Dodaj do ulubionych

Odrobinę statystyki

03.12.13, 09:34
*) Okazuje się, że są rejony w kraju, gdzie ponad 40% dzieci urodziło się w niezarejestrowanych związkach.

*) 21% dzieci w Polsce wychowuje się w niepełnej rodzinie.

Szczerze mówiąc, myślałem, że takich niepełnych rodzin jest dużo więcej, jestem zaskoczony, że to jest tylko co piąte dziecko, gdy się policzy w klasie dziecka takie sytuacje.

*) 37% dzieci wychowuje się w rodzinach, gdzie alkohol jest na porządku dziennym, a u połowy z nich stanowi wielki problem i stały stres.

To mnie więcej się zgadza ze statystykami europejskimi, gdzie 14% mężczyzn nadużywa alkoholu i 4% kobiet.

*) 34% nastolatków doznało przemocy ze strony dorosłych
Obserwuj wątek
    • tricolour Niepełna rodzina rzeczą umowną... 03.12.13, 10:30
      ... konkubinat jest rodziną pełną gdy jest potrzeba o nim mówić, a gdy potrzeba dziecko do przedszkola, to wtedy matka-bidulka jest samotnie wychowująca.
      • altz Re: Niepełna rodzina rzeczą umowną... 03.12.13, 11:11
        tricolour napisał:
        > ... konkubinat jest rodziną pełną gdy jest potrzeba o nim mówić, a gdy potrzeba
        > dziecko do przedszkola, to wtedy matka-bidulka jest samotnie wychowująca.

        Tutaj chodziło faktycznie o rodzinę niepełną, gdy dziecko mieszka tylko z jednym rodzicem. Niektórzy mylą rodzinę z małżeństwem, ale tutaj tak nie było.
      • lampka_witoszowska Re: Niepełna rodzina rzeczą umowną... 04.12.13, 07:56
        ale jaka matka-bidulka? a tatuś nei obowiązku zaopiekowac się dzieckiem, jak latorośl nie dostanie się do przedszkola? skoro razem decydują się być oszustami, to tauś też korzysta chyba? bo z pracy nei musi rezygnować na rzecz opieki nad dzieckiem? albo ciężko zarobionych grosików wydawać na nianię?

        czy to tylko matka oszukuje, a tatuś klęczy u jej stóp i błaga: "mów prawdę, kochanie, proszę cię, przeciez jesteśmy pełna rodziną..."?
        • tricolour Pokornie pochylam głowę... 04.12.13, 09:09
          ... i przyznaję rację: oboje są oszustami. Zafiksowałem się na forumowej koleżance, która chwaliła się jak to zmyślnie "zdobyła" miejsce w przedszkolu.
        • dreemcatcher Re: Niepełna rodzina rzeczą umowną... 04.12.13, 09:49
          pisząc "tatuś" zamiast ojciec , bo o matce napisałaś matka wnioskuję że to drwina z tego pierwszego rodzica i wykazanie że jego wina jest jest większa , no może równa ale na pewno nie mniejsza. Z czego wynika te atak na "tatusia" skoro ktoś napisał o matce?
          • lampka_witoszowska Re: Niepełna rodzina rzeczą umowną... 04.12.13, 09:56
            o, matko, masz rację big_grin zdecydowanie powinnam się pilnować i nie sugerować big_grin

            mają równą winę i matka, i ojciec ("matka, ojciec" - w kolejności nie alfabetycznej, to z szacunku najpierw wymieniam kobietę, potem mężczyznę tongue_out ) i jak Tri doprecyzował, oboje sa po równo oszustami smile
            pomogło, mam nadzieję? smile

            ps. nadal jestem przeciwna równe,mu traktowaniu obojga rodziców, bo kazde ma inną rolę i inny wpływ, i inny kontakt z dzieckiem, więc tu możesz się spokojnie czepić - jakem lampka, co najlepszy kontakt miała z ojczymem, nie z mamusią, i nei z tatusiem. A do ojczyma mówiłam "tatusiu", zawsze. Takoż do biologicznego ojca. Zaś do matki - mamusiu...
            • lampka_witoszowska Re: o, cholera 04.12.13, 09:58
              przepraszam, że napisałam do Ciebie "o, matko"
              powinno być "o, cholera" albo "o, ojcze"

              ale nei o to mi chodzi, że ojciec to cholera, tylko, że jestes pewnie mężczyzną, a chciałam zwyczajowo zakrzyknąć "o, matko". Naprawdę mam nadzieję, że rozumiesz smile
              • dreemcatcher Re: o, cholera 04.12.13, 11:06
                teraz to już do końca życia się musisz pilnować smile
                rola ojca i matki w życiu dziecka jest zupełnie dla menie również jest , natomiast w przypadku płacenia alimentów okazuje się że ojciec ma tylko prawo ale do płacenia
                • lampka_witoszowska Re: o, cholera 04.12.13, 11:14
                  proszę Cię!
                  tylko nie schodźmy z semantyki na taką przyziemność jak pieniądze - trochę wrażliwości big_grin

                  ale jak dziecko ma lepszy kontakt z ojcem, to z ojcem mieszka i płaci matka, tak? i to naturalna rzecz. Powiedziałabym, że albo wypracowujesz uczciwie dobry kontakt z dzieckiem od razu - chyba, że bliskośc dzieje się sama, bo masz dar naturalny tworzenia bliskich, fajnych więzi z każdym, albo jesteś w rodzinie i dziecko ma oboje rodziców, albo płacisz alimenty. No, nie powinno być chyba innej opcji.
                  Pomijam przedwczesne zejścia.
                  • altz Re: o, cholera 04.12.13, 14:40
                    lampka_witoszowska napisała:
                    > ale jak dziecko ma lepszy kontakt z ojcem, to z ojcem mieszka i płaci matka, ta
                    > k? i to naturalna rzecz.

                    Raczej nie, bo jak ktoś zasugerował, matka powie "raz dwa trzy, byłam pierwsza..." i zarezerwuje sobie dzieci. Tak jest w każdym razie w Polsce. Tak czy siak, facet jak ten koń z Orwella ma zacisnąć zęby i powiedzieć "w takim razie będę pracował więcej".
                  • dreemcatcher Re: o, cholera 04.12.13, 15:00
                    >ale jak dziecko ma lepszy kontakt z ojcem, to z ojcem mieszka i płaci matka, tak? i to naturalna rzecz.
                    nie tak nie jest ojciec w przypadku rozwodu nie jest brany pod uwagę , matka dostaje obligatoryjne no chyba że się zrzeknie
                    perspektywa płacenia alimentów przez matke jest nieakceptowalna również dla sądu , wiadomo ojciec wychowujący dzieci - pewnie pedofil
                    • lampka_witoszowska Re: o, cholera 04.12.13, 16:25
                      ale jakie, ze ojciec ma pracować i płacić?
                      przecież już jak dzieciątko maluśkie, tatuś (zauważcie, że wymiennie jadę - ojciec, tatuś, mamusia, matka) może powiedzieć do mamusi: "kochanie, jak chcesz wracać do pracy, to fajnie. A wiesz, ja pójdę na wychowawczy, po co dzieciątko ma się tułać po żłobach czy innych nianiach."
                      Ja miałam odwagę iść na wychowawczy, żeby dzieciątko miało mamusię w zasięgu rączek. A który z Was to zrobił?
                      Już pal licho wychowawczy - niech będzie tacierzyński.
    • amsterdamska_mgla Re: Odrobinę statystyki 03.12.13, 22:12
      Ciekawe dane. Wiele zależy od regionu kraju i wielkości miejscowości, czy masz może dostęp do takich informacji, jak to się kształtuje?
      • altz Re: Odrobinę statystyki 03.12.13, 22:57
        amsterdamska_mgla napisała:
        > Ciekawe dane. Wiele zależy od regionu kraju i wielkości miejscowości, czy masz
        > może dostęp do takich informacji, jak to się kształtuje?

        Jest coś w sieci, ale trzeba sobie samemu policzyć. Ja się przysłuchuje dyskusjom w programach, dlatego mnie to tak zaskoczyło.
        Zobacz tutaj, na stronie GUS w pliku ze spisu.
        www.stat.gov.pl/gus/5840_757_PLK_HTML.htm
        W danych ze spisu w TABLICY III (arkusz 31.) są osobno matki z dziećmi i ojcowie z dziećmi według województw. Nie znalazłem wyliczonych danych, a może źle szukałem? O te porze już mi się nie chce tego liczyć. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka