„Orzekając rozwód sąd orzeka także, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia.”
Ten paragraf jest jednym z niepotrzebnych w polskim prawie absurdów. Po jego usunięciu rozwody będą miały szybszy i łagodniejszy przebieg, na czym skorzystają przede wszystkim dzieci (tak jak np. w Szwecji, gdzie nie ma orzekania o winie, a rozwód jest w zasadzie formalnością). Należy odebrać rozwodzącym się ludziom narzędzia do wzajemnej nawalanki i zmusić do kompromisu.
Poza tym to kolejny relikt patriarchatu. Intencja ustawodawców była tu mniej więcej taka: Jeśli jesteś zasłużoną, przykładną żoną, to pracujący mąż będzie cię finansować nawet w przypadku rozwodu.
Orzekanie o winie jest anachronizmem do wywalenia (oczywiście prawo nie działa wstecz, więc nie będzie to dotyczyło w żaden sposób osób, które rozwód z winy małżonka już sobie „wywalczyły”

.