blueberries37
07.10.12, 16:26
Jestem mezatka od 4 lat, obok spi 3 m-czna coreczka. Moje odczucia to nie depresja poporodowa- chyba.
Oddalamy sie od siebie od 2 lat, wlasciwie od poczatku kuleje. On ma napady zlego nastroju, bez powodu, albo z powodow tylko sobie znanych, obrazalski, o pierdoly, potrafi nie rozmawiac ze mna dniami. Na moje pytanie co sie dzieje zbywa mnie ze wszystko OK, nie patrzac w oczy. Kiedy jest zly, rozrzuca swoje rzeczy po domu, ie szanuje mojej pracy, sprzatania. Zreszta zawsze uwazal ze za malo sprzatam. Wynajelam pania do pomocy.
Wszystkie decyzje male i duze podejmuje sam, dowiaduje sie po fakcie. Moje proby protestu wywoluja u niego niezadowolenie i oskarzenia mnie "ze jestem negatywnie nastawiona".
Boje sie go- nie w taki sposob ze mnie uderzy czy cos takiego; ale ze wywolam jego niezadowolenie i dlatego tematow nie podejmuje.
Zyjemy razem ale osobno. Sa dobre momenty. Wtedy potrafimy sie razem smiac, jest czulosc i zrozumienie.
Tylko ze ja nigdy nie wiem kiedy przyjdzie mu zly nastroj.Jakby ktos wajche przestawil.
Wczoraj obrazil sie o to ze bez jego zgody wyrzucilam kwiatka( takie podsychajace brzydactwo, zajmujace miejsce).
Nie ma przytulan, intymnie kuleje. Ja nie mam ochoty, jestem zmeczona przy dziecku, poza tym jego zachowanie rani mnie.
Wypomina mi a to ze nie dolozylam sie do kupna domu, a to ze nie gotuje ( on to lubi i ustalalismy ze on bedzie to robil, nie mial nic przeciwko). Pracowalam, przynosilam przyzwoite pieniadze, ile moglam sprzatalam. I tak nie byl zadowolony.
Nie lubi mojej rodziny, znajomych.
Od 2 lat lapie sie w myslach, ze on i ja to blad, trzeba sie rozstac. Ale... ciagle sie tli jakies uczucie, wspomnienia kiedy bylo dobrze, chcialam miec dziecko.
Kiedy zaszlam w ciaze, po jakiejs klotni on zlozyl wniosek o rozwod, nie wazne ze bylam w ciazy, powiedzial zebym usunela. Dzis tych slow sie wypiera, a ja pamietam. Wniosek wycofal. A ja zwatpilam wtedy w niego i w nasze malzenstwo.
Budze sie w nocy i nie wiem co robic. Stracilam radosc zycia. Ale jest male dziecko