msuisu
29.03.12, 11:37
Sytuacja:
W wyroku rozwodowym wpisane 300zł alimentów na dziecko. Ojciec, mimo ustaleń ustnych o wspólnym ponoszeniu kosztów, płacił tylko te alimenty w wysokości 300zł. Na ogół z opóźnieniem i fochami. Cała reszta wydatków, opieki oraz rozwiązywania problemów wychowawczych z dziećmi została na głowie matki.
Dziecko zaczęło studiować, ale przerwało naukę. Zamierza w październiku wrócić na studia. Dwa tygodnie temu podjęło pracę-na razie nie wiadomo czy w tej pracy zostanie, nie dostało jeszcze nawet pierwszej pensji a ojciec (ktoś znajomy z rodziny mu wygadał bo ojciec sam sprawami dzieci się nie interesuje), nagle zadzwonił do dziecka z nim "pogadać" a potem do matki żeby jej oświadczyć, że nie chce płacić już na dziecko alimentów.
Powiedzcie jak to się ma prawnie, formalnie, moralnie , itd...