Dodaj do ulubionych

niedokończone wątki

15.03.13, 10:41
Dlaczego ludzie zakladają wątki na forum z informacją, że napiszą później jak dana sprawa się zakończyła i temat urywa się bez wyjaśnienia? uncertain
Dla mnie jest to objaw, no właśnie, lepiej nie napiszę czego ..
Oczywiście może być tak, że w międzyczasie delikwent wpadł pod tramwaj albo pies zjadł kabel od komputera.
Obserwuj wątek
    • altz Re: niedokończone wątki 15.03.13, 10:52
      Annuszka rozlała olej i już nic się nie poradzi.
      Jakie otwierają się szerokie horyzonty... Można sobie dośpiewać, co komu miłe.
      Myślę, że panie kupiły los i wygrały 20 milionów, teraz razem zwiedzają świat i nie w głowie im zaglądać na forum.
      Czemu razem? Nic tak nie łączy, jak wspólny facet. wink
    • nowel1 Re: niedokończone wątki 15.03.13, 12:04
      Inna możliwość jest taka, że człowiek zakładający wątek jest zdołowany albo zrozpaczony i nie chce mu się nic dodawać do wątku, w którym od kilkudziesięciu postów mamy świetną zabawę z tego, co u niego (hipotetycznie) się dzieje sad
      • yoma Re: niedokończone wątki 15.03.13, 13:56
        Sugerujesz, że urażamy autorkę tamtego wątku robiąc sobie śmichy chichy?

        Cóż, śmichy chichy są przyjacielskie i niezłośliwe i wynikają z zainteresowania autorką, która znaku życia nie daje. Ale jeśli faktycznie Worek poczuł się urażony, to uroczyście przepraszam Worek, bo naprawdę nie było to moją intencją. Wybacz i wróć smile
        • blue_ania37 Re: niedokończone wątki 15.03.13, 14:03
          Zdaję sobie sprawę, że każdy jest inny.
          Ale myślę, że umarłabym ze śmiechu gdyby wątek który założyłam ma nową twarzsmile
          Pomogło by mnie na uporanie się przynajmniej z początkową traumą po zdradzie.
          Ale jeśli autorka się poczuła z tym źle, to podobnie jak Yoma bardzo przepraszam.
          A
          Co zrobić, żeby facet oszalał w łóżku? Zabrać mu pilota od telewizora.
        • nowel1 Re: niedokończone wątki 15.03.13, 14:04
          yoma napisała:

          > Sugerujesz, że urażamy autorkę tamtego wątku robiąc sobie śmichy chichy?
          >

          Nie wiem Yoma czy tak jest, mam nadzieję, że nie, ale taką opcję też chyba trzeba wziąć pod uwagę.
          Gdyby to był mój wątek - rozbawiłyby mnie Wasze śmichy, ale ja jestem pozbierana już od bardzo dawna. Ona raczej nie.
          • yoma Re: niedokończone wątki 15.03.13, 14:18
            No cóż, jeśli faktycznie tak jest, to mogę tylko przeprosić i poprosić Worek, żeby spojrzała na śmichy z dystansem. smile
            • lampka_witoszowska Re: niedokończone wątki 16.03.13, 07:38
              znaczy się, kopać "dla dodania sił" do podniesienia się z rozpaczy, bo płacz i użalanie się są złe - to tak, kopmy, nie ma klepania po ramieniu

              ale śmichy chichy - nie

              to musi co być jakaś bardziej skomplikowana filozofia (ja ją nazywam dla uproszczenia hipokryzją)
              • nowel1 Re: niedokończone wątki 16.03.13, 23:04
                lampka_witoszowska napisała:

                > znaczy się, kopać "dla dodania sił" do podniesienia się z rozpaczy, bo płacz i
                > użalanie się są złe - to tak, kopmy, nie ma klepania po ramieniu
                >
                > ale śmichy chichy - nie
                >
                > to musi co być jakaś bardziej skomplikowana filozofia (ja ją nazywam dla uprosz
                > czenia hipokryzją)
                >

                Ten wywód był do mnie?
                • lampka_witoszowska Re: niedokończone wątki 17.03.13, 08:12
                  nie zauważyłam wywodu, to raz

                  dwa, patrzaj na drzewko, to ułatwia życie

                  trzy, jeśli jednak podpinasz się pod krytykowane podejście, to i owszem, bierz do siebie, wedle życzenia

                  ale wywodu to ja nadal nei widzę, więc zamiast się unosić może lepiej podumać nad swoim podejściem - świat rzadko jest posłuszny (nawet, jeśli pokrzyczysz na świat, że nieposłuszeństwo jest manipulowaniem wink )

                  i jeszcze jedno - póki nie masz w sobie odrobiny umiejętności wysłuchania drugiej strony, nie ma rozmowy
                  • nowel1 Re: niedokończone wątki 17.03.13, 08:29
                    A wystarczyłoby "tak" albo "nie"...
                    • lampka_witoszowska Re: niedokończone wątki 17.03.13, 10:58
                      przywykłam pisać jak ja chcę, a nie zgodnie z oczekiwaniami... można się z tym pogodzić, naprawdę wink

                      wrócę, jak mi Młoda wyzdrowieje, na razie za dużo mnie kosztuje strachu życie realne, trzymajcie się w zdrowiu
                      • nowel1 Re: niedokończone wątki 18.03.13, 07:55
                        Współczuję choroby dziecka.
        • zmeczona100 Re: niedokończone wątki 15.03.13, 22:21
          yoma napisała:

          Ale jeśli faktycznie Worek poczuł się ura
          > żony, to uroczyście przepraszam Worek, bo naprawdę nie było to moją intencją.

          Ej, no. Jaja sobie teraz robisz, tak?

          Gdybyśmy się śmieli z Worka- to co innego. A my tylko i wyłącznie śmiejemy się z kontekstu sytuacyjnego. Ale nie, mamy zakładać najgorszy scenariusz, byleby tylko nie ujawnić, że mimo wszystko (po przejściach i w trakcie) poczucie humoru nas nie opuszcza. No absurd jakiś. Sorry, ale mam alergię na takie nadwrażliwe, przewrażliwione osoby, które uzurpują sobie prawo do decydowania o tym, co przystoi, a co nie w aspekcie dobrej zabawy w tym miejscu i czasie. Można się poczuć jak uczniak przywołany do porządku. Normalnie jedna z cech mainpulanctwa i przemocy.

          Tak mi się też skojarzyło z pewnym rodzajem zaburzeń emocjonalnych- osoby nie są w stanie znieść tego, że innym może być lepiej, do śmiechu, że w ogóle mają czelność cieszyć się, gdy im do śmiechu wcale nie jest.

          Yoma, ale to nie o Tobie big_grin
          • lampka_witoszowska Re: niedokończone wątki 16.03.13, 07:40
            chcesz powiedzieć, że jest zwyczajne wytłumaczenie, dlaczego czepiam się niektórych osób na forum, bo dulszczyzna wyłazi w co drugim słowie, a inne bronię do upadu? wink
          • yoma Re: niedokończone wątki 16.03.13, 13:39
            Wiem smile

            Ale czekaj czekaj, bo to ciekawe. Jeśli ja teraz przepraszam, to nie z poczucia winy, bo nie uważam, żeby tu w ogóle była jakakolwiek wina. Dopuszczam myśl, że się komuś w złym stanie emocjonalnym mogło zrobić przykro, i za to przepraszam. Czyli de facto przepraszam kogoś za jego zły stan emocjonalny, na którego zaistnienie przed śmiechochichami nie miałam żadnego wpływu. Czyli w zasadzie bez sensu takie przeprosiny.

            A z drugiej strony mam jednak poczucie, że słowo "przepraszam" nie zaszkodzi (i to ja, tępiąca bezlitośnie rozmaite księżniczki na grochu), no to jak to tak?
          • nowel1 Re: niedokończone wątki 16.03.13, 23:18

            zmeczona100 napisała:


            > Ej, no. Jaja sobie teraz robisz, tak?
            >
            > Gdybyśmy się śmieli z Worka- to co innego. A my tylko i wyłącznie śmiejemy się
            > z kontekstu sytuacyjnego. Ale nie, mamy zakładać najgorszy scenariusz, byleby t
            > ylko nie ujawnić, że mimo wszystko (po przejściach i w trakcie) poczucie humoru
            > nas nie opuszcza. No absurd jakiś. Sorry, ale mam alergię na takie nadwrażliwe
            > , przewrażliwione osoby, które uzurpują sobie prawo do decydowania o tym, co pr
            > zystoi, a co nie w aspekcie dobrej zabawy w tym miejscu i czasie.

            Decydować? Nie; jak mogłabym za kogoś decydować, co go bawi i jak to wyraża? Natomiast przekazać swoje wątpliwości - owszem.

            Można się poc
            > zuć jak uczniak przywołany do porządku. Normalnie jedna z cech mainpulanctwa i
            > przemocy.

            smile Mocne. Jak to mówią : "Głodnemu chleb na myśli".

            >
            > Tak mi się też skojarzyło z pewnym rodzajem zaburzeń emocjonalnych- osoby nie s
            > ą w stanie znieść tego, że innym może być lepiej, do śmiechu, że w ogóle mają c
            > zelność cieszyć się, gdy im do śmiechu wcale nie jest.

            Skojarzenia dobra rzecz. Wyobraźnia także.

            Mam wrażenie, że co najmniej 2 osoby w tym wątku uważają, że najlepszą formą obrony jest atak. Ale skad to poczucie bycia atakowanym? Bo wyraziłam wątpliwość? Pewnie jednak trafiłam w jakieś poczucie niepewności... Bo oczywiście można się świetnie bawić na czyimś pogrzebie, jeśli własną żałobę skończyło się kilka lat wcześniej; ale moze jednak jest to odrobinę.... nie halo?
            Hiperbola zamierzona; to tak informacyjnie.
      • anto_nika Re: niedokończone wątki 17.03.13, 21:33
        pozwólcie, że i ja coś napiszę w tym wątku i pod tą odpowiedzią.
        Niestety jest tak, że "starzy" uczestnicy tego forum tworzą swego rodzaju klub wzajemnej adoracji, tudzież grono znajomych, które niechętnie wpuszcza nowych. Takie odnoszę wrażenie.
        I to nie jest zarzut. To raczej moja obserwacja i odczucie.
        Temat rozwodu jest trudny, w moim życiu np to najgorsze co przeżyłam (przeżywam nadal), a wy oceniacie bardzo ostro i bezlitośnie. Serio potraficie dokopać leżącemu - nie wiem czy świdomie, ale jednak często to widzę tutaj.
        Znam to forum od dłuższego czasu - często czytałam, jak widzicie nieczęsto się udzielam. Nie dlatego, że nie mam nic do napisania - po prostu jak sobie pomyślę, że się powywnętrzam a wy wylejecie na mnie wiadro śmichów chichów conajmniej - nie wykazując choćby krztyny empatii i zrozumienia - nie ma się co oszukiwać - często piszący tutaj potrzebują poklepania po pleckach i wirtualnego przytulania - to mi się odechciewa.
        Moje osobiste wrażenie po miesiącu od zalogowania: nie ma tu miejsca na szczerość i odmienne zdanie - jest towarzystwo wzajemnej adoracji i brak możliwości pełnego wejścia nowych osób będacych na początku drogi rozwodowej. Nie witacie "chlebem i solą", a raczej
        (szukam dobrego określenia) "obcięciem" od stóp do głów i szeptami między sobą - to moja próba ubrania w słowa tego co czujęwink
        Nie tworzycie wątku typowo prawnego z poradami "sądowymi", nie jesteście też forum typowo psychologicznym pomocnym w okresie rozwodu. Wydawałoby się, ze powinno tu być po prostu "ludzko". Chyba nie jest jednak.
        Teoretycznie powiniście być otwarci, ale serio... trudno tutaj znaleźć sobie swój kącik i wsparcie bez kpin. Może jestem przewrażliwiona, ale cóż... rozwód dla niektórych jest końcem świata.

        Pozdrawiam, A.

        Teraz możecie, tak jak często to robicie, wykpić i poszydzić.
        • nowel1 Re: niedokończone wątki 17.03.13, 21:44
          Anto-nika: bywa ludzko, częściej niż Ci się wydaje. Wielu ludzi uzyskuje tu bardzo sensowne porady. Nie zniechęcaj się proszę.
          Grupa robiąca kpiny nie jest w przewadze, mimo że że pewnie na pierwszy rzut oka najbardziej widoczna.
        • mola1971 Re: niedokończone wątki 17.03.13, 22:23
          Antoniko, prawie cztery lata temu, gdy pierwszy raz weszłam na to forum, odniosłam podobne wrażenie do Twojego. Jednak to było tylko wrażenie. Wbrew pozorom jest tu bardzo dużo naprawdę mądrych, doświadczonych i chętnych do pomocy ludzi. I to nie jest tak, że jest tu grono znajomych, każdy kiedyś tu się pojawił po raz pierwszy.
          Jednak by się tu odnaleźć trzeba pisać, dać się poznać, czasem kubeł zimnej wody dostać, bywa również, że pomyj. Bo i tak się zdarza.
          Nie zniechęcaj się, po prostu zacznij pisać.

          Co do tego, że dla niektórych rozwód jest końcem świata... Chyba dla większości piszących tu ludzi był. Jednak czas robi swoje, okazuje się, że jest życie po końcu świata smile W dodatku bywa, że to życie jest duuuuuuuuuużo lepsze niż w nieudanym małżeństwie.
        • mayenna Re: niedokończone wątki 18.03.13, 08:26
          Antoninka, moim zdaniem nie zmienisz forum jesli nie zaczniesz pisać .Nie musisz o sobie, ale spróbuj naprawiać to co inni wg ciebie niszczą, czy nie dają.
          Jesteśmy różni, różnie piszemy. Są osoby, które wpadają na forum gdy maja dola i ulewają żale, są tacy co koniecznie muszą dokopać innej osobie by poczuć się lepiej. Forum to ludzie a jest to jednak dość przypadkowe kto tui trafia. Dlatego nie oczekuj jednomyślności, delikatności od wszystkich. Możesz za to wnieść coś od siebie.

          Antoninka, jak ktoś tu napisze, nawet z najgłupszym, najbłahszym problemem to zawsze chociaz jedna osoba go zrozumie, choćby inni wyśmiali, czy wylali te pomyje.
          Mnie troche przeszkadza, że czyta mnóstwo osób, chętnie napiszą coś krytycznego o innych, o nas, ale sami nie pokażą jak pisać, jak doradzać, jak postemplować.


          • mayenna Re: niedokończone wątki 18.03.13, 08:27
            *postępować - coś mi się źle kliknęłosmile
        • xciekawax Re: niedokończone wątki 18.03.13, 15:59
          zgadzam sie z Toba w 100%. Moderatorzy nie sprawdzaja sie tutaj.
    • anbale Re: niedokończone wątki 15.03.13, 13:27
      Czasem miewam wrażenie, że niektóre wątki na forach GW zakładają specjalnie wynajęci do tego ludzie albo jakieś spamboty, bo pojawiają się niesamowite historie, z mrożącymi krew w żyłach detalami- dyskutanci produkują się setkami postów przez wiele dni, no a założyciel wątku znika jak kamfora, nie dając najmniejszego znaku życia smile więc chyba tak naprawdę nie istnieje...
      Rozmawiam czasem na forach na innych portalach- i tam niezwykle rzadko się zdarza, żeby ktoś zgłosił się z problemem, po czym wyparował...
    • natka-2003 Re: niedokończone wątki 15.03.13, 21:49
      co prawda nie zakładałam ostatnio żadnego wątku ale pies (3 m-ce) przegryzł właśnie kabel od lampy, a teraz przymierza się do komputera/ładowarki/drukarki i jeszcze innych nieokreślonych kabli sad
      więc jak założę jakiś wątek i zamilknę....
      • lampka_witoszowska Re: niedokończone wątki 16.03.13, 07:44
        Natka, cierpliwości, nawet najbardziej szalone psy wyrastają z tego -
        a człowiek decyduje się na psiaka zwykle po to, by psiak robił różne fajne rzeczy wink
        pojęcie fajności czasem ustala pies smile
      • yoma Re: niedokończone wątki 16.03.13, 13:40
        Zainwestuj w osłony na kable. niedrogie toto, a warto...
        • mola1971 Re: niedokończone wątki 16.03.13, 13:58
          Yoma, a jak takie ustrojstwo, znaczy te osłony, wygląda?
          Mogłabyś jakiegoś linka podrzucić?
          U mnie koty namiętnie i do upojenia przegryzają kable. Gustują głównie w tych od ładowarek do telefonów, ale zasilaczem od laptopa też nie gardzą uncertain Już raz mi chłopaki z IT nowy kupowali, o drugi nie ośmielę się poprosić.
          • yoma Re: niedokończone wątki 16.03.13, 14:24
            Hm... to jest taka długa, giętka rurka, rozcięta z jednej strony i samozwijalna wzdłuż, tak że można zmieścić dużo kabli, a można i jeden. Poszukam jakiegoś obrazka.
            • yoma Re: niedokończone wątki 16.03.13, 14:26
              Na przykład otake

              tinyurl.com/bw65j7n
              • yoma Re: niedokończone wątki 16.03.13, 14:27
                Ups, przepraszam, źle
                • yoma Re: niedokończone wątki 16.03.13, 14:27
                  tinyurl.com/bw65j7n
                  take. Odwieczna walka Słowianina z techniką... wink
                  • yoma Re: niedokończone wątki 16.03.13, 14:28
                    Jeszcze źle. O co chodzi? smile
                    • mola1971 Re: niedokończone wątki 16.03.13, 14:42
                      Dobrze poszło, u mnie się fota otworzyła i już wiem o co biega smile
                      Dzięki Ci, dobra kobieto! Zanabendem drogą kupna to cudo i skończy się w chałupie kotokracja wink
                      • yoma Re: niedokończone wątki 16.03.13, 14:57
                        Mhm, czyli to u mnie siedzi jakieś złe i bruździ. Warto wiedzieć, dzięki.
    • bez_przekazu Re: niedokończone wątki 16.03.13, 15:45
      ale smieszne. jesli delikwentowi tramwaj rece ucial to rzeczywiscie, moze byc kiepsko z pisaniem na kompie,ale z doswiadczenia wiem,ze ludzie, ktorzy wpadaja pod tramwaj traca raczej nogi.
      jesli pies zjada kable to kupuje sie nowe. chocizc z doswiadczenia wiem,ze psy nie zjadaja kabli , tylko szczury domowe.

      kobieta306 napisała:

      > Dlaczego ludzie zakladają wątki na forum z informacją, że napiszą później jak d
      > ana sprawa się zakończyła i temat urywa się bez wyjaśnienia? uncertain
      > Dla mnie jest to objaw, no właśnie, lepiej nie napiszę czego ..
      > Oczywiście może być tak, że w międzyczasie delikwent wpadł pod tramwaj albo pie
      > s zjadł kabel od komputera.
      • lampka_witoszowska Re: niedokończone wątki 17.03.13, 08:16
        oj, nie - bywa, że królik pokaże psu, jak się gryzie kable, i następnego dnia kable gryzie pies

        serio smile
        • bez_przekazu Re: niedokończone wątki 17.03.13, 16:35
          to popendz krolika z domu i bedzie spokoj!
          lampka_witoszowska napisała:

          > oj, nie - bywa, że królik pokaże psu, jak się gryzie kable, i następnego dnia k
          > able gryzie pies
          >
          > serio smile
          >
          • eluthiena Re: niedokończone wątki 17.03.13, 19:58
            odpowiadając całkiem poważnie - być może wątki nie są kontynuowane bo wyczuwalny jest brak prawdziwego zainteresowania nimi?
            Głupio znowu pisać że jest kiepsko - bo odpowiedź zawsze taka sama: głupia jesteś że czujesz się kiepsko - powinnaś być najmądrzejsza, zimna jak lód w sensie bez cienia emocji i twardo przeć do przodu kierując się logiką......
            • yoma Re: niedokończone wątki 18.03.13, 14:47
              Poproszę o jeden, fizyczny, ze wskazaniem palcem przykład odpowiedzi "głupia jesteś, bo czujesz się kiepsko".
    • xciekawax Re: niedokończone wątki 18.03.13, 15:47
      Moze Twoje i Twoich kolezanek "opinie" byly tak niesmaczne i nic nie dajace ze autor zrezygnowal z kontynuacji tematu, bo po co? aby uslyszec wiecej jadu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka