Dodaj do ulubionych

ojcostwo, alimenty od kochanka...

15.01.12, 12:38
Taka oto sytuacja:
Mężatka miała romans z żonatym facetem, który się na nią wypiął po informacji o ciąży. W chwili obecnej jest ona jeszcze w ciąży i póki co nie wie kto jest ojcem dziecka, ale możliwości są dwie- mąż lub kochanek.
Mąż jest świadom całej sytuacji i dziecko będą wychowywali razem, lecz jeśli okaże się po porodzie, że dziecko nie jest męża, kochanek musi ponieść odpowiedzialność za swoje czyny.
Plan jest taki:
Zaprzeczenie ojcostwa męża, sądowne uznanie ojcostwa (badania DNA) kochanka i alimenty.
Do tego zwrot połowy wszelkich kosztów wynikających z ciąży- koszty lekarza, leki, badania, wyprawka dla dziecka itp.
Mężatka jest kobietą obecnie niepracującą, czy może od kochanka zażądać kosztów utrzymania siebie w okresie połogu? W końcu mąż chyba nie ma takiego obowiązku skoro dziecko nie byłoby jego?
Co jeszcze można zrobić, by jak najbardziej udupić kochanka, który podkulił ogon i się zmył? smile
Czy wszystkie te roszczenia można zawrzeć w jednym pozwie???
Mężatce chodzi o ewentualne nieobarczanie swojego męża konsekwencjami swojej głupoty, by w razie w przyszłości ewentualnego rozstania z mężem, nie musiał on płacić na nieswoje dziecko.

Żona kochanka nie ma pojęcia o tym, że jej mąż miał romans i być może zmajstrował dziecko na boku.
Proszę o rady.
Obserwuj wątek
    • mayenna Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 12:58
      Moja rada: jesli to nie Ty jesteś ową mężatka to nie angażuj się w nie swój problem.
      Póki nie ma mozliwości zaprzeczenia ojcostwa wszelkie koszty w związku z ciążą zony i utrzymaniem dziecka ponosi mąż.Po porodziee można wszystko, ale to jest kosztowne i długotrwałe.
    • mayenna Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 13:01
      Jeszcze jedno: zanim zaczniesz planować zemstę, upewnij się że to nie jest dziecko męża.Oszczędzisz sobie zawodusmile
      • onapytajaca Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 13:05
        Oczywiście, nic w ciemno smile Nie można kogoś obarczać odpowiedzialnością nie mając 100% pewności. Od tego są testy DNA, które mąż wykona zaraz po porodzie.
        • biedronka7112 Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 13:08
          Mayennie chyba chodziło o to, że nie ma się co napalać na dodatkową kasę, skoro może się okazać, że nie ma do niej żadnych podstaw.
    • zolza42 Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 13:18
      Czyli.
      Bezdzietna para doszła do wniosku, że jakiś naiwny, płodny i żonaty (bardzo sprytne, łatwo go szantażować) frajer jest nie tylko tańszy od zapłodnienia in vitro, ale jeszcze będzie przynosił stały dochód przez kilkadziesiąt lat na dzieciaka, którego nie mogli mieć w zwykłych warunkach.
      I teraz przedstawicielka tej parki zasięga tu porad, jak najskuteczniej i na jak największą sumę skroić niewiernego frajera, męża innej kobiety.

      Bardzo sprytne.
      Niezły cyrk.

      I tylko jakoś wszystkie małpy nie budzą mojej sympatii.
      • onapytajaca Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 13:26
        Małżeństwo to ma już dziecko. Nie twórz bajek w swojej główce. Twój wywód nie jest odpowiedzią na pytania.
        • zolza42 Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 13:27
          A kto jest ojcem tego dziecka?
          • onapytajaca Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 13:31
            Na dzień dzisiejszy nie wiadomo, ale ponoć duże prawdopodobieństwo, że kochanek, szczegółów nie znam. Wiem, że mąż zaraz po porodzie wykona testy DNA, by siebie wykluczyć bądź potwierdzić.
            • mayenna Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 13:38
              Niech koleżanka spokojnie poczeka na rozwiązanie bo a nuż poroni to źródło przyszłych dochodów i udupiania kochanka.
              Który to miesiąc?
          • onapytajaca Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 13:32
            Jeśli pytasz kto jest ojcem pierwszego dziecka, to mąż.
            • zolza42 Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 13:37
              Zgodnie z polskim prawem dziecko urodzone w związku małżeńskim jest dzieckiem męża kobiety, która je urodziła.

              A tej parze teraz nie zazdroszczę, bo czeka ich dużo wstydu i korowodów prawnych.
              Na miejscu męża tej kobiety zataiłabym całą prawdę - dla dobra dziecka.
              Co dzieciak winien, że ma głupich rodziców?!
              • yoma Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 14:57
                > Zgodnie z polskim prawem dziecko urodzone w związku małżeńskim jest dzieckiem m
                > ęża kobiety, która je urodziła.

                Owszem, chyba że się wytoczy sprawę o zaprzeczenie ojcostwa.
                • onapytajaca Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:02
                  Co zostało napisane wyraźnie w pierwszym poście, tylko niektórzy maja problem ze zrozumieniem, zwłaszcza skrzywdzeni przez zonę panowie wink Taki jeden wylewa tutaj swoje frustracje bez żadnych merytorycznych wypowiedzi smile
                  • altz Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:29
                    onapytajaca napisała:

                    > Co zostało napisane wyraźnie w pierwszym poście, tylko niektórzy maja problem z
                    > e zrozumieniem, zwłaszcza skrzywdzeni przez zonę panowie wink
                    Pismo wszystko zniesie, deklaracje mogą być też różne, a mąż może się zachować inaczej. Może na przykład nie wnieść o zaprzeczenie ojcostwa i nie zgodzić się na badania.
                    • mayenna Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:31
                      I to by było najlepsze wyjście.smile Konsekwentnesmile
                    • onapytajaca Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:31
                      Ja myśle, że wtedy ona nie będzie robiła niczego wbrew męzowi, bo zależy jej na porozumieniu z mężem i byciu z nim.
                      • malgolkab Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 21:19
                        onapytajaca napisała:

                        > Ja myśle, że wtedy ona nie będzie robiła niczego wbrew męzowi, bo zależy jej na
                        > porozumieniu z mężem i byciu z nim.
                        jak by kochanek jej nie olał zależało by jej na tym samym?
                        • mama_myszkina Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 17.01.12, 23:40
                          Własnie.

                          I już sobie wyobrażam, jaki miód w domu będzie miał ten dzieciak dowiadująć się każdego dnia, że jego ojciec to tchórz a ten oto pan wyświadcza mu wielką łaskę pozwalając mieszkac ze sobą pod jednym dachem... .
    • tautschinsky Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 13:53
      onapytajaca napisała:

      > Taka oto sytuacja:
      > Mężatka miała romans z żonatym facetem, który się na nią wypiął po informacji o
      > ciąży.
      W chwili obecnej jest ona jeszcze w ciąży i póki co nie wie kto jest oj
      > cem dziecka, ale możliwości są dwie- mąż lub kochanek.
      > Mąż jest świadom całej sytuacji i dziecko będą wychowywali razem


      Jezusiku, kolejny ciężki frajer - mąż. Kochanek zresztą też. Ale mąż rogacz
      to przypadek żałosnego wykastrowania. Łaskawie będzie ze swoją zdrajczynią wychowywał być może nie swoje dziecko, bo kochanek się na jędzę wypiął. Chciałbym zobaczyć, jak taki jeleń-mąż wygląda, poważnie big_grin
    • tricolour Sprawa prawnie nie jest taka oczywista... 15.01.12, 14:11
      ... bo puszczalska matka musi mieć sądowy nakaz badania DNA facetów z ulicy. Więc najpierw musi mieć zaprzeczone ojcostwo męża, potem ten nakaz jakoś sensownie uzasadniony, bo wydaje się, że sama chęć alimentów od wskazanych frajerów nie wystarczy mając męża pod bokiem.
      • onapytajaca Re: Sprawa prawnie nie jest taka oczywista... 15.01.12, 14:17
        O ich romansie wiedziało kilka osób, więc udowodnienie tego, że się spotykali wyczynem nie będzie.
        • mayenna Re: Sprawa prawnie nie jest taka oczywista... 15.01.12, 14:23
          Ale samo spotykanie się nie świadczy o tym, że pan jest ojcem dziecka. Domniemany ojciec to mąż matki.
          • onapytajaca Re: Sprawa prawnie nie jest taka oczywista... 15.01.12, 14:29
            Własnie, domniemany. Dlatego to zaprzeczenie ojcostwa męża po badaniach DNA, wtedy niedomniemanym ojcem jest kochanek smile
            • tricolour Nieprawda... 15.01.12, 14:35
              ... po negatywnych badania DNA prawnie dziecko nie będzie miało ojca. I tyle.

              Dopiero w kolejnym procesie należy uzyskać nakaz badania konkretnego faceta i trzeba uzasadnic cel takiego badania.
              • onapytajaca Re: Nieprawda... 15.01.12, 14:39
                Będzie miało ojca smile Po zaprzeczeniu ojcostwa wnosi o ustalenie podając oczywiście kochankasmile A że ma dowody na romans i już wtedy pewność kto jest tatusiem, to facet się nie wywinie smile
                • tricolour Facet się zawsze wywinie... 15.01.12, 14:47
                  ... bo dla faceta alimenty to klepniecie w klawiaturę co miesiąc. Pyk i już.

                  Nie wywinie się za to puszczalska z wiecznych podejrzeń męża, niechęci do realnego ojca, pytań dziecka o swoje pochodzenie, radości kolegów dzieciaka z posiadania dwóch ojców (że o reszcie potencjalnych tatusiów nie wspomnę) itp.
                  • onapytajaca Re: Facet się zawsze wywinie... 15.01.12, 14:49
                    Taki lajf smile
                    • tricolour I niech się szykuje na rozwód.... 15.01.12, 14:53
                      ... bo mało którego faceta stać na jazdy przez całe życie.
                  • ekscytujacemaleliterki Re: Facet się zawsze wywinie... 15.01.12, 15:10
                    Tri,
                    oby mąż przejrzał na oczy i oby się rozwiódł z orzekaniem o winie pani żony i z alimentów na siebie nie dał jej się wywinąć.
                    • biedronka7112 Re: Facet się zawsze wywinie... 15.01.12, 15:21
                      Ciekawam też, z kim ma lepszy kontakt ich obecne dziecko.
                      Bo jeśli z ojcem, to się jeszcze okaże, że pani zostanie z obowiązkiem płacenia alimentów na byłego męża oraz na dziecko.
                • mama_myszkina Re: Nieprawda... 17.01.12, 23:45
                  Będzie miało ojca Po zaprzeczeniu ojcostwa wnosi o ustalenie podając oczywiście kochankaA że ma dowody na romans i już wtedy pewność kto jest tatusiem, to facet się nie wywinie

                  Żal mit ego dziecka. Sluży tylko i jedynie upupieniu kochanka. Matka jakoś nie widz swojej w tym wszystkim roli.

                  zieciak bedzie miał przechlapane, ot co.
    • ekscytujacemaleliterki Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 14:12
      Sprytna ta mężatka, nie ma co.
      ...zwrot połowy kosztów wynikających z ciąży...dobre sobie! Było myśleć przed a nie domagać się po!
      Póki co to mąż owej mężatki beceluje ale jeśli się okaże, że dziecko kochanka to może chłop zmądrzeje i zwróci się sądownie do mężatki o zwrot poniesionych kosztów. Oby.
    • mayenna Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 14:21
      Tak sobie jeszcze pomyślałam, ze jak ojciec będzie miał obowiązek alimentacyjny to może zechcieć tez praw. Czy ona bierze pod uwagę, że biologiczny ojciec może zechcieć mieć kontakty z dzieckiem?
      • biedronka7112 Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 14:25
        Ciekawe też, co będzie, jeśli się okaże, że biologicznym ojcem jest kochanek, i w czasie rozprawy o alimenty zawnioskuje o naprzemienną opiekę big_grin big_grin big_grin
        • mayenna Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 14:29
          O tym mówięsmileJak się kochankowi instynkt ojcowski odezwie to może być ciekawie.
          • onapytajaca Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 14:40
            Rozmawiałam z nią o tym i problemu z tym robić nie będzie. W końcu tatuś, który płaci i ma pełne prawa rodzicielskie może oczekiwać kontaktu z dzieckiem.
            • mayenna Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 14:53
              Tylko, że ojciec dziecka będzie miał prawo nie tylko je widywać, ale też podejmować decyzje w ważnych dla dziecka kwestiach.Może wnosić do sądu o różne sprawy, monitorować poczynania matki względem dziecka a co za tym idzie namieszać jej w życiu. Jak tam będzie wojna _ a będzie - to on może oskarżać matkę o np. pedofilię, zaniedbania w opiece nad dzieckiem, utrudnianie kontaktów i wiele innych rzeczy. To się wiąże z wizytami policji i kuratorów. z ciąganiem się po sadach. Jak pan będzie miał zacięcie to zrobi z tego fajna rozrywkę. Kobiecie może ta zemsta bokiem wyjść. Poczytaj watki Michszyba - co może ojciec dziecka jak chce utrudnić życie jego matce. Ten kij ma dwa końce.
              • onapytajaca Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 14:58
                To nie znaczy, że ze strachu przed takimi złośliwymi działaniami ta kobieta ma darować tatusiowi ponoszenie odpowiedzialności za swoje czyny i nie płacenie alimentów???
                Każdy kij ma dwa końce, ale nie o to chodzi. Skoro pan bzykał i zrobił dziecko, to alimenty należą się dziecku jak psu buda.
                • biedronka7112 Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:01
                  Z tym, że nie wiadomo, czy zrobił dziecko.
                  Być może nie zrobił wcale, a zrobił je ojciec dziecka i ostrzenie sobie zębów na alimenty od osoby trzeciej jest przedwczesne.

                  Dodatkowo mąż - jeśli się okaże, że dziecko nie jest jego, a ściągnięcie alimentów od biologicznego ojca dziecka nie będą takie proste - może najzwyczajniej w świecie wystąpić o rozwód (wbrew temu, co mówi obecnie), a matka zostanie sama, z dwiema sprawami sądowymi o alimenty na dwójkę dzieci.
                  Owszem, taki lajf.
                  • mayenna Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:08
                    Rozumiem, ze najprościej by było jakby kochanek tylko kasę przelewał na alimenty ale nie chciał być ojcem. A jesli tak nie będzie? Czy mąż wytrzyma zaangażowanie innego mężczyzny w wychowanie dziecka? Niech ona się nad tym wszystkim zastanowi.
                    • biedronka7112 Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:19
                      Pytanie też, czy mąż wytrzyma wychowywanie dziecka, o którym będzie z cała pewnością wiedział, że nie jest jego.
                      • onapytajaca Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:23
                        To nie ma najmniejszego znaczenia w tej chwili i nie o to pytałam w pierwszym poście smile
                        Dupodajka czy nie dupodajka, tatuś ma zobowiazania wobec dziecka jesli je zrobił smile
                        • mayenna Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:28
                          onapytajaca napisała:

                          > To nie ma najmniejszego znaczenia w tej chwili i nie o to pytałam w pierwszym p
                          > oście smile
                          > Dupodajka czy nie dupodajka, tatuś ma zobowiazania wobec dziecka jesli je zrobi
                          > ł smile
                          Ma, ale my Ci tu mówmy, że za zobowiązaniami idą tez prawa. Niech ona się chociaż teraz zastanowi odrobinę nad tym co robi.Każde zachowanie ma swoje konsekwencje i czasem pieniądze nie sa tak ważne jak spokój. Ona nie dostanie za dużych alimentów, moim zdaniem tak ze 300 zł a będzie miała kochanka w rodzinie już zawsze.
                        • ekscytujacemaleliterki Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:34
                          Tak samo jak mamusia.
                          Więc jeśli idzie o koszty np. lekarzy poniesione w czasie ciąży to na pół.
                          Ale biorąc pod uwagę fakt, że matka dziecka jest w związku małżeńskim to z punktu widzenia prawa mąż jest ojcem.
                          Prawo nie działa wstecz zatem nawet jeśli się okaże, że ojcem jest kochanek to i tak za poniesione koszty w czasie ciąży kasy nie zwróci.

                          Tak, w tej chwili to nie ma znaczenia ale będzie miało bo dzieci to grupa najbardziej bezwzględna. Mówią co widzą i nazywają rzeczy po imieniu. Jeśli widzą, ,że ktoś jest gruby to krzyczą : grubas. Jeśli widzą, że ktoś ma zeza to krzyczą: zezowaty.
                          Zatem dziecko chce czy nie chce łatkę dostanie.
                          Szkoda tylko, że owa łatka będzie zapłatą za nie jego "grzechy".

                          A na zadane przez siebie pytanie w pierwszym poście, jak widziałam w Twoich wypowiedziach sama sobie odpowiedziałaś.
                          Niestety ale nikt Ci tu nie da podpowiedzi jak masz udupić kochanka, który zapewne wyznawal Ci gorącą i dozgonną miłość a jak przyszło co do czego to olał i Ciebie i dziecko, które zrobił.

                          Trochę mniej chęci zemsty a trochę więcej empatii dla swojego nienarodzonego dziecka.
                          • zmeczona100 Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 21:11
                            > Więc jeśli idzie o koszty np. lekarzy poniesione w czasie ciąży to na pół.
                            > Ale biorąc pod uwagę fakt, że matka dziecka jest w związku małżeńskim to z punk
                            > tu widzenia prawa mąż jest ojcem.
                            > Prawo nie działa wstecz zatem nawet jeśli się okaże, że ojcem jest kochanek to
                            > i tak za poniesione koszty w czasie ciąży kasy nie zwróci.

                            Tak nie jest. Matka ma prawo żądać partycypacji ojca dziecka w kosztach poniesionych w związku z ciążą, porodem i połogiem i na dochodzenie tego ma 3 lata. Kwot żąda się od ojca dziecka, a nie od męża matki (taki zapis jest). Jeśli więc najpierw zostanie zaprzeczone ojcostwo męża, potem ustalone kochanka, to będzie miała prawo złożyć pozew o alimenty na dziecko i koszty utrzymania w ciąży i po porodzie; może się wyrobi w ciągu trzech lat wink Ciekawe, czy ojciec dziecka jest też zobowiązany do pokrycia kosztów utrzymania matki dziecka przez okres jej połogu i przypadającego urlopu macierzyńskiego (jeśli kobiecie nie przysługuje, bo nie pracuje), skoro pani ma męża, a to mąż w takich przypadkach jest zobowiązany do utrzymywania swojej żony, hehhhehe
                        • biedronka7112 Bardzo dobrze napisałaś. 15.01.12, 16:18
                          Jeśli je zrobił.

                          Oczywiście kochanek łożenia na panią w ciąży nie ma żadnego, zwłaszcza, że domniemanym ojcem dziecka jest mąż pani.
                          A faktycznym może być jeszcze kto inny, kochanek sam świetnie wie, że pani wierna nie jest. A skoro zdradziła męża z owym kochankiem, nie należy zakładać, że nie zdradziła z nikim innym.
                • mayenna Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:03
                  Tak, należą eis. Ale doradzam spokój i rozsądek w działaniu i w miarę polubowne załatwianie sprawy.Lepiej się porozumieć bo kochanek też będzie miał broń, żeby pani dokuczyć.Taki pakt o nieagresji doradzamsmile
                • tricolour Weź nie kręć... 15.01.12, 15:05
                  ... tu mowy nie ma o pieniądzach na utrzymanie dziecka.

                  Ta cała twoja pisanina to chęć zemsty na kochanku, który zabrał się i zniknął zamiast dymać mamusię dalej. Nawet pewności nie ma czyje to dziecko, a już takie "zainteresowanie" jego finansową przyszłością.
                  • biedronka7112 Re: Weź nie kręć... 15.01.12, 15:07
                    Jak Cię zasadniczo nie lubię, tak z tym postem nie sposób się nie zgodzić.
                    • tricolour Wiesz, jest taki pomysł... 15.01.12, 15:10
                      ... ale ja go odniosę do siebie, bo wiem o czym piszę: jak też z zasady nie lubię ludzi, z którymi muszę się zgadzać.

                      smile
                      • biedronka7112 Re: Wiesz, jest taki pomysł... 15.01.12, 15:20
                        O pardon - ja z Tobą wcale nie muszę się zgadzać smile
                  • ekscytujacemaleliterki Re: Weź nie kręć... 15.01.12, 15:12
                    Bingo!
                  • m-kow Re: Weź nie kręć... 15.01.12, 17:39
                    Trudno nie przyznać Ci racji, straszna nienawiść zionie z postu i późniejszych wpisów, a fokus zemsty przesłania wszystko inne, nawet los dziecka. Wygląda to jak nieudany łów "na dzieciaka" ze wszystkimi dalszymi emocjonalnymi konsekwencjami samozrobienia się w trąbę.
                    Można by odnieść wrażenie, że pan ojciec bzykał na "zgłuszcza" a pani jak się budziła to nie bardzo wiedziała co się działo, a przecież dorosłych bohaterów w tej historii mamy dwoje.
                    Pan będzie płacił 350 Peelenów miesięcznie i to wszystko w segmencie zemsty. Chyba, że historia dotyczy Anety Krawczyk, wtedy z samych poszukiwań tatula da się zrobić telenowelę....

                    _______

                    Pewne wydarzenie z 1 stycznia 2012...
                    tnij.org/oub0
                • ekscytujacemaleliterki Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:08
                  Pan bzykał, pani dała się wybzykać - dziecku należą się alimenty jak psu buda ale wątpię czy uzna za słuszne kontakty z taką mamusią i takim tatusiem.
                  Mamusi wszak wie skąd się biorą dzieci i zanim powołała dziecko na świat mogła pomyśleć, że jest mężatką, zadaje się z żonatym a późnej za dzieckiem w przedszkolu będą krzyczeć :bękart!
                  I żadne alimenty mu tego nie zrekompensują.
                  • onapytajaca Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:11
                    a późnej za dzieckiem w przedsz
                    > kolu będą krzyczeć :bękart!
                    > I żadne alimenty mu tego nie zrekompensują.


                    Myślisz? wink hehehe alez przesadzasz big_grin
                    • ekscytujacemaleliterki Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:19
                      W sumie racja, przesadziłam bo ... raczej będą wyrażać opinię o mamusi, że zwykła doopodajka.

                      Dzieci to ponoć grupa najbardziej okrutna i najwięksi manipulanci.
                      Chociaż czasem czytają niektóre wątki nie wierzę w te badania.
                  • mayenna Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 15:23
                    Ja jeszcze nie bardzo wierzę że ten mąz taki anioł i nie będzie żadnych problemów z tytułu posiadania w rodzinie owocu zdrady żony...
                    • altz Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 16:01
                      mayenna napisała:

                      > Ja jeszcze nie bardzo wierzę że ten mąz taki anioł i nie będzie żadnych problem
                      > ów z tytułu posiadania w rodzinie owocu zdrady żony...

                      Obawiam się, że to pani jest jastrzębiem i mąż już nigdy nie będzie miał spokoju w związku.
                      Pani go zdradziła, każe mu się przebadać czy aby nie jest ojcem, ma pretensje do kochanka, że nie płaci zawczasu, mąż się pewno nasłuchał. Lekko nie będzie. Jeśli kochanek okaże się ojcem Nienarodzonego, to mąż życia mieć nie będzie, będą co miesiąc awantury o cokolwiek, a to, że ojciec dziecka nie chce podwyższyć alimentów, a to że nie odwiedza albo za często odwiedza.
                      Jeśli ojcem okaże się mąż, to pani i tak będzie miała to za złe mężowi, bo mąż się skrzywił, czyli coś chce powiedzieć o tamtej zdradzie, a na pewno zasugerować. Wszystko będzie się od razu pani kojarzyć.
                  • tautschinsky Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 16.01.12, 17:04
                    ekscytujacemaleliterki napisała:

                    > Pan bzykał, pani dała się wybzykać


                    A i tak najbardziej wybzykany jest mąż big_grin

                    Przez żonę, przez kochanka i najpewniej
                    skoro jej nie wykopał ze swojego życia
                    - również będzie utrzymywał nie-swoje dziecko
                    (w najgorszym scenariuszu), bo nie da się
                    rozdzielić prowadząc wspólne gospodarstwo
                    domowe ponoszonych wydatków, a alimenty
                    jakie zwykle są, takie są big_grin
                    • yoma Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 16.01.12, 17:07
                      No - to jak chcesz się licytować, to najbardziej wybzykana jest żona kochanka.
                      • tautschinsky Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 17.01.12, 22:44
                        yoma napisała:

                        > No - to jak chcesz się licytować, to najbardziej wybzykana jest żona kochanka.

                        Z tym się zgodzić nie podobna! Bo nie rzecz jedynie, że tak ujmę,
                        w fizycznej stronie natury bzykania, a też aspekt finansowy i rodzinny
                        należy wziąć pod uwagę i jakby nie patrzeć - mąż-rogacz za chwilę
                        może wychowywać nie swoje dziecko, żyć pod jednym dachem z
                        wiarołomną żoną lub - taka jest Polska - stracić swoje dziecko, jeśliby
                        doszło do rozwodu. Żaden sąd w tym kraju nie przyzna opieki ojcu
                        tylko dlatego, że żona poszła baraszkować z innym big_grin i przy okazji
                        zaciążyła i rozbiła rodzinę.
        • adam543 Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 14:30
          Wyjdzie z tego trójkąt czworoboczny.
          Bo jest i żona kochanka.
          Szkoda tylko tego dziecka.
          • biedronka7112 Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 14:38
            Szkoda również rodziny kochanka, która jak dotąd żyje w błogiej nieświadomości.
      • ekscytujacemaleliterki Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 14:30
        A co tam mężatkę prawa obchodzą??
        O kasę idzie, w końcu któryś z panów za przyjemności z nią musi wybecelować i dać się wydoić big_grin
        • tricolour Ale jeśli pani oczekuje zapłaty za tyłek... 15.01.12, 14:38
          ... to jest prostytutką. A jej mąż alfonsem, bo z tej kasy też będzie żył.

          No nie da się inaczej...
    • kobieta306 Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 18:07
      nie czytałam całości więc może się mylę.. ale chyba żona kochanka nie wie o całej sprawie. Jak wejdą w grę regularne płatności to się zorientuje i umili życie Wam wszystkim. Warto?
      • real.gejsza Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 20:58
        Ale historia. Najlepiej bedzie jak Pani pojdzie do adwokata i się wszystkiego dowie. Skoro nie miała oporów przed uprawianiem seksu równoczesnie z dwoma facetami to nie powinna mieć tez oporów przed podzieleniem sie tymi rewelacjami z mecenasem.
        Szkoda dziecka, nie jest winne temu kto sprowadza go na świat.
    • zmeczona100 Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 21:14
      No nie wierzę, że to nie troll wink

      > Mąż jest świadom całej sytuacji i dziecko będą wychowywali razem, lecz jeśli ok
      > aże się po porodzie, że dziecko nie jest męża, kochanek musi ponieść odpowiedzi
      > alność za swoje czyny.

      Sam zmajstrował tego dzieciaka? Bo coś mi się wydaje, że nie, a więc dlaczego to jedynie kochanek miałby ponosić konsekwencje myślenia nie tą główką, co trzeba?
      • nangaparbat3 Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 15.01.12, 21:26
        Może troll, może dziennikarz z gazety, bo wątek powtórzył na ematce i nie usunęli, a powinni byli.
        • to.ja.kas Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 16.01.12, 15:34
          Bosze, ludzie opamiętajcie się "dupodajka" , "alfons"...nie wstyd Wam?
          Kobieta sie zapytała, sprawa kontrowersyjna ale nie trza od razu brakiem klasy epatować.
          • to.ja.kas no i ... 16.01.12, 15:42
            ...nie potrzeba dzieci by napiętnowały potomka z nieprawego łoża, wystarczą dorośli którzy o takim fakcie wiedza i juz oni swoimi niewybrednymi komentarzami umila zycie takiej rodzinie. Nawet jeśli i mąż i żona zdecydowali się na to by mimo niewierności dziecko wychować wspólnie z biologicznym. Ech.....
            • malgolkab Re: no i ... 16.01.12, 17:15
              to.ja.kas napisała:

              > ...nie potrzeba dzieci by napiętnowały potomka z nieprawego łoża, wystarczą dor
              > ośli którzy o takim fakcie wiedza i juz oni swoimi niewybrednymi komentarzami u
              > mila zycie takiej rodzinie.
              a, to wiadomo. Dzieci generalnie przyjmują takie sprawy naturalnie, chyba, że są "karmione: mądrościami przez dorosłych. U mojego syna w przedszkolu jeden z chłopców zmienił nazwisko - dzieci przestawiły się od razu i nawet ich nie interesowało co i jak, temat zajmował tylko co poniektórych rodziców
              • to.ja.kas Re: no i ... 16.01.12, 19:54
                Ja tez nie sądze by dzieci same z siebie napiętnowały w przyszłości dziecko bo ma innego ojca biologicznego jeśli dorośli nie zrobią kreciej roboty i w domu jego matki nie będą dupodajką nazywać.
                Przykład Kory pokazuje, że w życiu tak się zdarza że ma się dzieci z różnymi ojcami i czasami ten który wychowuje jest takim samym albo lepszym ojcem niż ten który spłodził. Niemoralne? Może. Ale w końcu to nie nasze życie, nie my płacimy na dziecko, nie my niesiemy konsekwencje. Po co to opluwanie?
                • tricolour Opluwanie zaczęła autorka wątku... 16.01.12, 20:11
                  .... min. tymi słowami "Co jeszcze można zrobić, by jak najbardziej udupić kochanka, który podkulił ogon i się zmył?" wcale nie mając pewności czy dziecko męża czy kochanka, a na dodatek zdradzając rzeczywiste powody i intencje: nie chodzi o dziecko tylko o fakt, że kochanek zniknął zamiast dalej robić swoje.

                  No i jakoś mną wstrzącha taki wspólny deal rogacza z niewierną, by tylko dopaść kochanka i wyrwać mu alimenty.
                  • to.ja.kas Re: Opluwanie zaczęła autorka wątku... 16.01.12, 20:22
                    A niech wstrzącha. Ale to nie Ty jesteś rogacz an kochanek? Jeśli ojcem okaże się kochanek to sorry ale to dorosły męzczyzna. Dorosły mężczyzna wie że jak uprawia seks to z tego mogą byc dzieci a jak są dzieci są obowiazki. Nawet jak kobieta ma męża, ciotkę, matkę czy brata.
                    • tricolour Ja się z Tobą zgadzam... 16.01.12, 20:29
                      ... jednak tak sobie myślę, że kobieta w ciąży może z kochankiem, może z mężem, przy jawności swojej niewierności raczej powinna czuć pokorę, bo tak nawywijała, że tragedia. I ta pokora powinna skłaniać do cierpliwości i naprawy relacji z mężem, z którym się bzykała tak na przemian z kochankiem, że aż nie wie, który zaczął, a który skończył.

                      No ja bym raczej siedział cicho i prosił o przebaczenie, a nie grzmiał na kochanka, że uciekł i już nie bzyka.
                      • woda.lekko.gazowana Re: Ja się z Tobą zgadzam... 17.01.12, 21:43
                        Bohaterka watku nie ma pojecia o wychowywaniu dziecka z kimś, kto jest tylko biologicznym ojcem, w dodatku dziecku niechętnym. Gdyby miała choć cień wiedzy, co z tego może wyniknąć - oszczędziłaby dziecku efektów decyzji, która obciąży całe jego życie. I jej, jej męża, żony tamtego faceta - i wszystkich wokół. Bo konsekwencje będą cholernie szerokie.
    • mama_myszkina Re: ojcostwo, alimenty od kochanka... 17.01.12, 23:37
      Myślę, że przede wszystkim to należałoby (parafrazując Twoje słowa) udupić żoneczkę, bo to nie kochanek przysięgał miłość i wierność jej mężowi - jeleniowi, który teraz będzie łożył na to dziecko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka