Dodaj do ulubionych

mam znajomą

04.10.12, 07:37
Proszę o opinię osoby które przez to przeszły , jakie działania powinno się rozpocząć, co powinna zrobić i jak to się ma w praktyce.
Znajoma nie mieszka od kilku lat z mężem , mają razem dziecko. Nie mają rozwodu , straszy ją że jej nie da ze nie zapłaci alimentów bo nie ma stałych dochodów (ma rodziców). Daje na dziecko od czasu do czasu jakieś papierki, od czasu do czasu odwiedzi dziecko ale to wygląda na formalność niż na chęć spędzenia czasu z małą. Ona po załamaniu nerwowym ciągłe kłótnie i awantury zrobiły swoje, dziecko przecierpiało swoje, zamykało się w pokoju waliło głową w ścianę itd , przykra sprawa. Jak jej pomóc ?
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: mam znajomą 04.10.12, 08:13
      znajoma powinna nauczyć się żyć bez partnera i odizolowac dziecko od ojca skro ma tak zły wpły na dziecko, walenie głowa w scianę jest absolutnie nie do przyjęcia.
      Niech w koncu uwierzy ,że zycie bez faceta jest naprawdę w pewnych sytuacjach wybawieniem i nie nad czym płakać. Skoro nie płaci a ma rodziców niech wystąpi o alimenty od dziadków-uwierz ,że to bardzo Pana zmobilizuje kiedy komornik zajmie rodzicom emeryturę.Osobiście znam 2 takie przykłady gdzie skorzystano z moej rady i o dziwo natychmiast znalazły się pieniądze nadzieci.
      Niestety skoro nie umieli wychowac syna i nauczyć odpowiedzialności a do tego zapewne go kryją i przyklaskują jego dziłaniom niech teraz ponosza konsekwencje- składaj wniosek do sadu o alimenty od dziadków.
    • zegnaj_kotku Re: mam znajomą 04.10.12, 08:15
      dreemcatcher napisał:

      > Daje na dziecko od czasu do czasu jakieś papierki, od czasu do
      > czasu odwiedzi dziecko ale to wygląda na formalność niż na chęć spędzenia czas
      > u z małą. Ona po załamaniu nerwowym ciągłe kłótnie i awantury zrobiły swoje, dz
      > iecko przecierpiało swoje, zamykało się w pokoju waliło głową w ścianę itd , pr
      > zykra sprawa. Jak jej pomóc ?

      Wiesz może przekaż jej swoją wcześniejszą "filozofie":
      dreemcatcher napisał:

      > a jeśli widywanie dziecka rzdko to taka obrona przed brakiem mozliwości przebyw
      > ania z nim na co dzień , takie wyrzucenei ze świadomości że sie ma dziecko dla
      > lepszego samopoczucia i spokoju?

      ... nie mogłam się oprzeć.
      Natomiast twojej znajomej i jej dziecku bardzo współczuje.
      • dreemcatcher Re: mam znajomą 04.10.12, 09:16
        ale co wnosisz do tematu frustratko?
        • anbale Re: mam znajomą 04.10.12, 09:37
          A ty nie potrafisz rozmawiać inaczej, tylko z inwektywami? Może jakaś celna riposta, może jakieś argumenty...? Nie da rady?
          Zaraz się pewnie dowiem, że przemawia przeze mnie Nienawiść smile
          • dreemcatcher Re: mam znajomą 04.10.12, 09:39
            ale co wniosła poprzedniczka? znowu kobieca solidarność? skoro wiesz lepiej.....
            • anbale Re: mam znajomą 04.10.12, 09:56
              dreemcatcher napisał:

              > ale co wniosła poprzedniczka? znowu kobieca solidarność? skoro wiesz lepiej....
              > .
              Po prostu w jednym wątku nie dasz sobie w żaden sposób powiedzieć, że porzucenie dziecka dla własnego dobrego samopoczucia to coś dla niego krzywdzącego, a w drugim wątku rwiesz szaty nad złym losem innego dziecka. Jakaś fałszywa nuta tu zabrzmiała.
              Ale nie ma zamiaru z Tobą rozmawiać, bo nie odpowiada mi taki napastliwy styl rozmowy, więc nie musisz odpowiadać smile
              • dreemcatcher Re: mam znajomą 04.10.12, 10:12
                nie tego dotyczy wątek , nie troluj zaśmiecasz forum.
        • zegnaj_kotku Re: mam znajomą 04.10.12, 10:18
          Mniej więcej to samo co Ty w tamtym...
          Zeszłam do Twojego poziomu retoryki, masz racje to jest cecha frustratów.
          Ale niektórzy na ten poziom schodzą by coś pokazać a inni na nim mieszkają.
          • dreemcatcher Re: mam znajomą 05.10.12, 08:27
            żegnaj kotku ... nic nie wnosisz to tematu
    • moniapoz Re: mam znajomą 04.10.12, 08:22
      wiesz co? nie rozumiem jednego. jeżeli oni już razem nie mieszkają, on w zasadzie nie płaci na dziecko (tylko od czasu do czasu, jak ma widzimisie) to czego w zasadzie obawia się matka ? Chyba, że mają jakoś szczególnie skomplikowaną sytuację finansowo-kredytową...

      po rozwodzie niewiele się zmieni na gorsze, ona i tak jest sama ze wszystkim już teraz, sama mieszka, sama wychowuje dziecko - może zmieni się tylko to, że dostanie alimenty (czy to od ojca czy od dziadków) i odzyska spokój, bo uporządkuje swoje życie.
      wiem, że wysyłanie na terapię jest obecnie mocno nadużywane, ale może matka powinna pomyśleć o takiej dla siebie, bo jeżeli po tym co przeszła nie chce rozwodu i się go boi to wygląda to tak jakby była współuzależnioną od męża.


      pomijając już postawę matki której strachu przed rozwodem nie do końca rozumiem, to zawsze zastanawia mnie co trzyma takich facetów w takich "fikcyjnych" małżeństwach.
      nie mieszka z żoną, nie interesuje się dzieckiem, ale rozwodu nie chce.....

      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • krawcowa03 Re: mam znajomą 04.10.12, 09:00
        Może potrzeba większego prestiżu w społeczeństwie. Bo jednak facet który POSIADA też żonę ( choć wcale nie jest dla niej mężem) jest lepiej spostrzegany niż kawaler lub rozwodnik.
        • izak28 Re: mam znajomą 04.10.12, 09:10
          Facet swoje groźby, że nie da rozwodu, może sobie wsadzić. Jak nie żyją razem kilka lat sąd nie powinien mieć wątpliwości.
          • dreemcatcher Re: mam znajomą 04.10.12, 09:18
            ja to rozumiem , a czy i w jakim czasie może otrzymać alimenty mimo że nie mieszkają już od dawna razem natomiast są w formalnym związku małżenskim ?
            • moniapoz Re: mam znajomą 04.10.12, 09:37
              nawet będąc formalnie w małżeństwie można wystąpić o zaspokojenie potrzeb rodziny (nie alimenty tylko właśnie zabezpieczenie potrzeb). składa się odpowiedni wniosek w sądzie i tyle.

              ------
              Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
              Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
              • dreemcatcher Re: mam znajomą 05.10.12, 08:30
                a jak jest w rzeczywistości z pieniedzmi, czy nei jest tak ze facet wplaci symboliczną złotówkę i już ma spokój czy będzie ścigany za nieuiszczenie opłaty w całosci?
                Gdzieś kiedyś czytałem że taka luka w przepisach jest .
                • altz Re: mam znajomą 06.10.12, 21:06
                  dreemcatcher napisał:

                  > a jak jest w rzeczywistości z pieniedzmi, czy nei jest tak ze facet wplaci symb
                  > oliczną złotówkę i już ma spokój czy będzie ścigany za nieuiszczenie opłaty w
                  > całosci?
                  > Gdzieś kiedyś czytałem że taka luka w przepisach jest .

                  Symboliczną to nie, ale jeśli zapłaci kilkadziesiąt złotych, to siedzieć nie będzie. Słuszne to jest, bo utrzymanie więźnia kosztuje grube pieniądze.
                  Ścigany jednak będzie i dług będzie mu rósł. Nie ma żadnej luki, jest tylko niemoc i niechęć do ścigania i wyjaśniania sprawy. Zresztą, ja się nawet nie dziwię, że niektórzy panowie kombinują. Jak się Urząd Skarbowy uweźmie razem z byłą małżonką, to potrafią zostawić facetowi dwadzieścia kilka procent z pensji brutto. smile
    • kobieta306 Re: mam znajomą 04.10.12, 09:35
      przykład, gdy zwlekanie w formalnym zalatwieniu spraw, odbija się po latach czkawką.
      Merytoryczne podejście do tematu, wyroki sądowe, ustalone alimenty, podział majątku - wszystko nalezy pozałatwiać w stosownej kolejności.
    • malgolkab Re: mam znajomą 04.10.12, 10:44
      Rozwodu nie daje mąż, tylko sąd. Spytaj znajomej czemu przez tyle lat nie złożyła pozwu? Pasuje jej mieć męża na papierku i odpowiadać np. za jego ewentualne długi?
      Rozwód, przy tak długim okresie życia osobno, dostaną od ręki.
      Nie mając rozwodu może składać o zabezpieczenie potrzeb rodziny (zamiast alimentów).
    • garibaldia Re: mam znajomą 04.10.12, 11:20
      Jakaś patologia.
      Znajoma powinna złożyć pozew o rozwód i o alimenty na dzieci,
      odpępowić się emocjonalnie od pana (psycholog jak sama nie daje rady)
      i żyć długo i szczęśliwie
      zapewniając wreszcie dziecku normalny dom a nie patologię emocji
    • fotm Re: mam znajomą 04.10.12, 12:12
      Przede wszystkim jak najszybciej uporządkować sprawy rozwodowe i alimenty.
      To, że niby nie ma dochodów nie znaczy, że nie ma możliwości zarobkowych albo konta. Biorąc pod uwagę wielkość szarej strefy w Polsce 3/4 rodziców nie płaciłoby alimentów albo śmieszne kwoty.
      Podziwiam kobietę, że potrafi trwać w takim nie wiadomo czym. Ja największy spokój odzyskałam jak już wszystko było formalnie załatwione, mój ex zresztą też.
    • altz Re: mam znajomą 05.10.12, 12:15
      Ciężka sprawa i trudna. Według mnie, powinno się zająć w pierwszej kolejności dzieckiem, a widzę, że na tym forum najczęstsze porady są takie, żeby matka żyła spokojnie i nie miała problemów, a dziecko jest tradycyjnie na końcu.
      Podstawowa sprawa, to pomoc dziecku i rozmowa z nim, żeby wyjaśnić przyczyny takiego zachowania. Jeśli to jest tylko sprawa, że nie wytrzymuje presji i awantur, to izolacja od rodzica/rodziców, jeśli jest to konieczne. Dziecko może nie powiedzieć od razu o powodach, bo z reguły uczestniczy w grze i nie mówi prawdy, wstydzi się, boi, troszczy o rodziców.
      Sprawa alimentów jest do załatwienia, chociaż może się to przeciągać.
    • triss_merigold6 Re: mam znajomą 06.10.12, 22:18
      Rozwód daje sąd, a nie pan, który od kilku lat nie mieszka z żoną.
      Pani powinna złożyć pozew o rozwód, o zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem i ustalenie stałego miejsca zamieszkania dziecka przy niej, oraz o zabezpieczenie alimentacyjne do czasu rozwodu.
      Pan może sobie grozić, że jej nie da alimentów. D Da, a o wysokości orzeknie sąd na podstawie możliwości zarobkowych pozwanego.
      Jak jej pomóc? Wskazać to forum.
      • mola1971 Re: mam znajomą 06.10.12, 22:45
        triss_merigold6 napisała:
        > Jak jej pomóc? Wskazać to forum.

        I to jest najlepsza rada smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka