sobie p
        > lan na zycie, pomysl co lubisz i realizuj to. Moze to Twoja druga szansa?
        >
        > Malzenstwo nie wyszlo? jak nam wszystkim tu i milionom innym ludziom
        > Dzieci? coz, moze za to kiedys wnuki wyjda ok, albo prawnuki smile
        > Praca? wiekszosc ludzi nie jest zadowolonych z pracy.
        >
        > Grunt zeby miec w zyciu male przyjemnosci wiec zacznij myslec o sobie smile Pozdra
        > wiam i zycze aby chmurka nad Twoja glowa sie rozplynela szybko.
    • pendzacy_krolik aha,zdrowie tez mi wysiadlo 15.09.11, 19:24
      wlasnie dowiedzialam sie,ze jestem chora i bede sie leczyc do konca zycia. pytanie - za co, pozostaje retoryczne.
      • puzzle33 Re: aha,zdrowie tez mi wysiadlo 16.09.11, 10:38
        Intymne pytanie, na które niekoniecznie oczekuję odpowiedzi: na co chorujesz?
        Część leków na choroby przewlekłe jest do 100% refundowane.
        • pendzacy_krolik Re: aha,zdrowie tez mi wysiadlo 16.09.11, 10:49
          no i co z tego. kiedy lekarze nie sa refundowani? specjalista, do ktorego zaczynam chodzic jest osiagalny tylko prywatnie, za wizyte bierze 150zl. na nfz czekalabym ok 2 lat na wizyte. nie znam jeszcze ceny lekow ,jakie mi przypisze,sa to leki hormonalne.
          no
          puzzle33 napisała:

          > Intymne pytanie, na które niekoniecznie oczekuję odpowiedzi: na co chorujesz?
          > Część leków na choroby przewlekłe jest do 100% refundowane.
          • yoma Re: aha,zdrowie tez mi wysiadlo 16.09.11, 10:59
            No to co, że hormonalne?
          • puzzle33 Re: aha,zdrowie tez mi wysiadlo 16.09.11, 12:07
            pendzacy_krolik napisała:

            > specjalista, do ktorego zacz
            > ynam chodzic jest osiagalny tylko prywatnie, za wizyte bierze 150zl. na nfz cze
            > kalabym ok 2 lat na wizyte.
            Nie uda Ci wskoczyć w międzyczasie w ubezpieczeniową koleję? Orientuję się trochę w temacie i wydaje mi się, że w przypadku chorób przewlekłych wizyty u lekarza sprowadzają się w istocie do wypisywania kolejnych recept. Leki hormonalne i czas oczekiwania na wizytę sugerują mi choroby tarczycy. Wybacz, jeśli walę jak kulą w płotsmile Gdyby jednak tak było, próbuj z czasem przestawić się na państwowego specjalistę. W przypadku innych chorób też warto rozważyć takie postępowanie.
            • pendzacy_krolik Re: aha,zdrowie tez mi wysiadlo 18.09.11, 17:19
              masz racje.rozwaze.ale poki co, w moim miescie wszyscy endo wymowili umowy NFZowi
              puzzle33 napisała:

              > pendzacy_krolik napisała:
              >
              > > specjalista, do ktorego zacz
              > > ynam chodzic jest osiagalny tylko prywatnie, za wizyte bierze 150zl. na n
              > fz cze
              > > kalabym ok 2 lat na wizyte.
              > Nie uda Ci wskoczyć w międzyczasie w ubezpieczeniową koleję? Orientuję się troc
              > hę w temacie i wydaje mi się, że w przypadku chorób przewlekłych wizyty u lekar
              > za sprowadzają się w istocie do wypisywania kolejnych recept. Leki hormonalne i
              > czas oczekiwania na wizytę sugerują mi choroby tarczycy. Wybacz, jeśli walę ja
              > k kulą w płotsmile Gdyby jednak tak było, próbuj z czasem przestawić się na państw
              > owego specjalistę. W przypadku innych chorób też warto rozważyć takie postępowa
              > nie.
          • czlowiek-na-torze Re: aha,zdrowie tez mi wysiadlo 16.09.11, 15:25
            > na nfz czekalabym ok 2 lat na wizyte.

            No widzisz, olej lekarza i kwestia z początku tego wątku sama się rozwiąże.
      • malgolkab Re: aha,zdrowie tez mi wysiadlo 19.09.11, 12:21
        pendzacy_krolik napisała:

        > wlasnie dowiedzialam sie,ze jestem chora i bede sie leczyc do konca zycia. pyta
        > nie - za co, pozostaje retoryczne.
        może zabrzmi to niefajnie, ale w Twoim wieku większość osób na to choruje.
        Ja zachorowałam ciężko w wieku 25 lat, moje dziecko miało wtedy kilka dni, też biorę od tej pory leki. Cieszę się, że jest to coś z czym można żyć i co można leczyć.
        Moi rodzice oboje (trochę starsi od Ciebie) od iluś lat biorą leki i sa pod stałą opieką specjalisty (mama zaczęła brać na stałe właśnie leki hormonalne po 30 r.ż) - oboje są aktywni fizycznie i zawodowo i nie narzekają....
    • ekscytujacemaleliterki Re: mam taka mysl - czemu by nie? 15.09.11, 22:18
      A niby dlaczego małżeństwo ma być wyznacznikiem udanego życia? No dlaczego?
      Weź Ty się dziewczyno ogarnij, uspokój, zrób sobie dobrą herbatę, kawę czy co tam lubisz, włącz muzykę i przypomnij sobie chwile w których się uśmiechałaś.
      Jest ich wiele tylko teraz o nich nie pamiętasz!
      Idź do psychologa, odbuduj swoje zerowe poczucie własności i zacznij żyć!!!!
      I nie gadaj mi tu więcej takich głupot bo nieudane małżeństwo nie jest powodem do kończenia ze sobą. Jest POCZĄTKIEM, pamiętaj!
      • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 17:48
        bo moje malzenstwo bylo odane.i bylo z milosci,wielkiej,taka milosc sie nie zdarza,
        ekscytujacemaleliterki napisała:

        > A niby dlaczego małżeństwo ma być wyznacznikiem udanego życia? No dlaczego?
        > Weź Ty się dziewczyno ogarnij, uspokój, zrób sobie dobrą herbatę, kawę czy co t
        > am lubisz, włącz muzykę i przypomnij sobie chwile w których się uśmiechałaś.
        > Jest ich wiele tylko teraz o nich nie pamiętasz!
        > Idź do psychologa, odbuduj swoje zerowe poczucie własności i zacznij żyć!!!!
        > I nie gadaj mi tu więcej takich głupot bo nieudane małżeństwo nie jest powodem
        > do kończenia ze sobą. Jest POCZĄTKIEM, pamiętaj!
        • zmeczona100 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 19:20
          pendzacy_krolik napisała:

          > bo moje malzenstwo bylo odane.i bylo z milosci,wielkiej,taka milosc sie nie zda
          > rza,

          Nie wyolbrzymiaj- każda miłość jest jedyna i wielka.
          Jak doskonale widać na Twoim przykładzie dla własnego zdrowia nie warto całej swojej energii przeznaczać tylko na jedną osobę i tylko na małżeństwo.
    • pisklatko12 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 15.09.11, 23:34
      A wiesz? jeśli naprawdę twoje życie jest takie jak opisałaś to powinnaś ze sobą skończyć.
      Popieram cię w 100 %

      Najlepiej będzie jak się zastrzelisz przy ex mężu będzie miał traumę do końca życia (i nie myśl, że z twojego powodu - wiesz jak ciężko usunąć krew ze ściany???)
      • zmeczona100 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 15.09.11, 23:42
        A jak odbije tynki i położy nowe? wink
        • pisklatko12 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 15.09.11, 23:45
          To będzie miał królik satysfakcję, że się ex napracować musiał...
          • puzzle33 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 10:34
            Są wyspecjalizowane firmy, sprzątające po krwawych zajściach. Nie straszyć więc ludzi trudnościamiwink
            Poważniej mówiąc, Króliku, czy masz konkretny plan zejścia, ze wszystkimi szczegółami technicznymi?
            • yoma Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 10:45
              A co, robimy spęd? smile
            • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 16:30
              nie,no,to jest plan na przyszloscsmile kiedy uznam,ze moj syn jest szczesliwy, bezpieczny i poradzil sobie w zyciu wowczas to zrobie.az taka egoistka to ja nie jestem!
              ps. tak naprawde to wszyscy sobie myslimy,ze kiedy umrzemy swiat bedzie gorszy. a tymczasem, jak napisala Szymborska, jestesmy tylko wlosem w jego futrzesmile kocham Szymborska,bo jest spod Raka,jak ja.



              puzzle33 napisała:

              > Są wyspecjalizowane firmy, sprzątające po krwawych zajściach. Nie straszyć więc
              > ludzi trudnościamiwink
              > Poważniej mówiąc, Króliku, czy masz konkretny plan zejścia, ze wszystkimi szcze
              > gółami technicznymi?
      • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 17:51
        nie wiem,ale ty zapewne mi cos doradzisz.

        pisklatko12 napisała:

        myśl, że z twojego powodu - wiesz jak ciężko usunąć krew ze ściany?
        > ??)
        >
    • panda_zielona Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 01:05
      Zabić się na próbę? ciekawe, poszukać suchej gałęzi nad wodą, jak się nie powiesisz, to może utopisz. A poważnie nie gadaj bzdur, nie sytuacji bez wyjścia.
    • plujeczka Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 05:05
      Do autora wątku===proponuję faktycznie samobójstwo, szybkie, tanie i zasili kasę zakładu pogrzebowego, ty nic i nikomu nie udowodnisz.Jedni bedę cię mieli za "bohatera" swoi za tchórza. Fajny pomysł, spiesz sę z realizają idzie zima. w wówczas kwiatki pioruńsko drogie .Pozdrawiam jeszcze z ziemskiej powłoki.
      • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 16:48
        plujeczka+zmeczona=to samo

        plujeczka napisała:


        > Do autora wątku===proponuję faktycznie samobójstwo, szybkie, tanie i zasili ka
        > sę zakładu pogrzebowego, ty nic i nikomu nie udowodnisz.Jedni bedę cię mieli za
        > "bohatera" swoi za tchórza. Fajny pomysł, spiesz sę z realizają idzie zima. w
        > wówczas kwiatki pioruńsko drogie .Pozdrawiam jeszcze z ziemskiej powłoki.
    • kobieta306 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 10:25
      nie zapomnij napisac listu pożegnalnego, w którym dasz dziecku do zrozumienia, że to w duzym stopniu jego wina.

      Zawsze cierpia dzieci i zwierzęta.
      Egoizm dorosłych jest porażający!
      • yoma Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 10:45
        Z ust mi to wyjęłaś.
      • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 17:50
        porazajacy jest twoj cynizm i empatia=zeru.


        kobieta306 napisała:

        > nie zapomnij napisac listu pożegnalnego, w którym dasz dziecku do zrozumienia,
        > że to w duzym stopniu jego wina.
        >
        > Zawsze cierpia dzieci i zwierzęta.
        > Egoizm dorosłych jest porażający!
    • puzzle33 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 10:36
      pendzacy_krolik napisała:

      > jestem dnem bez dna.czy "cos takiego" ma wogole szanse na byt? rac
      > zej na niebyt.
      Skąd pewność, że po tamtej stronie jest niebyt? A jeśli to samo? Są i takie teorie. Wiara/niewiara mogą się okazać złudne.
      • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 10:57
        Wiecie co, to forum jest jakies dziwne. Cokolwiek, jakkolwiek bym nie napisala, to i tak bede wysmiana, zgnojona, przerzuta i wypluta. Oczywiscie,zeby nie wyjsc kolejny raz na egocentryczna dodam,ze dotyczy to wielu osob, ktore probowaly na tym forum rozmawiac o swoich problemach i ostatecznie daly sobie spokoj, bo efekt byl taki, jak u mnie, jeszcze bardziej sie zdolowaly i wpedzily w kompleksy.
        Na koniec jeszcze do Zmeczonej: czytalam troche Twoich wypowiedzi i wiesz co, wspolczuje Twojemu mezowi.Takiej zajadlosci w walce o swoje jeszcze nie widzialam u nikogo z mojego otoczenia. Ale slyszalam o takich kobietach, ze istnieja.Czy Twoj maz jest nadal normalny po traumie,jaka przezyl za Twoja sprawa?
        • yoma Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 11:01
          Nie wątpię, że chciałaś, żeby cię pogłaskać po główce i poużalać się, jaka to jesteś biedna. A tu dupadupa. I widzisz, jak pomogło? smile

          PS. Przeżuta pisze się przez ż.
          • timetotime Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 11:50
            yoma napisała:


            > PS. Przeżuta pisze się przez ż.

            I widzisz jak Ty nic nie rozumiesz!
            To chodziło o dużą przerzutkę (taką do roweru), czyli przerzute smile.
            • yoma Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 12:58
              Cholera, a ja już kombinowałam jakieś skrzyżowanie przeżytej z porzuconą, czyli porzutą... smile
              • nangaparbat3 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 23:15
                A wlasciwie czemu nie poglaskac kogos, kto tego ewidentnie potrzebuje? I co prawda nie wprost, ale prosi?
                • mola1971 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 23:28
                  Zgadzam się z Tobą Nanga.
                  Królik pokrętnie bo pokrętnie, ale o uwagę wręcz prosi.
                  Wkurzający styl ma, ale może to wina tarczycy? Coś na ten temat wiem... Z wszelkich chorób fizycznych ta jest o tyle podła, że zaburza zarówno równowagę fizyczną jak i psychiczną.
                  Z drugiej jednak strony duża dziewczynka już jest i powinna nad własnymi emocjami panować (mimo choroby) a póki co kiepsko jej to wychodzi.

                  Rada dla Królika (z własnego doświadczenia) - biegiem do endokrynologa po leki. Nie wiem co dokładnie Ci jest, ale i tak przygotuj się na długotrwałe (choć niekoniecznie kosztowne) leczenie. Z tarczycą żartów nie ma. Jak Ty się za nią poważnie nie weźmiesz to ona Tobie życie zrujnuje.
                  • nangaparbat3 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 23:33
                    Idzie jutro, i tez uwazam, ze to najwazniejsze.
                    Mnie tam byle katar zaburza psyche, a jak sobie pomysle o tarczycy, to strach sie bac.
                    • mola1971 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 23:48
                      To ciesz się, że z tarczycą walczyć nie musiałaś smile
                      Ja ciągle walczę i już do końca życia ta walka mnie czeka. Ale lepsze to niż przedwczesna śmierć.
                      Tego mnie ta cholerna tarczyca nauczyła i za jestem jej wdzięczna smile A żem wdzięczna to tera o nią dbam wink Znaczy o to 5 gram, które z tarczycy mi zostało smile
                      • nangaparbat3 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 19.09.11, 00:00
                        Poki co nie musialam, ale juz wiem, ze czlowiek nie zna dnia ani godziny.
                        • mola1971 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 19.09.11, 00:12
                          To prawda...
                      • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 21.09.11, 12:02
                        tarczyce leczylam cale dziecinstwo, wiec mi poniekad rujnowala zycie od poczatku,potem myslalam ze jest dobrze, bo lekarz tak powiedzial, ale sie okazalo ,ze ona robila nadal swoje.
                        ale kogo to teraz obchodzi, oprocz mnie? zaczelam brac juz leki,czeka mnie biopsja i inne badania, a za pare mcy moze operacja. dzieki za wyrozumialosc,ale admin tego forum napisal do mnie na priv,ze wycial moje posty i ze jestem chamska itp. zastanawiam sie,czy ktos taki powinien zajmowac sie administrowaniem? olalam go (ja?).

                        mola1971 napisała:

                        > To ciesz się, że z tarczycą walczyć nie musiałaś smile
                        > Ja ciągle walczę i już do końca życia ta walka mnie czeka. Ale lepsze to niż pr
                        > zedwczesna śmierć.
                        > Tego mnie ta cholerna tarczyca nauczyła i za jestem jej wdzięczna smile A żem wdz
                        > ięczna to tera o nią dbam wink Znaczy o to 5 gram, które z tarczycy mi zostało :
                        > -)
                        • mola1971 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 21.09.11, 20:26
                          Króliku, nie dziwię się temu, że moderator usunął niektóre Twoje posty bo naprawdę chamskie były.
                          Choroba chorobą, ale panować nad sobą trzeba umieć i nie obrażać ludzi, którzy nic złego Ci nie zrobili.
                          Mnie moja tarczyca również od dzieciństwa męczy i również przez źle dobrane leki i kiepskich lekarzy męczyła mnie zbyt długo, aż wreszcie wzięłam się poważnie za jej leczenie. Też tuż przed rozwodem.
                          Biopsji się nie obawiaj bo całkowicie bezbolesna jest. Wyników biopsji też się nie bój bo wszelkie guzy na tarczycy niezwykle rzadko złośliwe są. Operację też da się przeżyć. Dość długo wraca się po niej do zdrowia, ale to pewnie sprawa indywidualna.
                          Nie odpuszczaj leczenia a ja kciuki trzymam i zdrowia życzę smile
                          Aha, i nie czytaj przypadkiem bzdur w Necie na temat swojej choroby bo od samego czytania tego można się rozchorować wink
          • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 16:07
            taaaaaak? a ja mialam na mysli wrzute.
            no i co teraz ? ulzylas sobie? tym wpisem niejako potwierdzasz moje przypuszczenie,ze pisza tu ludzie perfidni.tacy, ktorzy okazali sie silniejsi od swoich drugich polowek,ale sumienie nie dake im sp[ac, stad ich pisanie na tym forum. ja, najwidoczniej,stoje po drugiej stronie barykady-tych skrzywdzonych.
            ps.jesli pisze sie w emocjach -nie kontroluje sie ortografii.wez to sobie do serca i oszczedz uwag.mialam z polskiego zawsze 5.
            yoma napisała:

            > Nie wątpię, że chciałaś, żeby cię pogłaskać po główce i poużalać się, jaka to j
            > esteś biedna. A tu dupadupa. I widzisz, jak pomogło? smile
            >
            > PS. Przeżuta pisze się przez ż.
        • zmeczona100 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 11:23
          Ja też mu współczuję big_grin
          Za to z Tobą stanowilibyście idealną parę big_grin

          Takiej zajadlosci w walce o swoje jeszcze nie widziala
          > m u nikogo z mojego otoczenia.

          No ba! Ja za to widziałam (i odczuwałam na własnej skórze) walkę o okazywanie zazdrości i samą chorobliwą zazdrość smile Może wspomnę tylko dla porządku, że ktoś, kto nie walczy o swoje, to się nazywa frajer smile A ktoś, kto za podstawę związku uważa chorobliwą zazdrość powinien być dożywotnio pozbawiony prawa do wchodzenia w związki - poza związkami z identycznymi sobie osobami smile

          PS Ja też jestem chora, ale w przeciwieństwie do Ciebie nie mam szans na leczenie, bo ono nie istnieje. I w życiu nie przyszłoby mi do głowy, aby teatralnie rozstać się z tym światem tongue_out
        • puzzle33 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 12:18
          Konsekwentnie jestem po Twojej stronie. Swoją drogą i w sytuacjach ostatecznych odrobina uśmiechu przecież nie zawadzi.
          • tiresias Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 13:15
            może rzeczywiście masz 'zryty beret', jak to się teraz mówi....
            ja przemyślałem sprawę samobójstwa (syn dorosły) i polecam wycieczkę w wysokie Tatry (najlepiej kiedy spadną śniegi i chwyci mróz) i nocleg na Zawracie, lub innej Świnicy. Bądź, dla bardziej nerwowych, skok w 150 m przepaść pobliską - efekt murowany!
            Polecam tez film
            www.filmweb.pl/film/Spirala-1978-1148
            w którym Jan Nowicki odgrywa cały dramat; niestety ratują go i musi skakać ze szpitalnego okna.
            czasami to lepsze wyjście niż lata gorzkiej wegetacji, z poczuciem żalu do świata i ludzi.
            życzę 'powodzenia'
            • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 16:24
              o to mi wlasnie chodzi "wegetacja". to urąga mojej godnosci,aczkolwiek jest tylu ludzi na swiecie, ktorzy wegetuja.... ale ta forma istnienia mnie nie interesuje.oczywiscie,zrobie najpierw wszystko,zeby nie dopuscic do takiego wyjscia,ale kiedy uznam,z juz nic wiecej nie moge dla siebie zrobic...
              moze samobojstwo brzmi zbyt brutalnie, ale autoeutanacja...czemu nie? mimo,ze tyle lat uplynelo od smierci jerzego kosinskiego,ciagle nad tym mysle.... jego dreczyly chyba podobne mysli.
              tiresias napisał:

              > może rzeczywiście masz 'zryty beret', jak to się teraz mówi....
              > ja przemyślałem sprawę samobójstwa (syn dorosły) i polecam wycieczkę w wysokie
              > Tatry (najlepiej kiedy spadną śniegi i chwyci mróz) i nocleg na Zawracie, lub i
              > nnej Świnicy. Bądź, dla bardziej nerwowych, skok w 150 m przepaść pobliską - ef
              > ekt murowany!
              > Polecam tez film
              > www.filmweb.pl/film/Spirala-1978-1148
              > w którym Jan Nowicki odgrywa cały dramat; niestety ratują go i musi skakać ze s
              > zpitalnego okna.
              > czasami to lepsze wyjście niż lata gorzkiej wegetacji, z poczuciem żalu do świa
              > ta i ludzi.
              > życzę 'powodzenia'
              • puzzle33 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 19.09.11, 07:12
                pendzacy_krolik napisała:

                > o to mi wlasnie chodzi "wegetacja". to urąga mojej godnosci,aczkolwiek jest ty
                > lu ludzi na swiecie, ktorzy wegetuja.... ale ta forma istnienia mnie nie intere
                > suje.
                Odłóż na chwilę Szymborską, sięgnij po Herberta. Jest jeszcze godność przegranych, pełna goryczy, ale wielka.
                • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 21.09.11, 11:58
                  w moim zwiazku nikt nie bedzie przegranysmile cos sie zaczela i cos sie skonczy.
                  puzzle33 napisała:

                  > pendzacy_krolik napisała:
                  >
                  > > o to mi wlasnie chodzi "wegetacja". to urąga mojej godnosci,aczkolwiek j
                  > est ty
                  > > lu ludzi na swiecie, ktorzy wegetuja.... ale ta forma istnienia mnie nie
                  > intere
                  > > suje.
                  > Odłóż na chwilę Szymborską, sięgnij po Herberta. Jest jeszcze godność przegrany
                  > ch, pełna goryczy, ale wielka.
            • tiresias tylko przypominam 21.09.11, 15:29
              wiadomość z dziś
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10327381,Malopolskie__w_Tatrach_odnaleziono_cialo_turysty.html
          • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 16:17
            czuje to i potrafie sie nawet odwdzieczyc. tak. musze sie nauczyc znowu smiac. ostatnio raz smialam sie , ot,tak, bez powodu chyba na wlasnym weselu?
            tak na margineisie watku: uwazam,ze odebranie sobie zycia to nie przejaw slabosci. na swiat sie nie prosilam i moze mi nie odpowiadac jego forma,wiec mam prawoo zycie zakonczyc wedle wlanego uznania. wczesniej uwazalm,ze to nie fair w stosunku do dziecka, bo bylo niepelnoletnie. nieraz probuje wczuc sie w samopoczucie osoby, ktora decyduje sie na odejscie z tego swiata,niewazne, w jaki sposob (najgprszy uwazam skok z wysokosci, to jest dla mnie naprawde hard core,no,jeszcze polozenie sie na tory). ale spokojne zasniecie? czemu nie....
            moze jestem dziedzicznie obciazona? nie wiem. moj ojciec zawsze straszyl matke samobojstwem.ostatecznie zmarl na raka. jesli mialoby mnie spotkac to,co jego, to naprawde wole sama wybrac spob odejscia.
            ps.jeszcze raz serdecznie dziekuje Puzzle za zozumieniesmile

            puzzle33 napisała:


            > Konsekwentnie jestem po Twojej stronie. Swoją drogą i w sytuacjach ostatecznych
            > odrobina uśmiechu przecież nie zawadzi.
            • altz Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 19:35
              > spokojne zasniecie? czemu nie....
              Nie ma spokojnych zaśnięć. Zatrucia kończą się bardzo często marskością wątroby, albo poważnym uszkodzeniem narządów. Po odratowaniu takie osoby często chcą żyć dalej, ale się męczą z uszkodzonymi organami. A zatrucia środkami śmiertelnymi i skutecznymi zawsze jest związane z wielkimi męczarniami podczas śmierci. Tak działa np. cyjanek. Odradzam więc.
              Jak już chcesz się truć, to zacznij od antydepresantów.
            • eeela Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 23:20
              > tak na margineisie watku: uwazam,ze odebranie sobie zycia to nie przejaw slabos
              > ci.

              Kiedy życie przybiera taki obrót, że człowiek zaczyna myśleć o śmierci, to znaczy, że do życia potrzeba mu więcej odwagi niż do umierania. Wniosek: tak, odebranie sobie życia w takiej sytuacji jest stchórzeniem.

              Jedynym samobójstwem, jakiego nie uważam za tchórzostwo, jest poddanie się eutanazji, kiedy człowiek i tak jest śmiertelnie chory, przestaje móc samodzielnie funkcjonować i czuje się ciężarem dla bliskich.

              > moze jestem dziedzicznie obciazona? nie wiem. moj ojciec zawsze straszyl matke
              > samobojstwem.

              Dziedzicznie obciążona skłonnością do straszenia samobójstwem - na pewno.
            • puzzle33 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 19.09.11, 07:23
              pendzacy_krolik napisała:

              > ale spokojne zasniecie? czemu nie....
              Jaką masz na to gwarancję? Kto do końca wie, jak wygląda zakładany spokój zejścia? Jakby nie patrzeć, umieranie to nie wchodzenie w sen. Poza tym mogłoby Ci się zdarzyć, że zamiast na zielonych pastwiskach obudzisz się na szpitalnym wyrku z uszkodzoną dożywotnio watrobą, nerkami i nie wiem czym tam jeszcze. Zdarza się też, że ostatecznie zdecydowani pragną się wycofać w ostatnim przebłysku. Jednym się udaje, innym nie...
              Króliku, Ty mnie raczej wyglądasz na osobę szukającą pomocy niż na zdesperowanego samobójcę. Psychiatra powinnien się zorientować w tym, co czujesz i o czym myślisz.
              • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 21.09.11, 12:11
                niepotrzebny mi psychiatra, dobrze funkjonuje w zyciu tyle,ze nawarstwily mi sie klopoty. napisalam juz wyzej,ze zaczelam brac hormon i mam nadzieje na ustabilizowanie.

                puzzle33 napisała:
                . Psychiatra powinnien się zorientować w tym, co czujesz i o czym m
                > yślisz.
            • zatracony72 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 23.09.11, 21:25
              wg mnie nie ma sytuacji bez wyjścia a samobójstwo jest jedynie drogą naturalnego wyboru- śmierć lepsza od koszmarnej egzystencji. Kwestią jest kiedy zastosować bo to droga w jedną stronę.
    • czlowiek-na-torze Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 15:27
      pendzacy_krolik napisała:

      > skonczyc z soba. jak sobie pomysle o swojej marnej przyszlosci....
      > zabic sie na probesmile

      Eee, po co. Śmierć i tak przyjdzie sama, poczekaj cierpliwie. A w tak zwanym międzyczasie możesz dostać prezent od losu. Albo i nie dostać. Ale jak się zabijesz, to na pewno nie dostaniesz.
      • szizumami Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 16:48
        hormony napedzają emocje a emocje hormony
        tak mówi medycybn naturalna
        jesli chcesz to podam ci przepisy na "oczyszczenie" tarczycy[wzoruje sie na michale tombaku]
        albo --polecam w bibliotekach publicznych sa ksiażki --dział medecyna-"jak żyć z chorobą tarczycy"np
        no i naturoterapeutów
        ja sama lecze sokami wszystko
        nie namawiam cie do olania lekarza--ale w miedzyczasie może jednak uda ci sie wskoczyc do nfz-towskiego i póżniej sie to ułoży.kuracje naturalne nie przeszkadzaja w braniu leków

        mnie tezx dopadały skrajne stany i różne głupoty przychodziły do głowy...
        piekne zdanie napisłą poprzednik
        na samym końcu
        i otwórz sie na to dobro które ..tylko czeka na ciebie żebyś pozwoliła mu do siebie dotrzeć
        podobne przyciaga podobne--jesli nmas zfatalne myśli smutne pełne goryczy żalu poczucia krzywdy--bedzie to -co jest w podobie tych uczuc przychodziło do ciebie
        zmień nastawienie do świata i zacznij do drobnch rzeczy--na pewno sa --takie które ciebie rozładują rozbawią--szukaj ich--wyjdz gdzieś i zacznij skupiać mysli na radości życia--chocby maleńkich przyjemnościach

        JESTES WAŻNA DLA ŚWIATA-
        JAK KAŻDY Z NAS
      • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 16:25
        albo optymista, albo mlody.
        jeszcze Cie zycie nie nauczylo,ze prezenty to tylko pod choinka?

        czlowiek-na-torze napisał:

        > pendzacy_krolik napisała:
        >
        > > skonczyc z soba. jak sobie pomysle o swojej marnej przyszlosci....
        > > zabic sie na probesmile
        >
        > Eee, po co. Śmierć i tak przyjdzie sama, poczekaj cierpliwie. A w tak zwanym mi
        > ędzyczasie możesz dostać prezent od losu. Albo i nie dostać. Ale jak się zabije
        > sz, to na pewno nie dostaniesz.
        >
        • czlowiek-na-torze Re: mam taka mysl - czemu by nie? 20.09.11, 18:42
          pendzacy_krolik napisała:
          > jeszcze Cie zycie nie nauczylo,ze prezenty to tylko pod choinka?

          Nie. Nie zdażają się często, ale czasami jednak tak.
    • lemonna Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 18:15
      może czas dla Ciebie się przebudzić z tego matrixa ?
      www.youtube.com/watch?v=M35gsedKjMM
      • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 16:50
        czy uwazasz ,ze czlowiek w wieku 49 lat moze nie byc odpowiedzialny,za to,co mowi?


        lemonna napisała:

        > może czas dla Ciebie się przebudzić z tego matrixa ?
        > www.youtube.com/watch?v=M35gsedKjMM
        • puzzle33 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 19.09.11, 07:25
          Znam i starszychsmile))
    • na_rozdrozu76 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 16.09.11, 19:37
      Skończyć ze sobą zawsze się zdąży. Muszę przyznać, że to bardzo wyzwalająca myśl. masz wybór. To już jedna rzecz, która zależy od Ciebiesmile

      Myślę, że te nastroje związane są właśnie z hormonami, o których napomknęłaś.
      Spróbuj na razie trochę połykać prochy i zobaczysz co będzie dalejsmile
      Pozdrawiam i trzymam kciuki, żeby Ci się polepszyłosmile
      • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 16:56
        tez mam taka nadzieje.jutro pierwsza wizyta u endo. potem kolejne badania i mam nadzieje na jakas terapie.choc z obrzydzeniem o tym mysle. tym samym okreslenie "zimna suka" z ust meza mego, ktore tak mnie onegdaj zabolalo. przestanie miec racje bytu.bo juz przez moment myslalam,ze naprawade taka jestem, a to tylko hormony.
        ale zawsze mialam inklinacje ku samoinicestwieniusmile taka karma widac.
        ale,zawwzdrozu76 napisała:

        > Skończyć ze sobą zawsze się zdąży. Muszę przyznać, że to bardzo wyzwalająca myś
        > l. masz wybór. To już jedna rzecz, która zależy od Ciebiesmile
        >
        > Myślę, że te nastroje związane są właśnie z hormonami, o których napomknęłaś.
        > Spróbuj na razie trochę połykać prochy i zobaczysz co będzie dalejsmile
        > Pozdrawiam i trzymam kciuki, żeby Ci się polepszyłosmile
        • wendd Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 17:35
          To albo hormony albo nudasmile
          Jeszcze nie tak dawno pisałaś na jakimś gazetowym forum o romansowaniu z trzydziestoparolatkiem, a teraz o samobójstwiesmile
          Mamy połowę września i strach pomyśleć co Ci wpadnie do głowy w listopadziesmile
          Z hormonami do lekarza, a psychicznym dołkom zaradzi wypad na piwo czy aerobik z jakimiś fajnymi babeczkami.
          • raszefka Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 19:47
            wendd napisała:

            >
            > Z hormonami do lekarza, a psychicznym dołkom zaradzi wypad na piwo czy aerobik
            > z jakimiś fajnymi babeczkami.
            Albo też do lekarza. Serio serio.

            Króliku, nie rób tego, ani tego nie rozważaj. Poszukaj pomocy. A ja pomyślę o Tobie ciepło dziś przed snem.
            • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 21.09.11, 12:13
              dziekismile
              raszefka napisała:

              > wendd napisała:
              >
              > >
              > > Z hormonami do lekarza, a psychicznym dołkom zaradzi wypad na piwo czy ae
              > robik
              > > z jakimiś fajnymi babeczkami.
              > Albo też do lekarza. Serio serio.
              >
              > Króliku, nie rób tego, ani tego nie rozważaj. Poszukaj pomocy. A ja pomyślę o T
              > obie ciepło dziś przed snem.
    • esteraj Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 23:05
      A oglądałaś może filmy na you tube z ludźmi, którzy przeżyli śmierć kliniczną?
      Są też wypowiedzi samobójców i to te jedyne mało optymistyczne.
      Lepiej przerobić pewne lekcje w tym wcieleniu, niż masz to przeżywać w następnych.
      Nikt tak naprawdę nie wie jak jest po drugiej stronie, ale na Twoim miejscu ja bym nie ryzykowała wink
      • puzzle33 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 19.09.11, 07:33
        esteraj napisała:

        > Nikt tak naprawdę nie wie jak jest po drugiej stronie, ale na Twoim miejscu ja
        > bym nie ryzykowała wink
        Spotkałam się z teorią, że nasze myśli i uczucia moszczą gniazdo, w którym wylądujemy po przesiadce. Gdyby tak było, warto się zawczasu przyłożyćsmile
    • nangaparbat3 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 18.09.11, 23:25
      Odloz decyzje do czasu, az sie podleczysz.
      W ogole wszystkie wazne decyzje odloz do tego czasu.
      No, trzymam kciuki smile
      • kasper254 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 19.09.11, 12:50
        1. Fajnie to brzmi: "odłóż decyzję...", jak decyzję o zakupie np. samochodu, kredycie itd. A przecież decyzja o samobójstwie ma charakter ostateczny, jedyny, wyjątkowy, niepowtarzalny. Ileż dobra, ufności i wiary w naszej Nandze.
        2.Przypomina mi się moja była żona. Biedactwo - tak myślała, mówiła o samobójstwie, jak Św. Tomasz o niebie pełnym chorów anielskich. Gdy mnie sędzina chciała wzywać pogotowie, ona - jak na skrzydłach (anielskich) wybiegła z sądu. A potem naszemu wspólnemu przyjacielowi śpiewała, jak jest "wolna, szczęśliwa i zamożna". Okres między rozwodem a byciem w euforii twał krócej, niż między "decyzjami" o samobójstwie a rozwodem.
        3.Taka przypadłość - jak np. herbertowska, który pięknie pisał o heroiźmie, miłości, ale - no, cóż, obok żony widział i inne kobiety, a w upadku był ... jak inni, śmiertelni.
        4.Trzeba strasznie uważać z tymi "decyzjami".
        • errormix Re: mam taka mysl - czemu by nie? 19.09.11, 13:41
          Kasper ma sporo racji. Ja tylko od siebie dorzucę, że z tą poezją i interpretacją wierszy jest tak jak w tej anegdocie szkolnej: "Powiedzcie dzieci, co autor miał na myśli?"

          Ja się kiedyś zastanawiałem. Szczególnie nad Staffem i nad Gałczyńskim, bo mi te ich wiersze jakoś bliskie sercu były. Ale do momentu aż nie wyczytałem w jakiejś biografii, że oni przez pewien czas mieszkali razem w jakimś hotelu robotniczym, czy czymś podobnym.

          Dzieliła ich ściana. Taka cienka. Z dykty, czyli sklejki. Ci, którzy piszą wiedzą, że najbardziej kreatywny człowiek jest rano, no więc panowie podczas golenia krzyczeli do siebie nawzajem żeby jeden drugiemu jakiś rym, albo temat podrzucił. Ale z czasem im takie rozmowy przestały wystarczać, więc w ścianie dziurę wybili i od tamtej pory mogli nie tylko pomagać sobie wzajemnie w twórczości, ale też wódką się częstować.

          I powiedzcie teraz dzieci, co autor miał na myśli?
          • luciolalu Re: mam taka mysl - czemu by nie? 19.09.11, 13:55
            Ja kiedyś napisałam serię wierszy i zdobyłam nagrodę w ogólnopolskim konkursie. W wierszach "muszę bo się uduszę" ulałam swój żal z powodu nieszczęśliwej popapranej miłości którą akurat przeżywałam, a szanowne jury dopatrzyło się tam wielu przesłań i treści. Siem poeta zdziwił co miał na myśli czytając interpretacje...

            A co do samobójstwa- byłam skłonna iść tą drogą w wieku 20+, gdy miałam całkiem -z perspektywy patrząc- beztroskie życie.
            Potem życie dało w tyłek i wyprostowało kręgosłup, więc przestałam pieprzyć głupoty w eter, tylko się cieszę, że jeszcze mogę pożyć i coś z życia uszczknąć. Umrzeć zawsze zdążę, na razie potrzebuję czasu na życie.
            • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 21.09.11, 12:06
              a, to normalne w takim wieku, tez czesto myslalam o samobojstwie,ale nadal mi nie przeszlo i to mnie gnebi.

              uciolalu napisała:

              >
              > A co do samobójstwa- byłam skłonna iść tą drogą w wieku 20+, gdy miałam całkiem
              > -z perspektywy patrząc- beztroskie życie.
              > Potem życie dało w tyłek i wyprostowało kręgosłup, więc przestałam pieprzyć głu
              > poty w eter, tylko się cieszę, że jeszcze mogę pożyć i coś z życia uszczknąć.
              > Umrzeć zawsze zdążę, na razie potrzebuję czasu na życie.
          • wawrzanka Re: mam taka mysl - czemu by nie? 19.09.11, 14:18
            errormix napisał:

            > I powiedzcie teraz dzieci, co autor miał na myśli?

            Ja nie wiem, proszę Pana, ale tam, gdzie wódka się leje autor ma na myśli to, żeby ona się za szybko nie skończyłasmile
            Skoro wspomniałeś o Staffie to go zacytuję apropos wątku koleżanki Pędzącej Nie Wiadomo Gdzie:
            "Kochać i tracić, pragnąć i żałować;
            Padać boleśnie i znów się podnosić.
            Krzyczeć tęsknocie: PRECZ! i błagać: PROWADŹ! -
            Oto jest życie: nic a jakże dosyć...

            Tak więc Króliku - masz już dość? Nie wygląda na to, abyś miała odejść spełniona. Napisałaś, że to co lubisz jest już za Tobą, a co to jest? (Może podałaś, ale nie czytałam wszystkich Twoich wypowiedzi. Te wyrywkowe nie wzbudziły mojego zainteresowania, ale... jakaś rozpacz z nich bije.)
            • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 21.09.11, 12:09
              wawrzanka napisała:

              > errormix napisał:
              >
              > > I Skoro wspomniałeś o Staffie to go zacytuję apropos wątku koleżanki Pędzącej Ni
              > e Wiadomo Gdzie:

              nie "gdzie" ,ale "co"smile)))
              >
              > Tak więc Króliku - masz już dość? Nie wygląda na to, abyś miała odejść spełnion
              > a. Napisałaś, że to co lubisz jest już za Tobą, a co to jest? (Może podałaś, al
              > e nie czytałam wszystkich Twoich wypowiedzi. Te wyrywkowe nie wzbudziły mojego
              > zainteresowania, ale... jakaś rozpacz z nich bije.)

              wielka milosc. no i mlodosc. aha, i zdrowie. pisze to ostatni raz,bo nie lubie powielac postow. ty pewnie tez.
              • wawrzanka Re: mam taka mysl - czemu by nie? 21.09.11, 15:45
                pendzacy_krolik napisała:
                > nie "gdzie" ,ale "co"smile)))

                Co więc tak pędzisz? Bimber? Bo Króliki to raczej przed kimś uciekają, a nie kogoś gonią.

                > wielka milosc. no i mlodosc. aha, i zdrowie

                Najgorzej mają ludzie, którzy wiecznie zajmują się sobą w taki oto sposób: kręcą się wokół własnego ogona (ach przepraszam, ogonka) robiąc przy tym wielkie zamieszanie. Gdybyś tylko zatrzymała się na chwilę... nie jesteś nikim wyjątkowym, ale masz wiele wyjątkowych rzeczy do zrobienia, które uczynią Cię szczęśliwszą, spójrz więc na świat dookoła, a nie na swój ogonek.
      • pendzacy_krolik Re: mam taka mysl - czemu by nie? 21.09.11, 11:57
        zaczelam leczenie, ale watpie, aby mialo to wplyw na ew. decyzje. do leczenia nadaje sie rowniez moj maz, ale u innego specjalistysmile
        Pozdrawiam

        nangaparbat3 napisała:

        > Odloz decyzje do czasu, az sie podleczysz.
        > W ogole wszystkie wazne decyzje odloz do tego czasu.
        > No, trzymam kciuki smile
        • esteraj Re: mam taka mysl - czemu by nie? 21.09.11, 14:53
          Obejrzyj sobie ten film od siódmej minuty:
          www.youtube.com/watch?v=7QY3ayJPzZA&feature=related
          Oczywiście zachęcam do obejrzenia wszystkich części.
          • plujeczka Re: mam taka mysl - czemu by nie? 22.09.11, 08:32
            Pedzący króliku- dajsobiespokójze smiercią, znamosoby, które pragną zyc asą nieuleczalniechore i maja np. 27 lat i 2 malutkich dzieci a ty bzdury wypisujesz. Smierc przyjdzie po każdego i może teraz nie uwierzysz ale i po ciebie równiez tylko ,ze nie wieszkiedy to nastapi wiec niczego nie przyspieszaj.Nie wiemco jest powodem twojego nastawienia do zycia,l zła sytuacja mterialna?stan zdrowia? depresja? -ale czloiek macoćcosię nazywa ROZUM ipowinien zniego korzystać.Finansowo żle? nie tylko Tobie nam wszystkim rowniez bo zycie w tym kraju samotnego rodzica z dzieckiem lub dziecmi nie jest łatwwe to fakt ale idąc toim tokiem myslenia tysiace z nas powinno popełnic samobójstwo i zostawić dzieci na pastwę losu wszak nie wszysykie są usamodzielnione i dadzą sobie radę.
            Jesli masz depresje to idziesz do lekarza, ja równiez leczyłam się na nia przez pare lat i dzieki lekom w miarę funkcjonowałam ale nigdy nie pomyslałam by samej odejść ztego świata i zostawić dziecko do koncajgo zycia z pytaniem MAMO DLACZEGO?, nie masz takiego prawa, wiesz jaką traume zafundowałabyś własnemu dziecku tego chcesz?oto Cichodzi i twój głos o samobójstwie to wołanie o pomoc? to napisz wyraznie czego potrzebujesz z czym sobie nie radzisz a nie igraj ze smiercią.
            • altz Re: mam taka mysl - czemu by nie? 22.09.11, 09:03
              Każdy ma prawo do samobójstwa i nie warto męczyć takie osoby poczuciem winy.
              Dziecko jest dorosłe, obowiązki matki się skończyły i nie ma co męczyć przyszłą traumą dzieci.
              W sumie to jest fajne, że można popełnić samobójstwo, a nie trzeba tkwić w życiu.
              Ja nie widzę nic złego w samobójstwie, gdy się zapewni to, co można i zamknie wszystkie sprawy. U Eskimosów samobójstwa w starszym wieku były normą i świadczyły o trosce o rodzinę.

              Rozwiązania są też inne, można się czymś zając i przestać tak myśleć o sobie, choćby zapisać się na wolontariat i wyjechać gdzieś daleko, o ile choroba na to pozwala.
              Można zająć się ludźmi ze śmiertelną chorobą, tam zawsze brakuje chętnych.
              Można zmienić pracę, zacząć coś na własną rękę, wbrew wszystkiemu.
              Można również zaczekać na wnuki i wtedy zazwyczaj już się nie chce popełniać samobójstwa. smile
              • ewela1_1 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 22.09.11, 09:21

                > Każdy ma prawo do samobójstwa i nie warto męczyć takie osoby poczuciem winy.
                > Dziecko jest dorosłe, obowiązki matki się skończyły i nie ma co męczyć przyszłą
                > traumą dzieci.
                > W sumie to jest fajne, że można popełnić samobójstwo, a nie trzeba tkwić w życi
                > u.
                > Ja nie widzę nic złego w samobójstwie, gdy się zapewni to, co można i zamknie w
                > szystkie sprawy. U Eskimosów samobójstwa w starszym wieku były normą i świadczy
                > ły o trosce o rodzinę."

                surprised....Bardzo dziwny(?) z Ciebie człowiek.

                Ktoś kto czyta Twoje posty od dłuższego czasu w końcu dochodzi do takiego wniosku i ja do takiego wniosku właśnie doszłam.
                -------------
                "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
                • altz Re: mam taka mysl - czemu by nie? 23.09.11, 21:44
                  > surprised....Bardzo dziwny(?) z Ciebie człowiek.
                  >
                  > Ktoś kto czyta Twoje posty od dłuższego czasu w końcu dochodzi do takiego wnio
                  > sku i ja do takiego wniosku właśnie doszłam.

                  Za dużo przeżyłem, już niewiele rzeczy mnie rusza i niewielu rzeczy się boję.
                  O siebie się nie boję, o innych tak.
                  • ewela1_1 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 20.10.11, 10:48
                    To, że dużo przeszedłeś i wiele rzeczy Cie nie rusza, nie upoważnia Cie do pisania, ze samobójstwo jest fajne, bo możesz kogoś, kto to czyta do nieszczęścia doprowadzić.


                    -------------
                    "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
                    • ewela1_1 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 20.10.11, 11:02

                      Takiej osobie należy pomóc.Zycie jest wartością samą w sobie. Nikt tak naprawde nie chce się zabić, każdy chce żyć, tylko czasem się nie da, ale już niejeden zadeklarowany samobójca wychodził na prostą i cieszy się życiem. Samobójstwo jest aktem desperacji, a nie chęci.

                      Pomijając terrorystów i innych tam podobnych im oszołomów.
                      -------------
                      "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
                      • altz Re: mam taka mysl - czemu by nie? 20.10.11, 11:11
                        ewela1_1 napisała:

                        >
                        > Takiej osobie należy pomóc.Zycie jest wartością samą w sobie. Nikt tak naprawde
                        > nie chce się zabić, każdy chce żyć, tylko czasem się nie da, ale już niejeden
                        > zadeklarowany samobójca wychodził na prostą i cieszy się życiem. Samobójstwo
                        > jest aktem desperacji, a nie chęci.
                        >
                        > Pomijając terrorystów i innych tam podobnych im oszołomów.

                        Jasne, że trzeba pomóc, często wystarczy wskazać komuś nowy cel w życiu. Czasami jednak wypada uszanować czyjąś decyzję. I tak wszyscy niedługo umrzemy, więc to tylko zmiana terminu.
                        A czemu terrorystów trzeba pominąć? Bo za trudny przypadek? wink
                        • ewela1_1 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 20.10.11, 11:23

                          Uszanować? Ok, ale jedynie uzasadnioną eutanazję.

                          Osoba, która dokonuje samo destrukcji nigdy nie robi tego z uśmiechem na ustach, albo może i robi, ale o jej zdrowu psychicznym świadczyć to nie może. Raczej osoby , które targną się na życie wywołują we mnie uczucie litości i smutku, a nie szacunku.

                          Terroryści są tresowani od pieluchy, tak- trudny przypadek. Im chyba niewiele pomoże. A szkoda.
                          -------------
                          "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
                          • altz Re: mam taka mysl - czemu by nie? 20.10.11, 13:07
                            ewela1_1 napisała:

                            > Osoba, która dokonuje samo destrukcji nigdy nie robi tego z uśmiechem na ustach
                            > , albo może i robi, ale o jej zdrowu psychicznym świadczyć to nie może. Raczej
                            > osoby , które targną się na życie wywołują we mnie uczucie litości i smutku, a
                            > nie szacunku.

                            Takie mamy czasy, że się ludzie boją śmierci. Dawniej bywało różnie. Aztekowie poświęcali swoje życie i to było honorowe samobóstwo, terroryści też tak się często zachowują ("zapominając" jednocześnie o przypadkowych ofiarach), Eskimosi na starość, to było dla nich prawdziwe święto. Teraz tak jest, że się wszyscy boją śmierci i myślą, że są nieśmiertelni, a już na pewno się nie starzeją. wink
                            • ewela1_1 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 20.10.11, 13:27

                              No, ale my nie jesteśmy Eskimosami, ja uważam, ze zycie należy szanować, a stwierdzenia typu np"ja isię na swiat nie prosiłem,/am", "moje życie" lub coś w ten deseń są bardzo infantylne. Można to trochę porównać do aborcji.

                              Jak sam zauważyłeś życie jest ciężkie i krótkie, przemija szybko, należy z niego czerpać garściami.

                              Żyć, aż do końca.
                              -------------
                              "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
                              • altz Re: mam taka mysl - czemu by nie? 20.10.11, 19:47
                                Ja rozumiem osoby, którym można dać nowy cel w życiu. Sam wiem, że życie jest bardzo krótkie i po 25. przemija odrzutowo.
                                Natomiast rozumiem osoby, które mają inne plany i robią to z przekonaniem.
                                • ewela1_1 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 20.10.11, 20:18

                                  A ja rozumiem, że można mieć depresję i, że się komuś wtedy wydaje, że przekonał samego siebie.

                                  Samobójstwo samo w sobie mnie nie przekonuje, a autorka wątku raczej o "honorowym samobójstwie" nie pisze.

                                  -------------
                                  "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
              • na_rozdrozu76 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 23.09.11, 23:10
                Myślę podobniesmile
                To może też jestem dziwna?...
                • na_rozdrozu76 Re: mam taka mysl - czemu by nie? 23.09.11, 23:14
                  To był komentarz do tego:
                  "Każdy ma prawo do samobójstwa i nie warto męczyć takie osoby poczuciem winy.
                  Dziecko jest dorosłe, obowiązki matki się skończyły i nie ma co męczyć przyszłą traumą dzieci.
                  W sumie to jest fajne, że można popełnić samobójstwo, a nie trzeba tkwić w życiu.
                  Ja nie widzę nic złego w samobójstwie, gdy się zapewni to, co można i zamknie wszystkie sprawy. U Eskimosów samobójstwa w starszym wieku były normą i świadczyły o trosce o rodzinę.

                  Rozwiązania są też inne, można się czymś zając i przestać tak myśleć o sobie, choćby zapisać się na wolontariat i wyjechać gdzieś daleko, o ile choroba na to pozwala.
                  Można zająć się ludźmi ze śmiertelną chorobą, tam zawsze brakuje chętnych.
                  Można zmienić pracę, zacząć coś na własną rękę, wbrew wszystkiemu.
                  Można również zaczekać na wnuki i wtedy zazwyczaj już się nie chce popełniać samobójstwa"
                  Dla mnie to logiczne jestsmile
    • antheax Połóż się 14.10.11, 23:25
      Pomyśl trochę: Jak umrzesz - obojętnie, czy przez śmierć samobójczą czy naturalną - to położą Cię w trumnie na miękkiej (?) poduszce. I będziesz tak leżeć przez wieki.

      Wypróbuj, czy jest to dla Ciebie atrakcyjne. Połóż się na próbę do łóżka i leż, ile chcesz. Oczywiście, wstań do toalety albo żeby coś przekąsić. Po co leżeć z pustym żołądkiem. Ale ogólnie jest to doskonała metoda, żeby upewnić się, czy rzeczywiście chcesz odebrać sobie życie. No i w końcu leżeć jak w trumnie można i bez odebrania sobie życia. A plusem jest, że jak się rozmyślisz to zawsze możesz z łóżka wyjść. Jest to wtedy decyzja odwracalna

      Dla zwiększenia realizmu można kupić sobie trumnę do domu i w niej się położyć. Jak leżenie w trumnie pasuje to można się wieszać a jak nie to można wrócić do życia smile
      • pendzacy_krolik Re: Połóż się 19.10.11, 21:52
        z lezeniem nie mam problemu,bo to moja ulubiona pozycja. mam problem tylko z jednym: dac sie zakopac czy spopielic.

        antheax napisała:

        > Pomyśl trochę: Jak umrzesz - obojętnie, czy przez śmierć samobójczą czy natural
        > ną - to położą Cię w trumnie na miękkiej (?) poduszce. I będziesz tak leżeć prz
        > ez wieki.
        >
        > Wypróbuj, czy jest to dla Ciebie atrakcyjne. Połóż się na próbę do łóżka i leż,
        > ile chcesz. Oczywiście, wstań do toalety albo żeby coś przekąsić. Po co leżeć
        > z pustym żołądkiem. Ale ogólnie jest to doskonała metoda, żeby upewnić się, czy
        > rzeczywiście chcesz odebrać sobie życie. No i w końcu leżeć jak w trumnie możn
        > a i bez odebrania sobie życia. A plusem jest, że jak się rozmyślisz to zawsze m
        > ożesz z łóżka wyjść. Jest to wtedy decyzja odwracalna
        >
        > Dla zwiększenia realizmu można kupić sobie trumnę do domu i w niej się położyć.
        > Jak leżenie w trumnie pasuje to można się wieszać a jak nie to można wrócić do
        > życia smile
        • antheax Re: Połóż się 20.10.11, 19:32
          Myślałam, że Cię rozbawię i poprawię humor. A Ty rzeczywiście masz trochę bluesowy nastrój...

          A ta rada, którą napisałam, kiedyś bardzo pozytywnie zadziałała smile
    • kara_mia do pendzacy_krolik: mała dyskusja 20.10.11, 14:09
      pendzacy_krolik do kobieta306:
      porazajacy jest twoj cynizm i empatia=zeru.
      pendzacy_krolik o sobie
      mysle o tym,ale ono nie mysli,ze poniekad przyczyniloby sie swoim postepowaniem.

      Ooo. To jest prawdziwa empatia… twoje dziecko wygrało los na loterii, ze ma taka kochająca i empatyczną mamusię…
      Tfu.

      pendzacy_krolik:
      Wiecie co, to forum jest jakies dziwne. Cokolwiek, jakkolwiek bym nie napisala, to i tak bede wysmiana, zgnojona, przerzuta i wypluta. Oczywiscie,zeby nie wyjsc kolejny raz na egocentryczna dodam,ze dotyczy to wielu osob, ktore probowaly na tym forum rozmawiac o swoich problemach i ostatecznie daly sobie spokoj, bo efekt byl taki, jak u mnie, jeszcze bardziej sie zdolowaly i wpedzily w kompleksy.

      Nawet Cie rozumiem – jest na to rada:
      Napisz coś, co ma sens i nie jest zrzucaniem wiecznej winy na innych, może wtedy Cię nie zjedzą? ( efekt byl taki, jak u mnie, jeszcze bardziej sie zdolowaly i wpedzily w kompleksy. – BTW – moje poczucie winy, że kiedykolwiek wcześniej i teraz swoim pisaniem zdołowałam Cię i wpędziłam w cokolwiek jest równe okrągłe ZERO)
      Dopuściłaś kiedyś do siebie myśl, że może ktoś inny ma racje a nie ty??
      Tak na próbę???

      (..)moje przypuszczenie,ze pisza tu ludzie perfidni. tacy, ktorzy okazali sie silniejsi od swoich drugich polowek,ale sumienie nie dake im sp[ac, stad ich pisanie na tym forum. ja, najwidoczniej,stoje po drugiej stronie barykady-tych skrzywdzonych. (...)

      Jestem silna
      Jestem uczciwa a nie perfidna
      Być może jestem silniejsza od mojego ex
      Moje sumienie jest w dobrym stanie
      Spię dobrze
      Na forum bywam z chęci poznawania świata
      Bycie słaba pierdołą nie oznacza bycia skrzywdzoną – oznacza bycie pierdołą.
      Istotnie pierdoły na tym forum się zdarzają, – ale nie aż tak wiele.


      możesz się zabić, możesz żyć- wybór należy do Ciebie.
      BTW wydaję mi się, że jak się zabijesz; to forum jak i twoja rodzina będą wolni od wyrzutów sumienia - bo to tylko twoja decyzja.
      Ja osobiście mam niechęć do ludzi, którzy obnoszą się z zamiarem śmierci lub chorują pokazowo.
      • azmb ale zaskoczenie 21.10.11, 13:15
        Witam, przeczytałam więcej niż połowę wątków w oczekiwaniu na informację, co Królika tak samobójczo zdołowało i kiedy wyszło, że chora tarczyca, to "zgłupłam". TYLKO chora tarczyca? Przecież cierpi na to prawie każda przekwitająca kobieta... młodsze ode mnie o kilka lat koleżanki z pracy poddały się operacjom z bardzo dobrym skutkiem. Ja zdecydowanie szukałam alternatywnej drogi i znalazłam ją. Popieram zioła, ale nieśmiało sugeruję konsultację z lekarzem (przedstawicielem) medycyny niekonwencjonalnej, alternatywnej, zanim zaczniesz brać te dożywotnie leki. Oczywiście zaakceptowanym przez formalne władze medyczne. A są tacysmile I szybko dodaję: nie jestem zacofanym, ograniczonym umysłowo (tak mi się przynajmniej wydaje) "ciemnym " ludzikiem. Podpowiadam tylko jedną z możliwości, bo akurat dzięki takiemu wyborowi moja tarczyca jest ok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka