Jeżeli już było to przepraszam
Kup kwiaty kochance męża (czy też wódkę kochankowi żony, coby panowie nie czuli się pominięci)
Co prawda uważam, że pewne zasady moralne się ma bądź nie... ale zgadzam się z autorką, że zdrada jest symptomem choroby związku i tak naprawdę dotyczy obu stron (poza jakimś seksocholikami czy totalnie niedojrzałymi jednostkami). Ale końcowe sprowadzenie wszystkiego do tego, że "nie było seksu" jest moim zbytnim uproszczeniem. Ja tam lubię seks ale sam seks na ogół nie wystarczy...