kasper254
22.02.13, 14:27
Jak mówił jeden z poetów, życie człowieka przez tysiące było "samotne, biedne, zwierzęce i krótkie". Trudno dzisiaj tak o nim powiedzieć. No, właśnie. To jak on obywał się bez psychologów, psychoterapii, zajęć indywdualnych grupowych? Czemu zamiast kapłana w ciągłych wojnach nie towarzyszył mu biegły w badaniu psyche?
Może jej nie miał?
Nawet tutaj, na tym forum, psychog przewija się jak duch, co najmniej tak czesto, jak pieniądz.
Co o tym sądzicie?