Dodaj do ulubionych

dowody mojego męża

17.01.12, 10:40
Proszę poradzcie:
Mój mąż chce mojej winy w rozpadzie małżeństwa, taki chwyt reklamowysmile
jako zarzuty podaje moje bałaganiarstwo: świadek mama, na która mam dowody że nie kontaktowała się z nami przez ostatnie 3 lata + zdjęcia, i tak zobaczyłam wnętrze jakiegoś kibelka gdzie leżą jakieś dwa niedopalki, zdjęcia kup na trwaniku nie wiem jakim i nie wiem gdzie ( domyślam się że chodzi o trwanik przed domem, gdzie dostęp mają wszystkie koty z okolicy ale to pewnie nasz pies zrobił), zdjęcie zapchanego zlewu, obok stoi kret.
Pozatym mam być pijaczką, na co ma zdjęcia sztuk 5 gdzie razem pijemy piwo, i moje na przestrzeni 10 lat z 6 gdzie piję piwo, wino, nic strasznego i wszystko w kulturalnych warunkach.
Czy te dowody mają sens?
A
Obserwuj wątek
    • scindapsus Re: dowody mojego męża 17.01.12, 10:46
      Wg mnie nie mają.
      Nie wiem dlaczego się przejmujesz
      • blue_ania37 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 10:52
        Bo znow zostałam złamana, i nie mam znów sił wstać.
        Dowody ktore ja mam:
        niebieska linia, brak dostępu do pomieszczeń domowych, do skrzynki, maile smsy w których mnie wyzywa od najgorszych, choroba weneryczna, kiochanka, przelewy na 0,25 groszy i różne w tych granicach, zezniania świadków jego znajomych!mam nawet opinię psychologa do której chodzi dziecko ze tata darł się na mamę a mama płakała.
        Przeszłam dużo ale zdjęcia kup na jakimś trwaniku mnie dobiły
        • ewela1_1 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 11:11
          Kupy na trawniku Cię dobiły?smile, a spójrz na to zdjęcie raz jeszcze i zacznij się śmiać. Po prostu.

          A Ty żądasz rozwodu z winy męża?. Twoje dowody przeciwko jego dowodom są mocniejsze. Zresztą to gołym okiem widać, że "tonący brzytwy się chwyta". Staraj się nie przejmować, chociaż zdaję sobie sprawę jak druga strona poprzez absurdalne oskarżenia może wyprowadzić z równowagi. Mój były mąż też miał takie praktyki. Musisz wrzucić na luz, innej opcji nie masmile
          -------------
          "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
    • malgolkab Re: dowody mojego męża 17.01.12, 11:15
      mój ex miał taki okres, że non stop mi wygrażał jakimiś nielegalnie zdobytymi dowodami przeciwko mnie, których co prawda nie mógłby pokazać w sądzie (bo nielegalnesmile, ale rozważał "skompromitowanie mnie przed znajomymi i rodziną" (do tej pory nie wiem o co mu chodziło). Rozwodziłam się bez orzekania, bo chciałam jak najszybciej mieć spokój i właśnie obawiałam się takiego wywlekania brudów.
      A te "dowody" Twojego jeszcze męża są śmieszne po prostu.
      • ladyhawke12 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 11:21
        Ania a ten kibelek to z domku w którym mieszkasz, bo jak nie to czemu nie zrobisz zdjec pomieszczen w których ty mieszkasz, i czystego trawniczka. Trawniczek na zdjeciu moze być kazdy, nwet ten u sąsiadów. Na tych zdjeciach z piwem jestes tylko ty, a napewno znajdziesz zdjecia na ktorych pan tez pije. Anka głowa do góry, jesli gostek takie pierdoły chce w sadzie pokazac to raczej nie swiadczy dobrze o jego umysle, ja bym tez odparowala ze mam tez zdjecia na niego a co niech sie zastanawia.
      • blue_ania37 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 11:23
        Niby wsztystko wiem, ale...
        Wczoraj na pierwszej sprawie ktora dotyczyla zabezpieczenia potrzeb dziecka, adwokatka mojego meza najpierw zadala pytanie ile wydaje na swoje wyzywienie, nastepne pytanie bylo czy to prawda ze spalam ostatnio pijana pod plotem i widzial mnie sasiad.
        Zatkało mnie, powiedziałam nie no bo to jest nieprawda ale...
        potem jak wrocilam do domu i zaczelam ogladac zdecia ktore zostaly dostarczone na ta sprawe dotarlo do mnie co robi moj jeszcze maz.
        Zdjecia niedopalkow w kilbelku sa, a gdzie sa te zdjecia mnie pijanej pod plotem?
        • ladyhawke12 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 11:29
          Anka wiem że to nie jest łatwe, ale nie daj sie zniszczyc, niedopałki tez mozna przed zdjeciem umiescic w widocznym miejscu, i nawet najczystsze pomieszczenia mozna sfotografować tak że wydają sie zabałaganione, bo np na stoliczku lezy ksiazka otwarta i kubek z kawą, z którego skapeneła kropla kawy i jest plama na blacie, która sie pewnie starło natychmiast ale zdjecie cyknąć mozna
        • scindapsus Re: dowody mojego męża 17.01.12, 12:11
          Blue Aniu-wdech i wydech.
          Cwicz misia koalę.
          Ja wiem że teraz jest Ci trudno, ale dasz radę. Po prostu nie masz innego wyjścia
          Gdybys spała pod tym płotem-mamy styczen- to byłabys juz lokatorem cmentarza a nie stawała w sądzie.

    • heksa_2 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 11:51
      Sorry, ale nie rozumiem o co chodzi? Czy ty jesteś zatrudniona na etacie sprzątaczki? Macie jakąś umowę cywilnoprawną dotyczącą podziału obowiązków? Bo imho, jeśli to jest wasz wspólny kibel i wasz wspólny zlew, to mąż jest za jego stan WSPÓŁODPOWIEDZIALNY. Więc równie dobrze te zdjęcia mogą obciążać jego. Nie daj się w to wrobić. To jest dodatkowy dowód na to, jak cię traktuje i kim dla niego jesteś. Picie piwa i wina jest w Polsce legalne.
      • heksa_2 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 11:56
        Aha, i mam jeszcze ptanie: czy to twoje kupy? Tzn. czy ty je zrobiłaś? Bo jeśli trawnik wspólny, a kupy psie lub kocie, to również twój mąż jest ich współwłaścicielem. Jeśli nie ma zdjęć ciebie robiącej kupę na trawniku, to każ mu się wypachać. Dziewczyno, obudź się! To są dowody winy twojego męża, że obarcza cię JEDYNĄ odpowiedzialnością za czystość domu. To jest niezrozumienie ról w małżeństwie.
        • zadowolona2012 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 12:09
          nie przejmuj się, to co wyprawia Twój mąż jest śmieszne...niestety wielu facetów najpierw nawywija a potem próbuje za wszelką cenę się wybielić i zwalić winę na Nas
          • ysssa Re: dowody mojego męża 17.01.12, 12:29
            mój już eks też mnie straszył jak to mnie zniszczy w sądzie, ile to ma dowów itp. Ja byłam spokojna bo po pierwsze byłam w porządku - i chyba musiałby sobie namalować te dowody, raz stwierdził że ma moje zdjęcia z kimś tam jak się obejmuję, jak mu powiedziałam że ok - przedstaw w sądzie..to odpowiedział że te zdjęcia ma jego znajomy i nie chce mu udostępnić big_grinbig_grinbig_grin. w sądzie jedynym jego argumentem na moją winę to było: wychodzenie na długie spacery z psem big_grin, ja natomiast miałam kupę prawdziwych (alkoholik) - zaświadczenia z policji, z zaszyć esperalem, z terapii, świadków, sms-y, maile itp.
            Także nie ma się czego bać (pod warunkiem że się nie ma nic do ukrycia).
            u mnie z uzasadnieniu pozwu była wzmianka że sąd nie dał wiary zeznaniom eksa, że kręci, kłamie itp. Zresztą wcześniej taką opinię wydały też psycholożki z RODKU.
            A że straszy...taka mentalność.
        • blue_ania37 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 12:37
          Kupy nie są mojesmile, kupy sa na trawniku nie widać gdzie ten trawnik, domniewam, że chodzi o ten domowy, mamy psa i może to być kupa psa, mogą to być kupy kotów które łażą po wszystkich ogrodach, teraz w zimie roszczelnia się furtka od zimna i niekiedy jest otwarta tak ze te kupy mogl też zrobić pies sąsiadów. Jeśli to zdjęcia tego trawnika
          • ladyhawke12 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 12:59
            blue_ania37 napisała:

            > Kupy nie są mojesmile, kupy sa na trawniku nie widać gdzie ten trawnik, domniewam,
            > że chodzi o ten domowy, mamy psa i może to być kupa psa, mogą to być kupy kotó
            > w które łażą po wszystkich ogrodach, teraz w zimie roszczelnia się furtka od zi
            > mna i niekiedy jest otwarta tak ze te kupy mogl też zrobić pies sąsiadów. Jeśli
            > to zdjęcia tego trawnika

            Anka ale co to ma do sprawy, trawnik to trawnik, podpisany na zdjeciu jest, nie ma znaczenia, zdjecie jest osmieszajace nie ciebie tylko tego kto je zrobił, i nie ma sie tu rozwodzic nad wyzszoscia kup kocich psich swoich i nie swoich. takich zdjec mozna dostarczyc tysiace. Poza tym napisała tu tez dziewczyna dbanie o dom i otoczenie jest obowiazkiem obojga a nie tylko twoim, i te zaprzeproszeniem kupy swiadcza tez o nim, ze nie sprzata po psie i tyle w temacie.
          • nangaparbat3 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 23:36
            Ania, no ja Cię błagam, gdyby za bałaganiarstwo dawali rozwód "z winy", to ja bym chyba exa do śmierci alimentowac musiała. A Ty sie zastanawiasz czyje kupy na jakimś trawniku? Weź dziewczyno idź do kina na jakąś komedię albo co, bo zaczynasz świrować po prostu.
    • kobieta306 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 13:12
      Aniu, czy masz sobie cos do zarzucenia w kwestii nadużywania alkoholu i zgubnym wpływie tego ewentualnie na rodzinę ? Jeśli nie, to się nie martw.
      • blue_ania37 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 13:18
        Raz się upiłam i mój maz zrobil mi zdjecia, nie mam zadnego wypadku pod wplywem alkoholu, pracuje, zawoze dziecko do przedszkola, nie ma zadnych podstaw moj maz zeby tak sadzic oprocz tych zdjec jak sie upilam. Pije normalnie jak wszyscy niekiedysmile nie wiem czemu to robi.
    • buba2002 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 13:35
      Aniu, zlituj się nad sobą! Niech daje te swoje żałosne dowody, sąd się ubawi. Do zdjęć z piwem dołóż takie z butelką mineralnej, bo w środku była na pewno czysta wyborowa. Idź do sklepu, zrób sobie zdjęcie na tle regału z alkoholem i daj mu dobre powiększenie. Niech się cieszy.
      Zatkany zlew? - a co to za chłop, co zlewu nie naprawi i jeszcze babę obwinia, że zatkało się?
      Fotki jakiegoś zapyziałego samochodu z błotem w środku nie rób, bo nie będziesz walczyła tą samą bronią, co ten pożal się boże mężczyzna...
      Widać, że traci grunt pod nogami, ale zdrowy rozsądek chyba też. Tylko się ośmieszy, ale jak chce, to mu pozwól i się nie zadręczj. Zapytaj, jak mu pomóc w tym gromadzeniu dowodów, to dasz do zrozumienia, że traktujesz to bardzo poważnie, jak zasługuje. Trzmaj się. Pozdrawiam.
    • yoma Re: dowody mojego męża 17.01.12, 17:09
      Ania, powiem tak: ROTFL smile
      • 0.myszka Re: dowody mojego męża 17.01.12, 21:14
        mój powiedział że nie wypełniam małżeńskich obowiązków czyli: nie prasuję mu koszul i musi mu prasować mama no i nie gotuję 3 daniowych obiadów tylko zupy z torebki smile i takie tam inne bzdury .... ale jak próbował zagrać naszym zmarłym dzieckiem ( ze niby nie jego) straciłam resztki uczuć do niego... i szybko sie rozwiodłam smile
    • mala2012 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 21:24
      Ujęły mnie te kupy na trawniku wink

      A serio, pomyśl poważnie, sędzia się tylko pod nosem usmiechnie smile
      • blue_ania37 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 22:13
        chciałabym Wam wierzyćsmile i jedna moja strona mówi taksmile ale ja byłam 10 lat z przemocowcem, który powiedział,że wszystko moją winą jest.
        Więc teraz zastanawiam się jaką wagę ma zdjęcie zapchanego zlewu i jaka tu moja wina?
        Te zdjęcia na trawniku kup - niekiedy pies azi po podwórku może zrobił? nie wiem
        Ja jestem stłamszona
        • scindapsus Re: dowody mojego męża 19.01.12, 09:41
          Byłaś ale już nie jesteś.
          Jesli nie chcesz isc na terapię, szukaj książek i czytaj
          Z tego da się wyjść.
          Tak długo jak długo takie rzeczy na Ciebie działają, jesteś pod jego wpływem/władzą.

          Cięzką pracą nad sobą dojdziesz do etapu misia koali/wdupiemania i poczujesz się wolna.
        • stasi1 Zatkany zlew to raczej praca dla mężczyzny 20.01.12, 00:00
          Więc to on się powinien wstydzić że do czegoś takiego doszło
    • tautschinsky Re: dowody mojego męża 17.01.12, 22:40
      "Twardymi dowodami" na trawniku, po namyślę stwierdzam,
      że nie powinnaś się przejmować - przynajmniej zbytnio! big_grin
      • blue_ania37 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 22:43
        Odpowiedż od Ciebei wzbudza we mnie chęć życia, zawsze mnie atakowałeś, za pierwsze słowa pozytywne dziękujesmile
        • tautschinsky Re: dowody mojego męża 17.01.12, 23:17
          blue_ania37 napisała:

          > Odpowiedż od Ciebei wzbudza we mnie chęć życia, zawsze mnie atakowałeś, za pier
          > wsze słowa pozytywne dziękujesmile


          Naprawdę atakowałem? Ja już tego nie pamiętam. Zapominam co
          złe szybko i dobrze mi z tym. Cieszę się, że mogłem jakoś pozytywnie
          na ciebie wpłynąć swoimi słowami smile
          • blue_ania37 Re: dowody mojego męża 17.01.12, 23:29
            Dokładniesmile atakowałeś,ale przyjmowałam Twoje słowa z pokorą, bo męskie spojrzeniesmile dziś jestem mądrzejsza, ty byłeś po rozprawiesmile
            Nie wszystkie kobiety są złe, niektóre mają pecha albo naiwnośćsmile
            • maciekqbn Re: dowody mojego męża 18.01.12, 02:42
              blue_ania37 napisała:

              > Nie wszystkie kobiety są złe, niektóre mają pecha albo naiwnośćsmile

              To się jeszcze okaże wink
              Paru kumpli mi tak mówi, więc może coś w tym jest. A ja sobie myślę, że oni życia nie znają.
              Choć znam osobiście tak ze 3 czy 4 normalne kobiety - ale kretynek są miliony.

              Wybaczcie, ale ostatnio jestem coś wybitnie na anty, skomasowało się parę spraw...

              Co do "dowodów" to olej je, moja omc ex miała podobne. Z czasem sama doszła, że to śmiechu warte, zwłaszcza przy moich "twardych" dowodach (nagrania, które zamierzałem wykorzystać, jeśli by mnie atakowała w sądzie). Zaproponowała bez orzekania, na co skwapliwie przystałem. Mam nadzieję, że jakoś do rozwodu dociągnę i nie wykończę się psychicznie.
              • blue_ania37 Re: dowody mojego męża 18.01.12, 05:00
                Tak jak ja....muszę wierzyć, że nie nie każdy facet to...smile tak ty musisz wierzyć że są fajne kobiety.
                NIe czuję się winna zaistniałj sytuacji, nie ja wystapiłam o rozwód pomimo...
                Ja chciałam od męża 1000 zł alimentów przy zarobkach ok 10 tys, i żeby pomógł mi przez pierwszy okres w wynajmowaniu mieszkania, opuszczając dom wart około 900 tys. Chciałam rozwodu bez orzekania za jedne słowo: przepraszam, że mam kochankę.KIedy usłyszałam, że jeśli chodzi o podział majątku mam wziąść pod uwagę, że jadłam przez ostatnie 9 lat powiedziałam dość!smile
                A
                • mama_myszkina Re: dowody mojego męża 18.01.12, 10:02
                  blue_ania37 napisała:

                  > Tak jak ja....muszę wierzyć, że nie nie każdy facet to...smile tak ty musisz wierz
                  > yć że są fajne kobiety.
                  > NIe czuję się winna zaistniałj sytuacji, nie ja wystapiłam o rozwód pomimo...
                  > Ja chciałam od męża 1000 zł alimentów przy zarobkach ok 10 tys, i żeby pomógł m
                  > i przez pierwszy okres w wynajmowaniu mieszkania, opuszczając dom wart około 90
                  > 0 tys. Chciałam rozwodu bez orzekania za jedne słowo: przepraszam, że mam kocha
                  > nkę.KIedy usłyszałam, że jeśli chodzi o podział majątku mam wziąść pod uwagę, ż
                  > e jadłam przez ostatnie 9 lat powiedziałam dość!smile
                  > A

                  No, nieźle. Jak śmiałaś jeść?! Nie wiesz, że prawdziwa kobieta żywi się poranną rosą, a do wyglądu Marylin Monroe potrzebuje jedynie szarego mydła? wink

                  A tak serio, to proszę, daj znać jak potoczyła się rozprawa i co sędzia/sędzina powiedział/a na fotki psich kup. Umieram z ciekawości, bo o równie durnym 'dowodzie' jeszcze nie słyszałam wink

                  Pozdrawiam

                  E.
              • zmeczona100 Re: dowody mojego męża 18.01.12, 20:56
                To Ty jesteś Tau???
                • moniapoz Re: dowody mojego męża 18.01.12, 20:57
                  zaczyna być podobny smile) ale to chyba nie On smile

                  ------
                  Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                  Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                  • zmeczona100 Re: dowody mojego męża 18.01.12, 21:04
                    No ja nie wiem wink
                    W końcu ni z gruszki, ni z pietruszki wciął się do pogawędki z Tau smile
                    • yoma Re: dowody mojego męża 18.01.12, 21:37
                      Nie jest. Maciek tylko dyszy, a Tau zieje niechęcią do niewiast smile
                      • maciekqbn Re: dowody mojego męża 19.01.12, 09:29
                        yoma napisała:

                        > Nie jest. Maciek tylko dyszy, a Tau zieje niechęcią do niewiast smile

                        Oj taj oj tam.
                        Wyciągasz zbyt daleko idące wnioski Yoma. Ciebie nawet lubię (na tyle na ile można poznawszy w dyskusjach na forum), więc jak to się ma do dyszenia?
                        • yoma Re: dowody mojego męża 19.01.12, 11:34
                          Maćku, spoko, tam był emot na końcu smile ale jeśli się poczułeś urażony, to przepraszam, bo nie było to moją intencją. Uprasza się zauważyć, że cię broniłam przed utożsamieniem z Tau smile

                          Dziękuję, nawzajem smile
                • maciekqbn Re: dowody mojego męża 19.01.12, 09:27
                  zmeczona100 napisała:

                  > To Ty jesteś Tau???

                  Nie. Przyłączyłem się do ogólnej dyskusji smile
                  • blue_ania37 Re: dowody mojego męża 19.01.12, 10:53
                    Tau myślę, że nie zionie nienawiścią do kobiet, pamiętam jego wypowiedzi z wątku o sylwestrze.Zapuszcza brodę coby już wyglądać zupełnie jak dziadsmile spędził sylwestra sam.
                    Chyba został mocno zraniony i nie może odpuścić.
                    A Maciek dyszysmile ale przejdzie mu po rozwodziesmile
                  • zmeczona100 Re: dowody mojego męża 20.01.12, 00:15
                    masz szczęście w takim razie wink
        • stasi1 Niestety go nie zrozumiałaś 20.01.12, 00:03
          Napisał wyraźnie ,,Twardymi" A kupy siłą rzeczy są miękkie. Przecież w mróz tych zdjęć nie robił
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka