wolny_czytelnik
13.08.12, 19:59
po rozwodzie i pierwszy niewypał. Dziewczyna całkiem ładna; chociaż nieco dziwacznie ubrana, podróżniczka, trochę młodsza ode mnie. Mówiła, mówiła, mówiła....parę razy chciałem wtrącić coś do rozmowy, ale nie dała mi szans. Każde zdanie zaczynała od "ja" i każde kończyła z absolutnym przekonaniem o swojej słuszności. Ona nie rozmawiała, ona wygłaszała.
W tym czasie czekałem na moment, żeby się elegancko ewakuować.
Reasumując: alba za stary już jestem na jakieś randki, kawy i inne pierdoły. Albo to nie była ta dziewczyna.